Rowerzystka wyjechała pod tira. Kobieta nie żyje, kierowca w areszcie. (zdjęcia)

(mak)
Kierowca dafa został zatrzymany
Kierowca dafa został zatrzymany fot. KWP w Białymstoku
Kobieta prawdopodobnie wjechała wprost pod nadjeżdżającego potężnego dafa. Zginęła na miejscu.
Rower, którym jechała kobieta, ma tylko wygięte tylno koło
Rower, którym jechała kobieta, ma tylko wygięte tylno koło fot. KWP w Białymstoku

Rower, którym jechała kobieta, ma tylko wygięte tylno koło
(fot. fot. KWP w Białymstoku)

Rower i ciężarówka zderzyły się we wtorek około godz. 13 w Miastkowie. Drogą nr 61 (Łomża- Ostrołęka) jechał ciężarowy daf z naczepą. Za kierownicą siedział 24- latek.

- W tym samym kierunku jechała przed nim rowerzystka. 35-letnia kobieta najprawdopodobniej wjechała wprost przed nadjeżdżającego tira - mówi mł. asp. Kamil Sorko z biura prasowego podlaskiej policji.

Kobieta zginęła na miejscu.

Kierowca był trzeźwy, ale do czasu wyjaśnienia potrącenia został zatrzymany w policyjnym areszcie.

**Odwiedź także nasz serwis

Uwaga wypadek

. Znajdziesz tam wypadki oraz kolizje z Białegostoku i regionu.**

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał
Jak pieszy wchodzi rowerzyście na ścieżkę rowerową to skomlają w niebogłosy, że tarasują przejazd, ciężko się jeździ, bo trzeba wymijać itp., ale jak sami robią to samo na drodze to kierowcy są be, niedobrzy, źli i wredni. Rowerzyści uważają się za święte krowy.
M
Małgoś
Czegoś nie rozumiesz, że przez buca takiego na rowerku, trzeba od nowa rozganiać skład. Wiesz ilu takich rowerków jest na trasie 500 kilometrowej? Wiesz ile paliwa idzie na rozpędzanie takiego tonażu, ile więcej trujących spalin idzie? Ja płacę akcyzę, więc już mam większe prawo jechania po jezdni, a ty co płacisz? Także poboczem zaiwaniaj, albo czekaj, aż w końcu ktoś i te 30 cm oleje i pieprznie zawalidrogę, któremu tak ciężko zjechać, kiedy widzi, że z przeciwka coś jedzie, a ktoś chce cię wyminąć. Również jeżdżę rowerem, ale staram się jak najmniej utrudniać ruch pojazdom, bo łatwiej mi parę kilo roweru zatrzymać, a później ruszyć. Chcąc pojeździć dla zdrowia, są miejsca gdzie to można robić bezkolizyjnie.

Zginął człowiek

Ilu Ty już zabiłeś??
M
Michał
Wiem jedno jak jeżdżę rowerem to nigdy nie zjeżdżam ze ścieżki czy chodnika a na przejściach się wpycham. A jak ktoś się będzie rzucał to dostanie po ryju jak trzeba, albo z psiukam Go gazem żeby nie zostawiać DNA na jego ryju. I jeszcze krzyczę TY DZIADU. he he Może niektórzy mnie widzieli. I jeszcze jedno codziennie jakiś idiota mógłby przywalić w tył mojego mercedesa bo zatrzymuję się przed przejściami dla pieszych. Robię to bardzo powoli a le często muszę odpuszczać hamulec i wjeżdżać na połowę pasów żeby we mnie nie stuknęli. Ale jak kupię drugi samochód to strzeżcie się nie będę odjeżdżał dalej buraki. Idę zaraz na rower i będę sobie jeździł spokojnie. Jakby ktoś we mnie wjechał i załatwił mi kręgosłup to bym go załatwił na miejscu. powodzenia. A tak poza tym to jeżdzę teraz na 100procentowym oleju rzepakowym i możecie mi naskoczyć. pozdrawiam rowerzystów ps. a tego kierowcę to i tak skarżą za nieumyslne, ciekawe czy jakby miała kask to by przeżyła.
Wiadomo, że w internecie wielu jest kozaków.

Jednak mimo wszystko jest w tym tekście trochę sensu. Nie raz byłem świadkiem jak zatrzymywałem się przed pasami żeby przepuścić pieszych, a auto na pasie obok przelatywało przez przejście nawet nie zwalniając.
m
model
Ludzie czego Wy jesteście tacy naiwni i wierzycie we wszystko co się pisze? Polscy kierowcy to nieudaczniki. Jak ten chłopczyk wyżej, szkoda mu hamować bo paliwo go kosztuje, a g. mnie to obchodzi jak nie umiesz jeździć to zmień prace i zajmij się pasieniem owiec buraku. Ja jak jeżdżę osobowym czy TIRem to ZAWSZE hamuję i przepuszczam ludzi na przejściu czy prawidłowo wymijam rowerzystów. Policja powinna surowe mandaty wlepiać to się nauczycie. Nie ma narazie u nas autostrad to co zrobisz. Pracę i tak masz niezłą bo nie stoi nad tobą żaden kierownik.A co do ego wypadku to myślę że nie chciało mu się hamować albo przecenił swoje umiejętności i myślał że wyhamuje ale nie udało mu się i z ponad 40 tonami wziął i ją podwiózł na masce. Może się zagapił. I co miał powiedzieć, puścił bajkę że kobieta się zamyśliła i gwałtownie zjechała 1.5 metra na lewo(wam się pewnie też czasami tak zdarza) a on ją w tym czasie prawidłowo wyprzedzał no ale wpadła mu na zderzak. Całe szczęście będą ślady na szosie przynajmniej z tylnego koła roweru.Pozatym na tachografie będzie zaznaczona jego prędkość w chwili uderzenia. Miał 24 lata kierowca pewnie cisną na maxa. Stała się tragedia i to straszna. Wiem jedno jak jeżdżę rowerem to nigdy nie zjeżdżam ze ścieżki czy chodnika a na przejściach się wpycham. A jak ktoś się będzie rzucał to dostanie po ryju jak trzeba, albo z psiukam Go gazem żeby nie zostawiać DNA na jego ryju. I jeszcze krzyczę TY DZIADU. he he Może niektórzy mnie widzieli. I jeszcze jedno codziennie jakiś idiota mógłby przywalić w tył mojego mercedesa bo zatrzymuję się przed przejściami dla pieszych. Robię to bardzo powoli a le często muszę odpuszczać hamulec i wjeżdżać na połowę pasów żeby we mnie nie stuknęli. Ale jak kupię drugi samochód to strzeżcie się nie będę odjeżdżał dalej buraki. Idę zaraz na rower i będę sobie jeździł spokojnie. Jakby ktoś we mnie wjechał i załatwił mi kręgosłup to bym go załatwił na miejscu. powodzenia. A tak poza tym to jeżdzę teraz na 100procentowym oleju rzepakowym i możecie mi naskoczyć. pozdrawiam rowerzystów ps. a tego kierowcę to i tak skarżą za nieumyslne, ciekawe czy jakby miała kask to by przeżyła.
M
Michał
Rowerzyści chcą praw na drogach to niech też spełniają obowiązki.

Sorry, za błędy ale musiałem poprawić, bo by kolejny obrońca polskiej mowy z klapkami na oczach do szkoły wysyłał
M
Michał
Wiesz co oznacza skrót tir? Międzynarodowy tranzyt drogowy. To nie jest maszyna, którą można prowadzić. Idź do podstawówki douczyć się. Takich jak ty bez mózgu przyjmą nawet w wakacje.

A oczyms takim jak mowa potoczna słyszałeś? O ewolucji języka słyszałeś? Wątpię. Nie rozmawiamy tutaj o sprawach technicznych jak Tranzyt Międzynarodowy czy tez o budowie ciężarówek. TIR jest potocznym określeniem ciężarówki z naczepą powszechnie używaną w naszym kraju. No ale chciałeś wykazać się erudycją, a wyszedłeś na zwykłego chama.

Inna sprawa, skoro rowerzyści tak chcą jeździć po drogach to niech płacą OC. Przynajmniej będzie jak odzyskać od takiego kasę jak zarysuje lakier czy zbije lusterko przy przeciskaniu sie pomiędzy autami na skrzyżowaniach. Rowerzyście chcę praw na drogach to niech też spełniają obowiązki.
M
Michał
Całkowicie się zgadzam. I tak jest nie tylko w Kownie, lecz również w każdym innym cywilizowanym miejscu Europy. Ostatnio po powrocie z Węgier, chciałem zachowywać się tak samo w Białymstoku. Dojeżdżam do przejścia, widzę, że jakieś dziewczyny chcą przejść. Za mną i z przeciwka jedzie sznureczek samochodów, więc zatrzymuję się żeby je przepuścić. Efekt?

- Nikt jadący z przeciwka nie stanie
- Jakiś burak za mną zaczął na mnie trąbić
- Dziewczyny (nauczone doświadczeniem całkiem zresztą słusznie) boją się wejść na przejście

Kultury na białostockich drogach nie uświadczysz za gram - blokowanie lewego pasa kiedy prawy jest wolny, nie wpuszczenie nikogo z podporządkowanej w korku (na szczęście u nas prawie korków nie ma), zaś jazda "na suwak" to zapewne termin nikomu nie znany.

Smutne.

Ja codziennie jeżdżę przez korki na skrzyżowaniu Andersa i 1000-lecia i zdziwiłbyś się jak ludzie się wpuszczają. Owszem nie jest to regułą ale kultura jazdy zmienia się na lepsze.
M
Michał
Nie rozumiesz. Wielokrotnie jadąc na przykład Andersa jechałem blisko krawężnika, mimo to kierowcy Tirów mijali mnie o centymetry, że aż zimny pot po mnie spływał. Natomiast gdy jedziesz jakiś metr od krawędzi drogi taki jeden z drugim cymbałem musi już wykonać większy manewr, zwolnić, rozejrzeć się czy coś nie jedzie z tyłu aby mnie wyminąć. Robię więc to dla własnego bezpieczeństwa.

No tak, bo przecież jak jedzie wielca szanowny rowerzysta to kierowca TIR-a musi wjechać na przeciwny pas i go zająć znim nie Cię nie wyminie. Ogarnij się człowieku. Póki nie masz ścieżki rowerowej i jeździsz drogami zwykłymi to Ty masz się dostosować do kierowców samochodów, bo to dla nich są drogi a nie dla rowerzystów. Jak będziesz miał ścieżki to będziesz mógł sobie jeździć środkiem czy nawet slalomem. Póki co na drodze jesteś "gościem" więc się dostosuj.

Wspomniałeś też o akcyzach od TIR-ów, a powiedz mi jakie Ty płacisz opłaty drogowe, że tak na jezdniach się rządzisz?
m
maciej
Takie chamstwa, buractwa, wjeżdżania na czwartego, wymijania na grubość gazety, agrechy nie zauważyłem w żadnym innym państwie w Europie. Będąc kilka lat temu na Litwie w Kownie byłem w autentycznym szoku kiedy podchodząc z dziewczyną do przejścia dla pieszych zauważyliśmy , że samochody się zatrzymują, a gdy my jesteśmy już na drugiej stronie jezdni powoli ruszają.

Całkowicie się zgadzam. I tak jest nie tylko w Kownie, lecz również w każdym innym cywilizowanym miejscu Europy. Ostatnio po powrocie z Węgier, chciałem zachowywać się tak samo w Białymstoku. Dojeżdżam do przejścia, widzę, że jakieś dziewczyny chcą przejść. Za mną i z przeciwka jedzie sznureczek samochodów, więc zatrzymuję się żeby je przepuścić. Efekt?

- Nikt jadący z przeciwka nie stanie
- Jakiś burak za mną zaczął na mnie trąbić
- Dziewczyny (nauczone doświadczeniem całkiem zresztą słusznie) boją się wejść na przejście

Kultury na białostockich drogach nie uświadczysz za gram - blokowanie lewego pasa kiedy prawy jest wolny, nie wpuszczenie nikogo z podporządkowanej w korku (na szczęście u nas prawie korków nie ma), zaś jazda "na suwak" to zapewne termin nikomu nie znany.

Smutne.
w
wojtech
Sprawa chyba nie jest taka jasna, skoro kierowcę zatrzymali w areszcie...
m
manu
Czegoś nie rozumiesz, że przez buca takiego na rowerku, trzeba od nowa rozganiać skład. Wiesz ilu takich rowerków jest na trasie 500 kilometrowej? Wiesz ile paliwa idzie na rozpędzanie takiego tonażu, ile więcej trujących spalin idzie? Ja płacę akcyzę, więc już mam większe prawo jechania po jezdni, a ty co płacisz? Także poboczem zaiwaniaj, albo czekaj, aż w końcu ktoś i te 30 cm oleje i pieprznie zawalidrogę, któremu tak ciężko zjechać, kiedy widzi, że z przeciwka coś jedzie, a ktoś chce cię wyminąć. Również jeżdżę rowerem, ale staram się jak najmniej utrudniać ruch pojazdom, bo łatwiej mi parę kilo roweru zatrzymać, a później ruszyć. Chcąc pojeździć dla zdrowia, są miejsca gdzie to można robić bezkolizyjnie.

Chopie płacisz akcyzę ponieważ twój samochodzik niesamowicie niszczy nawierzchnię dróg. W przybliżeniu przejazd jednego "Tira" równa się przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy osobówek. Teraz już wiesz dlaczego masz łożyć na drogi? Problemem w naszym kraju jest to, że wszystkie rodzaje transportu (tiry, osobówki, rowery, traktory, furmanki itp.)poruszają się tymi samymi trasami. Do póki nie powstanie spójna sieć autostrad,ekspresówek, obwodnic i równoległych do nich dróg dla transportu lokalnego tudzież dróg dla rowerów to będzie dochodziło do takich tragicznych sytuacji. Pod tym względem jesteśmy na samym końcu Europy.
G
Gość
Wiesz co oznacza skrót tir? Międzynarodowy tranzyt drogowy. To nie jest maszyna, którą można prowadzić. Idź do podstawówki douczyć się. Takich jak ty bez mózgu przyjmą nawet w wakacje.

Nie wymądrzaj się, bo zawsze jak jest o TIR, to jakiś tłumaczy jakby to było najważniejsze. Sam mam przyjemność prowadzenia pojazdu z taką tabliczką, ale jako zwykłego obywatela to mało mnie obchodziłoby co to znaczy. Jest przyjęte iż tak nazywa się ciągniki siodłowe z naczepą i tak zostanie.
E
Edi
Zgoda, niektórzy rowerzyści jeżdżą jakby na drodze nie było nikogo, nie sygnalizują skrętu itd., ale są też i kierowcy, którzy z myśleniem maja problemy.
Dziś jechałem rowerem Wiejską, przede mnie wciął się samochód z podporządkowanej, musiałem przyhamować. Jadę sobie za nim, a on nagle zahamował i skręcił bez kierunkowskazu w prawo, mało go nie przywaliłem w tył, na szczęście udało mi się zahamować.
Tak więc, nie tylko rowerzyści nie mają wyobraźni, ale też kierowcy bombowcy, którzy jak jadą to już nic nie widzą oprócz drogi z przodu i czubka swego nosa!
Po co włączyć kierunek, przecież za mną jedzie tylko rowerzysta, olać go. Szkoda w sumie, że go nie uderzyłem, prędkość nie była zawrotna, ale może policjant nauczył by go rozumu!

Najgorsi chyba są taksówkarze, dla których kierunkowskaz mógłby nie istnieć w samochodzie.
Jeżdżą jakby jeździli traktorem po polu, zmieniają pasy bez sygnalizacji, skręcają też bez włączenia kierunku, wcinają się na chama w miejscach do tego nie przeznaczonych. Często zdarzyło mi się jechać kilka kilometrów za takim bucem, aż korciło mnie, żeby zwrócić mu uwagę, ale w sumie co by to dało?

Zgadzam się z tobą , ale to taka nasza narodowa kultura , wrodzone chamstwo ,i nie ważne czy to kierowca osobówki , czy PKS , czy rowerzysta ! Tak jak napisałem wcześniej sam czasem przesiadam się z auta na rower , ale mam świadomość przewagi nawet auta osobowego w przypadku kolizji z moim rowerem . Co mi z tego że facet dostanie 3 lata w zawieszeniu na 5 ....
G
Gość
TE Sku***SYNY OD TIRÓW I AUTOBUSÓW WYPRZEDZAJĄ ROWERZYSTÓW W ODLEGŁOŚCI 30 CM OD ŁOKCIA. TO JEST ku*** PARANOJA. UCZYLI SIĘ JEŹDZIĆ U TUSKINA CHYBA.

Czegoś nie rozumiesz, że przez buca takiego na rowerku, trzeba od nowa rozganiać skład. Wiesz ilu takich rowerków jest na trasie 500 kilometrowej? Wiesz ile paliwa idzie na rozpędzanie takiego tonażu, ile więcej trujących spalin idzie? Ja płacę akcyzę, więc już mam większe prawo jechania po jezdni, a ty co płacisz? Także poboczem zaiwaniaj, albo czekaj, aż w końcu ktoś i te 30 cm oleje i pieprznie zawalidrogę, któremu tak ciężko zjechać, kiedy widzi, że z przeciwka coś jedzie, a ktoś chce cię wyminąć. Również jeżdżę rowerem, ale staram się jak najmniej utrudniać ruch pojazdom, bo łatwiej mi parę kilo roweru zatrzymać, a później ruszyć. Chcąc pojeździć dla zdrowia, są miejsca gdzie to można robić bezkolizyjnie.
g
gość
Myślenie to bolesna sprawa, prawda?
Jechała przy krawędzi jezdni, ciężarówka się zbliżała, a ona w pewnym momencie wyjechała na środek, gdzie kierowca tira nie miał nic już do powiedzenia!
Proste?

A co masz straszny ból głowy? Weź wobec tego środki przeciwbólowe. Popatrz najpierw na zdjęcia a potem zaczynaj coś pisać. Ciężarówka ma uszkodzony zderzak po prawej stronie przy samym boku. Rowerzystka ma uszkodzone tylne koło. Gdyby nagle skręcała, to zarówno uszkodzenia roweru jak i ciężarówki byłyby w innym miejscu. Tutaj można przypuszczać, że rowerzystka jechała blisko prawej krawędzi jezdni a kierowca albo jej nie zauważył, albo mijał się z innym samochodem i nie zwrócił uwagi, ze jest rowerzystka przed nim.
Dodaj ogłoszenie