Przebudowa drogi Kudrycze-Wojszki zagrożona. Bo w czterech miejscach koliduje z S19. To oznacza, że znów trzeba byłoby je remontować

Tomasz Maleta
Tomasz Maleta
Przebudowa drogi Kudrycze- Wojszki miała się zakończyć w październiku 2021 roku Starostwo Powiatowe w Białymstoku
Po kilkunastu dniach od rozpoczęcia przebudowy ostatniego odcinka nad drogą Stanisławo-Wojszki zawisło widmo przerwania prac. Bo słynna angielka styka się w czterech miejscach z planowaną S19. To oznacza, że remontowana dziś powiatówka, by uniknąć kolizji z ekspresówką, znowu zostanie rozebrana. Dlatego GDDKIA sugeruje, by powiat wstrzymał inwestycję w spornych punktach.

- Nie ukrywam, że mamy problem – przyznaje Roman Czepe, wicestarosta powiatu białostockiego.

Najgorsza droga powiatowa

Zgodnie z planem ostatni etap modernizacji drogi, czyli odcinek Kudrycze-Wojszki (1483B) miał się zakończyć jesienią 2021 roku. Wcześniej powiat białostocki przebudował dwa inne fragmenty drogi: ze Stanisławowa do Niewodnicy Nargilewskiej oraz między Niewodnicą Nargilewską a skrętem do wsi Kudrycze. Po kompleksowej modernizacji kierowcy mieli zyskać dobrą drogę na skróty z Białegostoku w kierunku Bielska Podlaskiego

Droga Białystok-Wojszki. To słynna angielka, bo kierowcy jeź...

Bo droga Stanisławowo – Wojszki jest bardzo uczęszczana, ale przez wiele lat była niezmiernie uciążliwa z asfaltem po jednej stronie jezdni, przez co dochodziło do ryzykownych sytuacji drogowych. Kierowcy nazwali powiatówkę „angielką”. Wielu uważało ją za najgorszą drogę w powiecie.

Firma Unibep, która prowadzi prace na trasie od Kudrycz do Wojszek, zerwała już warstwę asfaltu na odcinku 2 km, rozpoczęło się zdejmowanie tzw. humusu.

- Da się tędy przejechać, ale tam gdzie pracują maszyny, trzeba maksymalnie zwolnić i miejscami zjechać na przeciwny pas – informowały służby prasowe powiatu.

Czytaj też: Rozpoczął się ostatni etap przebudowy najgorszej drogi pod Białymstokiem. To słynna angielka. Kierowcy nie będą już jeździć lewą stroną

Cztery punkty kolizyjne

Modernizacja ostatniego fragmentu angielki miała kosztować 14 mln zł. Połowę wyłożył rząd w ramach Funduszu Dróg Samorządowych, dołożyły się też gminy Zabłudów i Juchnowiec. Teraz nad remontem zawisły czarne chmury.

- Projektant przyszłej drogi S19 zasugerował, abyśmy przerwali prace na angielce w czterech miejscach – mówi Roman Czepe. - W sumie to prawie dwa kilometry.

Chodzi o miejsca, gdzie dochodzi do kolizji obu dróg. Są to:

  • Okolice wiaduktu WD-57 w km 27+000 ; kolizja na odcinku około 26+550 do 27+350 ; długość drogi powiatowej około 800 mb,
  • Okolice wiaduktu WS-59  w km 28+034,33 ; kolizja na odcinku około 27+850 do 28+350 ; długość drogi powiatowej około 575 mb,
  • Okolice wiaduktu  WD-64  w km 30+848,24 ; kolizja na odcinku około 30+650 do 31+050 ; długości drogi powiatowej około 490 mb,
  • Okolice wiaduktu WD-51  w km 25+005,18 ; kolizja punktowa w km około 25+000”

To, że dojdzie do takiej kolizji wiadomo było od kiedy wybrano ostateczny przebieg S19 od węzła Białystok Południe do Plosek. Umowę na zaprojektowanie i budowę 13-kilometrowego odcinka GDDKIA podpisała pod koniec listopada 2020 r.

Na dużym fragmencie będzie biegł równolegle do angielki, w czterech miejscach ją przecinał.

- Prowadziliśmy wcześniej rozmowy, by ekspresówka biegła szlakiem powiatówki, ale ostatecznie przekonały nas argumenty GDDKiA, że droga krajowa szybkiego ruchu ma inne zadanie. Nasza powiatowa ma charakter lokalny, aczkolwiek bardzo ważny. Tereny wzdłuż niej będą bardzo szybko się rozwijać zarówno pod względem mieszkaniowym, jak i inwestycyjnym. I w sumie dobrze, że drogi te powstają oddzielnie - mówi Roman Czepe.

Czytaj też: S19. Drogowcy podpisali pierwszą umowę na budowę drogi Via Carpatia w województwie podlaskim. To odcinek Białystok Południe - Ploski

O wyższości drogi ekspresowej nad powiatową

Skora obaj inwestorzy wcześniej rozmawiali, dlaczego teraz doszło do zgrzytu?

Rafał Malinowski, rzecznik białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, twierdzi, że w latach 2018-2019, GDDKiA kilkakrotnie informowała Powiatowy Zarząd Dróg o planowanym przebiegu drogi ekspresowej S19, a także przekazało mu protokoły z posiedzeń Zespołu Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych i Komisji Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych.

- Powiatowy Zarząd Dróg miał pełną wiedzę, zarówno o zakresie planowanego przebiegu drogi ekspresowej, jaki i o występujących kolizjach – wyjaśnia rzecznik.

Zwraca też uwagę na terminy przetargów ogłoszonych przez obu inwestorów.

- Przetarg starostwa był ogłoszony w dniu 18.08.2020 r., natomiast GDDKiA na ten odcinek S19 - 03.06.2020 r. A więc ponad 2 miesiące wcześniej! - wylicza Rafał Malinowski.

Czytaj też: Białystok. Kolejny podlaski fragment Via Carpatii przekazany do realizacji. To odcinek Ploski-Haćki. Ma być gotowy w 2024 roku

Dodaje, że ze względów ekonomicznych nieracjonalne byłoby podniesienie dwujezdniowej drogi ekspresowej (2x10 m plus pas rozdziału w ciągu głównym) nad jednojezdniową drogę powiatową o szerokości 1x6 metrów i bez pasa rozdziału.

- Zasadnym wydaje się wstrzymanie prac na kolizyjnych odcinkach przybudowywanej drogi powiatowej do czasu, gdy GDKKIA rozpocznie budowę i wykona te odcinki w zakresie własnego zadania - tłumaczy Rafał Malinowski.

Cały ten odcinek S19 ma być w 2024 roku, a w terenie budowa powinna ruszyć w 2022. To oznacza, że wiadukty nad S19 w ciągu drogi powiatowej najpóźniej byłyby gotowe trzy lata od planowanego zakończenia modernizacji angielki.

- Będziemy prowadzić rozmowy z GDDKiA, by wyjść z tej trudnej sytuacji – zapewnia Roman Czepe.

Czytaj też: S19. Firma z Turcji wybuduje odcinek Via Carpatii najdalej wysunięty na południe województwa podlaskiego

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przecież to było do przewidzenia jak i to że remont przed budową S19 nie był logicznie zasadny boi setki ciężkiego sprzętu i tysiące ciężarówek ze żwirem i kruszywem dojeżdżające do budowy S19 rozbiło by remontowaną drogę powiatową. Droga powiatowa zostanie wstrzymana a wiec i dofinansowanie. Mało tego wykonawca zechce odszkodowanie bo jego umowa obowiązuje więc zechce za friko zarobić.

G
Gość

No to jaki problem, drogę remontować a odcinki przecinające się zostawić. Lepiej tak niż wstrzymywać cały remont, albo remontować całość a potem rozwalać wyremontowaną część i robić na nowo. Chociaż patrząc na podejście do planowania to wydaje się, że jesteśmy obrzydliwie bogaci i stać nas na podwójne remonty (np. dworzec PKP)

p
podatnik

Jak widać ze zdjęć nawet ..... woda " święcona " była bezsilna w tym temacie . Może pokrapiający za mało odprawił modłów ?

G
Gość

Pisałem, że nie wybudują. Przymierzają się chyba od 20 lat i wychodzi jak zawsze.

Dodaj ogłoszenie