Radio Jard 2 jest prowadzone przez dzieci i młodzież. Jedyne takie w Polsce, Europie, a może i na świecie

Alicja Zielińska
Kamila Golc uczy się w gimnazjum. Programy w radiu JARD II prowadzi już od trzech lat.
Kamila Golc uczy się w gimnazjum. Programy w radiu JARD II prowadzi już od trzech lat. Fot. Wojciech Oksztol
Program na żywo zaczyna się o siódmej rano. Do studia wpadają dzieciaki. Zrzucają plecaki, pospiesznie kończą kanapki, włączają komputery. Chwila skupienia przy konsolecie i można zaczynać. Rusza Radio JARD 2.

To rozgłośnia dla dzieci i młodzieży, ale i tworzona przez nich. Działa już osiem lat. Jej pomysłodawcą i właścicielem jest Jarosław Dziemian.

Dlaczego to wyjątkowe radio? Bo cały program prowadzą uczniowie białostockich szkół w wieku od 7 do 18 lat. Sami przygotowują audycje tematyczne i serwisy informacyjne. Sami wybierają muzykę. Rozmawiają ze słuchaczami na antenie, odbierają telefony i SMS-y.

- Kiedy w połowie lat 90. utworzyliśmy Radio Jard, to przy redakcji kręciło się dużo młodzieży. Licealiści, ale i zupełne dzieciaki. Pozwalano im wystąpić na antenie, coś zapowiedzieć, przeczytać. Młody narybek redaktorski bardzo rwał się do mikrofonu, zaczęły się konflikty o dostęp do konsolety - wspomina żartobliwie Jarosław Dziemian.

Nie było wyjścia. Należało rozdzielić towarzystwo. I wtedy narodził się pomysł, by uruchomić radio dziecięco-młodzieżowe. Oddać w ich ręce cały program. Niech sami go robią i prowadzą. Szef Jardu nawet nie wiedział, że nie ma takiej rozgłośni w Polsce. Ba, ponoć w świecie też.

Start na prima aprilis

Był rok 1998. Złożył wniosek na uruchomienie stacji. Krajowa Rada Telewizji i Radiofonii nieufnie potraktowała zamiary białostockiego biznesmena. Chociaż argumentował, że ma za sobą doświadczenie w pracy z dziećmi, bo organizował dziesiątki imprez, turnieje tańca, konkursy piosenki, to nie bardzo wierzono, że coś takiego może się udać.

- Dopięliśmy swego - opowiada Dziemian. - Dali zgodę. Zapłaciłem 65 tys. zł za koncesję i mogliśmy robić to swoje radio.

Pierwszą próbną audycję zrobiono 15 marca 2001. A 1 kwietnia Radio Jard 2, jak się oficjalnie nazywa stacja, ruszyło już na dobre. Program zaczynała 20-osobowa ekipa. Wojtek Kuczyński, dziś student III roku prawa i szef radia i telewizji JARD, prowadził wówczas ten pierwszy program. Miał trzynaście lat.

- Trema była ogromna. Wówczas jeszcze w studiu nie było komputera, tylko płyty kompaktowe. Między piosenkami więc trzeba było dość długo mówić, by zdążyć płytę wyjąć i włożyć kolejną. Zaczynaliśmy od plotek dotyczących aktorów, piosenkarzy, a kończyliśmy na tym, co widzieliśmy w drodze do radia.

Na początku audycje były z komputera, wcześniej nagrywane, dużo powtórek. Ale jak słuchalność zaczęła rosnąć, wszedł na stałe prezenter. Jest na antenie, można zadzwonić, porozmawiać, zamówić piosenkę, pozdrowić znajomych.

- Jedynym mankamentem jest to, że dzieci i młodzież dorastają - dodaje znowu z właściwym sobie poczuciem humoru Jarosław Dziemian. - Wykształcimy, nauczymy wszystkiego i trzeba się rozstawać. Ale to też powód do dumy i satysfakcji. W ciągu ośmioletniej działalności przez rozgłośnię przewinęło się ponad 100 osób. Obecnie wiele z nich pracuje w ogólnopolskich mediach.

Mikrofon wychwyci wszystko

Obecnie stała ekipa liczy 30 osób. W środę w południe zastaliśmy przy konsolecie dwie gimnazjalistki.

Gabrysia Anuszkiewicz uczy się w pierwszej klasie. W radiu jest od trzech lat.

- Zaczęłam słuchać fali 103,9 FM. Spodobało mi się, że dzieci prowadzą audycje. Chciałam też spróbować. Na castingu wypadłam dobrze, zakwalifikowano mnie, ale potem wcale nie było tak łatwo - wspomina Gabrysia.

Zanim zasiadła przed mikrofonem, musiała pokonać wiele trudności. Nauczyć się obsługi komputerów, ale przede wszystkim ładnie i wyraźnie mówić. Dykcja bowiem to podstawa warsztatu radiowca. Najczęstsze błędy? - Przejęzyczenia, gubienie końcówek, no i te nieszczęsne pauzy, takie długie yyy - wylicza. - W rozmowach nie zdajemy sobie z tego sprawy, a mikrofon nie ma litości, wychwyci wszystko.

Starsza o rok Kamila Golc, która też ma już trzyletni staż radiowca, dorzuca, że ważne jest również opanowanie tremy. - Pokonanie siebie, uwierzenie w swoje możliwości. Sporo mnie to kosztowało. Ale z tym każdy musi poradzić sobie sam.

Kamila prowadzi audycje wieczorne. Od godziny dziewiętnastej. To zmusza ją, jak sama mówi, do dyscypliny. Zanim wyjdzie z domu, musi odrobić lekcje. Na razie świetnie sobie radzi z godzeniem obowiązków. Zresztą nie może być inaczej. Jarosław Dziemian sprawdza cenzurki.

Burza mózgów nad ramówką

W roku szkolnym przeważają audycje edukacyjne. Młodzi prezenterzy często opowiadają o tym, czego się sami uczą, co fajnego dzieje się w ich szkołach. Wyszukują ciekawostki historyczne, geograficzne. Polecają książki warte przeczytania. Ale przede wszystkim jest dużo muzyki.

- Zasada przy doborze tematów jest prosta - tłumaczy Wojtek Kuczyński. - Mają być takie informacje, jakich byśmy sami chcieli słuchać. Kolegium redakcyjne zbiera się raz w tygodniu. Każdy przynosi swoje pomysły, a potem odbywa się burza mózgów. Co warto rozwinąć, kogo zaprosić na rozmowę, jak ciekawie zrealizować.

Radio jest tworzone przez dzieci i to one rządzą nim bezspornie, ale jak każda władza, również ta musi mieć kontrolę. Więc nad Jardem 2 pieczę sprawują radiowcy z "dorosłego" radia Jard. Wpadek nie było. Ale parapet w studiu trzeba naprawić. Ucierpiał, niestety, od nadmiaru młodzieńczej energii. Wszyscy młodzi prezenterzy należą do Klubu Radiowca i płacą na jego rzecz składkę po 36 zł miesięcznie. Opłatę wprowadzono też po to, by szanowali powierzony im sprzęt.

Już od najbliższego poniedziałku rozpoczynamy wspólny konkurs "Kuriera Porannego" i Radia Jard - "Nagrody za kody". Wystarczy czytać "Poranny" i słuchać radia, aby mieć szansę na atrakcyjne nagrody! Szczegóły w poniedziałkowym wydaniu "Porannego". Zapraszamy do zabawy!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aurora
Radio - porażka. Dzieci "pracujące" tam nie umieją ani wymawiać słów poprawnie w naszym języku, ani tym bardziej czytać ich i chyba tylko analfabeci mogą ich słuchać, bo jak człowiek ma trochę pojęcia o języku polskim to krew go zalewa...wychodzą takie kwiatki jak stopnie "Celcjusza", włanczać, zamiast prawidłowego włączać...A później dzieci słuchające takich radiowych "ekspertów" od wymowy mówią to, co słyszą. To radio szerzy deb***izm wśród młodzieży. także książki czytać drogie dzieci, zamiast takich głupot słuchać :
~gosc~
lepiej napiszcie ile to ten Dziemian płaci pracownikom i w jaki sposob ich zatrudnia

CYTAT(Rob @ 3.11.2009, 23:34:59)
Słucham Radia Jard II od niemal samego jego istnienia. Bardzo mi się ta stacja podoba. Moim zdaniem audycja radiowe najlepiej prowadzi Kamila Puciłowska. Nie znam jej osobiście, ale ma taki głos "pasujący" do radia.
l
lusia
nie słucham jardu...według mnie słuchaja to ludzie o niskim poziomie q...odnosnie jeszcze klubu KRĄG to ten lokal powinien byc bardziej strzezony przez policje niz przez ochronę,byłam swiadkiem ''cudów jakie tam sie dzieją a ochrona pilnuje tylko aby bilety były kasowane ...spelu.......n.....a......dresiarze i babcie .....tam sie bawią <hahaha>
T
Tomasz
...na forum zagościła zazdrość:)) żałosne...
J
Ja
Muzyka jest jeszcze ok, ale najgorsze jest to, że te dzieciaki cały czas się mylą lub zaczynają urządzać prywatę, typu śmiechy, chichy itp. Najczęściej słucham tej stacji do momentu, gdy na antenie odzywa się "prezenter".
a
adi
Radio OK, tylko zeby nie dawali tym dzieciom wiadomosci czytac bo jezyki se polamia;)
G
Gość
CYTAT(Rob @ 3.11.2009, 23:34:59)
Słucham Radia Jard II od niemal samego jego istnienia. Bardzo mi się ta stacja podoba. Moim zdaniem audycja radiowe najlepiej prowadzi Kamila Puciłowska. Nie znam jej osobiście, ale ma taki głos "pasujący" do radia.

głos ludzi ograniczonych intelektualnie
G
Gość
Wielkim SUKCESEM "Jarusia Piardusia" jest też to, że od ok. 2 miesięcy promieniuje na mieszańców sąsiednich bloków 2 kilowatami mocy (razy 2 bo dwie stacje), (daj im boże zdrowia i odporności na białaczkę), a jadąc w pobliżu nie mas szans na słuchanie innych stacji tylko tej jednej wybranej. W zasadzie to terror radiowy. Panie Dziemian przegiął pan z tą mocą w centrum miasta.
R
Rob
Słucham Radia Jard II od niemal samego jego istnienia. Bardzo mi się ta stacja podoba. Moim zdaniem audycja radiowe najlepiej prowadzi Kamila Puciłowska. Nie znam jej osobiście, ale ma taki głos "pasujący" do radia.
Dodaj ogłoszenie