S16. Ekolodzy rozpoczęli drugą Rospudę. Na razie na papierze. Nie chcą, by droga S16 biegła przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy

OPRAC.: wal
Droga dk 65 Białystok-Ełk. Drogowcy szacują, że trasa ekspresowa do Ełku powstanie do połowy 2029 roku Wojciech Wojtkielewicz/Archiwum
Kilkanaście organizacji społecznych z całej Polski złożyło w czwartek [18.02.2021] oficjalną petycję o wstrzymanie trwających aktualnie prac nad planowaną drogą ekspresową S16 przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy i domaga się przeprowadzenia brakującej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji.

Planowana droga ekspresowa S16 na przygotowywanym aktualnie do realizacji odcinku Mrągowo-Ełk-Knyszyn byłaby włączona do krajowego i europejskiego systemu sieci dróg ekspresowych i autostrad, w tym „Via Baltica” i „Via Carpatia”.

- Spowodowałoby to skumulowanie ruchu tranzytowego do państw bałtyckich przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy. To z kolei doprowadzi do znaczącego wzrostu natężenia ruchu pojazdów ciężarowych, wzrostu hałasu i zniszczenia unikatowych na skalę europejską walorów przyrodniczych przecinanych obszarów. Zdewastowany zostanie atrakcyjny krajobraz i miejsca licznie odwiedzane przez turystów, co napędza dziś lokalną ekonomię. Kosztowna budowa na podmokłych terenach czteropasmowej drogi niepotrzebnie obciąży zwielokrotnionymi kosztami kieszeń podatników - podkreślają ekolodzy.

Czytaj też: Drogowa bitwa o Białystok z drogą ekspresową w tle. O budowie trasy S16 dyskutowali parlamentarzyści i samorządowcy

S19 Białystok - Sokółka. RDOŚ nie wyda na razie decyzji środ...

Przypomnijmy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla odcinka Mrągowo-Ełk. Dla dalszego odcinka S16 w kierunku Białegostoku analizowane są warianty przecinające Biebrzański Park Narodowy pod Osowcem, i alternatywnie w okolicach Sztabina.

Ekolodzy podkreślają, że przeciwko wariantom opracowanym przez drogowców protestują mieszkańcy okolic największego polskiego parku narodowego wraz z przyrodnikami i naukowcami. Ci ostatni określili taki wariant budowy jako ekstremalnie szkodliwy dla przyrody. Internetowe apele o wstrzymanie prac na obu odcinkach i opracowanie rozwiązania alternatywnego omijającego cenne tereny, podpisało do tej pory łącznie blisko 80 tys. osób!

- Wysokie ryzyko tych inwestycji w związku z silnymi protestami społecznymi, negatywnym oddziaływaniem na obszary prawnie chronione i realnym konfliktem z instytucjami europejskimi jest dobrze znane inwestorowi. Dlatego po raz kolejny apelujemy do niego i odpowiedzialnych za rozwój infrastruktury i ochronę środowiska ministrów o przygotowanie tej inwestycji zgodnie ze sztuką projektowania inwestycji liniowych i w zgodzie z prawem ochrony przyrody. – mówi Małgorzata Górska z Fundacji Greenmind –

Uważa, że niezbędne jest przeprowadzenie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla całej inwestycji zamiast sztucznego cięcia jej na krótkie odcinki. Decyzja o wyborze przebiegu tej inwestycji liniowej powinna zapaść w oparciu o analizy społeczne, ekonomiczne, środowiskowe i transportowe wszystkich możliwych tras alternatywnych.

- Nie można mówić o jakichkolwiek standardach ochrony przyrody w Polsce jeśli pozwoli się na budowę międzynarodowego korytarza tranzytowego przez park narodowy. Jaka to ochrona dobra narodowego? Tak jak buduje się obwodnice miast, tak musi powstać obwodnica Wielkich Jezior Mazurskich i doliny Biebrzy dla ruchu ciężarowego a mieszkańcy i turyści powinni mieć dostęp do dobrej jakości dróg lokalnych. Ominięcie Biebrzańskiego Parku Narodowego jest jak najbardziej możliwe. Nasza fundacja przedstawiła taką koncepcję Generalnej Dyrekcji Dróg i nie rozumiemy dlaczego nie została ona jeszcze poddana analizom. – mówi Małgorzata Stanek z Fundacji dla Biebrzy.

Czytaj też:Białystok. GDDKiA podpisała umowy na budowę dwóch tzw. dużych obwodnic Białegostoku. To kolejne odcinki S19, które weszły w fazę realizacji

Dlatego ekolodzy zaproponowali alternatywny przebieg przebieg podlaskiego odcinka S16, będącego łącznikiem między S61 (Bia Balticą) i S19. W tym wariancie Via Carpatia prowadziłaby przez Boćki, Wysokie Maz. Zambrów, Łomżę do Ełku.

- Z naszego punktu widzenia jest raczej do wykluczenia w sposób jednoznaczny - mówił w styczniu 2021 podczas parlamentarnej debaty drogowej Wojciech Borzuchowski, dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA. - Wyklucza ona zasadność budowy S19 od Bielska do Białegostoku (jest na etapie przetargów, wyboru wykonawców lub juź podpisaniu umowy - przyp. red). Ale też wyklucza miasto Białystok z przebiegu tej trasy, więc myślę, że nikt się na to nie zgodzi.

Wojciech Borzuchowski dodał, że po podlaskiej debacie drogowej 3 grudnia, która była zwieńczeniem konsultacji społecznych, wpłynęło bardzo dużo opinii i petycji od podlaskich samorządów, które opowiedziały się za wariantem Knyszyn-Ełk, ale też tych, które optują za kierunkiem augustowskim po drodze dk 8. Ale na ten ostatni wariant też nie zgadadzają się ekolodzy, bo przecina Biebrzański Park Narodowy pod Sztabinem.

Białystok. Radni PSL z sejmiku chcą, by łącznik między droga...

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Materiał oryginalny: S16. Ekolodzy rozpoczęli drugą Rospudę. Na razie na papierze. Nie chcą, by droga S16 biegła przez Mazury i Biebrzański Park Narodowy - Gazeta Współczesna

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ostatnie lata zauważył chyba każdy jak nastąpił drapieżny skok na zasoby i środowisko ziemi,ludzie żądni coraz to nowych przedmiotów, które celowo robi się na obliczony czas aby za chwilę wyrzucić do śmietnika i nie przejmując się niczym,kupić kolejny,który chwilę wcześniej powstał gdzieś tam w Chińskich kominach.Nowy smatfon? samochód? taak,pochwalę się przed rodziną,niech sąsiad zazdrości,to nic że zadziała to tylko chwilę,za jakiś czas będzie następny,nie ważne ile surowców wydobyto,ile co2 powstało z każdej wyprodukowanej części,jak agresywny design maja współczesne auta,podświadomie prowokujące do agresywnej jazdy,spalające niepotrzebne zawyżone ilości paliwa kopalniane.PKB?ma rosnąć i rosnąć bo inni nas przegonią,co robić? ludzi ma być więcej i więcej,maja pracować,budować,eksploatować coraz to nowe i większe drogi,prowadzone często przez lasy których jest i tak mało,nie ważne że jedno drzewo produkuje tlen dla 30 osób,ważne aby budować,degradować tereny,przewozić i spalać każdego dnia kilka ton paliw,ważne aby napędzać PKB nie wiedząc jak zwierzęta,ptaki i planeta wokół cierpi.

Poszczególne państwa prowadzą morderczy wyścig na „rosnące PKB”. Nikt przez chwilę się nie zastanowił nad tym, że skoro PKB zaczyna spadać, a ludność danego obszaru zaczyna się zmniejszać, to znaczy, że… jest szansa na to, że dany obszar będzie miał wodę i że w ogóle tam będzie można za kilkadziesiąt lat żyć. Ludzkość nie dba o to! Ludzi ma być „więcej”, a wzrost PKB ma szybować w górę, bo „inni nas przegonią”… Pociąg z ludzkością rozpędził się po torach, które za zakrętem kończą się nad przepaścią.

G
Gość
19 lutego, 16:18, pol:

Jedyna nadzieja w UE, może nie dopuszczą do idiotycznego prowadzenia dróg ekspresowych, porównanie z Rospudą jak najbardziej trafne.

Tylko Unia...... może wprowadzić zakaz poruszania się wszelkich pojazdów mechanicznych.

G
Gość
19 lutego, 16:18, pol:

Jedyna nadzieja w UE, może nie dopuszczą do idiotycznego prowadzenia dróg ekspresowych, porównanie z Rospudą jak najbardziej trafne.

V Kolumna to przeczytała- już europosłowie KO biegną ze skargą na swój kraj.

B
Bogdan

TO NIE EKOLODZY to zwykli przekupne kanalie , robią to dla pieniedzy i dla własnych potrzeb. A mieszkają gnoje np w Puszczy Kampinoskiej , jak taki jeden co grał Norka, też ekolog z kampinoskiego lasu

p
pol

Jedyna nadzieja w UE, może nie dopuszczą do idiotycznego prowadzenia dróg ekspresowych, porównanie z Rospudą jak najbardziej trafne.

W
Winc.

Nie zgadzam się aby mnie reprezentowała jakakolwiek organizacja ekologiczna. Kto dopuścił takie twory do głosu.

e
ekolognięty

Drogi trzeba budować przez okoliczne kraje aby ominęły wszystkie nasze dobra i parki narodowe.

G
Gość
19 lutego, 14:10, Gość:

Ostatnimi czasy słowo "ekolog" ma znaczenie pejoratywne.

Im nie przeszkadza, że obecnie giną zwierzęta pod kołami aut, a wszelkie nieczystości, rozlane paliwa, resztki opon i okładzin hamulcowych trafiają do Biebrzy.

Po wybudowaniu drogi będa przejścia dla zwierząt i separatory wód opadowych.

G
Gość

Sypnąć kasą dla protestujących i protesty ustaną.

G
Gość

Ostatnimi czasy słowo "ekolog" ma znaczenie pejoratywne.

G
Gość
19 lutego, 13:06, kleo:

Słusznie . Cały ruch przez Lublin i Rzeszów.

Zamknąć istniejącą drogę Knyszyn - Ełk. Też biegnie przez Biebrzański PN. A okoliczną ludność ubrać w lniane koszule i łapcie z wikliny- zatrudnić jako przewodników po bagnach - ku uciesze "warszawki" i "brukselki".

I rozebrać nasyp kolejowy w okolicach Osowca. Przeszkadza zwierzętom.

Car był idiotą - pozwolił skalać ostoję łosia.Pozwać go do Strasburga.

k
kleo

Słusznie . Cały ruch przez Lublin i Rzeszów.

Zamknąć istniejącą drogę Knyszyn - Ełk. Też biegnie przez Biebrzański PN. A okoliczną ludność ubrać w lniane koszule i łapcie z wikliny- zatrudnić jako przewodników po bagnach - ku uciesze "warszawki" i "brukselki".

Dodaj ogłoszenie