Rowerzysta omal nie zginął na Branickiego w Białymstoku. Kierowca spychał go z drogi (wideo)

(adek)

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kierowca citroena berlingo spychał rowerzystę na ulicy Branickiego w Białymstoku. Omal nie zabił człowieka.

W czwartek po godz. 17, na ulicy Branickiego w Białymstoku doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Rowerzysta poruszający się od Sienkiewicza w kierunku ronda Lussy jechał prawym pasem jezdni, mimo że wzdłuż ulicy znajduje się droga dla rowerów. Według naszego Czytelnika, który zarejestrował całe zdarzenie najwidoczniej nie spodobało się to kierowcy citroena berlingo, który widząc rowerzystę zmieniającego pas na lewy tuż przed rondem, zajechał mu drogę na przejściu i zepchnął go niebezpiecznie do lewego krawężnika. Rowerzysta zachwiał się i omal nie przewrócił. Obaj skręcili w lewo na rondzie.

Zobacz też:

Wypadek na skrzyżowaniu Nila z Hetmańską w Białymstoku. Potr...

Al. Tysiąclecia P.P.. Autobus potrącił rowerzystę. Mężczyzna...

Wypadek na ul. Żeromskiego. Potrącenie rowerzysty [ZDJĘCIA, WIDEO]

Niebezpieczne sytuacje na ulicach w Białymstoku. Piraci drog...

Komentarze 85

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Od ponad roku na Wiosennej i Wiejskiej po 17 widuję typa, który nagminnie jedzie ulicą bez oświetlenia, kamizelki odblaskowej, a nawet odblasków na rowerze (poza tymi na pedałach). Sam zawsze w ciemnym t-shircie. W okresie jesienno-zimowym głąb nie zdaje chyba sobie sprawy, że jest słabo widoczny. Widocznie wydaje mu się, że skoro on widzi, to i jego też widzą.

G
Gość

wiadomo

g
gość
W dniu 23.10.2018 o 18:43, nfo napisał:

Tak tak,bezpieczniej jest z Alei skręcić w lewo w Pałacową.   A może chodzi wyłącznie o to że na Warszawskiej nie ma komupodziwiać Jaśnie Pana na rowerze więc jadę tam żeby wszyscy mnie widzieli.                         

Nie interesuje mnie jak kto jeździ, ja jeżdżę Warszawską i wyraziłem swoją opinię na temat jeżdżenia tą ulicą.

n
nfo
W dniu 19.10.2018 o 21:55, gość napisał:

Na Warszawskiej nie jest tak bezpiecznie, jest to wąska ulica i samochody wpychają się na trzeciego przy wyprzedzaniu, dodatkowo zaparkowane samochody przy chodniku.

Tak tak,

bezpieczniej jest z Alei skręcić w lewo w Pałacową.   

A może chodzi wyłącznie o to że na Warszawskiej nie ma komu

podziwiać Jaśnie Pana na rowerze więc jadę tam żeby wszyscy mnie widzieli.                         

g
gość
W dniu 19.10.2018 o 09:39, nfo napisał:

W Pałacową bez problemu i bezpiecznie skręcisz z Warszawskiej,wystarczy z Kościelnej pojechać prosto przez Aleje i mostek na Białce do Warszawskiej.Ale rowerzysta to tak jak pielgrzymka, po co spokojnie i bezpiecznie, trzeba tak żeby jak najwięcej ludzi nas widziało, tak żeby jak najbardziej przeszkodzić i utrudnić, tam gdzie najwięcej ludzi, tam gdzie największy ruch...

Na Warszawskiej nie jest tak bezpiecznie, jest to wąska ulica i samochody wpychają się na trzeciego przy wyprzedzaniu, dodatkowo zaparkowane samochody przy chodniku.

G
Gość
W dniu 19.10.2018 o 07:45, Gość napisał:

No właśnie. Nigdy.To jest tylko mętne tłumaczenie jednego funkcjonariusza, które nie jest powszechnie obowiązujące, ponieważ jadąc od ulicy Kościelnej jezdnią popełniasz wykroczenie - jest DDR dla Twojego kierunku jazdy. I jeśli będziesz miał pecha w postaci gorliwego policjanta, to niechybnie otrzymasz propozycję przyjęcia mandatu karnego. Niestety, takie to cudowne rozwiązania infrastruktury drogowej mamy w naszym mieście.

Dodam jeszcze, że w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe. Chociaż sędziowie starają się wydawać takie same lub zbliżone wyroki w bardzo podobnych sprawach, to jednak zapadłe wyroki nie mają wpływu na późniejsze i powoływanie się na to, że kiedyś jakiś sąd wydał taki to a taki wyrok nie jest rozsądne, bo Twoją sprawę sędzia może ocenić zupełnie inaczej.

J
Jamusz

Kierowca prawo jazdy może w paczce chipsów znalazł albo na clubcardcompl kupił....

n
nfo

W Pałacową bez problemu i bezpiecznie skręcisz z Warszawskiej,

wystarczy z Kościelnej pojechać prosto przez Aleje i mostek na Białce do Warszawskiej.

Ale rowerzysta to tak jak pielgrzymka, po co spokojnie i bezpiecznie, trzeba tak żeby jak najwięcej ludzi nas widziało, tak żeby jak najbardziej przeszkodzić i utrudnić, tam gdzie najwięcej ludzi, tam gdzie największy ruch...

G
Gość
W dniu 16.10.2018 o 10:32, lurker napisał:

Ja widzę, że ty generalnie nie za dużo rozumiesz.Jestem bardzo ciekawy jak chcesz skręcić z DDR przed  rondem w Pałacową. No dojechał do ronda. DDR skręca w prawo i kończy się za 20 metrów. Na wprost nie idzie bo dwa przejścia dla pieszych, w lewo nie idzie, bo na Pałacowej miejsca brak i żadna ścieżka tam cudownie nie powstanie z rana i równie cudownie nie zniknie z wieczora. Nigdy. Bo przy obecnym układzie byłaby niezgodna z przepisami dotyczącymi szerokości infrastruktury dla pieszych i rowerzystów. Jedynym zgodnym z przepisami rozwiązaniem jest cofnięcie się do Kościelnej i zjechanie na jezdnię.Identyczna sytuacja tyczy się przejścia podziemnego paręset metrów wcześniej. Tam DDR kończy się przed przejściem - stoi znak. Aby tamtędy przejechać należy się cofnąć do Malmeda i zjechać na jezdnię. Tak twierdziła Policja w artykule w Porannym kilka lat temu.

No właśnie. Nigdy.

To jest tylko mętne tłumaczenie jednego funkcjonariusza, które nie jest powszechnie obowiązujące, ponieważ jadąc od ulicy Kościelnej jezdnią popełniasz wykroczenie - jest DDR dla Twojego kierunku jazdy. I jeśli będziesz miał pecha w postaci gorliwego policjanta, to niechybnie otrzymasz propozycję przyjęcia mandatu karnego. Niestety, takie to cudowne rozwiązania infrastruktury drogowej mamy w naszym mieście.

G
Gość

hmmm

g
gość
W dniu 16.10.2018 o 21:37, normalny napisał:

pieniaczu A CZY jechał rowerzysta  Pałacową ? A co robił na rondzie ? Usiłował wyprzedzać !Przez takich cham ów rowerowych i motocyklowych są wypadki ? Czy jadąc Branickiego od Palacowej do Ciołkowskiego mam jechać DDR ?  Oczywiście że nie . Bo nie muszę ,         wiedzieć że jest ?Facet co ty ćpasz , skąd z ciebie taki  hamuć /

Kierowcy samochodów też przeważnie nie wiedzą że jest DDR do póki nie zobaczą rowerzysty na drodze, wówczas zaczynają się rozglądać gdzie jest DDR, żeby się przyj...ć.  I stąd też są wypadki jak skręca w prawo i nie widzi rowerzysty na DDR, którego musi przepuścić i wówczas też się zastanawia skąd tu DDR, nie powinno ich być bo stwarzają zagrożenie dla kierowców.

R
Rutek z Kielc

Ten rowerzysta popełnił błąd-powinien scheblować rower i upaść na pieszą na przejściu,a tak z kopa w furę i kieruś miał wyjechane... i dalej bedzie tak samo robił na drodze...do czasu..

l
lurker
W dniu 17.10.2018 o 13:12, wolny napisał:

z idiotą zwanym lurker nie dyskutuje bo z idiotą nie ma dyskusji .Idioto czy wiesz że kierowca samochódu omijający rowerzystę JEST ZOBOWIĄZNY  zachować odstep min 1 m, wobec tego TYPY jadą nawet o ch......... od krawęznika a samochód mający ok 2 m /z lusterkami/ to krawędz auta ma być 3 m tetry od głaba. Czyli muszę zmienic pas / nawet ma pół pasa/ . Jadąc wzdłuż drogi dla rowerów jezdną , nie stosujesz się do przepisów. I nie picuj , lecz lecz się. Kierowca zachował się prawidłowo , a koleś na rowerze najeżdzał na prawidłowo poruszający się samochód. I kończ głupolu dyskusję .


Tak jak napisałem powyżej celowo tak jeżdżę, abyśnie zmieścił się na pasie i musiał go zmienić. Niewiele więcej z tego bełkotu zrozumiałem, ale czy ty sugerujesz, że zmiana pasa stanowi jakiś straszny problem dla kierowcy? :D :D :D :D
Oddaj te śmierdzące chipsami prawko bucu i wracaj do szkoły - nie w kwestii przepisów, tylko w kwestii pisania.
Jadąc jezdnią wzdłuż drogi dla rowerów która finalnie NIE prowadzi w kierunku w którym się poruszam robię wszystko zgodnie z przepisami. Ten przepis był cytowany już kilkukrotnie w tej dyskusji.

w
wolny
W dniu 17.10.2018 o 08:48, lurker napisał:

Tak, tak uważam. Ale Ty, możesz robić co sobie uważasz. Dla mnie nie ma żadnej różnicy jeśli chodzi o bezpieczeńśtwo/powoadowanie (buhahaha) zagrożenia, czy jadę jezdnią gdzie jest, czy nie ma DDR. Wąskim pasem o szerokości 2,7 metra? Jadę tak, że nikt na ten pas poza mną się nie zmieści nie łamiąc przepisów i znowu Cię zaszokuję - to nie będzie wykroczenie. W tej sprawie również są wyroki sądu potwierdzające moje stanowisko. Jazada możliwie blisko prawej strony nie oznacza jechania przy linii/krawężniku. Obok jest pas którym spokojnie można mnie wyprzedzić, więc nawet przepustowość nie ucierpi. Jestem oświetlony, więc nie rozumiem o jakim zagrożeniu piszesz. Jadący wolniej niż ja autobus lub ciągnik powoduje jakieś zagrożenie?Wykroczenie? Raczysz żartować - Droga nie prowadzi w kierunku w którym jadę, więc mogę ją na legalu olać. Ja rozumiem, że godzi to Twoje poczucie wyjątkowości, męskości, długości siusiaka i odwiecznej hierarchii na drodze, ale te kwestie nie są również regulowane w żadnej ustawie i zwyczajnie mam na nie wywalone. Interesujące. Jak chcesz LEGALNIE i ponoć bezpiecznie włączyć się pojazdem do ruchu na przejściu dla pieszych?

z idiotą zwanym lurker nie dyskutuje bo z idiotą nie ma dyskusji .

Idioto czy wiesz że kierowca samochódu omijający rowerzystę JEST ZOBOWIĄZNY  zachować odstep min 1 m, wobec tego TYPY jadą nawet o ch......... od krawęznika a samochód mający ok 2 m /z lusterkami/ to krawędz auta ma być 3 m tetry od głaba. Czyli muszę zmienic pas / nawet ma pół pasa/ . Jadąc wzdłuż drogi dla rowerów jezdną , nie stosujesz się do przepisów. I nie picuj , lecz lecz się. Kierowca zachował się prawidłowo , a koleś na rowerze najeżdzał na prawidłowo poruszający się samochód. 

I kończ głupolu dyskusję .

l
lurker
W dniu 17.10.2018 o 09:18, Gość napisał:

Idi9oto, dojeżdżasz ścieżką do ronda i dalej jak ci mówili poprzednicy.Przepis o poboczu przywołałem żebyś uzmysłowił sobie, że prawo rozróżnia samochód od roweru i daje inne uprawnienia.Tylko wiadomo, że tłukowi można tłumaczyć jak komu mądremu a on zawsze swoje - ale ja za kilometr skręcam w lewo.Jesteś dowodem na to, że medycyna nie na wszystkie przypadki ma lekarstwa.

Idi666oto, ale nikt mi niczego sensownego nie powiedział. 
Dojeżdżam do ronda i ścieżka prowadzi w prawo a nie w lewo - nie mogę inaczej jechać. Muszę więc zgodnie z sugestiami zsiąść z roweru i zmienić się w pieszego. Problem jest taki, że będąc pieszym nie mogę legalnie włączyć się do ruchu z przejścia dla pieszych, co dowiodłeś swoim poprzednim wpisem. Więc jak mam legalnie i bezpiecznie skręcić w Pałacową. Gdyby tam był przejazd rowerowy, to nie ma sprawy - było by legalnie, bezpiecznie niekoniecznie. Ale go nie ma - jest przejście dla pieszych.
No i nie po to poruszam się pojazdem, żeby go pchać tylko po to, by poprawić tobie samopoczucie.
Przepis który podałeś jest przepisem szczegółowym, dotyczącym drogi z poboczem. Jak już ci uzmysłowiłem w mieście zazwyczaj taka sytuacja nie występuje. Z definicji roweru, którą masz trochę wyżej wynika, że jest on pojazdem, a pojazd służy do poruszania się po drodze. Jezdnia jest jedyną częścią drogi, którą mogę się poruszać, jeśli nie ma drogi dla rowerów - a tu nie ma drogi dla rowerów prowadzącej w Pałacową.
 

Dodaj ogłoszenie