Przeżyły noc grozy

Redakcja
Niektóre jeszcze dzisiaj nie chcą wyjść na dwór, żeby się wysiusiać. Ciągle nasłuchują, ciągle z obawą zerkają na okno.

Najchętniej nie opuszczałyby ciemnej łazienki. Miałam kiedyś suczkę, która sylwestrowe noce spędzała w szafie, ukryta pod paltami. Sama potrafiła sobie łapą i nosem przesuwać drzwi i chować się tam, gdzie huk petard docierał stłumiony, a oślepiających błysków w ogóle nie było widać. Jej szczęśliwy sylwester był jednocześnie ostatnim w jej życiu. Bo dopiero kiedy ze starości ogłuchła jak pień, przespała tę noc jak każdą inną.

Wszystkim psiarzom i ich znerwicowanym pupilom życzę pięknych sztucznych ogni bezhukowych. Może ktoś to opatentuje?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie