Rząd ostro o przemieszczaniu się w Sylwestra. „Będą mandaty”

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Rząd ostro o przemieszczaniu się w Sylwestra. „Będą mandaty”
Rząd ostro o przemieszczaniu się w Sylwestra. „Będą mandaty” Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
- Policja będzie egzekwowała obowiązujące zakazy, czyli m.in. dotyczące zgromadzeń publicznych oraz przemieszczania się w Sylwestra – zapowiedział rzecznik rządu Piotr Muller. Jak dodał „są możliwe mandaty”. Przed finansowymi konsekwencjami ostrzegał także minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia zapowiedział, że będą mandaty za złamanie zakazu przemieszczania się w sylwestrową noc. - A co więcej, policja po każdej takiej interwencji może sporządzić wniosek o postępowanie administracyjne, które jest prowadzone przez głównego inspektora czy inspektoraty sanitarne – oświadczył we wtorek na antenie Radia ZET Adam Niedzielski.

Minister stwierdził, iż „od strony prawnej to postępowanie wygląda w ten sposób, że jest wymierzona kara w wysokości do 30 tys. i ona w ciągu 7 dni jest egzekwowana z konta”. - Dopiero potem przysługuje możliwość odwołania się – mówił.

Muller: Nie dziwię się mocnym słowom ministra zdrowia

Słowa ministra zdrowia wywołały poruszenie wśród Polaków. W środę o stanowisko szefa resortu zapytany został rzecznik rządu Piotr Muller. – Cieszę się akurat z tego, że minister zdrowia jest bardzo jednoznaczny w tych ocenach, bo on odpowiada w głównej mierze za to, jeżeli chodzi o rozwój epidemii, ta sytuacja się poprawiała. Nie dziwię się mocnym słowom ministra zdrowia, ponieważ wychodzenie i gromadzenie się okresie sylwestra nie ma nic wspólnego z troską o to, aby epidemia się ograniczała – stwierdził w TVN24.

Dodał, że policja będzie egzekwowała kwestie obowiązujących zakazów. - Jedna to kwestia zakazów, które obowiązują już dłuższy czas, czyli m.in. zgromadzeń publicznych - limit do 5 osób. Druga kwestia to zakaz przemieszczania się od godz. 19.00 31 grudnia do godz. 6.00 1 stycznia - wskazał.

Możliwe mandaty

Rzecznik rządu dopytywany, czy za przemieszczanie w noc sylwestrową, będą grozić mandaty, odpowiedział, że „jakiś mandat jest możliwy do otrzymania zgodnie z obowiązującymi przepisami”. - Nie musi to być 30 tys. zł, gdyż istnieje zasada proporcjonalności i to od policjanta będzie zależeć, czy będzie to pouczenie, czy mandat, i w jakiej wysokości – tłumaczył. – W Dzienniku Ustaw obowiązuje ograniczenie w przemieszczaniu się poza określonymi celami od godz. 19:00 do godz. 6:00. To jest obowiązujący przepis prawa – dodał.

Müller wskazał, że „wszystkie przepisy, ograniczenia nie są wprowadzane po to, aby obowiązywały same dla siebie, ale po to żeby ograniczać epidemię”. - Rozwijająca się epidemia może doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie umierało kilkaset osób dziennie, a kilka tysięcy osób. Musimy sobie zdawać z tego sprawę - mówił rzecznik rządu.

Andrusiewicz: Od Sylwestra będzie zależał wzrost zakażeń

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz przekonywał w środę, że d tego, jak spędzimy Sylwestra „będzie zależało to, co będzie się działo pod koniec przyszłego tygodnia”. - Czy pozostaniemy na tych dobowych raportach na poziomie 10-13 tys. czy też skoczymy do 20 tys. To zależy tylko i wyłącznie do nas - od tego, czy podejdziemy do jutrzejszych obostrzeń z przymrużeniem oka, żartobliwie, czy będziemy wszyscy wychodzić z tym przysłowiowym psem. Czy też jednak spędzimy tego sylwestra w pewnym rygorze i w pewnym dystansie, bo to jest wszystko dla naszego dobra – mówił na konferencji prasowej.

Zaapelował także do Polaków: - Spędźmy tego Sylwestra w dystansie, jedynie z najbliższymi - najlepiej w domowym zaciszu, wówczas możemy być pewni, jeśli nie skoczą nam zakażenia ze świąt, że dzieci będą mogły powrócić do szkół.

Czy policja będzie egzekwować rozporządzenie rządu?

Z przesłanego stacji TVN materiału wideo z oświadczaniem sierż. szt. Mariusza Kurczyka z Komendy Głównej Policji, wynika, że funkcjonariusze „każdorazowo, w przypadku podejmowania przez siebie interwencji wobec sprawców wykroczeń, w sposób indywidualny podchodzą do tego typu sytuacji i sami podejmują decyzję o sposobie ich zakończenia”.

Policjant wymienił również, jakie kary mogą być zastosowane przez funkcjonariuszy. - To może być pouczenie, to może być nałożony mandat karny, a w szczególnych przypadkach policjanci mogą skierować wniosek o ukaranie do sądu - mówił.

Niejasne informacje dotyczące Sylwestra

21 grudnia rząd wydał rozporządzanie, mównice o tym, że przemieszczanie się między godz. 19 dnia 31 grudnia 2020 r. a godz. 6 dnia 1 stycznia 2021 r. jest zakazane, z wyjątkiem przemieszczania się w celach zawodowych lub w celu „zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

Jednak kilka dni po publikacji rozporządzenia premier Mateusz Morawiecki oświadczył na konferencji prasowej, że rząd „godziny policyjnej nie wdraża”. - Aby ona mogła być zastosowana, musielibyśmy za zgodą prezydenta wdrożyć stan wyjątkowy. Uważamy że dziś nie jest to niezbędne – mówił w niedzielę. - Apelujemy o nieprzemieszczanie się, również o nieużywanie fajerwerków, o to, żeby rzeczywiście ten sylwester minął spokojnie – dodał szef rządu.

Godzina policyjna nielegalna?

Część prawników wskazuje, że zakaz jest nielegalny i niezgodny z Konstytucją, twierdząc, że rząd wbrew przepisom prawa wprowadza godzinę policyjną.

Prof. Marek Chmaj we wpisie na Facebooku zawrócił uwagę, że Konstytucja w art. 52 ust. 1 wskazuje, iż „każdemu zapewnia się wolność poruszania po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.

„W ust. 3 tego artykułu zastrzeżono, że wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. Z kolei w art. 31 ust. 3 podkreślono, że ograniczenia w zakresie korzystania z wolności konstytucyjnych nie mogą naruszać „istoty tych wolności”.
Powstaje zatem pytanie kiedy ustawa może ograniczyć wolność poruszania się? Odpowiedź na to pytanie daje art. 233 ust. 1 Konstytucji, gdzie pozwolono, aby ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej dotyczyła także określonej w art. 52 ust. 1 wolności poruszania się” – tłumaczy konstytucjonalista.

Prof. Chmaj stwierdza, że: zapowiadanie ograniczenia wolności poruszania się sa możliwe tylko i wyłącznie w stanie klęski żywiołowej; niezależnie od tego, czy „godzina policyjna” będzie wprowadzona w drodze ustawy czy rozporządzenia, akt taki będzie rażąco niezgodny z Konstytucją (chyba, że będzie wprowadzony stan klęski żywiołowej); to kolejne, nielegalne ograniczenie naszych konstytucyjnych wolności i praw, nie może w stosunku do nas rodzić negatywnych skutków prawnych, z uwagi na oczywistą niezgodność z Konstytucją RP.

RPO: Nie można zakazać przemieszczania się

Do sprawy zakazu przemieszczania się odniósł się rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Tłumaczył on, że podstawa ustawowa, która jest powoływana przez rząd, przy wprowadzaniu tego typu ograniczeń, to przepis ustawy z 2008 roku o chorobach zakaźnych. Pozwala ona na to, by w drodze rozporządzenia określać sposób przemieszczania się bądź nakazy określonego sposobu przemieszczania.

- Ale określanie sposobu przemieszczania się to jest przepis, który może nam powiedzieć, że mamy być w pewnej odległości w stosunku do siebie albo że w określony sposób możemy korzystać z komunikacji miejskiej, natomiast nie można z tego przepisu wyciągać wniosku, że można nam całkowicie zakazać przemieszczania się. Warto to jeszcze raz powtórzyć w kontekście zapowiedzi rządowych, które odnosiły się do wprowadzenia tego, co powszechnie się nazywa jako tzw. godzinę policyjną – mówił rzecznik.

RPO dodał, że zdecydował się na wydanie oświadczania „z troski o praworządność, z troski o prawo, o zaufanie obywateli do państwa i stanowionego prawa”. - W ten sposób po prostu nie można robić, że tego typu pozbawianie nas praw i wolności obywatelskich, pozbawianie nas istoty tych praw, istoty wolności przemieszczania się na podstawie rozporządzeń nie powinno następować – stwierdził.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Rząd ostro o przemieszczaniu się w Sylwestra. „Będą mandaty” - Polska Times

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaro

Ciekawe czy pan Kurski zapłaci mandat za tę imprezę ``holokaustu`` w TVP ?

G
Gość

Zaszczepić wszystkich pisiorow przestaną szczekac wreszcie durnoty 😂😂😂😂😂😂

G
Gość
30 grudnia, 23:42, PD6:

A ja wyjdę na spacer z moją Bronią! I niech mi który (albo więcej) podskoczy!

Aż taka straszna ta Twoja Bronia? Wypada współczuć w takim razie paszczura za partnerkę. Chyba, że mówisz o plastikowym pistolecie na kulki... Ale wiesz, że nim raczej krzywdy nie zrobisz?

a
antypiorun
30 grudnia, 23:42, PD6:

A ja wyjdę na spacer z moją Bronią! I niech mi który (albo więcej) podskoczy!

Możesz wyjść ze swoją suczką , byle nie z lemparcicą

G
Gość
30 grudnia, 20:06, drA.Kula:

Pandemii nie ma jest plandemia. Po co maski, po co dystans. To ogranicza wolność i prawa konstytucyjne. Nie noście maseczek, nie uważajcie, nie chrońcie siebie i swoich bliskich przecież to takie poświęcenie. To ostatni Sylwester dla wielu z was. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla tych co myślą również o innych. A resztę jak to piszą lewaccy erudyci - je...ał pies.

30 grudnia, 21:29, Gość:

Przed czym mam chronić siebie i bliskich? Dkaczego nie ma przymusowego nakazu szczepienia przeciwko grypie? Przecież ta choroba jest zaraźliwa i trzeba myśleć o innych. Dkaczego na grype można zaszczepić od 6 miesiąca życia a na koronawirus dopiero od 16 lat ? Wytłumacz mi to chętnie poczytam.

"W dniu 30 listopada grupa ponad sześćdziesięciu naukowców i lekarzy zaapelowała do Pana Prezydenta i Rządu RP, aby szczepienia na koronawirusa SARS-CoV-2 miały charakter wyłącznie dobrowolny. Apel został podpisany między innymi przez dziesięciu profesorów tytularnych, w tym pięciu profesorów z nauk medycznych. Inicjatywa ta została zaatakowana przez prof. Andrzeja Horbana, doradcę premiera ds. walki z COVID-19, który wobec sygnatariuszy użył obraźliwego określenia „kompletna ignorancja” - piszą autorzy "Apelu" odnosząc się do wypowiedzi prof. Horbana opublikowanej przez rp.pl 3 grudnia.

Poniżej przedstawiamy treść riposty na słowa prof. Horbana:

Korzystając z zagwarantowanej prawem prasowym możliwości wyjaśnienia i obrony dobrego imienia sygnatariuszy Apelu, pokażemy, że w jego treści nie jest zawarta „kompletna ignorancja”, a przeciwnie, głęboka wiedza i troska o zdrowie współobywateli.

Treść Apelu była przygotowywana od dłuższego czasu i konsultowana z jego sygnatariuszami. Nad istotnym fragmentem Apelu, dotyczącym nowej generacji szczepionek stworzonych na bazie mRNA, pracował zespół genetyków i biologów. Naukowcy zgodnie orzekli, że „nie są to tradycyjne szczepionki, ale substancje mogące w komórkach ludzkich prowadzić do modyfikacji ekspresji genów”.

W swojej wypowiedzi opublikowanej w Rzeczpospolitej, prof. Horban zwraca uwagę, że „żadna szczepionka nie jest w stanie spowodować wad genetycznych” i dodaje „To jest coś nieprawdopodobnego u człowieka, który jest zaszczepiony”. Tymczasem w Apelu nie mówi się o spowodowaniu wad genetycznych. Nie pojawia się tam sformułowanie, że szczepionki wpływają na genom zawarty w jądrze komórkowym, a jedynie ogólne stwierdzenie o zmianach genetycznych. Zarzucając sygnatariuszom ignorancję, prof. Horban zarzuca im coś, co nie zostało napisane.

Warto więc, aby prof. Horban umiał rozróżnić między wadą genetyczną a zmianą ekspresji genów, czy ewentualnie zmianami genetycznymi typu zmienności. Wada genetyczna jest efektem losowych mutacji w obrębie genu lub genów mających znaczenie dla prawidłowej budowy organizmu i oczywiście mutacja taka najczęściej powoduje stan chorobowy. Natomiast Apel przede wszystkim mówi o zmianie ekspresji genów, a więc ich włączaniu i wyłączaniu poprzez różnorodne mechanizmy na poziomie komórkowym, w tym indukowanie lub hamowanie syntezy białek, u[wulgaryzm]mianie szlaków sygnałowych, które prowadzą do zmiany ekspresji genów itd.

Ignorancją wykazuje się ten, który nie bierze pod uwagę złożoności procesów biologicznych i wypowiada się, iż coś nigdy nie może się wydarzyć. Pomijanie faktu, że przemiany RNA w komórce są dalekie od poznania i manipulacja nimi może zaburzyć funkcjonowanie organizmu jest nie tylko ignorancją, ale także przejawem uczonej niewiedzy. Co rusz odkrywamy przecież nowe typy RNA, w tym takie, których funkcji nie znamy. Twierdzenie, że wprowadzenie mRNA w szczepionce i „zmuszenie” komórki do syntezy wirusowego białka nie wpłynie na tę komórkę jest..."

https://www.rp.pl/Covid-19/201209588-W-obronie-Apelu-w-sprawie-szczepien-Riposta-na-slowa-prof-Andrzeja-Horbana.html?fbclid=IwAR0w9usTSzKU_XweAt1AygiTTyFzlzzxlnAE8pTV53ehWQcIP7nKBZrLb0c

G
Gość

"Niedzielski straszy wysokimi karami za wyjście z domu w Sylwestra. Deklaracja Morawieckiego już nieważna?

W niedzielę (27.12.2020) premier Mateusz Morawiecki odniósł się na konferencji prasowej do kontrowersyjnego zapisu rozporządzenia Rady Ministrów o zakazie przemieszczania się w Sylwestra w godzinach 19.00 – 6.00. – My godziny policyjnej nie wdrażamy – podkreślił premier.

Morawiecki wyjaśnił, że do wprowadzenia godziny policyjnej potrzebna jest zgoda prezydenta na wdrożenie stanu wyjątkowego na terenie państwa. – Uważamy, że dziś nie jest to niezbędne. Ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego daje nam niemal wszystkie instrumenty, poza właśnie godziną policyjną – stwierdził premier i zaznaczył, że zakaz przemieszczania się jest wyłącznie „apelem”.

We wtorek (29.12.2020) minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził coś absolutnie przeciwnego do tego, co mówił premier. W rozmowie z red. Beatą Lubecką w Radio Zet Niedzielski postraszył wysokimi karami za wyjście z domu w Sylwestra.

– Będą mandaty. A co więcej, policja po każdej takiej interwencji może sporządzić wniosek o postępowanie administracyjne, które prowadzone jest przez inspektoraty sanitarne, a tam wymierzona jest kara do 30 tys. złotych i jest egzekwowana z konta w ciągu 7 dni. Dopiero potem przysługuje możliwość odwołania się do sądu administracyjnego – oświadczył Niedzielski. Jako podstawę prawną podał art. 46 ustawy o zwalczaniu i zapobieganiu chorób zakaźnych i rozporządzenie wydane na tej podstawie.

Jak widzicie, premier sobie, a minister sobie. Chociaż zakaz przemieszczania się jest możliwy wyłącznie w sytuacji wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, jak słusznie zauważył (w końcu!) Morawiecki, to Niedzielski ma to w nosie i straszy karami nawet do 30 tysięcy złotych podając podstawę prawną, która taką podstawą nie jest. Jak można mieć zaufanie do takiej władzy?"

https://wprawo.pl/niedzielski-straszy-wysokimi-karami-za-wyjscie-z-domu-w-sylwestra-deklaracja-morawieckiego-juz-niewazna/

G
Gość

"„Kilkadziesiąt osób zjeżdżało na sankach w Bytomiu. Interweniowała policja” – to tytuł artykułu na portalu tarnogorski.info zamieszczonego 29 grudnia 2020 roku. Na czym polegało przestępstwo popełnione przez saneczkarzy? Otóż wyłącznie na tym, że zjeżdżali na sankach. Oto wstrząsający komunikat bytomskiej policji w tej sprawie: „Podczas kontroli stoku przy ulicy Blachówka okazało się, że obiekt pozostaje otwarty wbrew przepisom. Na jego terenie znajdowało się ok. stu osób, które zjeżdżały na sankach, a właściciel sprzedawał bilety wstępu”. Kolejnych przestępców policja namierzyła w siłowniach. Jak informuje tranogorski.info „w Rudzie Śląskiej policja wykryła dwie otwarte siłownie, w Zabrzu jedną”.

Szanowni Państwo, oto przestępcy AD 2020: rodzice z dziećmi na sankach i osoby ćwiczące na siłowni. To ich ściga dziś policja i robi to na zlecenie premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, którzy w ramach walki z koronawirusem wprowadzili 28 grudnia tzw. narodową kwarantannę. Jeszcze 27 grudnia saneczkarze nie byli przestępcami, a następnego dnia już nimi są, bo tak zdecydowała władza. Co ważne, decyzja władzy została wydana w sprzeczności z deklaracjami tejże władzy, która jeszcze niedawno zapowiedziała, że będzie uzależniać restrykcje epidemiczne od liczby wykrytych zakażeń. Według wytycznych, zaprezentowanych przez władzę, Polska powinna być obecnie w tzw. strefie żółtej. Tymczasem jest w strefie czarnej i to nie wiadomo na jak długo. Co prawda, w rozporządzeniu zapisano, że obostrzenia będą obowiązywać do 17 stycznia, ale naiwny ten, kto wierzy, że po tym terminie władza nam odpuści.

– Mam nadzieję, że ta kwarantanna narodowa przygotuje nas do szczepień, które właśnie dzięki tej kwarantannie będą mogły przebiegać w sposób poprawny i osiągnąć duże liczby osób zaszczepionych, by obronić się, by światełko w tunelu stało się coraz wyraźniejsze – obwieścił minister Niedzielski zapowiadając narodowe przykręcenie śruby. – 15 stycznia Polska ma osiągnąć gotowość operacyjną do tego, by rozpocząć zapisy na szczepienia na COVID-19 – oświadczył szef KPRM Michał Dworczyk. Jeżeli 15 stycznia zaczynają się zapisy na szczepienia, a narodowa kwarantanna ma służyć zaszczepieniu jak największej liczby osób, to nie ma mowy, żeby władza wypuściła nas z tej kwarantanny 17 stycznia. Od dawna piszę, że twardy lockdown będzie trwał do kwietnia, czyli do końca sezonu grypowego. Co dalej?

Dalej będzie tak samo jak do tej pory, czyli tzw. nowa normalność. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom władzy szczepionka nie zakończy pandemii, zarówno z przyczyn medycznych jaki i logistycznych. Tak jak szczepionka na grypę nie zatrzymała grypy, tak szczepionka na koronawirusa nie zatrzyma koronawirusa. Uzyskanie odporności stadnej przez zaszczepienie 70-80% populacji to również mrzonka i to nawet nie dlatego, że ponad połowa Polaków nie chce brać udziału w tym eksperymencie medycznym, ale dlatego, że po prostu fizycznie nie ma szans, aby do kolejnego sezonu grypowego przeprowadzić szczepienia na taką skalę, o czym pisałam już w felietonie pt. „Pandemia nie skończy się nigdy”.

Co to wszystko oznacza? Oznacza to, że normalne życie stało się przestępstwem i pozostanie przestępstwem. I to pod hasłem: „Dla naszego dobra”. Oczywiście trwają próby obchodzenia drakońskich przepisów. Restauracje udają, że prowadzą szkolenia z posługiwania się nożem i widelcem; hotelarze udają, że wynajmują miejsca parkingowe z darmowym apartamentem; siłownie udają, że trenują w nich sportowcy przygotowujący się do zawodów. Ale jak długo może trwać ta zabawa? Nie dłużej niż do pierwszej kary od sanepidu dla właścicieli ledwie zipiących biznesów. A władza odgraża się, że zasada „zero tolerancji” będzie egzekwowana z całą mocą.

Pora uświadomić sobie, że już żyjemy w państwie totalitarnym..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-przestepcy-ad-2020/

P
PD6

A ja wyjdę na spacer z moją Bronią! I niech mi który (albo więcej) podskoczy!

R
Rzeszowiak
30 grudnia, 20:59, Tomek:

A kto mi zabroni wyjść na spacer z domu mandatu napewno nie przyjmę a w sądzie wygram bo to rozporządzenie jest nie zgodne z konstytucją

Jak to mówią że na złość mamie odmrożę sobie uszy! Aby zrobić wszystkim na złość tym znienawidzonym pisiorom.

d
drA.Kula
30 grudnia, 20:06, drA.Kula:

Pandemii nie ma jest plandemia. Po co maski, po co dystans. To ogranicza wolność i prawa konstytucyjne. Nie noście maseczek, nie uważajcie, nie chrońcie siebie i swoich bliskich przecież to takie poświęcenie. To ostatni Sylwester dla wielu z was. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla tych co myślą również o innych. A resztę jak to piszą lewaccy erudyci - je...ał pies.

30 grudnia, 21:29, Gość:

Przed czym mam chronić siebie i bliskich? Dkaczego nie ma przymusowego nakazu szczepienia przeciwko grypie? Przecież ta choroba jest zaraźliwa i trzeba myśleć o innych. Dkaczego na grype można zaszczepić od 6 miesiąca życia a na koronawirus dopiero od 16 lat ? Wytłumacz mi to chętnie poczytam.

Tu masz wyjaśnienie.

https://www.google.com/search?q=żołnierz niosący osła

G
Gość
30 grudnia, 20:06, drA.Kula:

Pandemii nie ma jest plandemia. Po co maski, po co dystans. To ogranicza wolność i prawa konstytucyjne. Nie noście maseczek, nie uważajcie, nie chrońcie siebie i swoich bliskich przecież to takie poświęcenie. To ostatni Sylwester dla wielu z was. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla tych co myślą również o innych. A resztę jak to piszą lewaccy erudyci - je...ał pies.

Przed czym mam chronić siebie i bliskich? Dkaczego nie ma przymusowego nakazu szczepienia przeciwko grypie? Przecież ta choroba jest zaraźliwa i trzeba myśleć o innych. Dkaczego na grype można zaszczepić od 6 miesiąca życia a na koronawirus dopiero od 16 lat ? Wytłumacz mi to chętnie poczytam.

T
Tomek

A kto mi zabroni wyjść na spacer z domu mandatu napewno nie przyjmę a w sądzie wygram bo to rozporządzenie jest nie zgodne z konstytucją

G
Gość
30 grudnia, 20:19, Konstytucja:

a co do gadania ma tu kaczy minister? art 52 Konstytucji RP jest najważniejszy.

Rozsądek najważniejszy.

d
drA.Kula

Pandemii nie ma jest plandemia. Po co maski, po co dystans. To ogranicza wolność i prawa konstytucyjne. Nie noście maseczek, nie uważajcie, nie chrońcie siebie i swoich bliskich przecież to takie poświęcenie. To ostatni Sylwester dla wielu z was. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla tych co myślą również o innych. A resztę jak to piszą lewaccy erudyci - je...ał pies.

R
Rzeszowiak
30 grudnia, 14:42, Gość:

NIE PRZYJMOWAĆ!!

Każdy sąd - nawet ten PISowski weźmie Waszą stronę.

***** ***

30 grudnia, 19:05, Gość:

Dokładnie Art 52 konstytucji . Nie mają prawa ograniczać naszych swobód w tym przemieszczania się , bez wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.

Nie możesz jednego dnia siedzieć na czterech literach a nie demonstrować chamstwa i wulgaryzmów? Pokazujesz kozaka? Już takich kozaków widziałem co covid usadził ich i mam nadzieję do takich ,,Lempartów" dojdzie otrzeźwienie.

Dodaj ogłoszenie