Rocznica mordu w Zaleszanach. Oddział pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” spalił wieś [ZDJĘCIA]

krk
Mieszkańcy oddali hołd ofiarom pacyfikacji wsi Zaleszany Partia Razem
Pod krzyżem upamiętniającym spalenie wsi Zaleszany przez oddział pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury”, odbyło się krótkie nabożeństwo w intencji ofiar.

Dziś przypada rocznica tego tragicznego wydarzenia. 29 stycznia 1946 roku oddział Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa ps. "Bury" podpalił domy we wsi Zaleszany. Na wskutek tych wydarzeń śmierć poniosło 16 osób, w tym kobiety i dzieci.

Co roku pod krzyżem upamiętniającym ofiary gromadzą się mieszkańcy wsi. Nie inaczej było w poniedziałek. Hołd zamordowanym oddali ostatni żyjący świadkowie oraz potomkowie ofiar.

Zaleszany. Mieszkańcy oddali cześć ofiarom oddziału „Burego” z 1946 roku[ZDJĘCIA]

– Musimy pamiętać o ofiarach – mówił Seweryn Prokopiuk, pochodzący z okolic Bielska Podlaskiego działacz Partii Razem. – Niezależenie od tego, co mówią obecnie niektórzy historycy i politycy, wiemy jaka była prawda i musimy o niej głośno mówić. Dziś jednak przyjechaliśmy tu po to, aby uczcić pamięć pomordowanych niewinnych ludzi. Na dyskusje historyczne przyjdzie czas później.

Adrian Zandberg: Bury to zbrodniarz, nie bohater (zdjęcia)

Na uroczystościach pojawili się także przedstawiciele władz samorządowych, duchowieństwa, mieszkańcy i potomkowie zamordowanych. 4 lutego uroczystości odbędą się również w Bielsku Podlaskim.

Debata o Marszu Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce cz 1

Wideo

Komentarze 118

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Robercie gratuluję takiego bohatera. Podejrzewam że jesteś dokładnie takim samym jak i on. Pomijając za co, gratuluje wszystkim którzy uważają za bohatera kogoś kto morduje kobiety i dzieci. Po prostu nie rozumiem tej dziwacznej próby wytłumaczenia zbrodni i doszukiwania się winy samych ofiar. Skoro był takim bohaterem to trzeba było znaleźć tego kto ich ostrzelał i nim walczyć a nie z dziećmi, jeśli ktoś donosił to trzeba było go znaleźć i z nim walczyć a nie z jego żoną i dziećmi. Taki przykładowy Pan Robert jest dokładnie takim samym bohaterem jak Bury, silny w grupie i najlepiej z zakryta twarzą. Do tego podczas tych głupich marszów idzie pod cerkiew krzyczeć na starsze babcie wychodzące z cerkwi. tacy jesteście właśnie odważni a pewnie gdyby przyszło walczyć za ojczyznę to okazało by się że nie ma z was najmniejszego pożytku. W Hajnówce zdaje się jest tablica upamiętniająca żołnierzy wyklętych, żaden z krzykaczy na marszu nie przyszedł pod nią żeby złożyć kwiaty tylko szli pod cerkiew staruszki straszyć

R
Robert

Zaprzestańcie szerzenia kłamstw o żołnierzach walczących o Polskę z komunistycznym okupantem ! I zacznijcie się uczyć prawdziwej, nie zakłamanej historii. Macie szczęście że nie żyje "Bury" bo szybko by z wami zrobił porządek.
Cześć i Chwała Bohaterom !

 

R
Robert

Zaprzestańcie szerzenia kłamstw o żołnierzach walczących o Polskę z komunistycznym okupantem ! I zacznijcie się uczyć prawdziwej, nie zakłamanej historii. Macie szczęście że nie żyje "Bury" bo szybko by z wami zrobił porządek.
Cześć i Chwała Bohaterom !

 

R
Raisa

A kaczor się cieszy.

R
Rutek z Kielc

Osoba kpt.Rajsa i mordu w Zaleszanach wymaga dalszych,bardziej szczegółowych badań historycznych,choćby po to by ukazać całe tło walk zbrojnych na tym terenie po 9 V 1945 roku.

 

Znana mi jest też sprawa i relacje okolicznej ludności na temat mordu w PUCHAŁACH STARYCH.

Ps:Okolice Bociek,Wólki Wygonowskiej i Wygonowa,też są mi znane,jadnak tam nie zbierałem relacji naocznych świadków.

 

Pozdrawiam.

 

 
G
Gość

Rutku z Kielc, masz sporo racji, ale w jednym się mylisz. Dowódca AK, rozwiązując tę organizację w dniu 19 stycznia 1945 roku, nie wydał swoim podwładnym rozkazu ujawnienia się, a jedynie zwolnił ich z przysięgi i nakazał postąpienie w zgodzie z sumieniem. Był też drugi, tajny rozkaz z tego samego dnia, skierowany do dowódców, w którym gen. Okulicki nakazywał:

 

 "W zmienionych warunkach nowej okupacji działalność naszą nastawić musimy na odbudowę niepodległości i ochronę ludności przed zagładą. W tym celu i w tym duchu wykorzystać musimy wszystkie możliwości działania legalnego, starając się opanować wszystkie dziedziny życia Tymczasowego Rządu Lubelskiego AK zostaje rozwiązana. Dowódcy nie ujawniają się. Żołnierzy zwolnić z przysięgi, wypłacić dwumiesięczne pobory i zamelinować. Zachować małe dobrze zakonspirowane sztaby i całą sieć radio. Utrzymać łączność ze mną i działajcie w porozumieniu z aparatem Delegata Rządu".

 

​​Tak czy owak, Bury postąpił wbrew rozkazom generała...

 
R
Rutek z Kielc

Napiszę jeszcze coś o donosach,agentach,jak to teraz się pisze...Chłop po wojnie,ograbiony przez Niemców i Armię Czerwoną,mało tego...jak front stanął pod Warszawą,jednostki Armii Czerwonej szły ze wschodu przez Białystok na Warszawę.Znane mi relacje ludności o postoju grupy artyleryjskiej ACZ w holońskich lasach zimą 1944/45 mówią o szeregu przypadków konfiskaty żywności na rzecz ACZ,inwentarza i dobytku.I wreszcie ,,ruskie" poszli na Warszawę...chłop ograbiony z gromadą głodnych dzieciaków, z jedną kobyłą jak została czekał na wiosnę...A tu partyzanci z lasu i scenariusz na nowo...dawaj,dawaj,dawaj,ale co jak sobie już nic nie ma???Do kogo o pomoc miał chłop iść do rządu Londyńskiego w UK???Chłop był na miejscu i chłop musiał  dostosować się niestety do niesprzyjającej rzeczywistości,a było jak było przytoczę tu przypadek miejscowości BODAKI,który jest mi znany...Dawaj bibru,gdzie sikorki???

Także trzeba było słuchać STARYCH LUDZI,bo oni to naocznie przeżyli,a nie kopiować frazesy z grubych opracowań uczonych mężów...

To na tyle.Pozdrawiam.

R
Rutek z Kielc

Witam,chciałbym podzielić się swoją  opinią na sprawę kpt.Rajsa...

Otóż rodzina ze strony ojca pochodzi z HOLONEK.Rejony:Brańsk-Popławy,Oleksin-Holonki-Klichy-Torule-Widźgowo-Sielc-Zaminowo-Dołbowo-Ouchały znane mi są od małego,każdy las w promieniu kilku kilometrów obeszłem z buta kilkaset razy.

Ale do sedna.

Jeszcze w latach 90-siatych i do 2000.Zebrałem ustne relacje okolicznych mieszkańców na temat tzw.partyzantów do po roku 1945.

Oto najważniejsze i powtarzające się wątki naocznych świadków.którzy już nie żyją.

Wieś Holonki,pobicie Jana T. przez partyzantów za dziewczynę,po wojnie nazwany Durnym Jankiem...

Zwarta zabudowa,duże miejscowości.Partyzanci zachowywali umiar...w rabowaniu i konfiskacie.

gorzej było z koloniami przy terenach leśnych.Całkowita swawola,kradzieże i jak to ludzie nazwali 

Toć to Bandziory i złodzieje,co ostatni kożuch zabrali...

Moje spojrzenie na sprawę.

Partyzantem to się mógł zwać ktoś szumnie do 9 V 1945 roku.I trzeba było się ujawnić po 9 V 1945 roku,chyba że ktoś miał coś na sumieniu lub rachunek krzywd do wyrównania.Na mocy obowiązujących przepisów prawnych,rządu lubelskiego i KRN każdy związek zbrojny po wojnie uznany był za nielegalny oddział zbrojny a członkowie za pospolitych bandytów,nie wrzucam razem do wora wszystkich partyzantów,bo byli wśród nich ludzie i ludziska...

Jednakże jak napisałem TRZEBA BYŁO SIĘ UJAWNIć,a nie okradać,zabijać i palić po V 1945 roku.

Tutaj niestety,trzeba uwzględnić kilka ważnych powodów osobistych partyzantów,a każdy przypadek zbadać oddzielnie.

Nie oceniam działania partyzantów leśnych,bo każdy miał prawo wyboru i każdy zrobił jak uważał.

Także są dwie oceny BUREGO,prezentowane w biografii tego oficera:BOHATER I MORDERCA.

Nie oceniam BUREGO według tych dwóch kryteriów-to jego wybór.Jednakże napiszę trzeba było się ujawnić.JEGO WYBÓR.Może nie mógł,może nie chciał.

Dla jednych BOHATER dla drugich MORDERCA.

Tak jak już napisałem mam inny pogląd na sprawę Burego.

Szkoda tylko,że nie było smartfona jak relacji słuchałem naocznych świadków,bo LUDZI tych już nie ma i partyzantów już nie ma,a pozostał pomnik pomordowanych...

Pozdrawiam forumowiczów!!!

G
Gość
W dniu 07.02.2018 o 10:02, Gość napisał:

Nie doszło do tego ze względów religijnych to na pewno.

oczywiscie! tylko calkiem przypadkiem ten ktory modlil sie po polsku byl puszczany wolno a ten ktory po cerkiewnemu byl mordowany. to na pewno o niczym nie swiadczy. :angry: zydow mordowali bo byli zydami a prawoslawnych bo byli prawoslawni. i czas wziac odpowiedzialnosc za takie cos...

K
Karol

(Nie doszło do tego ze względów religijnych to na pewno.)

Na pewno nie bylo ? Pewnie ze bylo. Ludnosc miejscowa nie byla wyznania katolickiego i nalezalo sie jej pozbyc, zastraszyc.

G
Gość
W dniu 06.02.2018 o 13:47, Syryjczyk napisał:

Niedaleko masz z Hajnówki do terenów, gdzie bandy działały. Zajedź i popytaj świadków, będziesz mógł błysnąć na kolejnym pochodzie ze zdjęciami przez Hajnówkę. Może jako jedyny powiesz prawdę.

Nie doszło do tego ze względów religijnych to na pewno.
J
Jasza

Białorusy od zawsze prokomunistyczni!!Zdrajcy zwyczajni!!

S
Syryjczyk
W dniu 06.02.2018 o 12:12, Hajnowianin napisał:

Ale brednie. A może kazali modlić się do Mahometa?

 

Niedaleko masz z Hajnówki do terenów, gdzie bandy działały. Zajedź i popytaj świadków, będziesz mógł błysnąć na kolejnym pochodzie ze zdjęciami przez Hajnówkę. Może jako jedyny powiesz prawdę.

H
Hajnowianin
W dniu 06.02.2018 o 10:17, Gość napisał:

Głównym argumentem dzisiejszej bohaterskiej młodzieży, czczącej bandy jest, że chłopi donosili coś, na kogoś, gdzieś,..., nieważne - wg nich donosili. Tymczasem banda przed egzekucją kazała się modlić i kto umiał Ojcze Nasz po polsku przeżywał. Co to ma wspólnego z donoszeniem lub niedonoszeniem?

Ale brednie. A może kazali modlić się do Mahometa?
G
Gość
W dniu 05.02.2018 o 18:04, Gość napisał:

Na kogo ci chłopi z Zaleszan mieli donosić, jeśli tam dokoła byli tacy sami chłopi, jak oni? Wpadła dzicz do wsi i sobie postrzelała do bab i dzieciaków. Wątpliwe bohaterstwo.

 

Głównym argumentem dzisiejszej bohaterskiej młodzieży, czczącej bandy jest, że chłopi donosili coś, na kogoś, gdzieś,..., nieważne - wg nich donosili. Tymczasem banda przed egzekucją kazała się modlić i kto umiał Ojcze Nasz po polsku przeżywał. Co to ma wspólnego z donoszeniem lub niedonoszeniem?

Dodaj ogłoszenie