Puchar Polski: Cresovia Siemiatycze – Tur Bielsk Podlaski 0:4 (zdjęcia)

Krzysztof Jankowski
Puchar Polski: Cresovia Siemiatycze – Tur Bielsk Podlaski 0:4
Puchar Polski: Cresovia Siemiatycze – Tur Bielsk Podlaski 0:4 Krzysztof Jankowski
Piłkarze czwartoligowej Cresovii nie sprostali trzecioligowemu Turowi i w ramach Pucharu Polski przegrali w Siemiatyczach 0:4 (0:1).

Początek środowego meczu był wyrównany. Pierwszy strzał na bramkę gości oddał głową Adam Barwiejuk po dośrodkowaniu pozyskanego ze Stomilu Olsztyn Sebastiana Całki. Tur odpowiedział niecelnymi uderzeniami z dystansu Łukasza Popiołka i Patryka Niemczynowicza. Później osiemnastoletni bramkarz Cresovii Filip Malinowski musiał wykazać się przy strzale z rzutu wolnego Andrzeja Kosińskiego, a golkiper Tura Patryk Sidun dobrze spisał się w pojedynku z wychowankiem Motoru Lublin Kacperem Waniowskim.

Trzecioligowcom udało się otworzyć wynik meczu dopiero w doliczonym czasie gry. Piłkę z prawej strony dośrodkowywał Tomasz Porębski, najwyżej do niej wyskoczył Łukasz Popiołek i dokładnym strzałem głową posłał ją pod poprzeczkę. Zawodnicy Tura mogli podbiec do ławki rezerwowych i wspólnie zaprezentować popularną kołyskę, czym pogratulowali trenerowi Tura Pawłowi Bierżynowi narodzin potomka.

Po zmianie stron gospodarze jeszcze przez kwadrans próbowali walczyć z wyżej notowanym rywalem, ale rozbiła ich niezwykła bramka w wykonaniu Andrzeja Kosińskiego. Przesunięty w drugiej połowie na lewą obronę zawodnik tak wykonał rzut rożny, że piłka bezpośrednio wpadła do siatki za kołnierz zaskoczonego Malinowskiego.

Trenerzy obu zespołów zaczęli wprowadzać rezerwowych i wtedy przewaga Tura uwidoczniła się jeszcze bardziej. Wiele ożywienia do gry bielszczan wprowadziła zwłaszcza ofensywna para Marcin Fiedorowicz i Paweł Drażba. Siedemnastoletni skrzydłowy napędzał ataki Tura na prawym skrzydle i dwukrotnie dograł tak dokładnie Drażbie w pole karne, że środkowy napastnik mocnymi i celnymi uderzeniami pokonywał Malinowskiego. W końcówce meczu jeszcze Całka próbował zaskoczyć Siduna strzałem z rzutu wolnego, ale bramkarz Tura był na posterunku.

Siemiatycze, 4.10.2017 – Puchar Polski

Cresovia Siemiatycze – Tur Bielsk Podlaski 0:4 (0:1)

Bramki: 74’ i 82’ Drażba, 47’ Popiołek (gł), 59’ A. Kosiński (r).

Żółte kartki: Waniowski, Całka (Cresovia); Maliszewski, A. Kosiński, Drażba, Lewczuk (Tur).

Sędziowali: Grzegorz Kawałko (Augustów) oraz Wojciech Jakubczyk i Dariusz Kostko (Białystok).

Widzów 50.

Cresovia: Malinowski – Wieliczuk, A. Barwiejuk, Moczulski (82’ Iwaniuk), Brzeziński – Malewski, Nogieć (65’ K. Niewiarowski), Całka, Kryński (86’ Tyborowicz) – Gołubkiewicz, Waniowski.

Tur: Sidun – Niemczynowicz (62’ M. Fiedorowicz), Radecki (66’ P. Kosiński), Porębski, Maliszewski (46’ Nakielski) – A. Lewczuk, Łochnicki – Ostaszewski, A. Kosiński, Popiołek – K. Kosiński (66’ Drażba).

Magazyn Informacyjny 05.10.2017

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
boniek
W dniu 06.10.2017 o 10:22, FF napisał:

Taka jest siła podlaskiej IV ligi. Bęcki z grającym na stojąco Turem, który jest zdecydowanie najsłabszym zespołem III ligi.Gdyby zebrać wszystkie gwiazdy IV ligi, łącznie z Ruchem, Warmią, Wasilkowem i Wissą, to taki zespół nic by nie ugrał w III lidze. A kosztowałby pewnie nieziemską kasę, bo podlaskie gwiazdeczki cenią się przecież solidnie. Tylko z grą w piłkę mają problem... Nawet Zambrów, który zebrał wszystko najlepsze, co jest na Podlasiu, a i budżet ma milionowy, ledwo zipie w środku III ligi.Lepiej spokojnie grać w tej lidze podlaskiej i nie wychylać nosa wyżej...

lepiej kopac sie w a klasie za 40 zl widac ze z wioski jestes i na mecze chodzisz od swietaja wole ogladac widzew czy polonie i trudno jak sie przegra

F
FF

Taka jest siła podlaskiej IV ligi. Bęcki z grającym na stojąco Turem, który jest zdecydowanie najsłabszym zespołem III ligi.

Gdyby zebrać wszystkie gwiazdy IV ligi, łącznie z Ruchem, Warmią, Wasilkowem i Wissą, to taki zespół nic by nie ugrał w III lidze. A kosztowałby pewnie nieziemską kasę, bo podlaskie gwiazdeczki cenią się przecież solidnie. Tylko z grą w piłkę mają problem... Nawet Zambrów, który zebrał wszystko najlepsze, co jest na Podlasiu, a i budżet ma milionowy, ledwo zipie w środku III ligi.

Lepiej spokojnie grać w tej lidze podlaskiej i nie wychylać nosa wyżej...

Dodaj ogłoszenie