Przyszedł naprawić rurę. A ukradł z kredensu pieniądze

(rita)
To z tego kredensu zginęły oszczędności staruszki.
To z tego kredensu zginęły oszczędności staruszki. fot. KWP w Białymstoku
Do drzwi starszej kobiety zapukał "hydraulik". Miał usunąć awarię wodociągu. Gdy wyszedł z domu, okazało się, że zginęło stamtąd 900 zł.

W środę do bielskiej Komendy Policji wpłynęło zgłoszenie o kradzieży pieniędzy. 76-letnia kobieta zeznała, że do jej drzwi zapukał jakiś mężczyzna. Przedstawił się jako pracownik spółdzielni, który ma naprawić jakąś awarię. Wszedł do łazienki.

Do drzwi zadzwonił wtedy listonosz, który przyniósł emeryturę sąsiadki. Kobieta potwierdziła odbiór, a pieniądze schowała do kredensu. Przechowywała tam również swoje pieniądze. "Hydraulik" uznał, że musi jeszcze sprawdzić kran w kuchni. Jak zeznaje poszkodowana, zostawiła go przez chwilę samego.

Mężczyzna oświadczył, że awarii nie ma i opuścił mieszkanie. Po pewnym czasie kobieta spostrzegła, że z kredensu zginęło ponad 900 zł.

Bielscy funkcjonariusze apelują o ostrożność i ograniczone zaufanie w stosunku do nieznajomych osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie