Reprezentacja Polski przygotowuje się do meczu ze Szwecją. Tymoteusz Puchacz: Jedyne markery widziałem podczas podpisywania piłek [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Tymoteusz Puchacz Fot. Karolina Misztal
Piłkarska reprezentacja Polski już w środę zagra ze Szwecją o być albo nie być na EURO 2020. Jutro rano odbędzie się jeszcze oficjalny trening w Gdańsku, a potem drużyna poleci do Sankt Petersburga. W dobry wynik biało-czerwonych wierzy Tymoteusz Puchacz.

Polacy potrzebują zwycięstwa w meczu ze Szwecją. Tylko i wyłącznie taki wynik zagwarantuje naszej reprezentacji grę w 1/8 finału turnieju EURO 2020.

CZYTAJ TAKŻE: EURO 2020. Program, terminarz, wyniki. Kiedy grają Polacy?

- Atmosfera w drużynie wiele się nie zmieniła przez całe zgrupowanie. Stworzyliśmy dobrą drużynę i są w niej świetne relacje międzyludzkie. To pomaga. Z optymizmem podejdziemy do kolejnego meczu. Po remisie z Hiszpanią była duża radość w szatni, bo zostaliśmy w grze. Możemy rywalizować z każdym i stać na to, żeby wyjść z tej grupy. Skupiamy się całkowicie na meczu ze Szwedami. Ta reprezentacja rodzi się od momentu, kiedy przejął ją trener Paulo Sousa. to proces długotrwały, ale trener scala grupę. Docieramy się na każdym treningu, posiłku czy podczas interakcji. Wygląda to wszystko coraz lepiej i to krok w kierunku lepszej gry - uważa Puchacz.

Piłkarz zwrócił uwagę na to, jak wiele udało mu się nauczyć podczas tego zgrupowania z drużyną narodową.

- Pierwszy raz zetknąłem się z piłkarzami takiego formatu, jakością i tempem gry na poziomie międzynarodowym. Szybciej się gra piłką, szybciej podejmuje decyzje. Trzeba być dobrze ustawionym, bo przeciwnik natychmiast wykorzysta błąd. Trener Paulo Sousa dużo mi podpowiada i staram się wyciągać detale w ofensywie i defensywie. Dużo nauczyłem się przez miesiąc. Trener grał i trenował zespoły na najwyższym poziomie, więc wie jak postępować, kiedy na zgrupowanie przyjeżdża chłopak z ekstraklasy. Zdawałem sobie sprawę z braków. Selekcjoner zwracał mi uwagę, ale byłem spokojny, bo wiedziałem, że chce dla mnie jak najlepiej. Widziałem duże wsparcie od Paulo Sousy i jego asystentów - nie ukrywa piłkarz reprezentacji Polski.

Tymoteusz mówi z przekonaniem, że drużyna chce grać w środę o trzy punkty i to bez znaczenia, kto byłby rywalem.

- Każdy mecz jest inny, bo są różni rywale i różne zadania. Hiszpania to dotychczas była najlepsza drużyna przeciwko której grałem - przyznaje. - Teraz przed nami spotkanie ze Szwecją, a każdy rywal jest trudny. Na mistrzostwach Europy nie ma przypadkowych drużyn. Tylko trzy punkty dają nam awans, więc taki byłby nasz cel bez względu na to, z kim trzeba byłoby się zmierzyć.

Jak nasza reprezentacja musi zagrać w spotkaniu ze Szwecją, żeby myśleć o zwycięstwie? Tym bardziej, że rywalom wystarczy remis i raczej trudno oczekiwać, że zagrają otwartą piłkę.

CZYTAJ TAKŻE: Polska - Szwecja NA ŻYWO, LIVE. Gdzie i kiedy oglądać Polaków?

- Musimy zagrać odważnie. To co podobało mi się w meczu z Hiszpanią z perspektywy boiska, że to wyżej wychodziliśmy do rywali. Jesteśmy dobrzy w kontrze, mamy szybkie wahadła, a z przodu najlepszego napastnika świata, więc możemy to wykorzystać. Musimy podjeść z chłodną głową, bo po meczu z Hiszpanią jeszcze jesteśmy naładowani. Najważniejsze to spokój i determinacja. Oczywiście to nie jest plan na Szwecję, tylko powiedziałem, w czym jesteśmy mocni. W środku pola przecież też nie brakuje nam jakości. Plan na mecz powstaje, a jak Szwedzi się cofną, to będziemy musieli zagrać w ataku pozycyjnym co dziś ćwiczyliśmy. Mamy zawodników w środku pola, którzy potrafią zagrać prostopadłą piłkę i napastnika, który wie, co z nią zrobić - mówi z przekonaniem Puchacz.

Głośno było ostatnio o markerach zmęczeniowych w kadrze, które miały wykazać problemy wśród zawodników naszej reprezentacji.

- Markery zmęczeniowe? Jedyne markery jakie ostatnio widziałem, to jak podpisywałem piłki - odpowiedział Puchacz z uśmiechem. - Mieliśmy dobrze dobierane obciążenia. Wszyscy jesteśmy zdrowi i gotowi.

Polska zremisowała 1:1 z Hiszpanią w "meczu o wszystko". Biało-Czerwoni wciąż z szansami na wyjście z grupy!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie