Remigiusz Rogowski: Kiedyś, najtrudniej było sprzedać mieszkanie na parterze

Artykuł sponsorowany Rogowski Development
Duże okna? Dobra lokalizacja? Zagospodarowany teren? Zgadza się! To nieruchomość zrealizowana przez firmę Rogowski Development. W trudnych czasach, ale jak się okazuje – nie trudnych dla budownictwa, rozmawiamy z Remigiuszem Rogowskim, Prezesem Grupy Kapitałowej Rogowski Development.

Panie Prezesie, jak pandemia odbiła się na rynku deweloperskim, rynku nieruchomości, budownictwie?

Panie redaktorze, można powiedzieć, że tylko formalności uległy wydłużeniu. Wszystkie sprawy urzędowe, pozwolenia itp. Pod względem sprzedaży, nie czujemy spowolnienia.

A czy w ogóle był taki moment, w którym zastanawialiście się, czy zainteresowanie zakupem mieszkań będzie mniejsze?

Był taki moment, w którym zastanawialiśmy się, co dalej robić. Spodziewałem się spowolnienia i ono nawet wystąpiło, tak przez około półtora miesiąca. To był marzec ubiegłego roku. To był najgorszy czas, ale później to wszystko szybko wróciło do normy.

Czyli nie zaliczacie ubiegłego roku do jakichś wybitnie najgorszych w karierze?

Wręcz przeciwnie. Ubiegły rok w naszej firmie, był naszym najlepszym rokiem pod względem sprzedaży. Sprzedaliśmy w nim najwięcej mieszkań w naszej historii.

Panie Prezesie, a jak dziś inwestuje się w ziemię przeznaczoną pod budownictwo? Ponieważ ceny gruntów bardzo wzrosły.

Zaobserwowałem taki wzrost cen, ale dotyczy to przede wszystkim gruntów na obrzeżach miast. Ceny ziemi rzeczywiście poszybowały w górę, ale są to zazwyczaj tereny przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne, szeregowe. W naszym przedziale zainteresowań gruntami, z ceną jest raczej stabilnie, a po za tym gruntów do kupienia w samym Białymstoku, przeznaczonych pod zabudowę wielorodzinną, to za dużo nie ma.

Na przełomie kwietnia i maja 2020 roku, przedstawiciele biur nieruchomości odnotowywali rekordowe zainteresowania działkami budowlanymi, domkami na wsiach, domami po za miastem. Nie myśleliście o tym, aby przekierować trochę własne biznesowe tory w tym kierunku? Aby zacząć budować wolnostojące domki, szeregówki? Przecież doświadczenie już macie, wybudowaliście Domy Nowodworskie, czy między innymi Wille Bergamotki.

Remigiusz Rogowski: Kiedyś, najtrudniej było sprzedać mieszkanie na parterze

Owszem, doświadczenie mamy. Widzimy także, że ludzie coraz bardziej potrzebują własnej przestrzeni. Wielu klientów interesują wyłącznie inwestycje znajdujące się po za centralną częścią miasta. Oczywiście zawsze też byli, są i będą zwolennicy mieszkania w samym centrum. Tak jak mówiłem wcześniej, działek do kupienia w Białymstoku, pod zabudowę wielorodzinną, nie ma zbyt wiele. Pod zabudowę jednorodzinną jest masa przestrzeni do kupienia. Tylko, że nasza firma specjalizuje się w budownictwie wielorodzinnym i raczej w tym nurcie pozostaniemy. Natomiast muszę powiedzieć Panie redaktorze, że my zauważamy tę potrzebę, tak jak wspomniałem – własnej przestrzeni. Dlatego zawsze staramy się zadbać o najbliższą okolicę inwestycji, ale także o ogródki przynależące do parterowych mieszkań. Kiedyś, najtrudniej było sprzedać mieszkanie na parterze. Teraz ze względu również na ogródek, własną zieleń, takie mieszkania sprzedają się jako pierwsze.

Remigiusz Rogowski: Kiedyś, najtrudniej było sprzedać mieszkanie na parterze

Jest tak wszędzie, gdzie budujecie?

Nie ma różnicy, czy jest to Białystok, Warszawa, czy inna część Polski. Parterowe mieszkania z ogródkami, w pierwszej kolejności znajdują swoich nabywców.

Czy to wynika z coraz większej świadomości klientów? I czy dzisiejszy klient jest wnikliwy przy wyborze mieszkania? Jest ciekawy z czego blok jest wzniesiony, jakie ma okna, jak została położona instalacja elektryczna?

Klient jest dziś dużo bardziej świadomy, niż kiedyś. Jak do nas przychodzi, zazwyczaj już dokładnie wie, czego chce. My jesteśmy tylko po to, by go nakierować na odpowiednią inwestycję. Ale, żeby móc zadowolić klientów, musimy być elastyczni, dlatego nasze lokalizacje są bardzo zróżnicowane. Mamy mieszkania w centrum, na obrzeżach. Wspólne, dla każdej inwestycji muszą być dwa podmioty: jakość oraz dostosowana do niej cena.

Ile obecnie inwestycji realizujecie?

Dwanaście.

Jak w takim razie zapanować nad tyloma prowadzonymi na raz inwestycjami? Nad dokumentacją? Pracownikami? Wykonawcami?

Nasza firma ma własne wykonawstwo. My znamy naszych pracowników. Nie zlecamy wykonawstwa na zewnątrz. Jesteśmy organem realizującym, ale również nadzorującym. Mamy wiele lat doświadczenia, mało rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć. Jesteśmy zdecydowani, wiemy co mamy robić, dlatego możemy działać z takim rozmachem. Oczywiście zdarzają się problemy, nie ma co ukrywać. W tej chili na przykład mamy opóźnienia z dostawami na jedną z budów. Nie dojechały nam windy z zagranicy. Ale jest to spowodowane ograniczeniami w podróżach między krajami, z wiadomej przyczyny, Covid-19. Nie jest to problem dużej skali, nie wstrzymuje on realizacji. Nadzorowanie wszystkiego, odpowiedzialność, pozwala nam działać szeroko.

Dziś Rogowski Development, czyli marka znana z budowania w dużych miastach jak Białystok czy Warszawa, rozpoczyna ekspansję na mniejsze miejscowości. O tym gdzie konkretnie i skąd taki pomysł, porozmawiamy z Prezesem Remigiuszem Rogowskim w następnym wywiadzie, już za kilka dni.

Zapraszamy!

www.rogowskidevelopment.pl

Materiał oryginalny: Remigiusz Rogowski: Kiedyś, najtrudniej było sprzedać mieszkanie na parterze - Gazeta Współczesna

Dodaj ogłoszenie