Roman Polański oskarża, czyli "Oficer i szpieg" już w kinach (zdjęcia)

Dominik Sołowiej
Kadr z filmu "Oficer i szpieg". Mat. dysrybutora
Na taki film Polańskiego czekałem od dawna: precyzyjny, skupiony, przemyślany w każdym słowie i każdej scenie. Może nie ma w nim mrocznego klimatu, którym Roman Polański hipnotyzował w "Dziewiątych wrotach", "Prawdziwej historii" i "Autorze widmo"; tego balansowania na granicy jawy i snu, odbierającego widzowi pewność, że to, co widzi, jest logiczne, znane, do wytłumaczenia. Mimo wszystko "Oficer i szpieg" to film, który wywraca wnętrzności, wgniata w fotel, wywołuje gniew i oburzenie, bo pokazuje walkę jednostki z władzą - władzą bezduszną, bezlitosną, dbającą wyłącznie o siebie.

Sprawa Alfreda Dreyfusa, która wstrząsnęła XIX-wieczną Europą, to nic innego, jak uniwersalna opowieść o tym, co dziać się będzie zawsze, pod każdą szerokością geograficzną, kiedy w imię porządku system będzie zniewalał człowieka, by zniszczyć go, gdy potrzebny będzie kozioł ofiarny, ktoś, na kogo zrzuci się odpowiedzialność za nietrafione decyzje.

Polański wybrał sobie temat szeroko udokumentowany w pracach historycznych, wydawałoby się "samograj", wymagający tylko tego, by uruchomić kamerę i krzyknąć "akcja", a ujęcia zmontują się w harmonijną całość niczym doskonale dopasowane puzzle. Nic bardziej mylnego. Niedoświadczony reżyser utonąłby w potoku faktów, dialogów, niepotrzebnych dygresji, opinii i komentarzy. Rozmieniłby się na drobne, próbując uchwycić i opisać klimat tamtych czasów, niespokojnych, ponurych, przesyconych podskórnie kipiącą złością, która za kilkanaście lat pęknie jak wrzód, zatruwając organizm Europy.

Polański wybrał to, co najważniejsze, skupiając się na człowieku, a nie na polityce, analizując indywidualne wybory i dylematy moralne swoich bohaterów. To dlatego postaci z „Oficera i szpiega” nie są jednoznacznie złe lub dobre, krystalicznie czyste lub zbrukane grzechem kłamstwa (oprócz Dreyfusa, którego wina polegała tylko na tym, że był Żydem). Polański ich nie usprawiedliwia, bo tego, co zrobili, usprawiedliwić się nie da. Ale oddaje im głos, by mogli opowiedzieć o swojej lojalności wobec armii, o odpowiedzialności za system, za strukturę, która – jak twierdzą – ma swoje wady, ale jest fundamentem państwowego porządku - świętego i nienaruszalnego.

„Oficer i szpieg” to film fabularny, który ogląda się jak dokument, mając wrażenie obcowania nie z aktorskimi kreacjami, ale żywymi postaciami, wyciętymi ze starych fotografii i ożywionymi przez reżysera-demiurga. Wiemy doskonale, jak zakończyła się sprawa Dreyfusa. Oficer został zrehabilitowany i przywrócony do służby. Ale jego przełożeni, odpowiedzialni za antysemickie oskarżenia o szpiegostwo, nigdy nie przyznali się do błędu.

Roman Polański musiał zrobić ten film, by docenić tych, którzy ponad wszystko stawiali honor, uczciwość i sprawiedliwość. Wśród nich był pułkownik wywiadu Georges Picquart, pisarz Emil Zola, wydawca i późniejszy premier Francji Georges Clemenceau oraz setki francuskich intelektualistów, wspierających Zolę po publikacji jego listu „J’Acusse” („Oskarżam”) na łamach pisma „L’Aurore”. Oni odpowiedzialni są za efekt śnieżnej kuli, która przetoczyła się przez Francję, zmuszając rządzących do zaakceptowania niewygodnych faktów i, ostatecznie, uniewinnienia Alfreda Dreyfusa.

Kto jeszcze stoi za sukcesem „Oficera i szpiega”? To między innymi autor zdjęć Paweł Edelman, Jean Dujardin (odtwórca roli Georges’a Picquarta), kompozytor Alexandre Desplat oraz scenarzysta Robert Harris. I ludzie, którzy zabrali nas w podróż do przeszłości: dekorator wnętrz Philippe Cord’homme, scenograf Jean Rabasse oraz projektantka kostiumów Pascaline Chavanne. Dzięki nim film Polańskiego w sobie szczerość i autentyczność, coraz rzadziej spotykaną we współczesnym kinie.

Roman Polański nagrodzony w Wenecji. Artysta otrzymał Srebrnego Lwa za film "Oficer i szpieg"

Źródło: Cover Video

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3