Przemytnicy ludzi nieustannie zmieniają taktyki przerzutu nielegalnych migrantów. Polskie służby wszystko monitorują

Agnieszka Siewiereniuk
Agnieszka Siewiereniuk
Podlaska Policja
Udostępnij:
Tylko minionej doby policjanci zatrzymali sześciu kolejnych przemytników ludzi. Przewozili oni 23 nielegalnych migrantów. Tego rodzaju zatrzymania mają miejsce praktycznie każdego dnia od początku kryzysu migracyjnego. Jednak to, że zostają zatrzymani z dala od granicy wcale nie wynika z tego, że granica jest źle strzeżona. Jest dokładnie odwrotnie.

W Skustelach, Piątnicy, Narwi, Starych Gutach i w Bielsku Podlaskim – w tych miejscowościach tylko minionej doby policjanci zatrzymali przemytników ludzi. Są różnych narodowości i przewozili łącznie 23 nielegalnych migrantów, którzy przedostali się z Białorusi na terytorium Polski. Policja po zatrzymaniu takiego przemytnika podejmuje wobec niego dalsze czynności, zaś przewożonych przez niego migrantów przekazuje Straży Granicznej, która podejmuje swoje czynności.

W sieci pojawiły się komentarze, że w związku z tym, że migranci i przemytnicy są zatrzymywani nieco dalej od linii granicy, to świadectwo na to, że polska granica nie jest tak pilnie strzeżona, jak podają polskie służby mundurowe, a za nimi instytucje podległe rządowi. Ale tego rodzaju komentarze nie uwzględniają tego, że celowo właśnie tak niektóre z działań są prowadzone.

Służby mundurowe nie zdradzają dokładnie szczegółów swoich działań operacyjnych, przede wszystkim dlatego, żeby nie ujawniać tajników swojej pracy i tym samym nie ułatwiać niczego osobom popełniającym przestępstwo. Ale nie trudno się domyślić, że migranci i przemytnicy ludzi są zatrzymywani dalej od linii granicy właśnie po to, żeby prześledzić trasy, jakimi organizowane są przerzuty, jak wyglądają szlaki przemytnicze, czy w końcu sposób przemycania ludzi. Na wszystkich głównych drogach, ale i na mniejszych drogach, są rozmieszczone patrole. Służbę tam pełnią policjanci i żandarmeria wojskowa. Do nich należy kontrola pojazdów i sprawdzanie wszystkich kierujących przemieszczających się po tych drogach. W tym również lokalnych mieszkańców.

- Zapewniam, że policjantom znane są wszystkie szlaki przemytnicze. Stoimy na straży bezpieczeństwa granicy państwowej – powiedział krótko podinsp. Tomasz Krupa, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

W tym kontekście warto przypomnieć jak w ogóle prowadzony był przemyt nielegalnych migrantów. Bo kurierzy i przemytnicy od początku kryzysu migracyjnego zmieniali swoją taktykę. Początkowo, bo jeszcze w czerwcu i w lipcu tego roku, pod granicę z Białorusią podjeżdżały po prostu taksówki. Nielegalni migranci, będąc jeszcze na terytorium Białorusi, zamawiali je nawet z Warszawy. Dlatego po nielegalnym przedostaniu się do Polski, ukrywali się w lasach i na polach, bo z tych miejsc już docierali prosto do auta. Taksówki jednak szybko musiały zostać zmienione na inne pojazdy, bo za bardzo rzucały się w oczy na wiejskich drogach.

Później taksówki zniknęły, a pojawiły się auta osobowe, na niemieckich numerach rejestracyjnych, albo zachodnich województw naszego kraju. Ale i takie auta zaczęły się rzucać w oczy. Tym bardziej, że w tym czasie Policja zaczęła już obstawiać główne drogi, a następnie mniejsze drogi lokalne. Taktyka przemytnicza znów musiała ulec zmianie i wówczas na podlaskie drogi wjechały busy i pojazdy, którymi można było przewozić większą liczbę ludzi. Zdarzyło się nawet, że jeden z pojazdów został przerobiony na karetkę. Ale i to nie uszło uwadze polskich mundurowych. Przemytnicy zostali zatrzymani. Aktualnie znów obserwuje się zwiększony ruch pojazdów osobowych, które zdecydowanie wzbudzają najmniej podejrzeń.

Tylko pozornie są to mniejsze podejrzenia, ponieważ ruch przemytników przewożących migrantów jest pilnie obserwowany. I to dlatego policjanci zatrzymują ich nawet dalej od granicy. Bywa, że niekiedy w odległych województwach. W ten sposób sprawdzane są szlaki, ale i taktyki przemytnicze – jak chociażby miejsca, w których dochodzi do zmiany pojazdu i przesiadania się nielegalnych migrantów do aut kolejnych osób zajmujących się przemytem ludzi.

Wschodnia granica państwa polskiego jest bardzo dobrze pilnowana i migranci wiedzą o tym. Tak samo jak wiedzą przemytnicy, którzy się mimo wszystko jeszcze decydują na przewożenie nielegalnych migrantów. Ale o tym, jak pilnie jest strzeżona granica z Białorusią niech świadczy fakt, że kolejna już grupa migrantów wróciła na własne życzenie do kraju swojego pochodzenia, a od ponad dwóch tygodni na grupach internetowych, na których podawane są informacje od organizatorów przemytu ludzi, pojawiły się sugestie, aby migranci kierowali się na Ukrainę i stamtąd próbowali dostać się do Europy. Najczęściej już jednak nie przez Polskę, tylko przez Słowację.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 listopada, 13:01, Gość:

Hahahaha szczególnie tych, którzy trafili przez Polskę do Niemiec. Pani Agnieszko, Pani przypomni ile to osób? Robię screena, żebyscie nie kasowali komentarzy.

Niemcy podaja ze bylo ok. 9000 takich osob - ne pewno polskie sluzby dokladne monitorowaly te osoby 🤣

Dodaj ogłoszenie