Przywiązał psa, przejechał kota. Zwyrodnialcy znęcają się nad zwierzętami (zdjęcia, wideo)

(dj)
Ramzes trzy dni był przywiązany do drzewa
Ramzes trzy dni był przywiązany do drzewa OTOZ Animals Elbląg1
Ramzes trzy dni był przywiązany do drzewa, po ciężarnej kotce jeździł autem, owczarek dostał w oczy zawartością gaśnicy. Policja zatrzymała zwyrodnialców.

Policjanci z Elbląga, pod nadzorem prokuratury, wyjaśniali trzy przypadki znęcania się nad zwierzętami. Wszystkie miały miejsce w okresie od lipca do września tego roku. Śledczy przedstawili trzy zarzuty trzem mężczyznom. Ale wcześniej przesłuchali dziesiątki świadków. Funkcjonariusze nie mają wątpliwości. Były to szczególne akty okrucieństwa.

Czytaj też: Piotr Kuryło który biega w intencji miłości i pokoju porzucił psa. Przywiązał go do bramy schroniska na ponad 30-stopniowym upale

Przywiązał Ramzesa do drzewa i zostawił

Pierwsza sprawa dotyczy 30-latka, który w lipcu (22.07.2016 r.) przywiązał psa do drzewa w parku Dolinka w Elblągu i pozostawił go na pewną śmierć. Po trzech dniach głodne i przestraszone zwierzę zauważył przypadkowy przechodzień. To on powiadomił OTOZ Animals w Elblągu, a oni z kolei policjantów.

Ramzes trafił do schroniska i tam wyzdrowiał. Dzięki współpracy z inspektorami ds. ochrony zwierząt, śledczy dotarli do świadków i ustalili sprawcę. Mężczyzna miał opiekować się psem pod nieobecność znajomej, która chciała wyjechać z kraju. 30-latek z Elbląga przyznał się i złożył wyjaśnienia. Powiedział, że był pijany i niewiele pamiętał. Grozi za to kara do 3 lat więzienia. Był karany za rozbój.

Czytaj też: Przywiązał psa do bramy schroniska i odjechał. Suczka mało się nie udusiła próbując biec za samochodem.

Na oczach dzieci przejechał ciężarną kotkę

Kolejne zdarzenie miało miejsce we wrześniu (09.11.2016 r.) na ul. Szymanowskiego w Elblągu. Grupa dzieci pod szkołą zauważyła osobowe renault, którego kierowca przejechał ciężarną kotkę. Zrobił to dwukrotnie, bo jeszcze wycofał samochód i ponownie przejechał kota. Nie wiadomo co kierowało 32-latkiem, gdyż nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nie był karany. Weterynarze nie zdołali uratować zwierzęcia.

Czytaj też: Ciągnęli psa za samochodem, aż odpadła mu głowa

Opróżnił gaśnice samochodową w oczy owczarka

47-latek miał konflikt z rodziną. W wrześniu (14.09.2016 r.) przyjechał pod jeden z domów na elbląskiej starówce. Tam wywołał awanturę i groził członkom rodziny. Nikt mu nie otworzył. Złość wyładował na owczarku, który pilnował posesji. Wyjął z samochodu gaśnice i wypróżnił ją wprost w oczy czworonoga. Zwierzę trafiło do weterynarza. Miało popalone spojówki. Mężczyzna nie przyznał się. Był wcześniej karany za uszkodzenie ciała, paserstwo, kradzież z włamaniem, oszustwo.

Czytaj też: Białostoczek. Pijany skopał psa pod sklepem

Podejrzani usłyszeli zarzuty

W miniony poniedziałek (14.11.2016 r.) wszystkim podejrzanym śledczy przedstawili zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im kara do 3 lat więzienia.
Od początku roku elbląscy policjanci zakończyli aktem oskarżenia pięć spraw związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami. Teraz sąd zadecyduje o dalszym losie sprawców. W każdym z tych przypadków policjanci współpracowali z obrońcami praw zwierząt z OTOZ Animals w Elblągu i ze Schroniska Psi Raj w Pasłęku.

Znęcanie się nad zwierzętami, czyli...

Znęcaniem się nad zwierzętami, zgodnie z art. 6 Ustawy o ochronie zwierząt, jest zadawanie, albo świadome dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpień zwierzętom. W tym samym paragrafie zawarto długą listę przykładów znęcania się, gdzie obok przypadków jednoznacznych, takich jak bicie, okaleczanie czy trzymanie w klatkach uniemożliwiających zachowanie naturalnej pozycji, znajdują się także takie, które u osoby niestykającej się na co dzień z problematyką okrutnego traktowania zwierząt mogą wywołać wątpliwości, czy rzeczywiście w zgłaszanym przypadku ma miejsce znęcanie się nad zwierzęciem. Do takich przypadków należą np.: przeciążanie zwierząt pociągowych i jucznych ładunkami w oczywisty sposób nieodpowiadającymi ich sile i kondycji lub zmuszanie takich zwierząt do zbyt szybkiego biegu czy złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt.

Warto pamiętać, że lista czynów, choć długa, ma charakter otwarty, tak więc za znęcanie się powinny być uznane także inne zachowania, jeśli ich następstwem jest zadanie zwierzęciu bólu lub cierpienia.

Kto może odebrać zwierzę

Zwierzę, nad którym znęcano się, może być odebrane właścicielowi lub opiekunowi decyzją wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Z wnioskiem o odebranie może wystąpić policjant, lekarz weterynarii lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej. Wniosek nie jest potrzebny w przypadkach niecierpiących zwłoki. Jeśli pozostawienie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu, policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, może odebrać zwierzę, nie czekając na decyzję organu samorządu terytorialnego. Wtedy wójt, burmistrz lub prezydent miasta są niezwłocznie zawiadamiani już po odebraniu zwierzęcia, celem zatwierdzenia, bądź nie, działań podjętych w czasie interwencji.

Jeżeli zauważysz, że ktoś znęca się nad zwierzętami zadzwoń pod numer 997 lub 112.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 16.11.2016 o 14:29, krzysiek napisał:

Żeby to wydarzyło się na moich oczach o tych frajerach pisano by w czasie przeszłym

 

Brak słów. Niestety, tego śmiecia coraz więcej...
 

k
krzysiek

Żeby to wydarzyło się na moich oczach o tych frajerach pisano by w czasie przeszłym

G
Gość

Na te bestie nie ma odpowiedniej kary. Może jako zadośćuczynienie praca pod nadzorem w schronisku dla zwierząt. I sprawa kolejna - do redakcji - wystarczy artykuł, a nie wideo i zdjęcia. Zwyrodnialcy z lubością sobie popatrzą, a ja muszę chyba zrezygnować z wchodzenia na strony KP, podobnie, jak nie wchodzę na stronę popularnych tabloidów (co za eufemizm!)

Dodaj ogłoszenie