Radiowa Trójka: Prezenterzy Marcin Łukawski i Dariusz Bugalski są z Augustowa

Tomasz Kubaszewski redakcja@poranny.pl
Marcin Łukawski: Zawsze chętnie do Augustowa wracam. Jeziora, lasy, to naprawdę jest wspaniałe. W tym roku chcę spędzić tutaj część wakacji. Archiwum prywatne
- Urodziłem się do komunikacji, do tego, by tłumaczyć rzeczywistość, dlatego zawsze ciągnęło mnie do dziennikarstwa - mówi Dariusz Bugalski. Marcin Łukawski chciał zaś zapowiadać piosenki.Obaj robią to, co naprawdę kochają.
Dariusz Bugalski: Augustów, to przecież moje miasto. Cieszę się bardzo, że wciąż się rozwija.
T. Kubaszewski

Dariusz Bugalski: Augustów, to przecież moje miasto. Cieszę się bardzo, że wciąż się rozwija.

(fot. T. Kubaszewski)

Są podporą najlepszej radiostacji w Polsce, czyli Trójki. Marcin Łukawski ze słuchaczami jest niemal codziennie od szóstej do dziewiątej rano. Dariusz Bugalski zaprasza natomiast na wieczorne audycje, w których rozmawia o, zwykle, bardzo poważnych sprawach. Co ich łączy? Obaj pochodzą z Augustowa. W rodzinnym mieście często bywają, tutaj mieszkają ich rodziny.

To między innymi dzięki nim Augustów został letnią stolicą Polski radiowej Trójki. Miasto ma zapewnioną promocję w całym kraju.

Tu rodziły się gwiazdy

Dla wielu Polaków Trójka jest rozgłośnią kultową. Powstała w 1962 roku. Na tle innych radiostacji, to był wręcz prawdziwy Zachód. Praktycznie tylko tutaj można było usłyszeć muzykę anglosaską, komunistyczna propaganda nie była zaś tak nachalna, jak gdzie indziej. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku takie audycje, jak muzyczny "MiniMax" czy satyryczne "60 minut na godzinę" były równie popularne, jak dzisiejsze telenowele. Tyle, że trudno nawet porównywać poziomy.

W następnej dekadzie hitem radiostacji stała się Lista Przebojów.

Trójka wykreowała wiele gwiazd. To tutaj swoje kariery zaczynali m.in. Wojciech Mann, Monika Olejnik, Grzegorz Miecugow czy Marek Niedźwiecki. Z rozgłośnią związani byli Piotr Kaczkowski, który ukształtował muzyczne gusta kilku pokoleń Polaków oraz całe grona satyryków z Jacek Fedorowiczem i Marcinem Wolskim na czele.

- Wciąż zdarza się, że o taką gwiazdę człowiek na korytarzu się otrze - żartuje Marcin Łukawski.

Dzisiaj Trójka zajmuje czwarte miejsce w kraju pod względem słuchalności. Po RMF, Zetce i Jedynce.

Dobrze nastraja na cały dzień

- Starszy brat zapytał mnie kiedyś, co chciałbym w życiu robić - opowiada Marcin Łukawski. - A może tak zapowiadać piosenki w radiu - odparłem po długim namyśle.

Ten starszy brat, to zresztą także znany dziennikarz, tyle że z telewizji - Dariusz Łukawski.
Młodszy trafił do Trójki, kiedy był jeszcze studentem - w 1996 roku. Miał wtedy raptem 20 lat. - Zwijało się taśmę w studio i biegało z mikrofonem po mieście - opowiada o swoich początkach.

Potem pojawiał się w różnych audycjach, z Listą Przebojów Trójki włącznie. O tej rozgłośni mówi się, że pracują tu same gwiazdy, nie jest więc łatwo się przebić. Ponad pięć lat temu Marcinowi Łukawskiemu zaproponowano prowadzenie jednej z najważniejszych i najbardziej słuchanych audycji - porannego wydania "Zapraszamy do Trójki". Efekt? Dzisiaj należy do grona dziennikarzy najbardziej lubianych przez słuchaczy. Miły głos, błyskotliwe puenty, duże poczucie humoru. Jeżeli ktoś chce się dobrze nastroić na cały dzień, koniecznie musi rano posłuchać audycji Łukawskiego.

- Wszystko idzie na żywo, program ma swoje tempo i często nie ma czasu na głębsze przemyślenia - odpowiada na pytanie, czy niektóre toczone na antenie dialogi, albo niektóre żarty nie są przypadkiem z góry ukartowane. - Człowiek czasami coś palnie, a dopiero potem się zastanawia, co takiego powiedział.

Żeby punktualnie o szóstej powiedzieć słuchaczom "dzień dobry", wstaje codziennie o 4.40. Nigdy się jeszcze nie spóźnił.

- Raz byłem za trzy szósta, ale to więcej się nie powtórzyło - dodaje.
Prowadzenie radiowego poranka sprawia mu wciąż wielką frajdę. - W ogóle Trójka jest najprzyjemniejszym do pracy miejscem na Ziemi. To stado trochę zwariowanych indywidualistów, którzy nawet specjalnie nie narzekają, że kokosów finansowych nikt tu nie zbija.

Audycje na głowę

Dariusz Bugalski też nie ma wątpliwości, że pracuje w najlepszym radiu w Polsce.
- Ta radiostacja szanuje słuchacza i stara się przekazać mu coś więcej, niż tylko plotki o gwiazdach czy muzyczną sieczkę - tłumaczy.

W Trójką związany jest od ponad 10 lat. Prowadzi wieczorne audycje "Klub Trójki" i "Trójka pod księżycem". To są z reguły poważne dyskusje o poważnych sprawach. - Takie programy "na głowę" - podsumowuje.

Stara się, by coś z tego wynikało. By dyskusje nie wyglądały jak w salonach politycznych, gdzie wszyscy kłócą się ze wszystkim i nie ma w tym nawet kawałka puenty.
Trudno zresztą o bardziej kompetentnego prowadzącego. Studiował historię sztuki i filozofię, ukończył zaś kulturoznawstwo ze specjalności filmoznawstwo. Pracował w Muzeum Sztuki w Łodzi, obecnie wykłada również na lubelskim UMCS. Jest autorem kilku tomików wierszy i tomu opowiadań. Przygotowuje wydanie pierwszej swojej powieści. Jego twarz znają też telewidzowie. Kilka lat temu prowadził "Uwagę!" w TVN czy "Pytanie na śniadanie" w TVP.

- Każdy z nas ma w tym radiu dużo wolności, dużo swobody - opowiada. - Owszem, jak trzeba dyrektor Magda Jethon potrafi postawić na swoim. Bo to bardzo energiczna i bardzo zaradna kobieta. Zresztą w obecnym kierownictwie Trójki zasiadają same panie. Tym, co rozgłośnia ma najlepszego są jednak, jak mówi, jej słuchacze. I ci wierni od lat, którzy potrafili nawet przeprowadzać pieniężne zbiórki na rzecz radia, jak i nowi.

- Kiedy niedawno przywiozłem tu z Lublina moich studentów, długo z naszej siedziby nie chcieli wyjść - wspomina.

Augustów zostawiają Miśkowi

Jednak jak Trójka zjeżdża do Augustowa, organizując na przykład slalom gwiazd na nartach wodnych, ani Dariusz Bugalski, ani Marcin Łukawski w głównych rolach nie występują.
- Zostawiamy to Miśkowi - mówią zgodnie. - Sprawdził się, dobrze mu idzie, nie będziemy się wtrącać.

Kto to jest Misiek? Michał Olszański, znany nie tylko z radia, ale też z telewizji, gdzie prowadzi "Ekspress reporterów" oraz "Pytanie na śniadanie". W Augustowie to on przejmuje pałeczkę, on zaprasza znanych aktorów czy dziennikarzy, by pojeździli sobie na ratach. Jak swego czasu twierdził, czuje się w tym mieście znakomicie. Już prawie, jak rodowity mieszkaniec. - Jesteśmy cudownie przyjmowani przez gospodarzy - wspominał. - Przyjeżdżam tutaj, jak do rodziny.

Olszański pojawi się pewnie i w tym roku. Weekend z Trójką zaplanowany jest na połowę sierpnia. Latem będzie też tu można spotkać i Marcina Łukawskiego, i Dariusza Bugalskiego. Marcina pewnie na ulubionych żaglach, a Dariusza z książką.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3