Rolnicy. Podlasie. 3 odcinek trzeciego sezonu. Gienek i Andrzej z Plutycz mają problem. Jak go rozwiązać? 28.03.2021 (zdjęcia)

ma
Rolnicy. Podlasie. 3 odcinek trzeciego sezonu. Gienek i Andrzej z Plutycz mają problem z krową Wojciech Wojtkielewicz
W niedzielę (28.03.2021) obejrzymy trzeci już odcinek nowego sezonu serialu telewizji Focus TV: Rolnicy. Podlasie. Większość fanów tej produkcji czeka oczywiście na ulubionych bohaterów Gienka i Andrzeja z Plutycz. Jak zwykle sympatyczni rolnicy nie zawiodą. Co tym razem wydarzy się w gospodarstwie w Plutyczach? Zobaczymy już w niedzielę o godz. 20. Oglądajcie koniecznie 3 odcinek Rolnicy. Podlasie.

Rolnicy. Podlasie 3 sezon 3 odcinek online

W trzecim odcinku Gienek i Andrzej będą przeganiali krowy z jednego pastwiska na drugie.

Rolnicy. Podlasie. Co w trzecim odcinku będą robili Gienek i Andrzej?

Wydawałoby się, że nie powinno być kłopotów, ale nie w Plutyczach! Jedna z krów uciekła i gospodarzy czekała gonitwa za zwierzęciem.

- Tak durnej krowy świat nie widział. Żeby uciekać nie wiadomo gdzie - denerwował się Andrzej.

Poniżej zapowiedź trzeciego odcinka:

W trzecim odcinku widzowie zobaczą także małżeństwo młodych rolników Sylwię i Karola oraz ich trójkę dzieci. Ci gospodarze stawiają na uprawy ekologiczne i kamera Focus TV zastanie ich przy pracach w ogrodzie warzywnym.

ZOBACZ TAKŻE:Ranczo Laszki ma nową koziarnię

Rolnicy. Podlasie. 3 sezon. Gdzie oglądać?

Ciekawa rozmowa będzie w rodzinie hodowcy koni Jurka z Ciełuszek. Jak zwykle tych bohaterów zobaczymy przy swoich ukochanych zwierzętach.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gienek i Andrzej z Plutycz szykują wielkie zmiany w gospodarstwie

- Ten koń ma szczelinę między zębami - zauważył Jarek, zięć Jurka.

- To będzie kochliwy koń, bo u nich jest tak jak u kobiety. Jak ma szczelinę między zębami to kochliwy - stwierdził Jurek.

Trzeci odcinek nowego sezonu w telewizji Focus TV już w niedzielę o godzinie 20.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PuszczaBialowieskaTV.pl

„PO POgrzebie Kaczyńskiego, Pawlak jako przedstawiciel Tuska (dziwki Merkel, agentów STASI Putina) i rządu PO/PSL podpisał bandycką umowę z Gazpromem, POlska do 2022 roku miała płacić za gaz najwięcej w Europie - ponad 500 USD za 1000 m. sześć. Śmierć Lecha Kaczyńskiego pozwoliła Rosjanom odbudować struktury wpływu w Polsce, przejąć kontrolę nad najważniejszymi sektorami energetycznymi i doprowadzić do zwasalizowania naszego kraju na wiele lat. Tragedia, która wydarzyła się w Smoleńsku, unicestwiła politykę zagraniczną ukierunkowaną na obronę polskiej niepodległości. Gdy rankiem 10 kwietnia 2010 roku 60-letni Lech Kaczyński wsiadał na pokład rządowego Tupolewa, w Polsce rozgrywała się kluczowa batalia o kształt nowej polsko-rosyjskiej umowy gazowej, o sprawę instalacji elementów amerykańskiego systemu „tarczy antyrakietowej. A sam Kaczyński miał w ręce jeszcze jeden argument: możliwość ujawnienia ściśle tajnych dokumentów Wojskowych Służb Informacyjnych. Cztery lata wcześniej Kaczyński sam podpisał ustawę likwidującą tę instytucję, a potem stał się posiadaczem najważniejszej wiedzy pochodzącej z tej likwidacji (…).

Prezydent domagał się jawności w całej sprawie, żądał warunków, instrukcji dla negocjatorów, a gdy wyszły na jaw ustalenia polsko-rosyjskie, zagroził nagłośnieniem sprawy i wnioskowaniem do Sejmu o powołanie komisji śledczej. Wszystko to było rządowi Donalda Tuska nie na rękę. Z jednej strony ujawniłoby ewidentne działanie na szkodę państwa, z drugiej wywołałoby awanturę polityczną, której Tusk nie chciał.

Zbliżały się wybory prezydenckie, ujawnianie jakichkolwiek ciemnych spraw Platformy Obywatelskiej nie mogło służyć jej dobrze. W marcu 2010 w Pałacu Prezydenckim odbyła się specjalna konferencja, w trakcie której Piotr Naimski zreferował stan negocjacji dotyczących nowego kontraktu gazowego. Okazało się, że strona polska przegrała każdy etap negocjacji. Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki wyszli z sali bez żadnych merytorycznych argumentów. W międzyczasie zawieszono dwóch członków zarządu spółki EuRoPol Gaz SA, którzy nie chcieli podpisać się pod decyzją o umorzeniu długów Gazpromu. Sytuacja była patowa, bo żadna ze stron nie chciała ustąpić.

10 kwietnia w Smoleńsku zginął Lech Kaczyński i wszyscy liczący się przeciwnicy nowej umowy gazowej. Przeszkody polityczne zniknęły. 18 kwietnia na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego przyjechał Dmitrij Miedwiediew w towarzystwie swojego kuzyna – wiceprezesa Gazpromu – i Aleksieja Millera – prezesa koncernu. Kalendarz ich pobytu w Polsce owiany jest tajemnicą, jednak wiadomo, że Aleksandr Miedwiediew został prezesem spółki EuRoPol Gaz, potem powołano nowych członków zarządu i w ten sposób doszło do podpisania decyzji o umorzeniu Gazpromowi 1,2 miliona złotych długu. Później negocjacje w sprawie kontraktu gazowego przyspieszyły i ostatecznie, w październiku 2010 roku, Waldemar Pawlak i Igor Sieczin podpisali nowy, skrajnie niekorzystny dla Polski aneks do obowiązującej umowy. Jego treść ukrywano przez wiele miesięcy przed opinią publiczną (ujawniliśmy ją na łamach „Najwyższego CZASU!” w 2011 roku). Co ciekawe, Prokuratura Apelacyjna w Warszawie umorzyła śledztwo w tej sprawie, nie dopatrując się w działaniach polskich urzędników przestępstwa.

Tym samym 10 kwietnia 2010 roku wyeliminował Tuskowi główną przeszkodę do podpisania zdradzieckiego kontraktu gazowego.

Całość tekstu w e-wydaniu NCZ! 16/2013 – pdf – http://www.sklep-niezalezna.pl/pl/p/E-WYDANIE-NCZAS-numer-16-2013/722

http://nczas.com/publicystyka/smierc-lecha-kaczynskiego-w-cieniu-interesow-rosji/

w
www.FederacjaZielonych.pl
27 marca, 13:09, 189:

Facet z Pcimia, bez wykształcenia, bez stażu,nie mający pokrycia wydatków na jakieś 10 milionów, obiadujący z gangsterami (czy w Polsce są gangsterzy ? Przecież to zwykli złodzieje), zostaje prezesem ARiMR, potem Energi i następnie Orlenu, a wszyscy, którzy uważają to za dziwne są wrogami Polski.

Czegoś nie rozumiecie ???

– Jak była ta kampania w 2011 r. i oni tam z cenami jechali cały czas, że paliwo po 6 zł PiS napier****ł. No i jest ta impreza w Focusie, już wiadomo, że wygraliśmy. Z Donaldem się spotykam i on: Teraz, k***a, to paliwo może być nawet i po 7 zł – mówił na nagraniach w restauracji Sowa i Przyjaciele ówczesny szef Orlenu Jacek K., którego po razu drugi zatrzymali agenci CBA. https://www.tvp.info/44232909/tusk-mowil-ze-teraz-ka-paliwo-moze-byc-nawet-i-po-7-zl

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

www.ibialystok.blogspot.com/2017/01/bezkarna-bandycka-policja.html

w
www.i.Bialystok.pl

Krzysztof Kubala : („Rolnicy. Podlasie”) Czy można jeździć bez prawa jazdy? Znajomości w Policji? https://youtu.be/iLf5lFR3JB4

Dodaj ogłoszenie