Przedsiębiorczość. Warto jest podjąć ryzyko.

Agata Sawczenko asawczenko@prasapodlaska.pl Fot. Archiwum
Na tym polega przedsiębiorczość, że zna się ryzyko i robi wszystko, aby je zniwelować - mówi Kamil Cebulski
Na tym polega przedsiębiorczość, że zna się ryzyko i robi wszystko, aby je zniwelować - mówi Kamil Cebulski
Tworzę nowe miejsca pracy, podróżuję, poznaję nowych ludzi, uczę się nowych rzeczy. Buduję swój wymarzony dom. Czasami się bawię, a niekiedy pracuję. Prowadzę firmę, fundację oraz szkołę. Na brak zajęć nie narzekam - opowiada Kamil Cebulski, najmłodszy polski milioner.

Z Kamilem Cebulskim, najmłodszym polskim milionerem, członkiem kapituły oceniającej pomysły w naszym konkursie, rozmawia Agata Sawczenko.

Kiedy zaczął Pan pracować?

Kamil Cebulski, właściciel firm ESC Poland, kilkunastu księgarni i serwerów internetowych oraz Interaktywnej Szkoły Biznesu: W 2001 roku. Miałem wtedy 16 lat. Z grupą znajomych otworzyłem internetowy magazyn o komputerach. Magazyn jak każdy e-zin był darmowy, a praca nad nim była czystym wolontariatem.

Opłacało się?

– Ten okres należał do najbardziej pracowitych w moim życiu. Choć muszę przyznać, że zamiast zarabiać, to dokładałem do tego interesu, a życie prywatne zostało niemal doszczętnie zrujnowane. Nie miałem na nic czasu. Ale to właśnie wtedy nauczyłem się najwięcej. Poznałem język html, potem PHP, aż w końcu także mySQL. Jako redaktor naczelny nauczyłem się zarządzać, organizować, a także poznałem wiele interesujących ludzi, którzy odmienili moje życie. Jednak najważniejsze, co zawdzięczam temu okresowi mojego życia, to totalna zmiana światopoglądu. Nie chciałem już dobrej i bezpiecznej pracy, nie chciałem etatu informatyka. Zrozumiałem, że w dzisiejszych czasach trzeba być samodzielnym, bardziej przedsiębiorczym, a co najważniejsze, uzmysłowiłem sobie, że ja również mogę osiągnąć sukces.

Kiedy zaczął Pan zarabiać?

– Otworzyłem wydawnictwo internetowe, a potem także agencję reklamy internetowej. Nie mając grosza przy duszy, pracując do późnych godzin i opuszczając prawie połowę zajęć w szkole, wbrew radom moich bliskich oraz znajomych, udało mi się rozkręcić całkiem spory interes. Wtedy spory znaczył taki, do którego nie dokładałem.

Ale mówi się, że jest Pan najmłodszym milionerem w Polsce.

– Sieć reklamowa rosła dość szybko, a pierwszy produkt – Vademecum CD – był prawdziwym hitem. Zaczęły powoli pojawiać się pieniądze – i to wcale niemałe. Zainwestowałem je we własną małą drukarnię płyt. To właśnie wtedy prasa zaczęła nazywać mnie najmłodszym milionerem w Polsce. Raczej to miało związek z moim wiekiem niż wynikami, chociaż te nie były znowu takie złe. Zatrudniałem wtedy, jako nastolatek, już kilka osób. Wpasowałem się chyba w stereotyp „gówniarza, co dorobił się na internecie”. Wiosną 2003 wraz z przyjacielem, podjęliśmy decyzję o otwarciu księgarni internetowej. Mieliśmy ograniczony budżet, więc postanowiliśmy skoncentrować się na książkach dotyczących e-biznesu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Czym Pan się teraz zajmuje?

– Dużo czytam, dużo piszę, nowe książki i artykuły, swoje przemyślenia publikuję na blogu. Tworzę nowe biznesy, organizuję konferencję, jeżdżę po Polsce, spotykam się z młodzieżą i tłumaczę jej podstawy przedsiębiorczości. Tworzę nowe miejsca pracy, podróżuję, poznaję nowych ludzi, uczę się nowych rzeczy. Buduję swój wymarzony dom. Czasami się bawię, a niekiedy pracuję. Prowadzę firmę, fundację oraz szkołę. Na brak zajęć nie narzekam.

Zrealizował Pan mnóstwo biznesowych pomysłów. Nigdy nie bał się Pan ryzyka?

– Cały czas się boję. Na tym polega przedsiębiorczość, że zna się ryzyko i robi wszystko, aby je zniwelować. To ludzie nieprowadzący działalności gospodarczej nie boją się ryzyka, bo bez problemu oddają decyzję mające wpływ na swoje miejsce pracy innym. Nie znam matki, która odda dobrowolnie dziecko na wychowanie innym ludziom. Boją się, że ktoś zrobi krzywdę, źle wychowa itp. Ryzyka jednak się nie boją, bo oddają pracodawcy decyzje związane z finansami, traktując je jako mniej ważne.

W konkursie „Mam pomysł, Mam biznes” namawiamy studentów do pisania biznesplanów. Czy warto je pisać?

– Oczywiście, że warto. To, co na piśmie, jest konkretniejsze niż w pamięci i zawsze można biznesplan komuś przesłać czy dać pracownikom, zamiast co chwilę im tłumaczyć, co robi firma i jak będzie się rozwijać.

Da się zaplanować swoją karierę zawodową?

– Plan jest niczym, planowanie zaś wszystkim. A jak planować? Przede wszystkim poważnie. Oszczędzać każdą złotówkę, a nie szastać na nowe komputery czy samochody.

Jak zadecydować, czy pomysł na biznes nadaje się do realizacji?

– Najzwyczajniej zrealizować go. Jak po jakimś czasem będzie odbiegał od założeń na tyle, że firma nie jest w stanie się utrzymać, to trzeba biznes zamknąć i otworzyć nowy.

Restauratorzy załamani decyzją premiera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3