Rozpoznał dom swoich dziadków na niemieckiej pocztówce Łap z 1915 roku

Marian Olechnowicz
Duży, drewniany dom przy ulicy Głównej powstał zapewne na początku XX wieku. Dziś należy do najstarszych budynków w Łapach
Duży, drewniany dom przy ulicy Głównej powstał zapewne na początku XX wieku. Dziś należy do najstarszych budynków w Łapach Fot. Marian Olechnowicz
To jest dom moich dziadków - napisał w liście do naszej redakcji inż. Eugeniusz Kosicki, mieszkaniec Warszawy.

Na tej pocztówce jest dom mojego dziadka Tomasza Łapińskiego - napisał do "Kuriera Łapskiego" Eugeniusz Kosicki. Choć od lat mieszka w Warszawie, to jednak pasjonuje się przeszłością Łap i swojej rodziny.

- Babcia miała na imię Aleksandra. Zaś ich córka Janina, czyli moja mama, wyszła za mąż za Franciszka Kosickiego. Obok siedliska dziadków mieszkali Łapińscy "Kopcie", a naprzeciwko, po drugiej stronie ulicy "Pawlaki" - dodaje pan Eugeniusz.

Tomasz pochodził ze starego rodu Łapińskich "Dźwigoszów". Był maszynistą kolejowym. Zmarł w 1912 roku, mając zaledwie 33 lata. Natomiast jego żona Aleksandra dożyła sędziwego wieku i zmarła dopiero w 1976 roku, nieraz opowiadając wnukowi o dawnych czasach. Pan Eugeniusz zapamiętał jej opowieści o dziadku, który jeżdżąc parowozem docierał koleją transsyberyjską aż nad Morze Japońskie. I w 1905 roku widział zapewne rosyjsko - japońskie zmagania wojenne.

Dom maszynisty stał przy ulicy Głównej, tuż za drewnianą czynszówką, która stoi tam do dziś. Zdjęcie pochodzi z niemieckiej pocztówki z 1915 roku. Na pierwszym planie stoją właśnie nowi okupanci. Łatwo to rozpoznać po charakterystycznych mundurach. Z podwórza wyjeżdzą frumanka, którą zapewne powozi pradziadek panaEugeniusza lub sąsiad Łapiński "Kopeć".

Dom przodków

Domostwo Łapińskich było kryte strzechą. Słomę na dachu wiązano do drewnianych łat powrósłami lub wikliną. W kalenicy, czyli na szczycie dachu tę słomę dociskano skrzyżowanymi żerdziami, czyli wilkami. Do łat mocowano je za pomocą kluczków, zwanych też szpilkami.

- Dom ten odwiedzałem będąc dzieckiem - wspomina pan Kosicki. - Miałem wówczas chyba siedem lat. Pamiętam, że wewnątrz był niewielki pokoik, ale przede wszystkim duża izba kuchenna z dużym piecem otaczającym komin.

Babcia Aleksandra nieraz piekła w nim chleb na tataraku. Jego smaku nie zapomnę do końca życia - pisze w liście pan Eugeniusz. - W dobudówce z prawej strony było miejsce dla ptactwa domowego, głównie kur i gęsi. No i przed domem stała drewniana psia buda.

W 1937 roku budynek został rozebrany. Chylił się ze starości ku ziemi i nie dało się w nim dłużej mieszkać. Ojciec pana Eugeniusza, kolejarz z zawodu, postanowił zbudować nowy dom. Zarabiał przecież całkiem nieźle. Ulica Główna, przy której miał ów dom stanąć, nosiła wówczas imię Bolesława Pierackiego. Warto dodać, że projekt nowego domu wykonał osobiście Antoni Perkowski, ówczesny burmistrz miasta.Wojna przerwała inwestycję.

Kamienica przy Głównej

Piętrowy dom przy ulicy Głównej ma prawie sto lat i nawet dziś robi duże wrażenie. Jest duży i solidny. Niegdyś był kryty czerwoną dachówką. Na piętro wiodą schody znajdujące się od strony podwórza.

- Na parterze mieszkał Antoni Perkowski, łapski burmistrz, z rodziną - wspomina pan Eugeniusz. - Jego syn Bogusław ukończył dęblińską szkołę "Orląt" i był pilotem. Po wojnie latał pasażerskim samolotami.

Na piętrze, przez całą jego długość, wiedzie korytarz. Tam znajdowało się mieszkanie Kamili i Piotra Raków. Ci zaś mieli czwórkę dzieci: Julię, Kazię, Antoniego i Romualda. Po wejściu Sowietów Rakowie zostali wywiezieni na Syberię. Po powrocie do kraju pan Piotr zmienił nazwisko na Rakowski i zamieszkał w Warszawie.

Po drugiej stronie znajdowało się mieszkanie Zofii i Romualda Raciborskich. Pani Zofia prowadziła znany w Łapach zakład fotograficzny. Raciborscy mieli trzech synów: Lolka, Ryśka i Zdziśka.

- Ci chłopcy już jesienią szykowali jasełka, zapraszając do współpracy mojego brata Kazika - pisze Eugeniusz Kosicki. - Raciborscy byli rodziną niezwykle uzdolnioną i muzycznie. Pan Romuald potrafił pięknie grać na pile do drewna. Natomiast Lolek grywał na skrzypcach, Ryszard był mistrzem gitary. Natomiast Zdzisław potrafił grać na prawie wszystkich instrumentach. I komponował tanga, dedykując je różnym dziewczętom, w których kolejno się podkochiwał.

Opisane trzy rodziny były ze sobą spokrewnione. Dziś ich groby znajdują się blisko siebie, na cmentarzu brudnowskim w Warszawie. Warto dodać, że w latach niemieckiej okupacji na parterze znajdowała się restauracja. A dom stoi jak dawniej. Tylko wokół niego coraz bardziej miasto się zmienia.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gosc~
Nie kazdy moze być nauczycielem, a pan Marian jest dobrym w swoim zawodzie

CYTAT(Gość @ 8.10.2009, 18:14:41)
Człowieku! Czego wymagasz od Olechnowicza? Ortografii? Przecież on jest tylko nauczycielem.
O
OG
Ech te Łapy. Mało że mają burmistrza z PiSu, to jeszcze partyzancką opozycję, która tylko na łamach tego brukowca jest mocna
r
red wing
CYTAT(Gość @ 18.10.2009, 12:33:01)
Innych argumentów nie znajdujesz? Ja spałem dobrze, ale tobie, sądząc po godzinie zamieszczenia postu, jakoś się ta sztuka nie udała. Cos przeszkadza w spokojnym śnie, może sumienie? Wątpię, bo czymś takim jak sumienie nie dysponujesz.

Co takiego niestosownego jest w pisaniu na forum o pierwszej w nocy, że uważasz to za argument przeciwko komuś? Równie dobrze można napisać, że nie ma co z tobą dyskutować, bo jesteś tak głupi, że nawet nie umiesz wypełnić pola na login.

OG: straszne te Łapy, ależ straszne.
G
Gość
CYTAT(judasz @ 18.10.2009, 01:01:34)
Mogę tylko podejrzewać że to "doświadczony samorządowiec". To "prawy" człowiek i dużo już pokazał co potrafi. Przejrzyj lepiej całe forum a przekonasz się do czego się posuwał. Lepiej nie rób tego bo musze cie uprzedzić on ma żółte papiery i będzie mu przykro jak się okaże że nie trafił bo prawdziwym jego celem jest zupełnie ktoś inny. Tylko ja tego nie powiedziałem bo znowu mnie oplują.


Innych argumentów nie znajdujesz? Ja spałem dobrze, ale tobie, sądząc po godzinie zamieszczenia postu, jakoś się ta sztuka nie udała. Cos przeszkadza w spokojnym śnie, może sumienie? Wątpię, bo czymś takim jak sumienie nie dysponujesz.
c
cozamiasto
niedługo trzeba będzie wywłaszczyć wszystkich bo miejsca tylko na pomniki zabraknie
p
pomnikoman
o kurcze i chyba znowu kroi sie pomnik?
c
ch.manson
Co z ciebie za szogun ? prędzej Toshiro Mifune - jeszcze mało wiesz o Polsce a już napewno za mało o tym co sie dzieje w tym regionie ?
s
szogun
Wyluzujcie patriotyzm aż takich poświęceń nie wymaga i to jeszcze dla byle kogo?
d
dżokej
za ostra jazda jak dla mnie-jak zaniesie sie na finał to przechodzę na stajennego
c
ch.manson
CYTAT(judasz @ 18.10.2009, 01:01:34)
Mogę tylko podejrzewać że to "doświadczony samorządowiec". To "prawy" człowiek i dużo już pokazał co potrafi. Przejrzyj lepiej całe forum a przekonasz się do czego się posuwał. Lepiej nie rób tego bo musze cie uprzedzić on ma żółte papiery i będzie mu przykro jak się okaże że nie trafił bo prawdziwym jego celem jest zupełnie ktoś inny. Tylko ja tego nie powiedziałem bo znowu mnie oplują.

I co z ciebie za judasz ? w takim razie to zmienia postać rzeczy i podnoszę wymagania niech podpisze i podstempluje pieczątką urzędu swój wpis na forum Kuriera i opublikuje mój nekrolog na swojej stronie internetowej jak będzie po sprawie. Narzędzie też niech dostarczy najlepiej do redakcji i
osobiście bo tak jak niego tak i nie mam nawet zezwolenia, he, he.
j
judasz
CYTAT(ch.manson @ 18.10.2009, 00:15:25)
Koleś nie pękaj dla ciebie zrobię o co mnie "prosisz" ale muszę znać twoje dane żeby z kartką na szyi umierać - wiesz tak dla jaj

Mogę tylko podejrzewać że to "doświadczony samorządowiec". To "prawy" człowiek i dużo już pokazał co potrafi. Przejrzyj lepiej całe forum a przekonasz się do czego się posuwał. Lepiej nie rób tego bo musze cie uprzedzić on ma żółte papiery i będzie mu przykro jak się okaże że nie trafił bo prawdziwym jego celem jest zupełnie ktoś inny. Tylko ja tego nie powiedziałem bo znowu mnie oplują.
c
ch.manson
CYTAT(Gość @ 18.10.2009, 00:01:56)
Można wiedzieć kto pyta? Na odległość czuję duszyczkę tchórzem podszytą

Koleś nie pękaj dla ciebie zrobię o co mnie "prosisz" ale muszę znać twoje dane żeby z kartką na szyi umierać - wiesz tak dla jaj
G
Gość
CYTAT(ch.manson @ 17.10.2009, 23:55:26)
he, he, za bardzo ryzykowne ? wolisz sobie rączek nie zabrudzić to na początek do samobójstwa nakłaniasz ? a można wiedzieć komu tak naprawdę z imienia i nazwiska mam te przysługę zrobić ?


Można wiedzieć kto pyta? Na odległość czuję duszyczkę tchórzem podszytą
c
ch.manson
CYTAT(Gość @ 17.10.2009, 23:41:40)
A zastrzel się sam. Przysługę zrobisz dla świata.

he, he, za bardzo ryzykowne ? wolisz sobie rączek nie zabrudzić to na początek do samobójstwa nakłaniasz ? a można wiedzieć komu tak naprawdę z imienia i nazwiska mam te przysługę zrobić ?
G
Gość
CYTAT(ch.manson @ 17.10.2009, 23:36:37)
Pudło he,he, dla ciebie zrobię wyjątek strzelaj jeszcze raz.


A zastrzel się sam. Przysługę zrobisz dla świata.
Dodaj ogłoszenie