Przemek ma szczęście

Marta Gawina [email protected] tel. 085 748 95 13
Koledzy ze szkoły w Sochoniach na leczenie Przemka (pierwszy z lewej) oddają własne kieszonkowe.
Koledzy ze szkoły w Sochoniach na leczenie Przemka (pierwszy z lewej) oddają własne kieszonkowe. Fot. Bogusław F. Skok
Udostępnij:
Przemek cierpi na brak hormonu wzrostu. Jego leczenie jest bardzo drogie. Ale chłopczyk nie jest sam.

Mam sześcioro dzieci, ale po raz pierwszy ktoś tak nam pomaga. Piękne i wzruszające - mówi Bogumiła Romatowska, mama Przemka.

Chłopczyk rozpoczął właśnie trzecią klasę. - To wyjątkowo pogodny i dobry uczeń. Nie mogliśmy go zostawić bez pomocy - mówi Bogumiła Sobieszuk, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Sochoniach.

Dziecko nie rośnie. Cierpi na brak hormonu wzrostu. Jego leczenie jest bardzo drogie. Każdy zastrzyk kosztuje 700 zł. Terapia musi być kontynuowana do 20. roku życia.

- Za zastrzyki płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale Przemek musi być też na specjalnej diecie. A w domu, przy szóstce dzieci, nie przelewa się. Tym bardziej że utrzymujemy się głównie z zasiłków z pomocy społecznej - przyznaje mama chłopca.

Pomaganie? Nic trudnego

Ale wie, że zawsze może liczyć na uczniów i nauczycieli ze szkoły syna. To tu stoi specjalna puszka, do której można wrzucać pieniądze dla Przemka. W tamtym roku udało się zebrać 328 zł.

- Bo pomaganie jest bardzo fajne i nietrudne. Szczególnie, że to nasz kolega z klasy - mówi Aneta Zalewska.

Do puszki trafiają niewielkie kwoty, dwa, czasem pięć zł. Ale ich wartość jest wyjątkowa, bo są to przede wszystkim własne oszczędności uczniów. W dodatku wielu z nich pochodzi z niezamożnych rodzin. Ale dla kolegi są w stanie zrezygnować nawet z drobnych przyjemności.

- Wyjmuję pieniądze ze swojej domowej skarbonki i przynoszę do szkoły - zdradza nam Marcin Żukowski.

- Do naszej akcji przyłączyli się też ludzie dobrej woli. Znalazła się nawet osoba, która przekazała nam 200 dolarów. Pieniądze zbieramy nadal - dodaje Bogumiła Sobieszuk.

Góra Grosza

Ale nie tylko Przemek korzysta ze szczodrości tych dzieci. Podstawówka z Sochoń zajęła pierwsze miejsce na Podlasiu i czwarte w kraju w konkursie "Góra Grosza". Organizuje ją warszawskie towarzystwo Nasz Dom. W ten sposób wspiera m.in. rodzinne domy dziecka. Z Sochoń towarzystwo dostało ponad 1300 zł.

- Bo tu chodzi o dzieci, które nie mają rodziców, swoich domów, a czasem zabawek. Musimy z nimi się dzielić - wyjaśnia Aneta Zalewska.

Zwycięstwo jest tym większe, że w szkole jest tylko 25 uczniów. I pokonali o wiele liczniejsze placówki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie