https://poranny.pl
reklama

Sala kameralna Białostockiego Teatru Lalek zyskała patrona. Od teraz nosi imię Wojciecha Szelachowskiego

Urszula Śleszyńska
Od soboty sala kameralna Białostockiego Teatru Lalek nosi imię Wojciecha Szelachowskiego. Tabliczkę odsłoniły żona (na zdjęciu) i córka artysty.
Od soboty sala kameralna Białostockiego Teatru Lalek nosi imię Wojciecha Szelachowskiego. Tabliczkę odsłoniły żona (na zdjęciu) i córka artysty. fot. Wojciech Wojtkielewicz
W sobotę, 21 marca, czyli w Światowy Dzień Lalkarstwa w Białostockim Teatrze Lalek odbyła się wyjątkowa uroczystość. Uhonorowano pamięć wybitnego reżysera, autora scenariuszy, wierszy i tekstów piosenek, którego twórczość zapisała się złotymi zgłoskami w historii BTL. Od tego dnia sala kameralna nosi imię Wojciecha Szelachowskiego.

Odsłonięcia tabliczki dokonały żona i córka artysty, który odszedł w czerwcu 2025 roku.

Dzisiaj w mieście Białystok usłyszeliśmy dwa hejnały. Jeden nasz, miejski, a potem następny - fragment piosenki autorstwa Wojciecha Szelachowskiego i Krzysztofa Dziermy z pięknym tekstem: "Bądź rozważny, kochaj teatr" - zapewnił tuż przed odsłonięciem tabliczki Jacek Malinowski, dyrektor BTL. - Za tydzień o dwunastej w czasie Międzynarodowego Dnia Teatru usłyszymy ten hymn teatralny po raz kolejny. A teraz chcielibyśmy oddać honor, symbolicznie odsłonić tabliczkę, za którą kryje się nazwa naszej sceny kameralnej. Od dzisiaj ta scena będzie nosiła imię Wojciecha Szelachowskiego. Od tej pory Wojciech będzie z nami już na stałe.

quiz

Slang młodzieżowy z magazynu Bravo. Czy rozpoznasz te słowa? Sprawdź się! QUIZ

1/12

Zaciągnąć się dymem z papierosa to...


Jesteśmy szczęśliwi, że będzie tutaj do końca świata

Odsłonięcia tabliczki dokonały żona i córka Szelachowskiego. Był to moment wzruszający zarówno dla nich, jak i dla licznie zgromadzonych ludzi teatru, który przyszli tego dnia do BTL.

Jestem niesamowicie wzruszona. To wielkie święto dla naszej rodziny - stwierdziła Małgorzata Szelachowska. - Tak jak mówiłam wcześniej, Wojtek uważał teatr za swój drugi dom i teraz, całą rodziną jesteśmy szczęśliwi, że będzie tutaj do końca świata i może jeden dzień dłużej.

Córka reżysera zacytowała fragment jego felietonu: "Nie wyrażam zgody na nazywanie jakiejś ulicy w Białymstoku moim imieniem. Natomiast może to być jakiś plac, rondo lub jakaś większa przestrzeń w Białymstoku. Póki żyję, chcę mieć na tę przestrzeń wpływ" i dodała:

Na pewno na tej scenie tata też miał wpływ. Tutaj też była jego sztuka - wspomniała Ida. - Dziękujemy za spełnienie testamentu, testamentu przestrzennego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny