Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 07godz.
  • 48min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Rowerzysta złamał rękę. Miał wypadek, bo chodnik był dziurawy

Adrian Kuźmiuk
W zawalonym chodniku mieści się pół koła. Wieczorem nie trudno tu wypadek.
W zawalonym chodniku mieści się pół koła. Wieczorem nie trudno tu wypadek. Fot. Adrian Kuźmiuk
Złamałem rękę przez dziurę w chodniku! - skarży się Andrzej Romaniuk. Jechał ścieżką rowerową wzdłuż ul. Popiełuszki. Kiedy piesi zaszli mu drogę, zjechał na chodnik. Tam wpadł w olbrzymią wyrwę i trafił na pogotowie.

- Nie dość, że zrobili nierówną ścieżkę, to jeszcze chodnik się zapada - napisał do nas Czytelnik.

Andrzej jest studentem. Do uczelni dojeżdża codziennie z Zielonych Wzgórz na rowerze. Tym razem wybierał się na Masę Krytyczną, aby dołączyć do dziesiątków kolarzy, którzy co miesiąc manifestują swoją obecność przejazdem przez nasze miasto.

W drodze na manifestację

- Chcemy, aby kierowcy zauważali nas na drodze i nie traktowali jak intruzów - wyjaśnia. - Często spychają nas z ulicy, trąbią, wymuszają pierwszeństwo. Raz już miałem wypadek drogowy.

Ale tym razem to nie kierowcy okazali się sprawcami całego nieszczęścia. Ścieżką rowerową spacerowali piesi, którzy zignorowali pędzącego rowerzystę.

- Zacząłem hamować i w ostatniej chwili odbiłem w prawo na chodnik - mówi Andrzej. - No i wpadłem przednim kołem w dziurę. Przeleciałem przez kierownicę i wylądowałem na chodniku, centralnie na ręku.

Trzeba było założyć gips.

Choć nowa, to dziurawa

Ale chodnik wzdłuż Popiełuszki to nie jedyna zmora kolarzy. Z drogi rowerowej również nie są zadowoleni.

- Droga dla rowerów przy Popiełuszki ukazuje, że kostka betonowa, nawet bez fazy, nie nadaje się na nawierzchnię ciągu dla cyklistów - mówi Karol Mocniak z Rowerowego Białegostoku. - Przebudowę ulic w rejonie tunelu zakończono zaledwie pięć lat temu, a ścieżka nadaje się tylko i wyłącznie do remontu ze względu na kostkę zapadającą się w wymywanej przez deszcz podbudowie.

Mocniak dodaje, że jazda po tej drodze dla rowerów jest na tyle niebezpieczna i męcząca, że spora część rowerzystów na rowerach miejskich lub szosowych po prostu wybiera ulicę, aby nie pogiąć obręczy w kołach.

- Niestety jakość dróg dla rowerów zamiast się polepszać z roku na rok się pogarsza - kwituje Mocniak.

Chodnik będzie naprawiony

- Rozumiem, że miasto nie zmieni nawierzchni ścieżki rowerowej, ale przynajmniej mogliby załatać tę dziurę w chodniku - dodaje Andrzej. - Przecież tu naprawdę może dojść do tragedii.

Problem zgłosiliśmy w magistracie.

- Naprawienie chodnika zostało już zlecone i jeszcze dziś powinien być on naprawiony - zapewnia Beata Kołakowska z biura komunikacji społecznej.

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
CYTAT(Komentator @ 2.10.2009, 06:45:32)
Ja bym nie zjechał z drogi dla rowerów a jakby kto nadział sie na róg mojego górala to by się odechciało łazić po ddr, ja rozumiem miejsca gdzie chodnik krzyżuje się z ddr wtedy ustępuje pieszemu on ma pierwszeństwo, ale ścieżka to nie deptak i niektórym trzeba to manualnie wbić do głowy

Święta racja. Deptak zaś to nie droga dla rowerów i dlatego należy karać wszystkich rowerzystów jeżdżących po deptaku.
g
gość
CYTAT( @ 3.10.2009, 01:00:02)
a co do wypadku gdyby gosc jezdzil po miescie normalnym rowerem a nie górskim nie przelatywal by tak łatwo przez kierownice:)

Dodam jeszcze -gdyby jeździł z rozsądną prędkością. W ogóle to błą, że nie ma ograniczenia dla rowerów poruszających sie po drogach dla rowerów, a tym bardziej po drogach rowerowo-pieszych.
u
uważny
CYTAT(dudus @ 2.10.2009, 08:23:22)
A co by było jak by na niej pojawiło sie dziecko czy te kochane nasze swojskie białostockie łosie?
Zjechałeś Pan z drogi dla rowerów i wpadłes.


jakby na ścieżce rowerowej pojawiło się dziecko to znaczy, że zostało bez opieki a więc jego prawny opiekun poniósłby koszty naprawy roweru oraz uszkodzeń ciała rowerzysty... np. dożywotnia renta. Zawsze można też wnioskować o ograniczenie praw rodzicielskich takiego rodzica.
W
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL
CYTAT(bkt @ 2.10.2009, 11:35:11)
"Droga dla rowerów przy Popiełuszki ukazuje, że kostka betonowa, nawet bez fazy, nie nadaje się na nawierzchnię ciągu dla cyklistów – mówi Karol Mocniak z Rowerowego Białegostoku. – Przebudowę ulic w rejonie tunelu zakończono zaledwie pięć lat temu, a ścieżka nadaje się tylko i wyłącznie do remontu ze względu na kostkę zapadającą się w wymywanej przez deszcz podbudowie."

No nie, to już przesada. Pokaż mi choć jedno miejsce gdzie "ścieżka nadaje się do remontu"!!! Gdybyś jeździł po ścieżce, a nie po jezdni to byś widział w jakim jest stanie!!
Zdenerwował mnie, bo osobiście brałem udział w budowie tych ścieżek (zarówno przy Popiełuszki, jak i na nowej Hetmańskiej) i jak na razie to tylko w dwóch miejscach następowały usterki: raz zapadła się ścieżka przy studni telefonicznej w rejonie przejścia podziemnego, drugi raz - dwukrotnie przy piekarni (uszkodzenia przez przejeżdżające samochody).
W naszym kraju każdy zna się na budowie dróg - tylko nie drogowcy. Tak samo jak na leczeniu znają się wszyscy, tylko nie lekarze...


WIEC NIE JESTES OBIEKTYWNY:) drogi dla samochodów dlatego robi sie z asfaltu bo wtedy jezdzi sie po nich szybciej z mniejszym oporem hałasem niz po kostce brukowej i tak samo jest z rowerami i drogami dla rowerów

a co do wypadku gdyby gosc jezdzil po miescie normalnym rowerem a nie górskim nie przelatywal by tak łatwo przez kierownice:)
n
nc
CYTAT(LOL @ 2.10.2009, 10:58:00)
"Mocniak dodaje, że jazda po tej drodze dla rowerów jest na tyle niebezpieczna i męcząca, że spora część rowerzystów na rowerach miejskich lub szosowych po prostu wybiera ulicę, aby nie pogiąć obręczy w kołach"

To ja od dziś jeżdżę autem po chodniku, jak zobaczę dziurę w jezdni ... istny deb***izm !!!
W Białymstoku rowerzyści walczą zaciekle o swoje PRAWA, a zapominają o OBOWIĄZKACH !!
Nieraz widzę jakiegoś pajaca, który jedzie ulicą, auta zatrzymują się na czerwonym świetle, a ten baran hop przejedzie po przejściu i jedzie dalej, później wszyscy go na nowo wyprzedzają i historia powtarza się przy kolejnych światłach ... rozumiem wku***enie niektórych kierowców i trąbienie lub "spychanie" z drogi .... nigdy takiego spychania, o którym mówi ten z Rowerowego Białego, nie widziałem ... Kierowcę w odróżnieniu od rowerzysty łatwo zidentyfikować ... mamy tablice rejestracyjne ...

Dopóki rowerzyści nie będą zachowywać się przyzwoicie na drodze, dopóty będę miał ich głęboko w poważaniu ... Łamiąc przepisy ruchu drogowego są dla mnie tylko przeszkodą na drodze, a nie WSPÓŁUCZESTNIKIEM ...

na zakończenie z jajem:
tyle powiem ... ja wylewny jestem
.. taki mam power


jakim cudem ten rowerzysta ma przejechac skoro tam jada samochody bo maja zielone gdy ty masz czerwone

po za tym jestes furiat bo skoro cie az tak denerwuje ze ktos cie 3 razy wyprzedza a ty stoisz to ci powinni zabrac prawo jazdy za slabe opanowanie sie o ile masz takowe...
G
Gość

nie lubie rowerzystów ale w tym przypadku nie ma tu zadnej jego winy jestem za karaniem rowerzystow napier*** przez przejscia i po chodnikach ale tez karaniem pieszych za chodzenie po sciezce rowerowej

a co do wypadku pozwałbym miasto o odszkodowanie za rower bo pewnie troche zniszczony i za reke

f
fotoradar
CYTAT(bstoczanin @ 1.10.2009, 22:06:48)
ciekawe ile na fotoradaże wykazało by rowerzysty prędkość ? bo 20km to nie jechał skoro tyle chamował oj i na autobanie by się połamał

jak już coś pisać to tak aby się nie błaźnić i c hamić
G
Gość
CYTAT(gość @ 2.10.2009, 12:08:45)
Nie zgodzę się z tym. Jest wyposażeniem rowerzysty, a nie roweru. Zresztą, nie spełniłaby swojego zadania. Np latarka umiejscowiona na kasku, owszem, oświetlałaby teren przed rowerzystą. Ale w momencie odwrócenia przez niego głowy, światło latarki skierowałoby się w ślad za nią w bok. Tymczasem to światło nie tylko służy do oświetlenia terenu przed rowerem, ale również jest informacją dla innych użytkowników drogi.
Nie jest też konieczne użycie słów na stałe. Ja mam światło mocowane do obejmy za pomocą zatrzasku. Wg twojej propozycji byłoby to niewłaściwe.


Jedno małe rozporządzenie i coraz to nowe problemy. Bo takie przednie światełko, umieszczone raz na kierownicy a drugi raz na ramie zmienia swoje właściwości przy oświetlaniu drogi i informowaniu innych użytkowników dróg, a raczej nie informowaniu
g
gość
CYTAT(Gość @ 2.10.2009, 11:12:55)
Jeżeli wspomniana przez Ciebie latarka jest przymocowana w czasie jazdy do rowerzysty , to jest już wyposażeniem roweru. Bo nie ważne gdzie się znajduje, ale czy spełnia swoje zadanie.

Nie zgodzę się z tym. Jest wyposażeniem rowerzysty, a nie roweru. Zresztą, nie spełniłaby swojego zadania. Np latarka umiejscowiona na kasku, owszem, oświetlałaby teren przed rowerzystą. Ale w momencie odwrócenia przez niego głowy, światło latarki skierowałoby się w ślad za nią w bok. Tymczasem to światło nie tylko służy do oświetlenia terenu przed rowerem, ale również jest informacją dla innych użytkowników drogi.
Nie jest też konieczne użycie słów na stałe. Ja mam światło mocowane do obejmy za pomocą zatrzasku. Wg twojej propozycji byłoby to niewłaściwe.
b
bkt

"Droga dla rowerów przy Popiełuszki ukazuje, że kostka betonowa, nawet bez fazy, nie nadaje się na nawierzchnię ciągu dla cyklistów – mówi Karol Mocniak z Rowerowego Białegostoku. – Przebudowę ulic w rejonie tunelu zakończono zaledwie pięć lat temu, a ścieżka nadaje się tylko i wyłącznie do remontu ze względu na kostkę zapadającą się w wymywanej przez deszcz podbudowie."

No nie, to już przesada. Pokaż mi choć jedno miejsce gdzie "ścieżka nadaje się do remontu"!!! Gdybyś jeździł po ścieżce, a nie po jezdni to byś widział w jakim jest stanie!!
Zdenerwował mnie, bo osobiście brałem udział w budowie tych ścieżek (zarówno przy Popiełuszki, jak i na nowej Hetmańskiej) i jak na razie to tylko w dwóch miejscach następowały usterki: raz zapadła się ścieżka przy studni telefonicznej w rejonie przejścia podziemnego, drugi raz - dwukrotnie przy piekarni (uszkodzenia przez przejeżdżające samochody).
W naszym kraju każdy zna się na budowie dróg - tylko nie drogowcy. Tak samo jak na leczeniu znają się wszyscy, tylko nie lekarze...

G
Gość
CYTAT(gość @ 2.10.2009, 10:34:42)
Reprezentujesz tzw "filozofię wiejskiego Jasia". Zapis jest konkretny i zrozumiały. Nieprzeraźliwu dźwięk też jest w porządku -chyba, że nie słyszałeś nigdy trąbki, po usłyszeniu której z zaskoczenia podskoczyłbyś. A skoro nie rozumiesz pojęcia wyposażenie, to trudno. Głos może być sygnałem dźwiękowym, ale nie jest wyposażeniem roweru. Tak samo, jak latarka przenośna zresztą -dopóki jest w twojej ręce, a nie przymocowana do roweru nie spełnia to warunków wynikających z rozporządzenia. Idąc twoim tokiem rozumowania, to zapis o 1 sprawnym hamulcu zinterpretowałbyś jako możliwość hamowania nogą, a za światło pozycyjne robiłaby np komórka?


Nie moja wina że ten który pisał to rozporządzenie jest jeszcze większym, jak raczyłeś się wyrazić, "wiejskim jasiem". Jak idę chodnikiem w zamyśleniu to zwykły dzwonek za plecami może spowodować u mnie podskok z przestrachu. Dla mnie wtedy ten dźwięk jest przeraźliwy. Ustawodawca mając na myśli wyposażenie roweru miał przede wszystkim na myśli jego skuteczność . Dlatego nie ma dokładnego rozporządzenia o warunkach technicznych jakie wyposażenie powinno spełniać, ani gdzie się znajdować. Jeżeli wspomniana przez Ciebie latarka jest przymocowana w czasie jazdy do rowerzysty , to jest już wyposażeniem roweru. Bo nie ważne gdzie się znajduje, ale czy spełnia swoje zadanie. Gdyby ustawodawca bez żadnych głupich podchodów napisał "w rowerze w sposób stały powinno byś zamontowane światło przednie barwy białej lub żółtej selektywnej, tylne czerwone, oraz tylne światło odblaskowe oraz sprawny jeden hamulec", nie byłoby żadnych problemów z interpretacją. Bez nieszczęsnego sygnału dźwiękowego. O hamulec nie będę się spierał bo jego definicję znajdziesz w słowniku i na pewno noga nie może być jego zamiennikiem. I wystarczy jedno zdanie, by problem uregulować, a nie rząd paragrafów, przez którego zwykła próba nałożenia mandatu może się skończyć w Sadzie Najwyższym. Jednym słowem zwykły bubel prawny, stworzony przez miłośnika kodyfikacji wszystkiego.
W PORD i rozporządzeniach do niego znajdziemy jeszcze kilka niezłych bubli, jak np o obowiązkowym wyposażeniu samochodu w sprawną gaśnicę, bez wytłumaczenia co się rozumie przez sprawną. Chociaż pewnie ktoś mi zaraz wytłumaczy że sprawna, to ta co ma legalizację.
L
LOL

"Mocniak dodaje, że jazda po tej drodze dla rowerów jest na tyle niebezpieczna i męcząca, że spora część rowerzystów na rowerach miejskich lub szosowych po prostu wybiera ulicę, aby nie pogiąć obręczy w kołach"

To ja od dziś jeżdżę autem po chodniku, jak zobaczę dziurę w jezdni ... istny deb***izm !!!
W Białymstoku rowerzyści walczą zaciekle o swoje PRAWA, a zapominają o OBOWIĄZKACH !!
Nieraz widzę jakiegoś pajaca, który jedzie ulicą, auta zatrzymują się na czerwonym świetle, a ten baran hop przejedzie po przejściu i jedzie dalej, później wszyscy go na nowo wyprzedzają i historia powtarza się przy kolejnych światłach ... rozumiem wku***enie niektórych kierowców i trąbienie lub "spychanie" z drogi .... nigdy takiego spychania, o którym mówi ten z Rowerowego Białego, nie widziałem ... Kierowcę w odróżnieniu od rowerzysty łatwo zidentyfikować ... mamy tablice rejestracyjne ...

Dopóki rowerzyści nie będą zachowywać się przyzwoicie na drodze, dopóty będę miał ich głęboko w poważaniu ... Łamiąc przepisy ruchu drogowego są dla mnie tylko przeszkodą na drodze, a nie WSPÓŁUCZESTNIKIEM ...

na zakończenie z jajem:
tyle powiem ... ja wylewny jestem
.. taki mam power

g
gość
CYTAT(Gość @ 2.10.2009, 09:50:24)
"Rower powinien być wyposażony". A gdzie jest określone gdzie to wyposażenie powinno się znajdować? Gdzie jest napisane, że powinno być to wyposażenie stałe? Skoro głos ludzki bywa traktowany jako narzędzie pracy, to dlaczego nie może jako sygnał dźwiękowy? Rowerzysta nie jest wyposażeniem, ale jego głos może już być. Tak to jest jak ustawodawca każdą "pierdołę" chce skodyfikować. Nawet pozostała treść o "nieprzeraźliwym dźwięku" to jakiś bubel. Coś co w plenerze będzie powodować będzie piękne echo i płoszyć wszystkie ptaszki, w miejskim zgiełku zabrzmi jak pierdnięcie komara.

Reprezentujesz tzw "filozofię wiejskiego Jasia". Zapis jest konkretny i zrozumiały. Nieprzeraźliwu dźwięk też jest w porządku -chyba, że nie słyszałeś nigdy trąbki, po usłyszeniu której z zaskoczenia podskoczyłbyś. A skoro nie rozumiesz pojęcia wyposażenie, to trudno. Głos może być sygnałem dźwiękowym, ale nie jest wyposażeniem roweru. Tak samo, jak latarka przenośna zresztą -dopóki jest w twojej ręce, a nie przymocowana do roweru nie spełnia to warunków wynikających z rozporządzenia. Idąc twoim tokiem rozumowania, to zapis o 1 sprawnym hamulcu zinterpretowałbyś jako możliwość hamowania nogą, a za światło pozycyjne robiłaby np komórka?
G
Gość

po co tyle bicia piany ? jest wypadek ,świadkowie zdarzenia,są straty rowerzysty.podajesz miasto-patafianów do sądu i po sprawie. a co na to maria czubaszek o awatarze truskawy ,bo dawno tu nie przebywał ?

G
Gość
CYTAT(gość @ 2.10.2009, 09:32:50)
Kiepsko czytasz rozporządzenie. Nie może być to "odgłos paszczowy" ponieważ kierujący nie jest wyposażeniem roweru


"Rower powinien być wyposażony". A gdzie jest określone gdzie to wyposażenie powinno się znajdować? Gdzie jest napisane, że powinno być to wyposażenie stałe? Skoro głos ludzki bywa traktowany jako narzędzie pracy, to dlaczego nie może jako sygnał dźwiękowy? Rowerzysta nie jest wyposażeniem, ale jego głos może już być. Tak to jest jak ustawodawca każdą "pierdołę" chce skodyfikować. Nawet pozostała treść o "nieprzeraźliwym dźwięku" to jakiś bubel. Coś co w plenerze będzie powodować będzie piękne echo i płoszyć wszystkie ptaszki, w miejskim zgiełku zabrzmi jak pierdnięcie komara.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3