Projekt in vitro. Nie dla wolnych związków

Fot. Anatol Chomicz
Kiedy będziemy mieli refundację in vitro? Na razie Ministerstwo Zdrowia chce zrobić symulację, ile to może kosztować.
Kiedy będziemy mieli refundację in vitro? Na razie Ministerstwo Zdrowia chce zrobić symulację, ile to może kosztować. Fot. Anatol Chomicz
Najpierw ochrona zarodków, potem refundacja. Tak chce rząd. Już powstał projekt ustawy, która reguluje zapłodnienie in vitro. - Wszystkie ograniczenia ideologiczne nie służą dobrze leczeniu bezpłodności - mówi prof. Marian Szamatowicz.

To właśnie pod jego kierunkiem w klinice Akademii Medycznej dokonano pierwszego zapłodnienia pozaustrojowego w Polsce. Pierwsze dziecko, które urodziło się dzięki in vitro, ma dziś 21 lat.

Co teraz prof. Szamatowicz sądzi o projekcie ustawy, którą przygotował rządowy zespół do spraw bioetyki? A jest w nim m.in. in vitro tylko dla małżeństw, w wyjątkowych przypadkach dla samotnych kobiet, zakaz pobierania nasienia od obcego mężczyzny.

- Jeżeli państwo miałoby refundować zapłodnienie in vitro, to jest to dobry pomysł. Boję się jednak, że leczenie bezpłodności, które ma zależeć nie od ograniczeń medycznych, a tylko ideologicznych, będzie mniej skuteczne. Bo najbardziej stracą kobiety, które chcą mieć dziecko - uważa prof. Szamatowicz.

Nie podoba mu się również, że in vitro ma być dostępne tylko dla małżeństw. - Nie możemy być aż tak poddańczo katolickim krajem. Nie powinno być nakazu ślubu, żeby cokolwiek uzyskać - dodaje.

Kiedy będziemy mieli refundację in vitro? Na razie Ministerstwo Zdrowia chce zrobić symulację, ile to może kosztować. Dopiero wtedy rząd zdecyduje, ile będzie dokładać z budżetu na zabiegi.

Co jest w projekcie?

- In vitro ma być dostępne tylko dla małżeństw. Ale te nie mogą być obciążone chorobami lub upośledzeniem genetycznym. Kobieta zaś nie może przekroczyć 40, w wyjątkowych przypadkach 45 lat.

- W ramach procedury in vitro mogą być wykorzystane wyłącznie gamety pobrane od osób w niej uczestniczących.

- Nie wolno niszczyć ludzkiego embrionu.

- W wyjątkowych wypadkach z in vitro może skorzystać samotna kobieta, której "kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków rodzicielskich".

- Sąd może zgodzić się na zabieg in vitro, w którym wykorzystany będzie embrion obcej kobiety. Ale tylko w przypadku, gdy genetyczna matka nie żyje.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaaa

Mam nadzieję tylko że głupota polityków zostanie im wybaczona. Jak ktos tak ograniczony w tym temacie może podejmować tak poważne decyzję i tak regorystycznie określać zależnosci kto może a kto nie. Skoro ta ustawa i tak bedzie w większej mierze uniemożliwiać nam zapłodnienia in vitro to chyba wolę aby odbywało się to tak jak w tej chwili nawet jeśli ma to kosztować 10 tyś przy każdej próbie zapłodnienia. Bo nikt mi nie bedzie wtedy wytykać moich chorób , doszukiwać sie upośledzen. i nie bede musiała udowadniać sądowi i całemu światu ze ZASŁUGUJE NA TO ABY BYĆ MATKĄ!!! bo wiem że zrobiłabym wszystko aby dziecku na ktorego tyle czekałam i tyle zrobiłam aby je mieć było dobrze na tym świecie.
zamiast pomóc osobą w ich cierpieniu bo naprawde swiadomosc ze nie mozna miec dziecka ,jest tak wielka ze osoby ktore nie przezywaly tego nawet nie potrafia sobie wyobrazic jak to jest przykre bolesne i ciezke, to stwarza sie cos co jest na wyciagniecie reki a nie mozna tego mieć
Mam nadzieję, że rząd coś się zmieni w tej sprawie i zamiast wymyślać dziwne rzeczy to stworzy coś na czym wiele małrzeństw i kobiet samotnych bez ograniczen będą mogli skorzystać

d
duszek
CYTAT(Gość @ 12.12.2008, 10:04)
Rany, co za bzdura. Ja też jestem "półsierotą" i matka mnie wychowała. Sama. poradziła sobie. Wiem, że są też ojcowie, którzy sami wychowują swoje dzieci i nie dzieje się nic nadzwyczajnego.


Z tym zupełnie się zgadzam. Jednak nie jestem pewna, czy refundowanie in vitro to jest to co jest nam najbardziej potrzebne. Dosłownie na dniach pisano o zbiórce pieniądzy dla Kacperka, który ma nowotwór na buźce i dla którego nie ma pieniędzy na operację. Tu refundacja nie działa A z drugiej strony raptem wrzask, bo ktoś chce sobie mieć dziecko i żeby mu to refundować. Coś mi ta waga nie równo ustawia szalki...
G
Gość
CYTAT(kif @ 12.12.2008, 00:06)
a kolejki do specjalistów coraz dłuższe...
z tego co tu widać to dziecko in vitro staje się przedmiotem uszczęśliwiającym rodziców. nawet nie rodziców, matkę. a ktoś pomyślał o dziecku które się urodzi półsierotą. nie będzie miał wzoru do naśladowania. sama matka go nie wychowa.
co to znaczy, że embriony nie mogą byś niszczone? będzie tylko jedna próba po której może się urodzić dziecko z nie wiadomo jakimi chorobami? czy może dzieci będą się rodzić hurtowo? po kilkanaście.
in vitro to nie jest leczenie bezpłodności! kobieta ani przed ani po zabiegu nie może mieć dzieci. to ma być leczenie?!
a poza tym panie profesorze małżeństwo nie musi być zawarte w kościele. nie każdy ślub jest kościelny, są jeszcze państwowe. niestety autorzy artykułu nie sprecyzowali. poza tym lepiej żeby rodzice byli czymś więcej związani niż tylko dzieckiem albo widmem alimentów w przypadku odejścia jednego z rodziców.
na szczęście autorzy ustawy postawili za główny cel dobro dziecka. pan profesor to by pewnie zezwolił na tę metodę parze pedałów.
z drugiej strony to rząd na razie nie może poradzić sobie z już żyjącymi więc może w kolejności. pieniądze z in vitro posłużyłyby na leczenie osób które już są na tym świecie, a jak wykaże symulacja jest to leczenie drogie


Rany, co za bzdura. Ja też jestem "półsierotą" i matka mnie wychowała. Sama. poradziła sobie. Wiem, że są też ojcowie, którzy sami wychowują swoje dzieci i nie dzieje się nic nadzwyczajnego.
k
kif

a kolejki do specjalistów coraz dłuższe...
z tego co tu widać to dziecko in vitro staje się przedmiotem uszczęśliwiającym rodziców. nawet nie rodziców, matkę. a ktoś pomyślał o dziecku które się urodzi półsierotą. nie będzie miał wzoru do naśladowania. sama matka go nie wychowa.
co to znaczy, że embriony nie mogą byś niszczone? będzie tylko jedna próba po której może się urodzić dziecko z nie wiadomo jakimi chorobami? czy może dzieci będą się rodzić hurtowo? po kilkanaście.
in vitro to nie jest leczenie bezpłodności! kobieta ani przed ani po zabiegu nie może mieć dzieci. to ma być leczenie?!
a poza tym panie profesorze małżeństwo nie musi być zawarte w kościele. nie każdy ślub jest kościelny, są jeszcze państwowe. niestety autorzy artykułu nie sprecyzowali. poza tym lepiej żeby rodzice byli czymś więcej związani niż tylko dzieckiem albo widmem alimentów w przypadku odejścia jednego z rodziców.
na szczęście autorzy ustawy postawili za główny cel dobro dziecka. pan profesor to by pewnie zezwolił na tę metodę parze pedałów.
z drugiej strony to rząd na razie nie może poradzić sobie z już żyjącymi więc może w kolejności. pieniądze z in vitro posłużyłyby na leczenie osób które już są na tym świecie, a jak wykaże symulacja jest to leczenie drogie

W
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL

***

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3