Przeciwko obniżeniu wieku szkolnego jest zdecydowana wiekszość internautów

Marta Gawina
Mój wpis będzie miała strona internetowa ratujmaluchy.pl. Bo jestem przeciwko obniżeniu wieku szkolnego - mówi Mariusz Moszczyński, tato 4-letniej Małgosi.
Mój wpis będzie miała strona internetowa ratujmaluchy.pl. Bo jestem przeciwko obniżeniu wieku szkolnego - mówi Mariusz Moszczyński, tato 4-letniej Małgosi. Fot. Wojciech Wojtkielewicz
40662:78. Taką przewagę mają przeciwnicy obniżenia wieku szkolnego nad zwolennikami. Na razie tylko w Internecie. A jak jest w Białymstoku? Głosy są podzielone. - Ja akurat popieram przeciwników - mówi Mariusz Moszczyński.

Jego córka Małgosia chodzi teraz do czterolatków w przedszkolu nr 31 przy ul. Świętokrzyskiej. - I nie wyobrażam sobie, żeby za dwa lata miała być już pierwszoklasistką. Nie zabierajmy dzieciom dzieciństwa - podkreśla tata Małgosi.

- A ja jestem za obniżeniem wieku szkolnego. Dzieci szybciej się dostosują do szkolnych realiów i na pewno sobie poradzą - uważa Sławomira Hajduk, mama 5-letniego Michała, który też chodzi do przedszkola przy ul. Świętokrzyskiej.

Ratuj maluchy i daj szansę

Podzielone opinie są też w Internecie. Swoje strony mają i zwolennicy, i przeciwnicy obniżenia wieku szkolnego. W maju ruszyła strona internetowa www.ratujmaluchy.pl. Tutaj wpisują się rodzice, którzy chcą zostawić sześciolatki w przedszkolu. Już jest ponad 40 tysięcy wpisów, w tym także z Białegostoku.

- Wierzymy, że nam się uda. Cały czas monitorujemy los ustawy oświatowej w Sejmie. Nie poddajemy się - mówi Tomasz Elbanowski, jeden z założycieli strony.
Ale ratujmaluchy.pl mają już konkurencję. Od kilku tygodni działa strona: dajdzieckuszanse.pl, dla zwolenników oświatowej reformy.

- To miejsce dla każdego, kto się nie boi odpowiedzialności i uważa, że decyzja o wcześniejszym posłaniu dziecka do szkoły jest dla niego szansą - piszą w Internecie twórcy strony Anna i Rafał Kunaszykowie. Na razie wpisów zwolenników jest niewiele, raptem 78. Jeden z Białegostoku.

Za mało wiemy

- A moim zdaniem, to rodzice powinni sami decydować, czy chcą posłać sześciolatka do szkoły, czy też nie. Bez żadnego przymusu - podkreśla Radosław Truszczyński, tato 5-letniego Karola.

Małgorzata Muszyńska, dyrektorka przedszkola przy ul. Świętokrzyskiej, nie dziwi się tak ożywionej dyskusji wokół sześciolatków. - A najgorszy w tym wszystkim jest brak pełnej informacji. Bo na dobrą sprawę, cały czas dyskutujemy o projekcie, który ciągle jest w Sejmie. I nikt nie wie, jak ostatecznie będzie wyglądała ustawa.
Na razie zmianami w oświacie zajmuje się sejmowa komisja. Potem przyjdzie czas na głosowania i ewentualny podpis prezydenta. Ostateczną decyzję w sprawie sześciolatków poznamy dopiero na początku przyszłego roku.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iwona

Pan Truskolaski nie uznaje wypowiedzi internautów za wiarygodne.

E
Ela

No i co z tego jak POwcy maja internautow i rodzicow w glebokim powazaniu....

Dodaj ogłoszenie