Remont dawnych budynków WSAP-u ma ruszyć w przyszłym roku. Jego koszt jest jeszcze nieznany (zdjęcia)

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
Remont budynków zakupionych przez magistrat ma ruszyć w przyszłym roku.
Remont budynków zakupionych przez magistrat ma ruszyć w przyszłym roku. Bartosz Wacławski
Budynki będące kiedyś siedzibą WSAP-u zostały zakupione przez miasto w lutym. Magistrat planuje tam przeniesienie departamentów Urzędu Miejskiego związanych z obsługą mieszkańców. Budynek wymaga jednak remontu. Planowo ma się rozpocząć w przyszłym roku. O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy białostockich radnych z różnych politycznych stron.

Remont budynków po dawnym WSAP-ie został przewidziany na lata 2022-2024.

- Dokładny koszt będzie znany po wykonaniu projektu i kosztorysu inwestorskiego - informuje Agnieszka Błachowska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Podczas ostatniej sesji rady miasta przed zakupem nieruchomości niektórzy radni postulowali, żeby nie brać udziału w pierwszej licytacji, a poczekać na drugą. Liczono, że wtedy spadnie cena. Prezydent Tadeusz Truskolaski odpowiadał, że nie ma pewności czy nie zgłosiłby się jakiś inny chętny, a cena wywoławcza podczas pierwszej licytacji była atrakcyjna dla miasta. Ostatecznie transakcja doszła do skutku. Teraz magistrat musi zaplanować remont budynków, ponieważ w obecnej formie nie nadają się do użytku. Jednym z radnych, których nie przekonywały argumenty władz miasta, był Maciej Biernacki z Polski 2050.

- Nadal mam wątpliwości co do zakupu budynku dawnego WSAP-u przez magistrat. Ten budynek jest zdewastowany. Dach przecieka. Woda spływa po ścianach dwóch kondygnacji, na których widać wykwity. Dodatkowo część pieców została sprzedana przez poprzedniego właściciela. Plan budynku również może być problematyczny. Są tam 4 aule mogące pomieścić około 200 osób. Nie wiem, w jaki sposób mogłyby się one przydać w urzędzie. Z kolei przebudowa budynku pochłonęłaby grube pieniądze - mówi Maciej Biernacki.

Swoją niepewność co do zakupu wyraził również radny Prawa i Sprawiedliwości Paweł Myszkowski.

- Budynek jest w kiepskim stanie technicznym. Sam, będąc na wizji lokalnej, widziałem duże zacieki. Wtedy leżał jeszcze śnieg na dachu budynku i nie było wiadomo, jaka jest rzeczywista skala tych wycieków. W lutym zwracałem również uwagę na to, że można poczekać na następne licytacje i spadek ceny. W planie zagospodarowania przestrzennego teren jest przeznaczony na edukację. Z jednej strony miasto ma łatwą możliwość zmiany planów. Z drugiej, jednak jeśli budynek kupiłby ktoś inny, to również mógłby o to zawnioskować. Trudno jest mi w tym momencie ocenić, czy to dobra inwestycja. Jedno miejsce, w którym znajdowałyby się departamenty związane z obsługą mieszkańców, jest lepszym rozwiązaniem niż rozrzucenie ich po całym mieście, jak to jest w tej chwili. Gdyby udało się to zrobić, to miasto mogłoby sprzedać budynki po tamtych departamentach. Nie wiadomo, jaką kwotę udałoby się zyskać oraz ile wyniesie remont WSAP-u. Dopiero kiedy poznamy wyceny, będzie można stwierdzić, czy zakup był dobrym pomysłem - mówi Paweł Myszkowski.

Inne zdanie na ten temat ma radny Andrzej Perkowski z Koalicji Obywatelskiej.

- Myślę, że przy obecnym wzroście cen nieruchomości i szalejącej inflacji kupno budynków po WSAP-ie było dobrą decyzją - mówi Andrzej Perkowski.

Za grunty i dwa budynki Collegium Novum oraz Collegium Uniwersum zapłaciło prawie 18,1 mln zł.

Będą zmiany w prawie dotyczącym cmentarzy i pochówków

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Winc.
Budynki urzędu powinny być tam gdzie są parkingi. To najważniejszy wymóg.
w
www.i.Bialystok.pl
Zrobić Urząd Miasta i siedzibę Prezynadęta w dawnej siedzibie PZPR, obecnie Uniwersytecie w Białymstoku przy Centralu:) Pasuje? A Uniwersytet niech się przeniesie do budynków WSAP zamiast Urzędu Miasta Białystok? Kolejny przekręt Tur=Tusk=olaskiego jak Kampus Uniwersytetu? https://youtu.be/vA4vnDKfLRo Zamiast Urzędu Miasta do WSAP lepiej byłoby przenieść np. Uniwersytet Medyczny z Pałacu Branickich lub Uniwersytet w Białymstoku z Domu Partii, budynek WSAP jest przygotowany pod uczelnię, a Pałac Branickich czy Dom Partii nie. Absurdalny plan rozbudowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku w Pałacu Branickich=mega korki? https://youtu.be/XgMER015sFE

Przy najbardziej zakorkowanym skrzyżowaniu ul. Branickiego, Mickiewicza, Pałacowej i braku miejsc parkingowych zamiast np. zakupu budynków po WSAP na Dojlidach, mieliby i mniejszy pałac:( o Pałacu Branickich w Białymstoku https://youtu.be/FY0OxoRcvmo

W bodajże 2010 r. Stowarzyszenie Federacja Zielonych w Białymstoku ujawnia że prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski który oprócz wykonywania funkcji prezydenta jest także czynnym wykładowcą - pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku wbrew prawu nakazującemu jego wyłączenie i podległego mu urzędu ze sprawy bierze udział w postępowaniu dotyczącym Kampusu Uniwersytetu w Białymstoku, naruszającego korytarz przewietrzający miasta i zabytkowe, barokowe założenie parkowe miasta ogrodu.

Do dziś budowa Kampusu Uniwersytetu na ul. Ciołkowskiego, obok rezerwatu przyrody Zwierzyniec, zakłócająca barokową koncepcję "miasta - ogrodu" Hetmana Branickiego, zamiast obok budynków i akademików Politechniki Białostockiej na ul. Zwierzynieckiej i Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu w Białymstoku na Świerkowej uważana jest za studentów za głupotę (problemy z dojazdem) i powoduje kolejne bezsensowne wnioski jak np. plany betonowania parkowych alejek czy wycinki drzew w lesie Zwierzynieckim, na razie nieskuteczne.

W postępowaniu tym istotną rolę odgrywa Prezes Sądu Rejonowego w Białymstoku Tomasz Kałużny, również pracownik i czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku, który także powinien być wyłączony ze sprawy. Także on nadzoruje odmowy rozpatrzenia zażaleń stowarzyszenia na postanowienie białostockiej prokuratury, która nie reaguje na opisane naruszenia prawa. W sądzie giną akta, odwołania, odmawia się przywrócenia terminów, które przepadają z winy sądu, wyłączenia sędziów i sądu z postępowań.

Jak można tak demoralizować młodzież! 3 z tych panów to wykładowcy wydziału "prawa"!
Dodaj ogłoszenie