Radni dostali kary. Jerzy Kiszkiel nie dostał diety, Rafał Rudnicki najbardziej pracowity

Aneta Boruch
, radny Białegostoku z Prawa i Sprawiedliwości
, radny Białegostoku z Prawa i Sprawiedliwości Archiwum
Od listopada zdążyli przyjąć ponad sto uchwał, ale niektórzy nie złożyli ani jednej interpelacji. Jerzy Kiszkiel, z powodu nieobecności, nie dostał jednej miesięcznej diety. Miejscy radni w Białymstoku właśnie zakończyli pracę i udali się na odpoczynek, za który też dostaną wypłaty.

Najbardziej pracowity do tej pory okazał się Rafał Rudnicki, szef klubu PiS - napisał już 44 interpelacje, dotyczące różnych problemów miasta. O 13 mniej złożył Piotr Jankowski. Siedmiu radnych nie splamiło się natomiast do tej pory żadną interpelacją, m.in. Ewelina Szerenos, ale też pracujący w radzie miasta od dawna Wiesław Kobyliński czy Zbigniew Nikitorowicz.

Radni spotykają się na obradach przeważnie raz w miesiącu. Ale niektórym i tak to nie pasuje. Za nieobecności są karani finansowo. Rekordzistą pod tym względem jest Jerzy Kiszkiel - był nieobecny na dwóch posiedzeniach komisji i dwóch sesjach. To sprawiło, że w kwietniu w ogóle nie dostał na konto diety. Ewelina Szerenos, która była nieobecna na jednym posiedzeniu komisji, straciła na tym 353 zł.
Natomiast Włodzimierz Kusak i Katarzyna Siemieniuk, pomimo opuszczenia sesji, nie odczuli konsekwencji finansowych. Byli usprawiedliwieni, bo pełnili w tym czasie inne obowiązki radnego.

Teraz miejscy radni spotkają się dopiero 19 września. Za miesiące wakacyjne jak zwykle na ich kontach pojawią się pieniądze z diety.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GIENA

Ale własciwie po co pan został radnym? co pan zrobił przez ponad pół roku? ja niczego nie słyszałem,jest pan wyjątkowo mało sprawnym radnym.Szkoda ze mamy takich "przedstawicieli" jak pan

J
Jerzy Kiszkiel

"Pani Redaktor
Dopiero dzisiaj przeczytałem Pani artykuł „Białostoccy radni po półrocznej pracy”, który ukazał się w 25 czerwca. Opinia, którą wyraziła Pani o mnie w tym artykule jest krzywdząca, niesprawiedliwa i przedstawia mnie w złym świetle w oczach opinii publicznej.
Napisała Pani: „Radni spotykają się na obradach przeważnie raz w miesiącu. Ale niektórym i tak to nie pasuje.” Z kontekstu jednoznacznie wynika, że tym „któremu to nie pasuje” jestem ja. Przyczynę moich nieobecności na kwietniowych sesjach i posiedzeniach komisji ocenia Pani negatywnie i interpretuje jako wyraz mojej złej woli, niechęci, lenistwa. Taki sens wynika z Pani stwierdzenia, że mimo, iż radni spotykają się zaledwie raz w miesiącu na sesjach i komisjach, to nawet w tak rzadkich spotkaniach nie zechciałem wziąć udziału bo mnie „i tak to nie pasuje”.
Informuję Panią Redaktor, że przyczyną moich nieobecności na kwietniowych sesjach i komisjach był wyjazd służbowy, na który byłem delegowany przez mojego przełożonego. Stosowną informację na piśmie przed wyjazdem przekazałem Przewodniczącemu Rady Miejskiej. Przed wydaniem osądu o moich nieobecnościach nie zechciała Pani zapytać mnie o ich przyczyny, ani (jak sądzę) Przewodniczącego Rady.
Takie działanie jest niewłaściwe, a jego efekt w postaci krytycznej oceny mojego postępowania wyrządza mi krzywdę w oczach opinii publicznej.
Uważam, że ta ocena powinna być sprostowana i o to zwracam się do Pani Redaktor.
Z poważaniem,
Jerzy Kiszkiel"

Maila tej treści wysłałem do autorki artykułu 28 czerwca. Niestety dotychczas nie doczekałem się żadnej reakcji.
O, przepraszam ... we wczorajszym Obserwatorze (Plusy i minusy) otrzymałem "Minus" "za to, że po pół roku sprawowania mandatu ma najwięcej nieobecności na sesjach i posiedzeniach komisji".
Autor mojej nominacji do "minusa" jego uzasadnienie wywodzi niewątpliwie z tekstu "Białostoccy radni po półrocznej pracy". Tyle, że tam znajduje się niesprawiedliwa i krzywdząca mnie opinia, a tutaj - nieprawdziwa informacja !
Nie mam najwięcej nieobecności na sesjach i posiedzeniach komisji w ciągu półrocza. Miałem ich najwięcej (100 %) w kwietniu z powodu 10-dniowego służbowego wyjazdu, w trakcie którego akurat wypadły 2 sesje i 2 lub 3 posiedzenia komisji.
Jerzy Kiszkiel

g
gość
A na jakim komputerze kapuś z PełO pisze donosy?

A właśnie Nikitorowicz nie napisał żadnej interpelacji bo on pisze zupełnie co innego i do innych agencji.Tak już ma
l
llativ said
nie trzeba być pracowitym, pracowici rowy kopią, trzeba wyglądać na pracowitego, robić dobre wrażenie

oczywiście, lepiej wybierać takich jak np. E.Szerenos, ona jest znakomita w robieniu dobrego wrażenia i nawet nie udaje, że jest pracowita.

a potem ludzie utyskują, że reprezentują nas tacy a nie inni radni... sami sobie ten los zgotowaliście
Y
YORGOT

Kary finansowe za nieobecność nic nie dają. Moim zdaniem system kar powinien się zmienić radykalnie, a zatem: za kolejne dwie nieobecności radny zostaje wymieniony na następnego według otrzymanych głosów i taki odsunięty radny nie ma prawa kandydować w następnej kadencji.
Radni, którzy są obecni na sesjach i komisjach, ale nic nie robią poza byciem, powinni być rozliczeni przez wyborców w połowie kadencji i ewentualnie wymienieni na następnych "w kolejce".
Tylko tak radykalne posunięcia są w stanie wymóc pracę na nierobach i skutecznie odstraszyć w kandydowaniu dla szmalu. W ten sposób zyskalibyśmy radnych, którzy rzeczywiście chcą coś zrobić, nie tylko dla siebie.

I
Internauta

A na jakim komputerze kapuś z PełO pisze donosy?

G
Gość
Jeśli ten Rudnicki jest pracowity, to do Sejmu się nie nadaje. Przecież w Sejmie same lewusy i nieroby - te Żalki, Kamińskie i inne co tylko forsę biorą i nic nie robią.

Bo Rudnicki od dawna używa swego laptopa do prac w Radzie Miasta, a większość radnych, w tym z PO i SLD czekają aż im T. Truskolaski razem z W. Kusakiem dadzą
c
cześ
Jeśli ten Rudnicki jest pracowity, to do Sejmu się nie nadaje. Przecież w Sejmie same lewusy i nieroby - te Żalki, Kamińskie i inne co tylko forsę biorą i nic nie robią.

rudnicki będzie startował do sejmu tylko nie wiadomo czy z PisU czy z Peło
G
Gość
nie trzeba być pracowitym, pracowici rowy kopią, trzeba wyglądać na pracowitego, robić dobre wrażenie

I tak większość w radzie stanowi PO. To znaczy, że można nic nie robić i wszystko przegłosować co "kolesi" przygotują
g
gtech
Jeśli ten Rudnicki jest pracowity, to do Sejmu się nie nadaje. Przecież w Sejmie same lewusy i nieroby - te Żalki, Kamińskie i inne co tylko forsę biorą i nic nie robią.

nie trzeba być pracowitym, pracowici rowy kopią, trzeba wyglądać na pracowitego, robić dobre wrażenie
G
Gość

Jeśli ten Rudnicki jest pracowity, to do Sejmu się nie nadaje. Przecież w Sejmie same lewusy i nieroby - te Żalki, Kamińskie i inne co tylko forsę biorą i nic nie robią.

g
gtech
Z Tego Rudnickiego to niezły pracuś, może na posła się wybiera??

pewnikiem tak, już widzę te wyborcze ulotki: "(...) uznany został za najbardziej pracowitego radnego Rady Miejskiej Białegostoku, złożył 44 interpelacje...", ma łeb chłopak, umie zadbać o przyszłość...
g
gtech

ciekawe czego dotyczyły te interpelacje najbardziej pracowitego radnego... chciałbym poznać ich treść, dopiero wówczas będę w stanie stwierdzić czy radny faktycznie pracował, czy po prostu na potęgę składał interpelacje, a licznik bił... Panie Szanowny Redaktorze - niech Pan z łaski swojej pogrzebie w dokumentach urzędu i przedstawi czytelnikom czego dotyczą interpelacje radnych, myślę, że ten temat wielu by zainteresował.

K
Kjear

No to ładnie, nieobecni z PO i SLD. Dostali się i teraz kasę łoją

h
henio

Z Tego Rudnickiego to niezły pracuś, może na posła się wybiera??

Dodaj ogłoszenie