Rekonstrukcja bitwy pod Hodowem - IX Dzień Tradycji Rzeczypospolitej już w niedzielę. Tym razem nie zginie żaden husarz [PROGRAM]

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Pokazujemy prawdziwą historię. A ona wcale nie była taka jednoznaczna - mówi Dariusz Wasilewski. I zaprasza na weekend do Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej. W sobotę na Trójbój Kawalerii Historycznej, a w niedzielę - na turniej husarski i rekonstrukcję bitwy pod Hodowem.

IX DZIEŃ TRADYCJI RZECZYPOSPOLITEJ - PROGRAM

31 sierpnia - sobota

15.30-17.30 Trójbój Kawalerii Historycznej (I zawody w woj. podlaskim; jazda konna w strojach historycznych z łukiem, szablą i rohatyną)

18.00 Gawęda o Bitwie pod Hodowem- Husaria kontra Tatarzy dr Radosław Sikora, Dariusz Wasilewski, Dwór Szlachecki (Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej)

1 września - niedziela
12.00 WIDOWISKO HISTORYCZNO-EDUKACYJNE

  • salwa i wystrzał armatni
  • prezentacja XVII w. wojska Rzeczypospolitej
  • pokaz sprawności łuczników konnych
  • musztra piechoty
  • pokaz szermierki polską szablą bojową (Sztuka Krzyżowa)
  • pokazy husarskie
  • pokaz sokolników
  • pokaz jeździecki Pocztu Dam Husarskich
  • pokaz polskiej jazdy konnej
  • taniec staropolski

14.00 I OGÓLNOPOLSKI PODLASKI TURNIEJ HUSARSKI im. Stefana Mikołaja Branickiego w ramach Polskiej Ligi Husarskiej

16.00 BITWA POD HODOWEM - HUSARIA kontra TATARZY

Husaria przybędzie w najbliższy weekend do Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej.
Dariusz Wasilewski, prezes fundacji Obowiązek Polski, rotmistrz Podlaskiej Chorągwi Husarskiej: To wyjątkowe wydarzenie związane z upamiętnieniem pięknej kultury polskiej w XVII wieku. Dzień Tradycji Rzeczypospolitej organizujemy już dziewiąty raz.

Ale tym razem z dużo większym rozmachem.
Mamy aż trzy bardzo oryginalne wydarzenia.

Zacznijmy od soboty.
O godz. 15.30 rozpoczną się pierwsze na Podlasiu zawody pod nazwą Trójbój Kawalerii Historycznej. Zawodnicy będą starowali w strojach historycznych. To trudna konkurencja, bo w ciągu jednego przejazdu koniem trzeba używać łuku, rohatyny - czyli staropolskiej lancy i szabli. Zasady są ciekawe, widowiskowe. Ale ten turniej traktujemy raczej towarzysko.

A później, po turnieju, można przyjść na gawędę historyczną. O czym będziecie opowiadać?
Właśnie o tym, co będzie się działo w niedzielę, o słynnej bitwie pod Hodowem. Kilka lat temu został nawet odrestaurowany pomnik, który postawił Jan III Sobieski. To bardzo ciekawe, bo w tamtych czasach nie stawiano pomników osobom świeckim, bardzo rzadko wydarzeniom. A że postawiono - to znaczy, że ta bitwa miała bardzo duże znaczenie propagandowe, promocyjne wręcz w Europie. Sobieski wręcz chwalił się tą bitwą. Bo faktycznie - Polacy odnieśli sukces, a skala tego sukcesu była wręcz zadziwiająca, ponieważ 400 husarzy i pancernych - wojsk cięższych, stanęło przeciwko armii tatarskiej, która miała 40 tys. żołnierzy. Na jednego żołnierza polskiego przypadało wiec 100 tatarskich. My tę bitwę na żywo zrekonstruujemy w niedzielę około godz. 16. Będziemy my, z Podlaskiej Chorągwi Husarskiej, mamy kolegów husarzy z innych części Polski, ale będą też koledzy łucznicy, którzy będą odgrywali rolę Tatarów. W 1694 roku bitwa była bardzo zacięta. Polskie wojsko nie chciało się poddać. A Tatarzy się poddali. Zginęło wtedy 4 tys. Tatarów. Wszyscy husarzy byli ranni, a zginęło 13. W sumie jednak po polskiej stronie ofiar było więcej, bo z powodu odniesionych ran umarło potem jeszcze ponad 100 husarzy. Sobieski bardzo mocno się odwdzięczył. Wszystkich leczył w swoim szpitalu oraz każdemu podarował konia - bo wszystkie konie w czasie bitwy zostały zabite.

Teraz nasi Tatarzy podkreślają, że są Polakami. Wspominają też, jak przed wiekami walczyli o Polskę. Warto więc wracać do takiej bitwy, gdy Polacy i Tatarzy stanęli naprzeciw siebie jako wrogowie?
Pokazujemy prawdziwą historię. A ona wcale nie była taka jednoznaczna. Teraz oczywiście mamy bardzo dobre kontakty z mniejszością tatarską. Ale pamiętajmy, że tzw. Lipkowie, czyli Tatarzy, którzy osadzeni tutaj byli jeszcze przez Jagiełłę, współpracowali z Rzeczpospolitą. Potem zdradzili, przeszli na stronę Chanatu Krymskiego. To były bardzo krwawe czasy. I Polska bardzo cierpiała. Z najnowszych badań wynika, że przez 80 lat było kilkadziesiąt uderzeń tatarskich na Rzeczpospolitą - 250 tys. osób poszło wtedy w niewolę. Potem Sobieski też pozyskiwał pewne czambuły na swoją stronę, chociażby w czasie bitwy pod Wiedniem.

A pod Hodowem bitwa była zwycięska.
No i dzięki temu możemy pokazać zaciekłość husarii. Ale też fenomen, ponieważ było tylko kilka bitew w historii, gdzie husaria walczyła pieszo.

Zapraszaliście podlaskich Tatarów do tej rekonstrukcji?
Tak, łucznicy konni będą stawali przeciwko husarii. Będzie kilkanaście koni tatarskiej. No i do tego husarzy. W sumie będziemy mieli około 40 konnych.

Proszę więc opowiedzieć o rekonstrukcji!
Bitwa pod Hodowem będzie zrekonstruowana w niedzielę w Podlaskim muzeum Kultury Ludowej, czyli w skansenie pod Białymstokiem. Tam kilkudziesięciu żołnierzy zmierzy się ze sobą - i z ziemi, i konno. Zobaczymy szarżę husarską. No i te dzikie szarże tatarskie. Na pewno będzie się działo, sporo dymu, wystrzałów.

Jak będziecie wyglądali?
Tym się charakteryzują grupy rekonstrukcyjne, że staramy się jak najwierniej pokazać wspaniałość tamtych strojów. Mamy więc konie przystojnie odziane - w sposób XVII-wieczny. Mamy odpowiednie derki, ale też potężną, jedwabną chorągiew województwa podlaskiego. Husaria będzie w zbrojach, szyszakach, z kopiami, koncerzami, szablami. No a Tatarzy na dziko - skóry, łuki. I dużo będzie łuczników.

Strzały będą leciały? To może być niebezpiecznie!
Będą, ale tępe. Będziemy się starali, aby żaden husarz nie zginął. Dogrywamy szczegóły, aby zachować bezpieczeństwo. Ale zapraszam wcześniej, niż na godzinę 16, kiedy rozpocznie się bitwa. Bo o 14 będzie jeszcze rzecz wyjątkowa. Po raz pierwszy do XVII wieku odbędzie się w Białymstoku Ogólnopolski Turniej Husarski. W tym roku za przyczyną fundacji Obowiązek Polski powstała taka inicjatywa, która ma na celu zrzeszenie husarzy, którzy czynnie jeżdżą konno, by pokazywać ludziom od strony praktycznej, jak wyglądała husaria, czyli jak się ubierała, jak dosiadała konia, jak panowała nad tym koniem. Jesteśmy już po trzech turniejach w kraju. Ten będzie czwarty, ostatni przed wielkim finałem, który odbędzie się za dwa tygodnie w Pułtusku. A nasz turniej nazwaliśmy imieniem Stefana Mikołaja Branickiego. Bo wszyscy znamy Klemensa, a mało kto pamięta tego skromnego, ale bardzo godnego założyciela Białegostoku. Które nota bene też był husarzem.

Jakie konkurencje przewidziane są na turniej?
Władanie szablą w pełnym galopie, władanie pałaszem, czyli cięższą, dłuższą szablą typową dla husarii. A na koniec - najbardziej ekscytujący pokaz sprawności, czyli przejazd z kopią, pięciometrową, na którą będziemy zbierali pierścienie.

Ale w niedzielę warto przyjść jeszcze wcześniej, na 12...
Tak, zaczynamy pokazem polskiej piechoty, pokazami tańca staropolskiego, pokazem łucznictwa konnego, sokolnictwa.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Były radny Komitetu Truskolaskiego :) wcześniej bitwa o Białystok byłego kandydata Komitetu Truskolaskiego teraz były radny. KO działa i czuwa.

G
Gość

1 września 80 lat tragedii która dotknęła każdą rodzinę, miliony ofiar a tu husaria. Berlin zachwycony.17 września może husarska potańcówka?

G
Gość

Za "radosne świętowanie " atak na Gdańsk. U nas festyn husarski i wszystko ok.

G
Gość

Nie jacyś "tatarzy" tylko MUZUŁMANIE. Więcej szacunku.

Dodaj ogłoszenie