Część maturzystów majówkę spędziła na ostatnich intensywnych powtórkach. Inni postawili na odpoczynek i relaks przed czekającym ich intensywnym czasem sprawdzenia swojej wiedzy z ostatnich kilku lat.
- Do matury tak naprawdę szykujemy się już od września. Nie ma co uczyć się wszystkiego na ostatnią chwilę, bo nie zapamiętamy przecież materiału z czterech lat - przyznaje Łukasz Mortel, maturzysta z VI Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku. - Myślę, że jestem dobrze przygotowany. Chociaż najbardziej boję się matematyki. To, na jaki typ zadań się trafi, to trochę loteria - dodaje.
Większość młodych ludzi na egzaminy czekało z niemałym stresem.
- Wiadomo, jest on spory, bo to jednak ważne wydarzenie w naszym życiu. Ale najważniejsze to mieć pozytywne nastawienie i wtedy powinno pójść dobrze - podkreśla Alan, maturzysta z X LO w Białymstoku. - Myślę, że z matematyki będę miał około 90 proc., z polskiego 50 proc., a z angielskiego celuję na 100 proc.
Oprócz Alana w X LO do matury przystępują 242 osoby.
- To zdecydowanie więcej niż w zeszłym roku. Wtedy mieliśmy cztery klasy, teraz mamy ich dziewięć - mówi Barbara Kalinowska, dyrektor X LO w Białymstoku. - Po tym, jak poradzili sobie z maturami próbnymi wiem, że nasi absolwenci są bardzo dobrze przygotowani do egzaminów.
W poniedziałek (4 maja) w Białymstoku przed arkuszami zasiada 4886 osób - ponad tysiąc osób więcej niż w ubiegłym roku. W Łomży jest 1296 maturzystów (971 w ubiegłym roku), a Suwałkach - 1035 (810 przed rokiem). Tradycyjnie na początek maturzyści sprawdzają swoją wiedzę z języka polskiego. We wtorek czeka ich matematyka, a w środę - język obcy.
Jak zwykle, jeśli chodzi o rozszerzenia, największym zainteresowaniem wśród maturzystów cieszy się język angielski. - Będzie go zdawać 7608 osób. Na drugim miejscu mamy matematykę, do której przystąpi 3085 osób, na trzecim geografię - 2380 - zdradza Agnieszka Muzyk, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży.
Tegoroczna matura przyniosła kilka niewielkich zmian.
- Trochę inaczej będzie wyglądał egzamin z języka polskiego. Ale to takie dobre zmiany „kosmetyczne” - przyznaje Agnieszka Muzyk. - Będzie nieco mniej wymagań, dzięki czemu powinien być trochę łatwiejszy.
Uczniowie mogą odetchnąć z ulgą dzięki skróconej liście lektur obowiązkowych, choć zakres materiału nadal pozostaje wymagający. Zmiany objęły także egzaminy z języków obcych. W arkuszach pojawiło się więcej zadań otwartych, które wymagają samodzielnego formułowania odpowiedzi. Takie podejście ma lepiej sprawdzić faktyczne umiejętności zdających i ograniczyć przypadkowe zdobywanie punktów. - Nie ma się czym stresować. Trzeba zaufać swojej wiedzy i umiejętnościom oraz zachować spokój. To jest najważniejsze - zaznacza dyrektor OKE w Łomży.
Egzaminy maturalne - pisemne i ustne - potrwają do końca maja.


