Różaniec to najnowszy lek na depresję? Jego skuteczność jest gwarantowana słowami Jezusa - przekonuje w ulotce producent

agad
Stosuję lek codziennie, bardzo mi pomaga - przekonuje Maria Dzwonkowska, ekspedientka "Anioła".
Stosuję lek codziennie, bardzo mi pomaga - przekonuje Maria Dzwonkowska, ekspedientka "Anioła". Dariusz Bloch
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Opakowanie zawiera "59 najlepszych granulek". Antydepresanty można kupić bez recepty.

"Zaleca się stosować je raz dziennie w ramach profilaktyki, a w nagłych przypadkach tyle razy, ile potrzeba. Wyklucza się możliwość przedawkowania. W dolegliwościach wyjątkowo trudnych proponuje się postawę klęczącą z wyciągniętymi i wyprostowanymi w bok rękami lub postawę leżenia krzyżem - twarzą do ziemi. W okresie ciąży i karmienia piersią warto stosować lek na głos, by od poczęcia przyzwyczaić dziecko do codziennego używania. W trakcie prowadzenia pojazdów zalecane jest korzystanie z pomocy pasażera, katolickich rozgłośni lub zapisów audio czy mp3, dostępnych w dobrych sklepach katolickich" - to fragment ulotki "leku", który kupiliśmy wczoraj w sklepie z dewocjonaliami "Anioł" w Bydgoszczy. 

Sprawdzamy termin ważności "medykamentu" : "Nie znacie dnia ani godziny" - informuje producent. 

- Stosuję lek codziennie, bardzo mi pomaga - przekonuje Maria Dzwonkowska, ekspedientka "Anioła". 

Nie mamy oczywiście do czynienia ze zwykłym lekiem, choć opakowanie jak najbardziej to sugeruje i nas zmyliło. W środku znaleźliśmy... różaniec. Jak należy stosować ten nietypowy lek? Odmawiając koronkę do Bożego Miłosierdzia. 

 - Takie lekarstwo na pewno nikomu nie zaszkodzi - komentuje śmiejąc się Piotr Chwiałkowski, prezes Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. - Ba, jeśli komuś pomaga, zalecam dalsze stosowanie.

 W razie potrzeby zalecany kontakt z lekarzem lub farmaceutą? Nie: z księdzem lub siostrą zakonną!  Przed użyciem należy przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania, czyli jak się modlić. 

Antydepresanty wyglądają jak prawdziwe leki, ale, oczywiście, nimi nie są. - Nie mogą, bo przecież nie wolno nam sprzedawać tabletek - podkreśla Maria Dzwonkowska.- Jeśli ktoś mocno wierzy, to na pewno wyzdrowieje.

Ksiądz: prawdziwe tabletki, a potem modlitwa

Ekspedientka odpowiada, jak należy stosować "leki", czyli między innymi, gdy: jest potrzeba nawrócenia się, pomocy w decyzjach i sprawach najtrudniejszych, wybaczenia komuś, kto nas zranił, pomocy bliźniemu, ratunku dla umierających, siły do walki z pokusami. Podaje się je w dwóch dawkach. Mniejsza to koronka do Bożego Miłosierdzia - stosowanie trwa siedem minut (czyli zaledwie 0,49 proc. doby). Większą, Różaniec, używa się w 21 minut (1,47 proc. doby).

I pomyśleć, że Antydepresanty to wcale nie jest oryginalny pomysł, bo najpierw była Miserikordyna - "lek" na serce (łac. Misericordia oznacza miłosierdzie). Co ciekawe, treść ulotek w pierwszym i drugim przypadku jest niemal identyczna. Miserikordyna zrobiła światową karierę po tym, jak zareklamował ją papież Franciszek. W 2013 roku "medykament" rozdano 30 tys. wiernym zgromadzonym na Placu św. Piotra w Watykanie.

 

- Był to pomysł Gdańskiego Seminarium Duchownego, a konkretnie diakona Błażeja Kwiatkowskiego. Bardzo spodobał się papieżowi - wspomina bydgoski ksiądz Ryszard Pruczkowski.

Dodajmy, że również Antydepresanty mają swój początek w tym seminarium.

"Mam nadzieję, że wielu ludzi na nowo odkryje modlitwę różańcową. Tu nie chodzi o promocję pudełeczka stylizowanego na lekarstwo, a jedynie o promocję Boga" - powiedział w Radiu Gdańsk diakon Błażej Kwiatkowski.

- Oczywiście, ani Miserikordyny, ani Antydepresantów nie można stosować jako leku, bo to tylko i wyłącznie lek duchowy. Chory powinien wcześniej iść do lekarza i przyjmować zapisane przez niego tabletki. Jednak modlitwa, wiara, wyciszenie czy refleksja mogą wspomóc jego drogę do wyzdrowienia - przekonuje ksiądz Pruczkowski.

