Rzecznik dyscyplinarny zajmie się radcą z Lasów

(mg)
Udostępnij:
Tak jednogłośnie zdecydowała rada Okręgowej Izby Radców Prawnych w Białymstoku. Teraz rzecznik dyscyplinarny będzie prowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie Mirosława R. radcy prawnego z białostockiej dyrekcji Lasów Państwowych.

To on w sierpniu miał zaatakować kobietę w aptece przy ul. Siewnej, bo zwróciła mu uwagę, że wepchnął się do kolejki. Ucierpiał też 70-letni Ryszard Pogorzelski, który stanął w jej obronie. Sam radca przyznał, że brał udział w zajściu, ale jego zdaniem... - To się nazywa uszkodzenie ciała, a nie żaden napad - tłumaczył nam kilka tygodni temu.

Jeżeli rzecznik dyscyplinarny uzna, że białostocki radca naruszył kodeks etyki zawodowej, skieruje sprawę do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego. Sąd zaś, po przeprowadzeniu postępowania, może orzec o nałożeniu kary. Może to być m.in. upomnienie, nagana, zawieszenie, a nawet zakaz wykonywania zawodu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
O jakim domniemaniu niewinności piszesz? Przecież facet sam powiedział, że czyn którego dokonał:
"To się nazywa uszkodzenie ciała, a nie żaden napad - tłumaczył nam kilka tygodni temu."
c
cezo
Jakie ma narzędzia rzecznik, aby zbadać sprawę ---żadnych. Nikt nie musi mówić mu prawdy, a nawet zeznawać, co innego sąd, tam obowiązują zeznania pod przysięgą. Więc rzecznik może na podstawie plotek, przecieków, pomówień coś zdecydować. Ale każda decyzja będzie krzywdząca, dla kogoś. Od wyroków są sądy, a w krajach cywilizowanych obowiązuje zasada domniemania niewinności. Wszystkie wątpliwości są rozstrzygane na korzyść oskarżonego.
G
Gość
Poczekam i zobaczę, jak ten rzecznik będzie to wyjaśniał.
G
Gabi
I tak jak każdy sąd samorządu zawodowego nie tylko nie ukarze ale i współczuc będzie biedakowi, że miał niefart.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie