Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 09godz.
  • 23min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Rozszerzenie BPN to dla nich strata pracy

Janusz bakunowicz
Właścicielom ZUL-i, m.in. Grzegorzowi Wasilewskiemu (na zdjęciu), zależy przede wszystkim na utrzymaniu frontu prac na terenie Puszczy Białowieskiej
Właścicielom ZUL-i, m.in. Grzegorzowi Wasilewskiemu (na zdjęciu), zależy przede wszystkim na utrzymaniu frontu prac na terenie Puszczy Białowieskiej Fot. Janusz Bakunowicz
Łącznie 75 mln złotych otrzymają trzy największe gminy puszczańskie w zamian za rozszerzenie granic Białowieskiego Parku Narodowego. Na to jednak nie chcą przystać właściciele zakładów usług leśnych.

Zakładom usług leśnych zależy przede wszystkim na dwóch kwestiach:

- na utrzymaniu dotychczasowej ilości wyrębu drewna z puszczy na poziomie 60 tys. metrów sześc.
- na zniesieniu zakazu prac w puszczy w okresie lęgowym ptaków w następnym roku (ten drugi zakaz, który obowiązywał od 15 do końca sierpnia szczególnie odczuli pracownicy Zakładów Usług Leśnych).

- Co prawda, takie zakazy obowiązywały wiosną tego roku, ale dotyczyły jedynie niektórych obszarów puszczy wyznaczonych przez ekologów. Na innym terenie można było prowadzić działalność - mówi Grzegorz Wasilewski, właściciel Zakładu Usług Leśnych w Narewce, który zatrudnia pięciu pracowników i ma podpisane umowy z odbiorcami drewna.

Ten ostatni zakaz odbił się szczególnie na kondycji finansowej jego firmy. Na całym obszarze Puszczy Białowieskiej nie można było nawet uruchomić piły motorowej.

- Przez ten czas straciłem około 30 tysięcy złotych. Większe firmy traciły stosunkowo więcej, a składki ZUS i do urzędu skarbowego za ten okres trzeba było płacić. Każdy z nas ma rodziny. Dzieci do szkoły trzeba posłać, wyprawki pokupować. To był ciężki okres - denerwuje się Grzegorz Wasilewski.

Pracownicy leśni zastanawiają się również, po co ten zakaz został ustanowiony. - Przecież w tym czasie to już raczej ptaki się nie lęgną, a odlatują do ciepłych krajów - mówią. - I dlaczego takie zakazy nie obowiązują w innych kompleksach leśnych, np. w Puszczy Augustowskiej czy Puszczy Piskiej, a jedynie u nas? Tylko u nas lęgną się ptaki?

Na kondycję ZUL-i mogą również wpłynąć obostrzenia dotyczące ilości pozyskania drewna. Zainteresowani zdają sobie sprawę, że utrzymanie tej ilości na dotychczasowym poziomie będzie trudne. Ale chcą wytargować jak najwięcej.

- Dla nas to być albo nie być - dodaje Grzegorz Wasilewski. - Jeżeli będziemy mogli pozyskać niewielkie ilości drewna, to trzeba będzie pozamykać nasze firmy. Ja mogę przenieść swoją działalność w inne miejsce, ale co z moimi pracownikami? Przecież oni mają ponad 55 lat i potrafią pracować tylko z piłą motorową. Nic innego w życiu nie robili. Jeśli zamknę swój zakład, na pewno wylądują pod sklepem. To dotyczy także pracowników innych zakładów.

Wójt Narewki Mikołaj Pawilcz twierdzi, że ostatnia decyzja będzie należała do radnych. To oni zdecydują, czy i na jakich warunkach zostanie ostatecznie powiększony obszar Białowieskiego Parku Narodowego.

- Decyzja dotycząca poszerzenia granic parku zapewne zostanie podjęta na następnej sesji - twierdzi wójt Pawilcz. - Ale zanim dojdzie do głosowania, przeprowadzimy szereg spotkań z mieszkańcami poszczególnych sołectw i wysłuchamy ich opinii. Potem na pewno spotkam się w Ministerstwie Środowiska i przedstawię nasze stanowisko. Minister wcześniej zadeklarował, że można będzie zrobić aneksy do umowy.

- Stanowisko wójta nas zadowala - mówią właściciele Zakładów Usług Leśnych. - Może jeszcze da się coś wytargować. My nie chcemy wiele. Nam zależy tylko na tym, by utrzymać front prac.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 117

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olmi
Chciałbym się dowiedzieć kiedy w końcu nasi wspaniali ekolodzy dadzą spokój gminom puszczańskim i pozwolą łaskawie by ludność tam mieszkająca mogła decydować o sobie aha i jaszcze jedna kwestia MY NIE JESTEŚMY MOTŁOCHEM LECZ WYKSZTAŁCONYMI LUDZMI !!!!

A co ma, przepraszam, decydowanie o sobie (czyt.: praniu własnych gaci) z kwestią ochrony Pierwotnej Puszczy - ostatniej takiej na kontynencie,i która jest własnością całej Europy i jej dumą? A może od tego WYKSZTAŁCENIA "wybitnego" już się poza osobisty ogródek patrzeć przestało umieć? Czy też może to tylko mgła pierwszych jesiennych dni tak bielmem się na (krótki i tak już) wzrok rzuciła? Fakt zamieszkiwania tego akurat terenu nie uprawnia nikogo do traktowania go jak własnej działki i roszczenia sobie szczególnych praw do decydowania o nim, za duży kaliber. Kiedyś może by to jeszcze przeszło, i przechodziło (za długo!!!). Szczęściem cały myślący świat ma szeroko otwarte oczy, nie kieruje się interesem osobistym, nie dba o partykularyzmy ani układy, nie jest małostkowy i nie pozwoli puszczy zginąć. Ruszyło już wiele akcji w tym celu i miliony ludzi zaangażowanych i kochających to miejsce mądrze i prawdziwie, będą tego pilnować!A co do straty pracy to zawsze można się nauczyć nowego zawodu, jest wystarczający wybór szkoleń dla wszystkich, nikomu korona z głowy nie spadnie z tego powodu, przeciwnie, da mozliwość wejścia w posiadanie nowych umiejętosci i... kto wie... lepszego wykształcenia! Z najlepszymi życzeniami - Olmi.
G
Gość
poszerzenie parku to spadek liczby turystów, nieużywane i zaniedbane leśne tryby zarosną i będą nie do przebycia , no chyba, że samochodem terenowym, albo z narażeniem na 100% -owe załapanie kleszca , wykroty, zgnilizna, kikuty drzew-czy to zachęci przeciętnego, zwykłego turystę?

Dobre, dobre. Masz jeszcze jakiś dowcip na podorędziu?
G
Gość

"Załapać kleszca" (domyślam się, że chodzi o kleszcza) to szanowny kolega może nawet na miejskim trawniku w mieście stołecznym Warszawie. Proszę spytać weterynarzy, bo oni najwięcej wiedzą na ten temat (nota bene - nazwa tego pajęczaka brzmi: kleszcz psi).
A o zarastanie traktów proszę się nie martwić! W każdym parku narodowym właściwe służby dbają o stan szlaków turystycznych. Nie będzie źle!

w
werw

poszerzenie parku to spadek liczby turystów, nieużywane i zaniedbane leśne tryby zarosną i będą nie do przebycia , no chyba, że samochodem terenowym, albo z narażeniem na 100% -owe załapanie kleszca , wykroty, zgnilizna, kikuty drzew-czy to zachęci przeciętnego, zwykłego turystę?

w
werw

świetna okazja by przerzedzić szeregi eko-zarazy!
ponoć chcą się wystawiać pod lufy leśnikom dokonującym legalnego odstrzału zwierzyny
to równie dobrze mogą np. zwiększać ilość mułu w jeziorze , więcej takich pomysłów i trafień myśliwym!

G
Gość
Nie "characz"tylko "haracz",nie "...hajnówki,białowieży i narewki" tylko "...Hajnówki,Białowieży i Narewki."Jeśli zarzucasz "zacofanemu motłochowi","miejscowym prymitywom" -"kłamstwo,chamstwo, durnotę,zacofanie i ośmieszanie się",popracuj wpierw nad gramatyką ojczystego(?)języka inaczej ośmieszasz się żałośnie żenująco.

