Proces apelacyjny Daniela Martyniuka. Wyrok: przez sześć lat nie może prowadzić samochodu. Martyniuk nie wyklucza wyjazdu

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Udostępnij:
We wtorek, 7.11.2021 w Sądzie Okręgowym w Białymstoku zakończył się proces apelacyjny Daniela Martyniuka (zgadza się na publikację wizerunku i nazwiska). Sąd utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, a to oznacza, że syn gwiazdy disco polo przez sześć lat nie może wsiadać za kierownicę żadnego pojazdu. Wyrok jest prawomocny.

W marcu tego roku, białostocki sąd rejonowy za pięciokrotne naruszanie zakazu prowadzenia pojazdów, skazał Daniela Martyniuka na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Orzekł też zakaz kierowania autem na kolejne sześć lat i grzywnę 10 tys. zł (250 stawek dziennych przy wartości stawki 40 zł).

Oskarżony i jego obrońca nie zgodzili się z tym orzeczeniem. W apelacji mec. Andrzej Kowalski stwierdził, że wyrok pierwszej instancji jest zbyt surowy i zbyt rygorystycznie traktuje przepisy kodeksu. Nie uwzględnia natomiast tego, że oskarżony wyraził skruchę, przyznał się do winy i nie kwestionował żadnego z zarzutów. W dodatku podjął pracę - jako marynarz.

Podczas pierwszej rozprawy apelacyjnej (23.11) Daniel Martyniuk podkreślał, że prawo jazdy jest mu potrzebne, by mógł odwiedzać mieszkającą 400 km od Białegostoku córkę. - Nie chce jeździć pociągami czy autobusami, żeby nie kontaktować się z innymi ludźmi i nie zarazić dziecka - tłumaczył i dodał, że chciałby, aby wyrok był uczciwy i sprawiedliwy.

Czytaj również:

Przeciwko apelacji była prokurator, która zauważyła, że gdyby Daniel Martyniuk nie jeździł samochodem, 3-letni zakaz prowadzenia (orzeczony w innej sprawie) minąłby w marcu tego roku.

We wtorek - po rozpatrzeniu apelacji - sąd okręgowy utrzymał wyrok sądu rejonowego, co oprócz więzienia w zawieszaniu oznacza zakaz kierowanie jakimkolwiek pojazdem mechanicznym przez najbliższe sześć lat.

- Wyrok sądu pierwszej instancji jest w każdym aspekcie wyrokiem sprawiedliwym i uczciwym. Kara to sprawiedliwa odpłata za wyrządzone zło, proporcjonalna do czynu i winy sprawcy. Wyrok, rozmiar kary zasadniczej oraz wysokość środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczony przez sąd rejonowy, spełniają wszystkie przesłanki sprawiedliwego wyroku - uzasadniała sędzia Marzanna Chojnowska.

Czytaj również:

Cytowała też wyjaśnienia oskarżonego, w których mówił, dlaczego wiedząc, że ma trzyletni zakaz wsiadania za kierownicę świadomie go ignorował. Stwierdziła też, że na pewno orzeczony zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez sześć lat wywoła utrudnienia w życiu Daniela Martyniuka.

- Być może będzie się pan musiał przyzwyczaić do nielubianej jazdy pociągiem. Ale orzeczony zakaz jest tylko i wyłącznie utrudnieniem. Nie uniemożliwia dalszego rozwoju zawodowego, czego dowodzi kontrakt o pracę, który zawarł pan w 21 czerwcu 2021 roku. Brak możliwości kierowania pojazdami nie uniemożliwia też kontaktów z córką, a będzie wymagał tylko zrezygnowania z komfortu jazdy swoim samochodem. Celem kary nie jest ułatwianie życia. Kara jest następstwem popełnienia czynów zabronionych. Musi pan ponieść ujemne konsekwencje swoich niezgodnych z prawem zachowań, a w przyszłości zmienić swoje postępowanie - podsumowała sędzia Marzanna Chojnowska.

Czytaj również:

Po rozprawie Daniel Martyniuk stwierdził, że nie wie, czy przyzwyczai się do tak długiego zakazu kierowania samochodem i prawdopodobnie zmieni miejsce zamieszkania na inny kraj.

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oj tak Danielu, zmień kraj zamieszkania. Gdzieś w Ameryce Łacińskiej są sami tacy kierowcy.
J
Jurkowski Adolf
Czas najwyższy , łukaszenka czeka na takich asów . Tam może jeździć bez niczego , jak się napije nawet nagi :)
J
Joanna K.
Panie Martyniuk - o spotkaniu z córką mógł pan myśleć wcześniej, zanim usiadł pan za kierownicą. Obraził się pan na Polskę i wyjeżdża? Szczęśliwej drogi, z Panem Bogiem - nie zatrzymujemy ...ale prawko proszę zostawić w domu. .
G
Gość
Patol...
G
Gość
7 grudnia, 18:50, Gość:

Celebryta za 5 groszy

Co grozi gwałtem policjantki, a tatuś co bił żonę płaci za milczenie. Taka rodzinka.

G
Gość
Celebryta za 5 groszy
G
Gość
Przypomni ktoś debilowi że hulajnoga to też pojazd :)
G
Gość
taki "nowoczesny tatuś "
Dodaj ogłoszenie