Rehabilitacja na NFZ to fikcja. Pacjent walczy o swoje prawa

luk
Pacjent szpitala walczy o rehabilitację. Mężczyzna złożył już skargę do NFZ.
Pacjent szpitala walczy o rehabilitację. Mężczyzna złożył już skargę do NFZ. sxc.hu
Schorowany mężczyzna ma problem z dostaniem się na rehabilitację do szpitala. Złożył już skargę do NFZ.

- Jestem niepełnosprawny, schorowany, po urazie kręgosłupa - skarży się pan Konstanty z Białegostoku. - W październiku 2012 roku, po kolejnym pobycie w szpitalu, zostałem skierowany na rehabilitację szpitalną.

Gdy zgłosił się do szpitala wojewódzkiego usłyszał, że placówka nie ma umowy z NFZ. Poradzono mu zgłoszenie się w styczniu 2013 r. Ale okazało się, że znowu na oddział się nie dostanie.

- Bez zbadania mnie i bez wglądu w dotychczasową dokumentację, powiedziano mi, że do szpitala w Białymstoku się nie nadaję, mogę za to leczyć się w szpitalu w Mońkach - skarży się pan Konstanty.

Mężczyzna poskarżył się do NFZ.

- Faktycznie, do Funduszu wpłynęło zażalenie od pana Konstantego dotyczące odmowy przyjęcia na oddział rehabilitacji ogólnoustrojowej w Szpitalu Wojewódzkim w Białymstoku - mówi Adam Dębski, rzecznik podlaskiego NFZ. - Prosiliśmy świadczeniodawcę o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. W odpowiedzi lekarz kierujący oddziałem rehabilitacji ogólnoustrojowej poinformował nas, że w przypadku tego pacjenta nie było bezwzględnych wskazań do udzielenia pomocy w stacjonarnym oddziale rehabilitacyjnym. Według lekarza, stan zdrowia pacjenta pozwalał na korzystanie z rehabilitacji ambulatoryjnej lub ośrodka rehabilitacji dziennej. Z obu tych zakresów świadczeń można korzystać w Białymstoku.

Rehabilitacja w szpitalu na NFZ - w Mońkach

Ordynator oddziału, dr Jerzy Lewko, swoją funkcję objął od stycznia br., ale zapewnia, że wszyscy pacjenci, którzy za jego poprzednika zostali zapisani w kolejkę na oddział, są przyjmowani.

- Tego pacjenta nie było w żadnej kolejce - mówi dr Lewko. - Ilość miejsc na oddziale jest ograniczona, trzeba wybierać, kogo leczyć w szpitalu, kogo można ambulatoryjnie. Możliwe, że poradziłem mu aby udał się do Moniek, gdzie jest więcej łóżek rehabilitacyjnych.

Ordynator dodaje, że może jeszcze raz przyjrzeć się sprawie pacjenta. Ale zaznacza, że kolejka na oddział jest kilkumiesięczna.

Czytaj e-wydanie »

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 71

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

M
Masazystka
W dniu 24.03.2019 o 21:57, gość napisał:

Co do lekarza to nie będę się spierał, ale chyba nie wszędzie jest, jak pyta się w NFZ o kolejki to pytają czy do poradni czy na zabiegi, tak więc pewnie nie wszędzie nie poradnia.  Po za tym można do lekarza iść w jednej placówce a na zabiegi do innej, nie jest to powiązane. Co do wykształcenia to też nie jestem pewien. Studia medyczne można robić właśnie na lekarza rehabilitanta, na pracę na fizykoterapii wystarczy zrobić jakąś szkołę policealną jako technik fizjoterapeuta. Ogólnie bywam na różnych zabiegach i uważam że obsługa tam jest po prostu denna, nie wiem jak to wygląda prywatnie, ale na NFZ to chodzę tylko dla tego żeby się neurolog nie przypie...ła że kieruje a ja nie chodzę, nic mi nie dają te zabiegi, a osoby pracujące tam wcale się tym nie interesują. Załatwia się ludzi na akord. Nie wiem po co im te szkoły do tego co tam robią wystarczy podstawówka.

 

Wszystko fajnie, tylko od co najmniej kilku lat nie ma już kierunku technik fizjoterapeuta więc pozostają studia. Nie ma czegoś takiego jak fizykoterapeuta, bo fizykoterapia to dział wiedzy a nie zawód. Tak jak cukiernik nie jest piekarzem... Ponadto, ostrzegam przed fizjoterapeutami bez szkoleń pod kątem masażu - osobiście spotkałam się z dziewczynką, która w trakcie zabiegu chwaliła się obroną magisterki a wykonywała na operowanym kolanie ZE SZWAMI techniki, które raz, że nie można robić na kolanie, a dwa - mogła rozerwać szwy. Rączki dziwnie zaczęły się trząść na wieść, że masuje masażystkę.

M
Monika

Stało się. Będą podwyżki w Państwowych placówkach dla rehabilitantów z tytułem magistra.

G
Gość
W dniu 24.03.2019 o 14:36, Monika napisał:

Dobra ściema. Jestem rehabilitantką a nie masażystka. Gównoburze,ktora Pani chce wywołać to trzeba umiec i odróżniać choć trochę zawód. Masaży nie wykonujemy w naszej placówce NFZ. Ja pacjentów prywatnych traktuje tak samo jak przez NFZ. Czym pacjent zawinił, że ma być gożej traktowany niż jakby przyszedł do mnie prywatnie? Jeżeli ten masażysta mówi, że jaka praca taka płaca i 10 razy lepiej masuje to chyba za te 80 zł jego ręka wedruje nie tylko w miejsca pleców.

Jestem pacjentem nie gownoburem  obojętne mi czy masazysta  czy rehabilitant Chodzę na zabiegi by moc samodzielnie egzystować i nie byc ciężarem dla rodziny

o
o, tak o!
W dniu 24.03.2019 o 21:57, gość napisał:

Co do lekarza to nie będę się spierał, ale chyba nie wszędzie jest, jak pyta się w NFZ o kolejki to pytają czy do poradni czy na zabiegi, tak więc pewnie nie wszędzie nie poradnia.  Po za tym można do lekarza iść w jednej placówce a na zabiegi do innej, nie jest to powiązane. Co do wykształcenia to też nie jestem pewien. Studia medyczne można robić właśnie na lekarza rehabilitanta, na pracę na fizykoterapii wystarczy zrobić jakąś szkołę policealną jako technik fizjoterapeuta. Ogólnie bywam na różnych zabiegach i uważam że obsługa tam jest po prostu denna, nie wiem jak to wygląda prywatnie, ale na NFZ to chodzę tylko dla tego żeby się neurolog nie przypie...ła że kieruje a ja nie chodzę, nic mi nie dają te zabiegi, a osoby pracujące tam wcale się tym nie interesują. Załatwia się ludzi na akord. Nie wiem po co im te szkoły do tego co tam robią wystarczy podstawówka.

 


Potwierdzam! Korzystałam z rehabilitacji w prywatnej placówce ( 60 zł za dwie i pół godziny) i na NFZ. Bez porównania!  W NFZ rehabilitacja kolana rozpoczynała się bez masażu, po łebkach, pani rehabilitantka nie chciała zajrzeć do dokumentacji medycznej, nie chciała wiedzieć, jaki to był zabieg ! Leżanka po innym pacjencie nie była odkażona, brak jednorazowego okrycia leżanki! Skorzystałam, tylko z dwóch urządzeń bez obecności pani, bo poszła na "lancz"! Sama się zwolniłam z tej " rehabilitacji" i poszłam do domu. Więcej tam nie wrócę! Obecnie korzystam z poprzedniego, prywatnego gabinetu.

G
Gość

A w Białymstoku brak reakcji na ACTA 2 wszyscy mają jak widzę wyje##$$ na to czy internet będzie czy nie. Media cicho siedzą a my nic nie robimy - brawo Białystok.Ludzie obejrzyjcie lepiej na Youtube protesty.

 

g
gość
W dniu 24.03.2019 o 14:40, Monika napisał:

Z niczym godzić się nie muszę. Nie po to studiowałam ciężko by w sklepie robić. Właśnie dostaliśmy podwyżki po 500 zł brutto nie dużo ale zawsze coś a praca Państwowa to zawsze Państwowa. Co do swojego gabinetu to nie takie proste bo musi być lekarz zatrudniony itd. Nam fizjoterapeutom zależy na godnej pracy za godne pieniądze.