Gramatykę postu poddałeś krytyce. Może teraz merytorycznie....?
s
skorpion

Nie "characz"tylko "haracz",nie "...hajnówki,białowieży i narewki" tylko "...Hajnówki,Białowieży i Narewki."Jeśli zarzucasz "zacofanemu motłochowi","miejscowym prymitywom" -"kłamstwo,chamstwo, durnotę,zacofanie i ośmieszanie się",popracuj wpierw nad gramatyką ojczystego(?)języka inaczej ośmieszasz się żałośnie żenująco.

g
gość
Widac że miejscowe prymitywy się uaktywniają w obliczu swojej klęski.Mamy jak zwykle jedno kłamstwo,chamstwo, durnotę,zacofanie a przede wszystkim brak jakiejkolwiek wiedzy w temacie.Ten bezmyślny motłoch wypisuje tu swoje "mądrości" z uporem godnym lepszej sprawy ośmieszając się własną głupotą.Naprawdę można się pośmiac z wpisów jakie są ich dziełem.Puszczę trzeba przed tymi osobnikami ochronic i wszystko idzie w tym kierunku,szkoda tylko że characz płaci się tym nie do końca sprawnym umysłowo samorządowcom z hajnówki, białowieży i narewki.
G
Gość
Co za poziom w tej Hajnówce??!! Rzeczywiście jest to Polska B - żadnych argumentów logicznych, tylko wyzwiska i niecenzuralne słowa. A ja myślałam, że na wschodzie tacy mili, uczciwi ludzie mieszkają, którzy serce na dłoni.... a tu co czytam??? Warszawianka

Cóż, jak w piosence Kabaretu Dudek...:
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Ani piasek, ani glina,
Tylko lasek i olszyna -
Taka gmina.
Ani POM-u, ani młyna,
Krzyż, chałupy i krowina -
Taka gmina.
Od komina do komina
Wiater hula, deszcz zacina -
Taka gmina.
Taka gmina.

Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.
Spotkasz chłopa - gęba sina,
Oj, nie wraca ci on z kina -
Taka gmina.
Miast kobiety, śpiewu, wina -
Wóda, czkawka, Gwiżdż Janina -
Taka gmina.
Nikt od ucha nie ucina,
Tylko czasem chrząszcz brzmi w trzcinach
Taka gmina.
Ni wyżyna, ni nizina,
Ni krzywizna, ni równina -
Taka gmina.

Płacze dzieciak, wyje psina,
Gdzieś ktoś kogoś czymś zarzyna -
Taka gmina.
Jaki powód, czyja wina,
Czy to skutek, czy przyczyna -
Taka gmina?
Tylko urżnąć się na chrzcinach
l wziąć zwiać do Wołomina -
Taka gmina.
Taka gmina!

Może nie wszystko pasuje w 100% ale coś w tym jest....
e
ela

Co za poziom w tej Hajnówce??!! Rzeczywiście jest to Polska B - żadnych argumentów logicznych, tylko wyzwiska i niecenzuralne słowa. A ja myślałam, że na wschodzie tacy mili, uczciwi ludzie mieszkają, którzy serce na dłoni.... a tu co czytam??? Warszawianka

e
ela
Zamknij japę. Wiem co to znaczy, bo w przeciwieństwie do Ciebie posługuję się również miejscowym dialektem. Chociaż nie ma formy 'tonkość', jest 'tonki' (fonetycznie), czyli cienki, płytki... płytki jełopie.

Tylko, że Ci ludzie nie robiliby tego, gdyby sami mieszkaliby na tych terenach. Fajnie jest komentować coś na odległość, nie mając styczności z tymi terenami. I to jest egoizm, z chęcią na siłę robić coś, na czym się nie zna. Wypie.. do Warszawki, jak się nie podoba!
G
Gość

Przykłady, przykłady kolego. Jakiś cytacik może...

G
Gość

Masz na myśli wyimaginowane łapówki przypisywane przez ekoludków leśnikom? Ładnie z twojej strony, że bijesz się w piersi

G
Gość
Nie przesadzaj. Społeczeństwo mamy takie jak wszędzie - jedni wykształceni bardziej, inni mniej, niektórzy wcale. Wrzucanie wszystkich do jednego worka z pogardliwym napisem "Motłoch" najwięcej mówi o używajacym tego określenia.

Dokładnie tak samo jak używanie określeń rodzaju "pseudoekolog" czy "ekoterrorysta", pisanie o wyimaginowanych łapówkach, zleceniach od warszawiaków z dacz itp. Przyznasz sam, że poziom taki sam, jak u tych co to piszą o motłochu...
p
prawda

I właśnie najlepszym przykładem typowego motłochu którego myślenie znacznie przerasta jest niejaki mrozu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3