Lepsze niż jakieś tam cukiereczki

W różańcowym biznesie niczego złego nie widzi też Piotr Chwiałkowski.  - Może mieć dobry wpływ na psychikę. Jeśli człowiek wierzy, pomoże. Wiara potrzebna jest w walce z każdą chorobą, a szczególnie z ciężką. Jako farmaceuta z pełną odpowiedzialnością mówię, że jeśli nie szkodzi, można stosować dalej.

- Jest to celowy zabieg do promocji modlitwy, żartobliwa reklama - uważa dr Łukasz Wojnowski, _prezes Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskie_j. - Podoba mi się. Zawsze to lepsze niż jakieś tam cukiereczki. Może mieć nawet efekt silniejszy niż placebo.

Różaniec jako karta kredytowa?

- Nie wiem czy to jest dobry, czy zły pomysł - komentuje dr Paweł Załęcki, socjolog religii UMK w Toruniu. - Słyszałem o "leku" na serce, ale na depresję? Widać, biznes się udał, więc jest kontynuowany. Ludzie wierzą w różne rzeczy, niektórzy, że magia pomaga. Stosuje się przecież wiele terapii, między innymi techniki oddechowe. Są tacy pacjenci, którym wystarczy zwykła rozmowa ze specjalistą. Nie widzę jednak problemu w tym biznesie. Byłby wtedy, gdy sprzedawano produkt o wyglądzie tabletki. A to nawet nie udaje leku. Różaniec? Nie dziwi mnie, widziałem go już w różnych formach, obrączki czy nawet karty kredytowej. 

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Różaniec to najnowszy lek na depresję? Jego skuteczność jest gwarantowana słowami Jezusa - przekonuje w ulotce producent - Gazeta Pomorska

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
amm
Lek ekstra nie pomoga jednak przy paplaniu modlitwy. Drugi niezbędny i konieczny składnik to wiara - razem czynią cuda !
K
Ktosik
W Bogu i modlitwie mamy wszystko,wystarczy to odkryć:) 
a
aadach 1107
Lek ekstra nie pomaga przy paplaniu modlitwy. Drugi składnik niezbędny to autentyczna wiara - razem czynią cuda ! 
W
WetCat
To kpina i żenada! Depresja to poważna choroba na którą cieprki miliony ludzi. Niejednokrotnie kończy się tragicznie! Żadne średnkiowieczne zabobony tu nie pomogą, tylko ciągła opieka lekarzy specjalistów, terapia i leki.
K
Ktosik
Modlitwa bardzo dużo pomaga:).Wystarczy spojrzeć wstecz jak żyli nasi dziadkowie,czy rodzice.Swoje życie opierali na Jezusie.Ich małżeństwa i rodziny za czymś wyglądały.Ludzie byli szczęśliwsi,byli uśmiechnięci,mieli czas dla innych na gościny,odwiedziny,byli wierni sobie,prawdziwie żyli,prosto,naturalnie bez zdrad,rozwodów,niejeden dziś chciałby mieć taką rodzinę i małżeństwo:). Źybie bez Boga i Matki Bożej prowadzi do wszystkiego co najgorsze tzn. do niskiej samooceny,depresji,samotności,nałogów,hazardu,znieczulicy,samobójstw i td. Sam jestem przykladem tego,gdy żyłem bez Pana w sercu byłem zniewolony pornografią,samogwałtem,miałem też problemy z prawem i alkoholem.Dziś żyje ze Zbawicielem na stopie zaufania,słucham Go i Jego naukę wprowadzam w swoje życie,jest o niebo lepiej.On mnie uzdrowił z  brudnego seksu i problemów alkoholowych,od ponad 6 lat jestem trzeźwym wariatem potrafiącym kochać:). Bóg sam wystarczy :)
A
Adiks
Modlitwa różańcowa pomaga, ale nie samo klepanie. Trzeba wierzyć.

No i nie użalać się nad sobą, tylko w modlitwie ofiarować swoje cierpienie za innych.

Jeśli ktoś jest ateistą - jego sprawa. Ja nie śmieję się z ateistów i tak samo proszę żeby nie lżyć z ludzi wierzących.

Oczywiście wielu ludzi na swój sposób interpretuje tolerancję, ale moim zdaniem tak właśnie powinno być. 
b
baca1950
Kupi ten kto głupi.

 
O
OBŁĘD!
polecane opakowanie z granulkami należy zażywać jak Bozia przykazała w PAŹDZIERNIKU pier...ląc bez przerwy 59X "ZDROWAS MARYJO... i tak do OBŁĘDU!!!
y
yyy
Bo to prawda jest. Różaniec atakują ludzie manipulowani przez szatana.
B
Ben
jeśli komuś pomaga, to nie widzę nic złego. Kto nie wierzy i tak tego nie kupi. Po co to krytykujecie?
J
Jaa
Fajny tekst na ulotce :)
x
xxx
Usunięte - treść obraźliwa
Dodaj ogłoszenie