Rowerem w woj. podlaskim. Gdzie na weekend 04 - 05 grudnia? Podpowiadamy pomysły na wyprawę

Newsroom 360
Newsroom 360
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową po woj. podlaskim
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową po woj. podlaskim gettyimages.com/monkeybusinessimages
Udostępnij:
Rozważasz trasę rowerową w woj. podlaskim? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Na weekend 04 - 05 grudnia mamy 10 ciekawych tras. Są zróżnicowane pod względem trudności czy długości, dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Wspólnie z Traseo proponujemy Wam 10 tras na wycieczkę rowerową w woj. podlaskim. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Przekonaj się, jakie trasy rowerowe w woj. podlaskim proponujemy na weekend 04 - 05 grudnia.

Ścieżki rowerowe po woj. podlaskim

We współpracy z Traseo wybraliśmy dla Was 10 tras rowerowych w woj. podlaskim, które wypróbowali inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Nim wyruszysz w drogę, upewnij się, jaka będzie pogoda. W sobotę 04 grudnia w woj. podlaskim ma być 0°C. Nie powinno padać. W niedzielę 05 grudnia w woj. podlaskim ma być 0°C.Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi 40%.

🚲 Trasa rowerowa: Murale z Wizny

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 78,67 km
  • Czas trwania wyprawy: 4 godz. i 17 min.
  • Przewyższenia: 148 m
  • Suma podjazdów: 931 m
  • Suma zjazdów: 1 029 m

R_krzysztof poleca tę trasę

Doszły mnie słuchy, że w Wiźnie pojawiły się nowe murale. Coż robić...trzeba jechać. Tak jak wcześniejsze trasy tak i dzisiejsza wiodła wzdłuż S8. Naprawde teraz można sobie spokojnie pomykać do Rutek czy do Mężenina bez strachu w oczach, że zostanie się rozjechanym przez TIRa.

Pogoda nie była zbyt sprzyjająca, chłodno i dość wietrznie. Szczególnie odcinek od Rutek Kossak przez Grądy Woniecko do samej Wizny. Wiało dość mocno. Klucze dzikich gęsi przelatywały co chwila, kilka łabędzi majestatycznie żeglujących po rozlewiskach oraż kaczek krzyżówek....bocianów ni widu ni słychu. Gniazda wzdłuż trasy nadal puste.

Poszukiwanie nowych murali tylko połowicznie udało się. Jeden znalazłem ale na drugi nie mogłem natrafić. Co gorsza, kogokolwiek spytałem to nie umiał mi pomóc. Dziwne bo Wizna jest naprawdę dość mała. Z drugiej strony będzie po co wracać :)

Żurawie. Według różnych , że mural inspirowany jest twórczością Józefa Chełmońskiego. Min obrazem "Krzyż w zadymce" oraz "Zurawiami".

Jesli wjeżdża się do Wizny od strony kościoła to pierwszy mural jest na wprost. Fakt pod górke ale widać :)

Twarze spod Monte Cassino. Mural powstał jako trzeci w kolejności i przedstawia mieszkańców Wizny, którzy walczyli pod Monte Cassino. 30 wiźniaków zdobywało wzgórze, dwóch zostało tam na zawsze i to w hołdzie tym mieszkańcom powstał ten mural. Trochę pstry, ale ma swój urok i przesłanie

Polskie Temopile - chyba najsłynniejszy mural z Wizny. Pierwszy jaki wogole powstal i jest powiększeniem malej fotografi z 1939r, na której są polscy jeńcy. Malowidło powstało dokładnie w miejscu, w którym zostało zrobione zdjęcie.

Kapitan (pośmiertnie awansowany na majora) Władysław Raginis. Dowódca SGO Narew, którego symboliczny grób jest kilka kilometrów od Wizny w Górze Strękowej.

jedno z ostatnio namalowanych murali upamietniających Żołnierzy AK Placówki Wizna. Malowidło znajduje się na ścianie dawnej siedziby żandarmerii, która w czasie wojny kilka razy była atakowana, przez "akowców"

Droga do raju....mural upamiętniający wywózki mieszkańców Wizny na wschód, na stepy Kazachstanu i na SYberie w okresie II Wojny Światowej

Droga powrotna tą samą trasą tyle, że z wiatrem przez dużą część :).
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Szlak rowerowy na południe od Biełegostoku

  • Początek trasy: Białystok
  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 51,97 km
  • Czas trwania wyprawy: 4 godz. i 1 min.
  • Przewyższenia: 40 m
  • Suma podjazdów: 187 m
  • Suma zjazdów: 211 m

Rowerzystom trasę poleca GR3miasto

Obwodnica Juchnowiec to szlak rowerowy wiodący od południa Białegostoku po Narwiański Park Narodowy. Szlak oznakowany jest w terenie kolorem zielonym i wiedzie w większości drogami asfaltowymi.
Na odcinku od Stanisławowa aż po Wojszki do pokonania mamy bardzo długi i prosty odcinek, który nie ma końca... jedziemy i jedziemy, aż po horyzont, który jakby cały czas się oddala. Na odcinku z Bogdanki do Juchnowca do pokonania mamy dość ruchliwą szosą, dlatego zdecydowanie nie polecam tej trasy rodzinom z dziećmi.

Obwodnica Juchnowiec to szlak dość monotonny ukazujący rozległe pola i łąki południowych stron Białegostoku. Najciekawszym miejscem na szlaku jest dawna cerkiewna wieś Wojszki, w której zobaczymy wiele przepięknych starych drewnianych domów - każdy w innym kolorze, zdobieniu drzwi i okiennic. Inną ciekawostka jest cerkiew parafialna w Kożanach. Jednak prócz tych dwóch wsi nic innego specjalnie nie zobaczymy, dlatego dla własnego bezpieczeństwa trasę najlepiej pokonać samochodem.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Zambrów - Grodno: dzień I

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 3
  • Dystans: 194,84 km
  • Czas trwania wyprawy: 12 godz. i 20 min.
  • Przewyższenia: 203 m
  • Suma podjazdów: 1 996 m
  • Suma zjazdów: 1 949 m

R_krzysztof poleca tę trasę rowerzystom

Wyjazd do Grodna. Wyruszając nie wiedzieliśmy co nas tam czeka. Nie spodziewałem się, że będzie to jedna z bardziej fantastycznych wypraw jakie przeżyłem. Ale po kolei. Wyruszyliśmy do Białegostoku wzdłuż S8. Chcąc ominąć roboty drogowe objechaliśmy je przez Zawady i Stare Jeżewo. Białystok objechaliśmy od strony Fast co pozwoliło nam na jazdę ulicami a nie ścieżkami z polbruku. Pierwszy przystanek zaplanowany był Supraślu na obiad. Niestety Supraśl nas troszkę zmoczył a właściwie to zmoczył nam buty. Wszystko inne szybko wyschło a buty niestety przez cały dzień pozostawały wilgotne. W Kopnej Górze skierowaliśmy się do Bohonik. Trochę mam żal, że nie ma tam kierunkowskazu na Sokółkę czy na Bohoniki. My w porę zreflektowaliśmy się ale grupa z Mazowiecka nadłożyła dobre 30-40km. Niestety przez to musieliśmy około godziny czekać na nich w Kuźnicy. Odprawa graniczna po polskiej stronie to formalność, za to obawialiśmy się białoruskiej. A tu...SZOK. uśmiechnięci, pomocni. Niestety musieliśmy swoje odstać a właściwie odsiedzieć w oczekiwaniu na deklaracje, których nie mieliśmy, a które nam dostarczyli i pomogli wypełnić. Dalsza droga do noclegu to już powolna wspinaczka. Dla tych, którzy mieli ponad 100km w nogach była udręką...my nie powiem bardziej na luzie. Na miejsce dotarliśmy ok 20-21. Czas tam o godzinę do przodu :). Pierwsze spostrzeżenie...kierowcy tu nie trąbią na rowerzystów!!!!! Niewyobrażalne....NIE TRĄBIĄ!!! żeby nie było tak miło to powiem, że czasem dość blisko mijają. Ale zawsze bezpiecznie i bez szaleństw. Drogi...poza samym odcinkiem przy dojeździe do przejścia granicznego od strony Grodna, gdzie nawierzchnia posypana jest grysikiem to dałbym nawet 5/6.

Po tak wyczerpującym dniu na powitanie i wstępny posiłek dostaliśmy czarny salceson, słoninę, czarny chleb i po kieliszku najlepszej regionalnej wódki :)....ależ to było smaczne :D. Później ruska bania z rózgami i dopiero właściwa kolacja :).
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Wilkowyje/ Jeruzal

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 3
  • Dystans: 258,44 km
  • Czas trwania wyprawy: 12 godz. i 17 min.
  • Przewyższenia: 118 m
  • Suma podjazdów: 1 666 m
  • Suma zjazdów: 1 686 m

Trasę dla rowerzystów poleca R_krzysztof

Ze względu na długość trasy oznaczyłem ją jako trudną. Sama trasa bardzo spokojna, bez większych podjazdów. Niestety powrotna droga w dużej części kolejny raz była pod wiatr. Ale po kolei.

Wiadomo, start z domu i kierunek Czyżew, Nur i Ceranów. W tym ostatnim należy skierować się na Kosów Lacki. W związku z tym, że pół roku temu tą trasę pokonywałem jadąc do Liwia więc nie ma sensu na nowo opisywać jej. W Liwie odwiedziłem Zamek i dalej w kierunku Kałuszyna. Tu przed Kałuszynem wyjeżdża się na bardzo ruchliwą trase E2 Warszawa - Terespol. Na szczęście jest bardzo szeroki margines i można spokojnie jechać. W Kałuszynie odwiedziłem Złotego Ułana i poinformowany przez przechodnia o odpowiednim kierunku udałem sie do Jeruzal czyli filmowych Wilkowyji z serialu Ranczo. Jeruzal to mała wioska i nie ma nigdzie na drogowskazach, chociaż patrząc na rzesz odwiedzających może warto postawić kilka tablic informacyjnych?

Mamrot, którego całymi torbami wykupują turyści kosztuje w sklepie U Krysi całe 5 zł. Ja nie skusiłem się, ale pozwoliłem sobie na ławeczce wypić piwko ...oczywiście bezalkoholowe.

Droga powrotna jak już wspomniałem biegła pod wiatr. W ostatnim czasie, niestety wieje on dość silnie. Po dojechaniu do Kosowa postanowiłem urozmaicić sobie drogę i....i to był błąd. Skierowałem się do Treblinki. LUDZIE !!!! ŻE TEŻ JESZCZE ISTNIEJĄ TAKIE DROGI?!?!?!?!?!?!?! TAM CIĄGNIKI CHYBA GUBIĄ KOŁA. CHCIAŁBYM WYSŁAĆ TĄ DROGĄ URZĘDNIKA ODPOWIEDZIALNEGO O POSTAWIENIE NA DRODZE KOSÓW LACKI - OSTRÓW MAZOWIECKA ZAKAZU PORUSZANIA SIĘ ROWERAMI I SKIEROWANIA ICH NA TA PIEKIELNA DROGĘ. nIECH BY PRZEWIÓZŁ SWÓJ .... I ZOBACZYŁ JAKA TO WIELKA ATRAKCJA. :( Chwilami ryzykowałem mandat za jazdę mimo zakazu po drodze krajowej ale uwierzcie mi...nie da się tamtędy jechać. 12km koszmaru!!!!

Później już było dobrze. Małkinia i Andrzejewo. Żeby nie ten odcinek w okolicach Treblinki to można by było dać naprawdę wysoką ocenę za nawierzchnie trasy. Wczoraj dałbym 1 ale dziś dam 3+/6
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Do Janowa Podlaskiego przez Koterkę i Mielnik.

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 3
  • Dystans: 289,77 km
  • Czas trwania wyprawy: 13 godz. i 2 min.
  • Przewyższenia: 93 m
  • Suma podjazdów: 962 m
  • Suma zjazdów: 979 m

R_krzysztof poleca tę trasę rowerzystom

To co planowane było na dwa dni, my zrobiliśmy w jeden. Wystarczy troszkę wcześniej wyjechać i można z grubsza obejrzeć i odwiedzić wszystko w jeden dzień. Przed wyjazdem postawiliśmy sobie dwa cele: Koterka na granicy polsko-białoruskiej, oraz Janów Podlaski i Stadnina Koni Arabskich.

Przed wyjazdem warto wykonać przynajmniej dwa telefony. Pierwszy do Straży Granicznej w Mielniku z informacją o pobycie w pasie nadgranicznym. Podobno, tak usłyszałem od przyjmującego moje zgłoszenia pogranicznika, że nie ma obowiązku zgłaszania krótkotrwałego pobytu przy granicy w celach turystycznych. Ale podjeżdżając pod szlaban, natknęliśmy się na patol SG, który szukał jednak naszego zgłoszenia. Oczywiście poinformował nas, ze zbliżanie się do granicy na odległość mniejszą niż 15 m jest karane mandatem. Na szczęście szlaban z tablicą "Granica Państwowa" stoi w bezpiecznej odległości i można robić sobie przy szlabanie zdjęcia pamiątkowe.

Praktycznie na granicy, po polskiej stronie - co jest oczywiste - znajduje się drewniana parafialna cerkiew prawosławna pod wezwaniem Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość” (wzniesiona w latach 1909–1912) oraz otoczone kultem źródełko.

Parę kilometrów na północ, dokładnie ok 5 km przez las, jest następna wieś rozdzielona granicą, Tokary. W niej znajduje się drewniany zabytkowy kościół, którego konstrukcja przypomina bardziej góralskie kościoły niż te podlaskie czy mazowieckie.

Następny etap to Mielnik. Górnicze miasto...tak, tak, na Podlasiu też mamy górników :). Swego czasu było tu, i chyba nadal działa, kino Górnik. :) W Mielniku przeprawiliśmy się promem przez Bug. Sąsiednia przeprawa Niemirów-Gnojno, ze względu na niski poziom wody, nie działała, wiec warto wcześniej zadzwonić i upewnić się, bo po co nadkładać kilometrów do Turna? Sam Mielnik też wart zwiedzenia, jest punkt widokowy na kopalnię odkrywkowa kredy i na Bug.

Droga do Janowa Podlaskiego z Zabuża, gdzie przybija prom, wiedzie oznaczonym szlakiem Green Velo. Niestety, przeoczyliśmy duży znak GV w Gnojnie...Niestety, nawet mieszkańcy nie umieli nam wskazać jego usytuowania. Być może jest przy przystani promowej... W każdym razie będzie okazja następnym razem go poszukać.

Janów Podlaski ze swoją stadniną jest naprawdę miłym miejscem na odpoczynek. Można tam pochodzić wśród koni, pogłaskać je. Poczuć ich zapach, aksamitny dotyk ich chrap... Karmić nie radziłbym.

Droga powrotna wiodła przez Konstantynów, w którym znajduje się pałac. Odnowiona budowla, którą można oglądać z zewnątrz. Polecam.

W Siemiatyczach za to można smacznie i niedrogo zjeść obiad domowy. Jak również obejrzeć sobie piękne cerkwie i kościoły.

A teraz to, co najbardziej interesuje wszystkich podróżujących rowerami, a szczególnie szosowymi. Cala trasa poza dojazdem z przeprawy promowej w Zaburzu jest asfaltowa. Krótkie odcinki w okolicach Tokar, gdzie trzeba bardzo uważać na dziury, a tak średnią nawierzchni dałbym 4 w 6-stopniowej skali.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Goniądz - Twierdza Osowiec-Goniądz

  • Początek trasy: Goniądz
  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 22,45 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 24 min.
  • Przewyższenia: 18 m
  • Suma podjazdów: 28 m
  • Suma zjazdów: 38 m

Turystyka poleca tę trasę

Miejsce: pętla wokół doliny Biebrzy w sąsiedztwie Goniądza przez Wólkę Piaseczną, Płochowo, Osowiec, Osowiec-Twierdza z powrotem do Goniądza.
Atrakcje: urozmaicona krajobrazowo (bagienne łąki, zakrzaczenia, pola, lasy) i przyrodniczo trasa. Po drodze liczne obserwacje ptasie, a przy odrobinie szczęścia zobaczenie łosia.
Za Osowcem w pobliżu ruin Fortu II twierdzy Osowiec należy zatrzymać się na spacer po Terenowym Ośrodku Edukacyjnym (drewniane kładki oraz wieże obserwacyjne wyposażone w tablice edukacyjne; ładna panorama bagien z wieży przy kanale Rudzkim, wiosną dużo ptaków, panorama na ruiny fortu II twierdzy Osowiec).
Siedziba Biebrzańskiego PN w Osowcu-Twierdzy: wystawy fotograficzne, ekspozycja przyrodnicza, informacja turystyczna, wydawnictwa, prelekcja filmu o BPN.
Wizyta w twierdzy Osowiec.
Jak dotrzeć: całość trasy zajmuje ok. 25 km, prowadzi głównie drogą asfaltową, miejscami „żwirówka”. Początek w Goniądzu, dalej w kierunku Wólki Piasecznej przez most na Biebrzy. Kontynuujemy drogą asfaltową w kierunku Płochowa, dalej Osowca. Z Osowca w kierunku Osowca-Twierdzy „żwirówką”. Z Osowca-Twierdzy wzdłuż torów do drogi asfaltowej w kierunku Goniądza. Wariant dostępny dla rowerzystów lub jako wycieczka samochodowa.
Czas trwania: 4-6 h rowerzyści; ok 8-10 godzin w wariancie pieszym, z odpoczynkiem dla dla mało zaprawionych piechurów
Nawiguj


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

miejsce #1

Romet

Romet Vintage D Wrzosowy 28 2020

1 749,99 zł989,21 zł-43%
miejsce #2

Romet

Romet Rambler R6.1 czarny zielony 26" 2019

1 299,00 zł999,20 zł-23%
miejsce #4

Kross

Kross Vento 5.0 czarny zielony biały 2018

6 599,00 zł5 999,00 zł-9%
miejsce #6

Goetze

Goetze Eco 28 krem 2018

649,00 zł
miejsce #7

Goetze

Goetze Blueberry 28 niebieski 2018

749,00 zł
miejsce #8

Goetze

Goetze Eco 28 biały 2018

619,00 zł
Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Majątek Howieny

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 166,82 km
  • Czas trwania wyprawy: 8 godz. i 10 min.
  • Przewyższenia: 57 m
  • Suma podjazdów: 1 040 m
  • Suma zjazdów: 1 036 m

R_krzysztof poleca tę trasę rowerzystom

Ładna pogoda, Boże Ciało co tu robić? Może by tak odwiedzić agroturystykę o nazwie Majątek Howieny, który znajduje się w pobliżu Białegostoku. Trochę kluczyliśmy, ale mogliśmy pooglądać fajne krajobrazy. Jeśli nie byliście w okolicach Kurowa i Waniewa to koniecznie, koniecznie odwiedźcie je. W Łapach też jest kilka miejsc wartych zobaczenia, które odłożyliśmy na drogę po powrotną. Niestety wybraliśmy trochę inna trasę i w związku z tym Łapy zostaną na następną wyprawę.

Majątek Howieny, miejsce ciekawe. Mini zoo, kilka karczm. Ogólnie teren typowo rekreacyjny do spędzania czasu na świeżym powietrzu przez mieszczuchów :). Wiatrak, trochę wiejskich akcentów i kilkanaście starych samochodów. Niestety gospodarze życzą sobie po 10 zł za wejście na teren.

Droga powrotna trasą Białystok - Wysokie Mazowieckie. Przy święcie ruch był umiarkowany więc można było bezpiecznie przemknąć do Sokół a tam już przez Kalinowo i Jabłonkę do domku.

Nawierzchnia ogólnie bardzo dobra. Jedynie od wsi Pomigacze do samego Majątku trzeba przejechać szutrową drogą ok 800m. czyli 4,5/6
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Bo gdy listopad się kończy...

  • Początek trasy: Zambrów
  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 112,79 km
  • Czas trwania wyprawy: 4 godz. i 58 min.
  • Przewyższenia: 112 m
  • Suma podjazdów: 1 052 m
  • Suma zjazdów: 1 027 m

Rowerzystom trasę poleca R_krzysztof

Bo gdy kończy się listopad, trzeba być przygotowanym na wszystko. Nie dość, że wiatr, niska temperatura, to jeszcze deszcz i deszcz ze śniegiem.

Tym razem za półmetek obraliśmy sobie Nur, w którym dawno już nie byliśmy. To tam mieści się bardzo klimatyczny lokal u Pana Wacka. Lubimy tam odpocząć, poczuć klimat lat 70., bo chyba w tamtych latach przeżywał swoje prosperity. Posiedzieć z tamtejszymi mieszkańcami, a czasem i jakiś "folklor" się trafi. :) Jest możliwość posłuchania opowieści "z mchu i paproci" :).

Po drodze zajechaliśmy do Zuzeli. To mała wieś na pograniczu Mazowieckiego i Podlaskiego, w której urodził się kardynał Stefan Wyszyński. W starej szkole mieści się małe muzeum, które można odwiedzić.

Nur. Chciałoby sie powiedzieć, ze miasteczko ale właściwie to wieś, ktora kiedyś posiadała prawa miejskie a teraz bez przemysłu, turystyki jakoś sobie żyje. Dzieki wójtowi i jeszcze kilku osobom odmalowano stare drewniane domki.

Ciechanowiec. Tyle razy juz przeze mnie opisywane, ze pomine tym razem. Poza skansenem, warto odwiedzic ryneczek, cerkiew oraz stara synagoge.

Kuczyn i Klukowo obie wsie kościelne związane z rodem Kuczyńskich.

Rosochate kolejna kościelna wieś ze starym kościołem..kiedyś bede musiał wejść do środka...może jak bedzie cieplej :D

Za Kuczynem zaczął nas moczyć deszczyk a za Klukowem dopadł nas śnieg z deszczem.

Cala trasa asfaltowa. Oceniam nawierzchnie na 5 w 6pkt skali.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Do rezerwatu Las Cieliczański

  • Początek trasy: Białystok
  • Stopień trudności: 1
  • Dystans: 52,15 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 9 min.
  • Przewyższenia: 65 m
  • Suma podjazdów: 770 m
  • Suma zjazdów: 767 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca RoweremPoPodlasiu

Dzisiejsza wycieczka do rezerwatu Las Cieliczański (N: 53°10'46.92” E: 23°21'39.6”).

Choć gdzieniegdzie pokropił deszczyk i było dość zimno, była to fajna traska jak na koniec listopada - około 55 km. widoki w tym rezerwacie przednie, bardzo duża aktywność bobrów, widać mają tam idealne warunki. Można też dojechać samochodem do Cieliczanki i stamtąd już parę kilometrów do rezerwatu.Obowiązkowo wpisuję ten rezerwat do odwiedzenia wiosną. Zdecydowanie polecam. Powierzchnia tego rezerwatu to ponad 370 hektarów!! Nie sposób tego pokazać na zdjęciach, filmach i innych nośnikach. Warto jednak poświecić jeden dzień, by tu przyjechać i poobserwować w ciszy "świat obok nas na wyciągnięcie ręki", a wrażenia pozostaną na długo.:)
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Rajd Rowerowy Piękna Suwalszczyzna 2016 - Dzień 1

  • Początek trasy: Suwałki
  • Stopień trudności: 2
  • Dystans: 109,65 km
  • Czas trwania wyprawy: 11 godz. i 53 min.
  • Przewyższenia: 105 m
  • Suma podjazdów: 871 m
  • Suma zjazdów: 853 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Lubimyrowery.pl

Przebieg trasy pierwszego dnia Rajdu Rowerowego "Piękna Suwalszczyzna i jej smaki" organizowanego przez firmę R4FUN (LubimyRowery.pl).
Ruszamy o poranku z miejscowości Kazimierówka koło Jeleniewa. Pierwszy etap naszej trasy to przejazd szlakiem Greenvelo. Drogi jakie przeważają na tym odcinku to asfaltowe odcinki dróg rowerowych oraz lokalne drogi o niskim natężeniu ruchu. W okolicach Dębowa nawierzchnia ulega zmianie na gruntową naprzemiennie z szutrową. W sąsiedztwie Jeziora Czarnego wjeżdżamy w sąsiedztwo Wigierskiego Parku Narodowego. W miejscowości Krzywe zlokalizowano bardzo atrakcyjny skansen z prezentacją sprzętów i maszyn Podlasia. Kolejny etap to rowerowa wędrówka dookoła Jeziora Wigry. Wspaniały i malowniczy region obfitujący w bardzo atrakcyjne panoramy i krajobrazy sąsiadujących z jeziorem obszarów. Drogi przeważające na tym odcinku to głównie wolne od ruchu samochodów drogi gruntowe. Na krótkich odcinkach zielony szlak rowerowy wiedzie nas drewnianymi kładkami poprowadzonymi przez atrakcyjne przybrzeżne rejony WPK. Na całym przebiegu wielokrotnie można natknąć się na kąpieliska. Droga powrotna do Kazimierówki to głównie rowerowa droga asfaltowa lub z kostki betonowej. Wieczorna wizyta w Suwałkach i dojazd do agroturystyki.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Co najczęściej zamawiamy na dowóz? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie