Przygnębienie nie do opisania

Magdalena Stremplewska
Fot. sxc.hu
W poniedziałek, 23 lutego już po raz dziewiąty będziemy obchodzić Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Szacuje się, że na tę chorobę cierpi co dziesiąty człowiek na świecie.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie, a liczba osób, które na nią zapadają stale się zwiększa. Do 2020 roku ma zająć drugie miejsce w tym niechlubnym rankingu, tuż po chorobach układu krążenia. Do niedawna była lekceważona, a chorzy pozostawiani samym sobie. Z roku na rok o depresji wiemy coraz więcej.

Obecnie uważa się, że choroba ta uwarunkowana jest różnymi czynnikami genetycznymi, społecznymi i psychologicznymi, które działają równocześnie. Negatywnym bodźcem bywa pogarszająca się sytuacja materialna, niepowodzenie zawodowe, przytłoczenie nadmiarem obowiązków, strata kogoś bliskiego lub odrzucenie przez środowisko.

Mówi się, że depresja atakuje powoli i niepostrzeżenie. Wśród najczęściej występujących objawów wymienia się: utratę energii i motywacji do działania, problemy ze snem, koncentracją i pamięcią, lęki, poczucie winy, brak apetytu i obniżenie popędu seksualnego.

Wielu chorych traktuje te sygnały jako przygnębienie i zwleka z podjęciem leczenia. Jak je w porę rozróżnić? Po czasie trwania, gwałtowności i intensywności objawów - mówią lekarze i zachęcają do wizyty w gabinecie, gdy przedłużająca się apatia paraliżuje życie, nie pozwala pracować, cieszyć się rodziną, a wręcz skłania ku myślom samobójczym.

Problemem utrudniającym walkę z depresją jest wciąż brak tolerancji wobec osób chorych. Wizyta u psychiatry traktowano jest jako coś wstydliwego. Lekarze mówią, że z tego powodu pacjenci trafiają do nich średnio po dwóch latach od pojawienia się pierwszych symptomów.

W leczeniu depresji wykorzystuje się między innymi psychoterapię, terapię farmakologiczną, a także terapię muzyką i światłem. - Chory, który jest dobrze leczony i który ma wsparcie najbliższego otoczenia, najczęściej z depresji wychodzi - podkreślają lekarze.

W Polsce na depresję zapada rocznie 6-12 procent dorosłych. Kobiety trzy razy częściej niż mężczyźni. Najwięcej chorych jest wśród osób po 50 roku życia. Samobójstwo jest przyczyną zgonu średnio co czwartego chorego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie