Renata Kosin – Sekret zegarmistrza

Jerzy Doroszkiewicz
Sekret zegarmistrza to piąta powieść Renaty Kosin. Inspiracją dla jej książek są zawsze przedmioty lub wydarzenia, które autorka nazywa „zapalnikami”. To właśnie one skłaniają ją do tworzenia niezwykłych historii.
Sekret zegarmistrza to piąta powieść Renaty Kosin. Inspiracją dla jej książek są zawsze przedmioty lub wydarzenia, które autorka nazywa „zapalnikami”. To właśnie one skłaniają ją do tworzenia niezwykłych historii. Wydawnictwo Znak
Udostępnij:
Koligacje rodzinne, ciotki, wujowie , kuzyni – trudno ich wszystkich spamiętać. Kiedyś takimi koligacjami zajmowały się nobliwe matrony oraz matki poszukujące odpowiednio posażnych kawalerów dla swoich córek. Dziś facetów, niekoniecznie do ożenku, wyszukuje się w internecie, a bez pomocy smartfonu pewnie niewiele osób płci obydwu umie prawidłowo nazwać dalszych krewnych.

W taki właśnie świat, w dodatku osadzony na nieistniejącej na mapie podlaskiej miejscowości wprowadza czytelników swojej książki Renata Kosin. Czytadło o historii wielopokoleniowej rodziny, z ledwo zaznaczonymi wątkami lokalnymi (powstańcy w Łomży, wyjazd do Drohiczyna, Tatarska Jurta w Kruszynianiach, czy mityczny Białystok – miasto obce, w którym załatwia się interesy) w pewnym momencie zmienia się niemal w gotycką opowieść o tajemnicach pałacu, detektywistyczną historię Conan Doyle, poszukiwanie skarbu jak w nie przymierzając „Szatanie z siódmej klasy”, a nawet wątek noblistki – Marii Skłodowskiej.

Będzie też ceramika Picassa, swojsko brzmiące nazwiska jak Derehajło czy Moniuszko, porwanie, kradzież, czy wspomniana wcześniej nieszczęśliwa miłość sprokurowana przez internet. Pozbawiona niemal opisów przyrody, oparta na dialogach powieść potrafi wciągnąć właśnie wątkiem historycznym połączonym z detektywistyczno-sensacyjnym, którego jednym z sekretów będzie gwałt Moskali na polskiej pani podczas powstania styczniowego, którego 153. rocznicę wybuchu niedawno obchodziliśmy.

Połapać się w koligacjach opisywanych w książce pomaga umieszczone na końcu drzewo genealogiczne wymyślonej rodziny, zaś do samego końca tajemnica goni tajemnicę. Kluczem do jej rozwikłania mogą być nawet „Treny” Jana Kochanowskiego. Fantazji i umiejętności przeszczepiania intryg z największych światowych hitów w polskie realia Renacie Kosin z pewnością nie brakuje.

„Sekret zegarmistrza” to niezwykle sprawnie i pomysłowo napisane czytadło, łączące gatunki, a jednocześnie nie obciążające zbytnio psychiki. Z polskimi losami w tle.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie