Rafał Rudnicki wiceprezydent Białegostoku przegrał w sądzie. Sebastian Wicher nie musi przepraszać

Izabela KrzewskaZaktualizowano 
Rafał Rudnicki wiceprezydent Białegostoku przegrał w sądzie. Sebastian Wicher nie musi przepraszać
Rafał Rudnicki wiceprezydent Białegostoku przegrał w sądzie. Sebastian Wicher nie musi przepraszać Wojciech Wojtkielewicz
Rafał Rudnicki wytoczył mu proces o zniesławienie. Ale sąd powództwo oddalił

Pozwany to były pracownik biura konserwatora zabytków - Sebastian Wicher. Zarzucił wiceprezydentowi użycie wpływów i zmianę zakresu dopuszczalnych zmian przy przebudowie zabytkowej szkoły przy Lipowej 41. Skorzystał na tym deweloper, który chciał budynek kupić. Wicher podejrzeniami o naciskach podzielił się z trzema radnymi. A jeden z nich opublikował list w internecie. I wybuchł skandal. Sprawą zajęła się prokuratura i CBA. Wiceprezydent, który zapewnia o niewinności, postanowił walczyć o dobre imię.

Sebastian Wicher oskarżony przez magistrat. Tadeusz Truskolaski złożył zawiadomienie do prokuratury. Rafał Rudnicki złoży pozew

- Polityk, jako osoba publiczna, musi się liczyć z ostrą krytyką - uznał jednak we wtorek sąd okręgowy i oddalił powództwo przeciwko Wichrowi.

Straciłem zaufanie do prezydenta. Do kogo jeszcze miałem pójść?

- Nie zgadzam się z tezą, że polityka można pomawiać - komentuje Rafał Rudnicki i zapowiada apelację.

Wicher, choć stracił pracę, nie żałuje. - Byłem zdeterminowany. Wcześniej na sygnały o podobnych sprawach nikt w urzędzie nie reagował - twierdzi.

Sebastian Wicher wyrzucony z pracy. To on uderzył w stół, kiedy wojewoda powołał nowego konserwatora zabytków (wideo)

Więcej przeczytasz w środowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego lub po wykupieniu płatnych treści Piano.

Dopuszczalne granice krytyki w stosunku do polityków i ich publicznych działań są szersze niż osób prywatnych - mówiła sędzia Joanna Toczydłowska oddalając we wtorek powództwo Rafała Rudnickiego. Wiceprezydent Białegostoku wytoczył proces o zniesławienie.

Pozwany to były pracownik biura miejskiego konserwatora zabytków - Sebastian Wicher. Napisał list do miejskich radnych. Zarzuca w nim Rudnickiemu, że wywierał naciski na konserwatora. Po co? Aby ten zmienił zalecenia na korzyść dewelopera zainteresowanego kupnem i przebudową zabytkowego budynku przy ul. Lipowej 41 - dawnego wydziału fizyki UwB.

Rudnicki mówi, że jest niewinny (sprawę nacisków bada CBA), a o dobre imię postanowił walczyć w sądzie (domagał się publicznego sprostowania szkalujących go informacji oraz 10 tys. zł na cele charytatywne). I tę walkę przegrał. Zdanem sądu, do naruszenia jego dóbr osobistych nie doszło. Wiceprezydent jest osobą publiczną. Mało tego: politykiem.

- Politycy muszą być bardziej tolerancyjni, nawet wobec szczególnie brutalnych ataków przeciwko nim - podkreślała sędzia. Dodała jednak, że sformułowań użytych przez Wichra, do takich zaliczyć nie można. I w dobre imię wiceprezydenta nie godzą.

Poza tym list nie miał charakteru publicznego ani otwartego. To nie pozwany, ale jeden z adresatów listu postanowił opublikować treść na swoim profilu społecznościowym.

- Czuję ulgę, ale wiem, że to jeszcze nie koniec moich zmagań - mówi Sebastian Wicher.

Batalia sądowa wciąż trwa. Po pierwsze: wyrok jest na razie nieprawomocny. Wiceprezydent zapowiada, że najprawdopodobniej się od niego odwoła. Na razie czeka na uzasadnienie.

Po drugie: po wybuchu skandalu Sebastian Wicher został zwolniony. Powód? Utrata zaufania pracodawcy. Urbanista uważa, że niesłusznie. Dlatego przed sądem pracy domaga się przywrócenia na stanowisko. Kolejna rozprawa pod koniec stycznia.

I jest jeszcze śledztwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie nacisków na konserwatora. Dotyczy przekroczenia uprawnień służbowych przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to wysoka kara - od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo zostało wszczęte, ale efektów brak. - Jest w toku. Nikomu nie przedstawiono zarzutów - przyznaje Adam Kozub z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, która nadzoruje postępowanie.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
leon

jednak jest sprawiedliwość 

G
Gość

"prawdziwa cnota krytyk się nie boi".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3