Regionalna Rada Ochrony Przyrody. Niewygodni nie zostali wybrani (zdjęcia)

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Z Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Białymstoku zostały usunięte osoby niewygodne dla Lasów Państwowych. Jak mówią przyrodnicy i osoby obserwujące zmiany w radzie, może to być wstęp do niekorzystnych zmian w dokumentach określających zasady ochrony Puszczy Białowieskiej, czyli Planu Zadań Ochronnych Natura 2000, co od dawna zapowiadają Lasy Państwowe.

Regionalna Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniująco-doradczym, który działa przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku. O jej składzie decyduje dyrekcja RDOŚ. Poprzednia rada liczyła 29 osób, wśród których byli ekolodzy, przedstawiciele nauki, organizacji pozarządowych, leśnicy i myśliwi oraz przedstawiciele sejmiku województwa.

Zmiany, zmiany, zmiany...

W składzie rady kolejnej kadencji (trwa pięć lat - red.) zabrakło jej dotychczasowych członków, mocno zaangażowanych m.in. w ochronę Puszczy Białowieskiej. Są to obecni w RROP przez prawie dwie kadencje: prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, prof. Bogdan Jaroszewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska i dr Przemysław Nawrocki z Fundacji WWF Polska.

Puszcza Białowieska powinna być pod specjalną ochroną. Apel niemal 200 naukowców z całego świata [ZDJĘCIA]

- Tylko nas czterech nie ma w nowej radzie. Reszta składu prawie się nie zmieniła. Nowe są bodajże dwie osoby. Uważam, że to skutek naszego zaangażowania w ochronę Puszczy Białowieskiej i w ochronę lasów, bo rada często debatowała o rezerwatach przyrody i innych kompleksach leśnych. To dowodzi, że rada i RDOŚ zamiast być organami niezależnymi, są pod dużym wpływem Lasów Państwowych. Tak, jak prof. Kowalczyk mam obawy, że to może być przygotowanie do zmiany najważniejszych dokumentów warunkujących ochronę Puszczy Białowieskiej, szczególnie Planu Zadań Ochronnych Natura 2000. Dokument ten zawiera bardzo niewygodny dla leśników zapis o ochronie drzewostanów 100-letnich. Ostatnio zaś zarówno dyrektorka RDOŚ, jak i Lasy zapowiadały chęć zmiany tego dokumentu - tłumaczy Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska.

To były osoby cenne dla rady

- Nie ma mnie w radzie i nie został powołany żaden przedstawiciel Instytutu Biologii Ssaków, a myśmy w tej radzie byli praktycznie od początku (najpierw prof. Jędrzejewski, a potem ja). To decyzja dyrektor Bezubik, która najwyraźniej uznała, że moje doświadczenie, fachowość i rady nie były dobre dla ochrony przyrody w Podlaskiem. Ja zajmuję się żubrami, które na Podlasiu podlegały polowaniom komercyjnym, a ja się temu sprzeciwiałem. Brak powołania może więc być związany z moją postawą, ale to nie tylko ja, bo myślę, że prof. Jaroszewicz, Adam Bohdan czy Przemek Nawrocki to były osoby cenne dla rady. Osoby, które wyrażały merytoryczne opinie wspierające ochronę przyrody, szczególnie jej najcenniejszych obiektów, jak Puszcza Białowieska - mówi prof. Rafał Kowalczyk.

Protest wobec kolejnej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Na białostockich balkonach zawisły banery w jej obronie

Przypuszcza również, że ich absencja w RROP może być związana z działaniami leśników, jakie wkrótce mogą zostać podjęte.

- Od pewnego czasu zapowiadane są zmiany w planie zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej. Być może chodzi o zapisy o drzewostanach stuletnie, które są niewygodne dla Lasów Państwowych i były zresztą powodem konfliktu wokół puszczy. Drzewostany te są chronione przez unijną dyrektywę środowiskową. Być może definicja tych drzewostanów, która zakłada, że jeśli 9-10 proc. ich stanu ma powyżej 100 lat to są one chroniony. Nie można tam nic wycinać, a jeśli robi się to ze względów na bezpieczeństwo publiczne, to drzewa powinny tam zostać - tłumaczy prof. Kowalczyk i dodaje, że zmiana definicji "daje pewne pole do zwiększenia wycinki".

Zastępca od naprawy dróg przez wycinkę

Jak zauważają przyrodnicy, duży udział w radzie leśnicy i myśliwi. Jej nowym członkiem jest np. prof. Wanda Olech - inicjatorka aktywnej ochrony żubra przez... odstrzał części populacji i członkini hejterskiej grupy na FB „W obronie polskich lasów przed ekoterrorem”.

Jednym z zastępców przewodniczącego Regionalnej Rady Ochrony Przyrody (prof. Piotr Banaszuk z Politechniki Białostockiej) jest obecnie reprezentant sejmiku województwa podlaskiego i PSL-owski dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Hajnówce Mikołaj Janowski, który wsławił się namawianiem do wycinki Puszczy i lansowaniem autorskiej koncepcji samoczynnej naprawy dróg przez wycinkę przydrożnych
drzew.

nk.pl: Znajomy dyrektorki dostał pracę w RDOŚ

O zmianach w radzie próbowaliśmy rozmawiać z dyrektor RDOŚ Beatą Bezubik. Nieskutecznie; najpierw sekretarka wyjaśniła, nam, że szefowa ma bardzo ważne spotkania, a gdy zatelefonowaliśmy o umówionej godzinie, nikt nie podnosił słuchawki.

* * *

Udało nam się za to porozmawiać z osobą będącą blisko rady i często obserwującą jej pracę:

- Kiedyś pani dyrektor prosiła o opinie na temat nowych kandydatur, teraz nie. Trudno nową radę obwiniać za wszystko, co się może wydarzyć, ale układ jest taki, że oni przegłosują, co tylko zechcą, nawet odstrzał papug w domowych klatkach. Została garstka przyrodników i ludzi zajmujących się środowiskiem, to kpina. Wcześniej byli tam specjaliści od ssaków, od ryb, od roślin, były jakieś stanowiska. Teraz większość mają samorządowcy z leśnikami, więc jest niebezpieczeństwo, że zamiast rady ochrony przyrody będziemy mieli radę regulacji stosunków przyrodniczych, która przyklepie każdą decyzję -

usłyszeliśmy.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie