Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 07godz.
  • 23min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Przychodnia Lekarzy Rodzinnych na Siewnej. Przed 18 lekarz już tu nie przyjmie

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Nie jestem konfliktowy. Ale w tej sytuacji skargę do NFZ złożę - zapowiada Paweł Korzeniecki. - Nasze chore dziecko zostało potraktowane jak przedmiot.
Nie jestem konfliktowy. Ale w tej sytuacji skargę do NFZ złożę - zapowiada Paweł Korzeniecki. - Nasze chore dziecko zostało potraktowane jak przedmiot. Wojciech Wojtkielewicz
Piotrusiowi nie pomogli. O godz. 17.53 drzwi przychodni były zamknięte, a serwery wyłączone. Mamy umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia tylko do 18 - tłumaczy kierowniczka

- W poniedziałek po południu mój syn dostał wysokiej gorączki. Termometr pokazywał 39,5 stopnia - opowiada Paweł Korzeniecki. - Piotruś ma dopiero trzy i pół roku, w dodatku choruje na Zespół Downa, więc nie mogliśmy tego zlekceważyć, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguje jego organizm.

Dlatego nie wahali się ani chwili. Mimo że była godzina 17.40, a ich Przychodnia Lekarzy Rodzinnych na Siewnej - gdzie się leczą, czynna do godz. 18 - pojechali. - Mamy bardzo blisko. Na miejsce dotarliśmy już o 17.53 - mówi pan Paweł. - Jednak okazało się, że jedne z dwojga drzwi są już zamknięte. Nadal jednak byliśmy pewni że nasz syn zostanie przyjęty.

Przeczytaj też: Szpital w Łapach. Afera: Z kasy zniknęły pieniądze

Weszli drzwiami prowadzącymi do apteki i przeszli do rejestracji. - I okazało się, że komputery są wyłączone, a panie pielęgniarki w ubraniu wierzchnim są gotowe do wyjścia. A była godzina 17.55! - jeszcze dziś denerwuje się pan Paweł. Zapytał, czy lekarz przyjmie dziecko: - Wtedy pielęgniarki z wyrzutem odpowiedziały, że jest już za pięć szósta, no i poza tym mają już wyłączony system. Jedna z nich zasugerowała, żebyśmy poszli bezpośrednio do lekarza. Tak zrobiliśmy. W gabinecie lekarz z wielką łaską i wzrokiem padającym na zegarek odparł, że już nie pracuje. Jednak rodzice nalegali, żeby zbadał dziecko. Zgodził się.

Zobacz również: Umarł na dachu szpitala. Lekarze nie spieszyli z pomocą

- Ale badanie polegało tylko na obejrzeniu gardła i stwierdzeniu, że jest to angina - mówi pan Paweł. Opowiada, że nadal prosił lekarza o pomoc, o wypisanie leków. Ten odparł, że system już nie działa, a on sam nic już nie może zrobić. Poradził, by pojechali na pogotowie.

- Poczuliśmy, że nasz syn został potraktowany jak przedmiot. Bardzo to przykre - mówi Paweł Korzeniecki.

Sprawdź także: Szpital w Starachowicach. Poród na podłodze między łóżkami (wideo)

Ale ani lekarz, ani kierowniczka przychodni nie mają sobie nic do zarzucenia.

- My nie działamy jak pogotowie, nie działamy jak specjaliści. My jesteśmy od spokojnej pracy - mówi lekarz. Nie zgadza się na podanie nazwiska. Tłumaczy, że pacjenci umawiani są na konkretną godzinę. I zapisy trwają do godz. 17.30 - żeby ostatni pacjent mógł być przyjęty o 17.45. Potem w przychodni rozpoczyna się już proces zamykania serwerów. I pacjenta przyjąć nie można.

- A jeśli ktoś przychodzi o 17.53? Jak ja mam go przyjąć w trzy minuty? Mogę co najwyżej zapisać na wizytę na następny dzień - dziwi się lekarz. I nie wyobraża sobie sytuacji, że mógłby zostać kilka minut po pracy, żeby pomóc w nagłej sytuacji.

Zobacz także: Szpital miejski. Ostry dyżur: Pielęgniarka śpi, pacjent czeka

- My umowę z NFZ mamy do godziny 18 - wyjaśnia Helena Tomczyk, kierowniczka Przychodni Lekarzy Rodzinnych na Siewnej. - Ja już raz po 18 woziłam pacjenta własnym samochodem do szpitala, bo pogotowie mi odmówiło pomocy.

- Rozumiem zdenerwowanie tych państwa - mówi Rafał Tomaszczuk z podlaskiego oddziału NFZ. Jednak aby NFZ zajął się sprawą, musi wpłynąć oficjalna skarga. - Wtedy porozmawiamy z kierownikiem przychodni - dodaje Tomaszczuk. I przypomina, że lekarza rodzinnego można zmienić trzy razy w roku.

- Nie chcę tego robić. Naszym lekarzem rodzinnym jest inna pani doktor. I ze współpracy z nią jesteśmy bardzo zadowoleni - mówi Paweł Korzeniecki.

Wideo

Komentarze 79

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

o
okularnica

gruba i straszna romanik, potwierdzam

a
ania22
W dniu 10.01.2017 o 08:17, Mati napisał:

Ja ze swoją córką byłam w przychodni rodzinnej w jaz BUD na antoniuku po godzinie 14 i usłyszałam od pani doktór która jest akurat właścicielem przychodni : NIE ZNAM DZIECKA I LECZYĆ NIE BĘDĘ. osłuchała szybko i powiedziała że dziecko zdrowe tylko kaszle. w poniedziałek udało mi się dostać do swojego lekarza i o zgrozo ,, zapalenie oskrzeli i to dość poważne. oczywiscie trzeba było już wstawić antybiotyk. najgorsze w tym co powiedziała kierowniczka, gdzie podałam ze dziecko kaszle brzydko juz od tygodnia i chciałabym przebadac bo domowe sposoby juz nie działaja


Na swietokrzyskiej potwierdzam i odradzam tam
A
Alice

Do banku wpadłam za 3 minuty przed zamknięciem i nie zostałam wpuszczona , zaproszono na następny dzień i afery niema! jestem klientka tego banku, chcą się leczyć u kochanej pani doktor nadal i skarżą  do" Organów".. , ludzie wstydu nie macie !!, na miejscu lekarza pokazałabym palcem  drzwi /lekarzy caaałe miasto / do wyboru!!  i najlepsze z tego byłoby skorzystanie z pomocy świątecznej , po to jest ....

a
anonimus

a może to była godzina 17 min 57 sek 18, sprawdziłaby redaktorka mądra nagranie z monitoringu i wtedy pisałaby swoje bzdety

M
Mati

Ja ze swoją córką byłam w przychodni rodzinnej w jaz BUD  na antoniuku po godzinie 14 i usłyszałam od pani doktór która jest akurat właścicielem przychodni : NIE ZNAM DZIECKA I LECZYĆ NIE BĘDĘ. osłuchała szybko i powiedziała że dziecko zdrowe tylko kaszle. w poniedziałek udało mi się dostać do swojego lekarza i o zgrozo ,, zapalenie oskrzeli i to dość poważne. oczywiscie trzeba było już wstawić antybiotyk. najgorsze w tym co powiedziała kierowniczka, gdzie podałam ze dziecko kaszle brzydko juz od tygodnia i chciałabym przebadac bo domowe sposoby juz nie działaja

f
fan
W dniu 04.01.2017 o 23:49, Mawin napisał:

A gdzie przysięga? Ten zawód to powołanie!!!

Powołać to Cię może Macierewicz na ćwiczenia, albo ktoś jeszcze ważniejszy do Nieba. Ci ludzie chodzą do pracy, mają swoje rodziny, dzieci do odebrania z przedszkola, a często i drugie etaty, aby żyć normalnie w tym kraju. Konkluzja tego całego zamieszanaia jest taka, że Bożesztymój ja głupia nie spojrzała na zegarek, zamkli mi drzwi i dzieciaka mało nie zmarnowali.
l
lolli

Uwielbiam ludzi, którzy wbijają się na krzywy ryj tuż przed zamknięciem sklepów, przychodni, urzędów itd na zasadzie "może zdążę" i nie widzą w tym nic złego (przecież mi się należy a my tylko na chwilkę) A rodzice robią z igły widły - zamiast robić gównoburzę powinni byli  pojechać np. na ulicę Miłosną (nocna i świąteczna opieka) Swoją drogą przychodnia powinna pozwać was i autora tych wypocin za zniesławienie! Lekarz przyjął, zbadał więc w czym problem? Ale pamiętajcie zła karma zawsze wraca!

G
Gość
W dniu 04.01.2017 o 08:40, Gość napisał:

w Sokółce w przychodni Medyk jest tak samo. wielka łacha albo w ogóle nie przyjmują przed 18.kiedy znajdzie się bat na nicha Pan Minister nic nie zrobi przecież też jest z POZ

o czym ty człowieku piszesz do 18 ej jest POZ a po 18 nocna i świąteczna pomoc lekarska. jak jest za 10 szósta to po ca pchać sie do POZu? ciekawe czy do użedu też wpadasz za pięć 15 (jak przyjmują petentów do 15.00)

r
rkyhfk

......

...na miejscu kierownika tej przychodni pozwałbym was i tego rodziciela o zniesławianie i działanie na szkodę firmy, związane  z niszczeniem dobrego wizerunku.  Lekarz nie mógł przyjąć tego dzieciaka, ponieważ zajmował się innym pacjentem, a mimo to po 18 i tak  zbadał dziecko, mimo ze wcale nie musiało tego robiic (pracuje do 18) , wiec zachowal sie wzorowo.Po upewnieniu sie, ze nie istnieje bezposrednie zagrozenie dla zdrowia i zycia skierowal tam , gdzie rodzic zglosic sie powinien.

Po 18 nie powinien wypisywać recept, gdyz pracuje do 18, po tym czasie  od tego jest nocna i świąteczna opieka medyczna i tam powinni się udać rodzice  dzieciaka .

G
Gość
W dniu 06.01.2017 o 09:18, obserwator napisał:

No właśnie panika! Panika to komfort na który nie można sobie pozwolić. W cywilizowanym świecie nie można się tłumaczyć paniką. Na rodzicach ciąży obowiązek opieki nad chorym dzieckiem, a w szczególność nad dzieckiem z z. Downa. Tutaj nie ma miejsca na panikę i diabolizowanie. Jeśli coś można zarzucić lekarzowi rodzinnemu to brak edukacji jego pacjentów. Niestety promocja zdrowia (edukacja zdrowotna) kuleje w Polsce. Jak spowodujesz wypadek samochodowy, sprowadzisz na kogoś zagrożenie życia i zdrowia to tłumaczenie się że spanikowałam bo coś tam jest żadne. Na histerie i panikę to sobie można pozwolić jak się za nic nie odpowiada, a w przeciwnym razie staje się winnym niewłaściwego postępowania.

No nie koniecznie, jeżeli ktoś mdleje na widok krwi to jak ma pomóc komuś w wypadku, trzeba by było jeszcze jednego ratować, o ile jeszcze zdążył by zadzwonić po pogotowie. Żadna edukacja nie pomoże na takie fobie.

G
Gość
W dniu 06.01.2017 o 10:08, Katarzyna napisał:

a jkby Pan Lekarz czy Panie Rejestratorki wyszli z pracy a pod przychodnią leżałby nieprzytomny człowiek to też go ominą i pójdą dalej? Bo już jest 18?Bo nikt im już teraz nie zapłaci za ich cenne minuty? zabrakło odrobiny dobrej woli, zwłaszcza ze strony Pań...wszystko w temacie

W takim przypadku to się wzywa pogotowie.

K
Katarzyna

a jkby Pan Lekarz czy Panie Rejestratorki wyszli z pracy a pod przychodnią leżałby nieprzytomny człowiek to też go ominą i pójdą dalej? Bo już jest 18?Bo nikt im już teraz nie zapłaci za ich cenne minuty? zabrakło odrobiny dobrej woli, zwłaszcza ze strony Pań...wszystko w temacie

o
obserwator
W dniu 05.01.2017 o 10:13, gosc napisał:

Tak z ciekawosci, Pani tez czeka do ostatniej chwili przed zamknieciem jakiejkolwiek instytucji, zeby zglosc nagly wypadek? Wg artykulu sytuacja byla powazna i rodzice zdecydowali sie pojechac do przychodni, a nie na pogotowie... Nie zadzwonili w trakcie podrozy, nie skontaktowali sie z placowka, wpadli i chcieli pomocy tu i teraz... Ja rozumiem panike, ale mysle ze autor artykulu bardzo skrzywdzil te rodzine opisujac sytuacje w taki a nie inny sposob. Chyba ze sami rodzice tego chcieli... prawdy nie dojdziesz... Mam nadzieje ze dziecko ma sie lepiej, rozumiem ze dzieci niepelnosprawne maja speceficzne wymagania, ale tez rozumiem ze takie dziennikarstwo krzywdzi wszystkie strony. Najbardziej rodzicow - bo co mozna o nich myslec po takim artykule? Poczytalam posty i atakuja one zrowno Siewna jak i rodzicow.... Wszystkim sie oberwie rykoszetem... Podziekujmy Porannemu

No właśnie panika! Panika to komfort na który nie można sobie pozwolić. W cywilizowanym świecie nie można się tłumaczyć paniką. Na rodzicach ciąży obowiązek opieki nad chorym dzieckiem, a w szczególność nad dzieckiem z z. Downa. Tutaj nie ma miejsca na panikę i diabolizowanie. Jeśli coś można zarzucić lekarzowi rodzinnemu to brak edukacji jego pacjentów. Niestety promocja zdrowia (edukacja zdrowotna) kuleje w Polsce.

 

Jak spowodujesz wypadek samochodowy, sprowadzisz na kogoś zagrożenie życia i zdrowia to tłumaczenie się że spanikowałam bo coś tam jest żadne.

 

Na histerie i panikę to sobie można pozwolić jak się za nic nie odpowiada, a w przeciwnym razie staje się winnym niewłaściwego postępowania.

G
Gość

Mnie to samo spotkało w tej przychodni ponad 6 lat temu z niemowlakiem przelewajacym się na rękach od wysokiej temperatury. Niestety mój lekarz był wtedy na urlopie. Pewna pani doktor tak samo nie zgodziła się przyjąć parę minut przed 18 bo już wychodzą i system zamknięty . Szczęście nasze takie ze mamy do naszego lekarza jeszcze komórkę co nas uratowało.
Trzymam się tej przychodni tylko że względu na naszego doktora.

G
Goscie

Przeczytalam artylkul i komentarze… Lekarz zly, bo przyjal bez entuzjazmu nieumowionego pacjenta tuz przed zamknieciem placowki. Rodzice pacjenta zli, bo nie wiedzieli jak opiekowac sie chorym dzieckiem. Dziennikarz nie bardzo, bo napisal artykul, ktory mial na celu tylko wywolanie sensacji chyba (wartosci merytoryczne zostaly przytlumione przez styl i jakosc publikacji). Mysle, ze pominieto osoby bezposrednio odpowiedzilne za zaistniala sytuacje – rejestratorki. Te panie powinny, bez okryc wierzchnich, pracowac do 18:00. Powinny byc buforem miedzy lekarzem i pacjentem. Zestresowany rodzic wpada do poradni i domaga sie widzenia z lekarzem 5 minut przed zamknieciem. Lekarz jest, ale zajety (chyba z innm pacjentem). Rejestratorka zamiast okazac zrozumienie i profesjonalnie rozwiazac sytuacje olewa pacjeta i sugeruje bezposredni kontak z lekarzem. A co by bylo gdyby sprobowala uspokoic rodzica, poszla do lekarza, wyjasnila sytuacje i wykazala odrobine zrozumienia? Poranny nie mailby o czym pisac. Od kilku lat jestem pacjentka poradni na Siewnej. Lekarze sa ok, ale rejestratorki to koszmar. Malo sympatyczne, opryskiwe, nie zainteresowane pacjentem, z zerowymi umietnosciami obsugi klienta. Panie rejestratorki na Siewnej poprzez swoje zachowanie i podejscie kreuja nie fajna atmosfere. Wiem, ze ja i kilku innych pacjentow skarzylo sie na na nie do lekarzy, ale nie bardzo to pomoglo. Lekerze na Siewnej jestescie winni zatrudniania tak nieprofesjonalnej obslugi klienta. Nie rozumiem dlaczego pozwalacie by rejestratorki kreowaly takie sytuacje i stresowaly pacjentow tylko dlatego ze nie lubia swojej pracy i wydaje im sie, ze sa stworzone do lepszych rzeczy. Prowadzicie biznes drodzy lekarze i osoby odpowiedzialne za pierwszym kontakt z klientem/pacjentem to malo sympatyczne, nadete i nieporofesjonalne panie, ktore trzeba przeszkolic albo wymienic na lepszy model. Wstydzcie sie Panie Rejestratorki, zrobcie cos z tym szanowni Lekarze.

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3