Co do lekarza to nie będę się spierał, ale chyba nie wszędzie jest, jak pyta się w NFZ o kolejki to pytają czy do poradni czy na zabiegi, tak więc pewnie nie wszędzie nie poradnia.  Po za tym można do lekarza iść w jednej placówce a na zabiegi do innej, nie jest to powiązane. 

Co do wykształcenia to też nie jestem pewien. Studia medyczne można robić właśnie na lekarza rehabilitanta, na pracę na fizykoterapii wystarczy zrobić jakąś szkołę policealną jako technik fizjoterapeuta. 

Ogólnie bywam na różnych zabiegach i uważam że obsługa tam jest po prostu denna, nie wiem jak to wygląda prywatnie, ale na NFZ to chodzę tylko dla tego żeby się neurolog nie przypie...ła że kieruje a ja nie chodzę, nic mi nie dają te zabiegi, a osoby pracujące tam wcale się tym nie interesują. Załatwia się ludzi na akord. Nie wiem po co im te szkoły do tego co tam robią wystarczy podstawówka.

M
Monika
W dniu 23.03.2019 o 19:43, gość napisał:

Ja nie widzę problemu, Lidl przyjmuje pracowników cały czas.Jeżeli pracujesz w placówce publicznej to niestety musisz się z tym pogodzić, natomiast jeżeli pracujesz w prywatnej placówce no to po prostu pracodawca wykorzystuje Ciebie a sam zbija nie mało kasy, bardzo wiele osób chodzi prywatnie i płaci za zabiegi, gdzieś te pieniądze trafiają. Problem w tym że bardzo dużo osób idzie się na to uczyć, bo praca łatwa lekka i przyjemna (po za masażem) i tu nie podskoczysz do pracodawcy bo Ci odpowie tak jak ja na początku. Dobrym rozwiązaniem było by zainwestowanie i założenie swojej placówki rehabilitacyjnej.

Z niczym godzić się nie muszę. Nie po to studiowałam ciężko by w sklepie robić. Właśnie dostaliśmy podwyżki po 500 zł brutto nie dużo ale zawsze coś a praca Państwowa to zawsze Państwowa. Co do swojego gabinetu to nie takie proste bo musi być lekarz zatrudniony itd. Nam fizjoterapeutom zależy na godnej pracy za godne pieniądze.
M
Monika
W dniu 23.03.2019 o 06:56, Gość napisał:

Moj masażysta za pol godziny bierze okolo 80 zl tylko ze jego zabieg przewyższa 10 zabiegów na fundusz jeśli weźmiemy koszty dojazdu to się dla mnie sie opłaca Pracuje tez on państwowo zapytałem sie czy mozna do niego na nfz odpowiedział ze mozna tylko ze beda to zabiegi takie jak u wszystkich pracujących państwowo czyli jaka praca taka placa

Dobra ściema. Jestem rehabilitantką a nie masażystka. Gównoburze,ktora Pani chce wywołać to trzeba umiec i odróżniać choć trochę zawód. Masaży nie wykonujemy w naszej placówce NFZ. Ja pacjentów prywatnych traktuje tak samo jak przez NFZ. Czym pacjent zawinił, że ma być gożej traktowany niż jakby przyszedł do mnie prywatnie? Jeżeli ten masażysta mówi, że jaka praca taka płaca i 10 razy lepiej masuje to chyba za te 80 zł jego ręka wedruje nie tylko w miejsca pleców.
g
gość
W dniu 21.03.2019 o 08:55, Monika napisał:

Dodam jeszcze, że za te 1630 zł na rękę czyli minimalną krajową musimy się ciągle dokształcać. Często zdarzają się też sprawy sądowe zakładane przez pacjentów za źle wykonany zabieg np. poparzenia prądami co jest wina np. starego sprzętu. Odpowiedzialność jest duża bo można skrzywdzić człowieka. Pomyślnie co my rehabilitanci myślimy widząc ogłoszenie na takim Lidlu 2700brutto na start jak my mamy po kilku latach 2200 brutto. Zawód rehabilitanta to też powołanie żeby pomagać ludziom to nie jest przezucanie owoców w sklepie. Smutne to wszystko.

Ja nie widzę problemu, Lidl przyjmuje pracowników cały czas.

Jeżeli pracujesz w placówce publicznej to niestety musisz się z tym pogodzić, natomiast jeżeli pracujesz w prywatnej placówce no to po prostu pracodawca wykorzystuje Ciebie a sam zbija nie mało kasy, bardzo wiele osób chodzi prywatnie i płaci za zabiegi, gdzieś te pieniądze trafiają. Problem w tym że bardzo dużo osób idzie się na to uczyć, bo praca łatwa lekka i przyjemna (po za masażem) i tu nie podskoczysz do pracodawcy bo Ci odpowie tak jak ja na początku. Dobrym rozwiązaniem było by zainwestowanie i założenie swojej placówki rehabilitacyjnej. 

G
Gość
W dniu 21.03.2019 o 08:55, Monika napisał:

Dodam jeszcze, że za te 1630 zł na rękę czyli minimalną krajową musimy się ciągle dokształcać. Często zdarzają się też sprawy sądowe zakładane przez pacjentów za źle wykonany zabieg np. poparzenia prądami co jest wina np. starego sprzętu. Odpowiedzialność jest duża bo można skrzywdzić człowieka. Pomyślnie co my rehabilitanci myślimy widząc ogłoszenie na takim Lidlu 2700brutto na start jak my mamy po kilku latach 2200 brutto. Zawód rehabilitanta to też powołanie żeby pomagać ludziom to nie jest przezucanie owoców w sklepie. Smutne to wszystko.

Moj masażysta  za pol godziny bierze okolo 80 zl tylko ze jego zabieg przewyższa 10 zabiegów na fundusz  jeśli weźmiemy koszty dojazdu  to się dla mnie sie opłaca Pracuje tez on państwowo  zapytałem sie czy mozna do niego na nfz odpowiedział ze mozna tylko ze beda to zabiegi takie jak u wszystkich pracujących państwowo czyli jaka praca taka placa

M
Monika

Dodam jeszcze, że za te 1630 zł na rękę czyli minimalną krajową musimy się ciągle dokształcać. Często zdarzają się też sprawy sądowe zakładane przez pacjentów za źle wykonany zabieg np. poparzenia prądami co jest wina np. starego sprzętu. Odpowiedzialność jest duża bo można skrzywdzić człowieka. Pomyślnie co my rehabilitanci myślimy widząc ogłoszenie na takim Lidlu 2700brutto na start jak my mamy po kilku latach 2200 brutto. Zawód rehabilitanta to też powołanie żeby pomagać ludziom to nie jest przezucanie owoców w sklepie. Smutne to wszystko.

M
Monika

Jestem rehabilitantką. Skończyłam studia medyczne 5 letnie tak jak moje koleżanki na Akademii Medycznej w Białymstoku. Porobilam dodatkowe kursy na swój koszt bo tego zażądał NFZ koszt kursów około 10tys złotych. Moje zarobki i koleżanek to 1630-1900 zł na rękę. Co wy na to?

Z
Zeta
W dniu 17.08.2017 o 20:00, Gość napisał:

NFZ to fikcja. Nie rozumiem czemu ktoś liczył na to że rechabilitacja z NFZ nie będzie fikcją.

Ta instytucja nie służy pacjentom.Do likwidacji.

a
antoni

Państwowo to każe  ćwiczyć  prywatnie masuje dzięki prywatnemu moje zdrowie sie polepszyło Najbardziej to mi pomógł pan Edward Owczarczuk

G
Gość
W dniu 24.08.2018 o 20:48, Gość napisał:

NFZ to fikcja. Realne to tam są tylko wynagrodzenia za miarkowanie pracy. Reszta to cyrk i komedia w jednym.

To jest cwanie zrobione na fundusz pol roku trzeba czekac prywatnie od razu i Zabiegi inne mac etat i nie musi pracowac po godzinach nabiera umiejetnosci

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3