Premier Mateusz Morawiecki przekazał bombkę na licytację dla Rycerza Mikołaja (zdjęcia)

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
Mały Mikołaj z Białegostoku potrzebuje jeszcze ponad 6 mln zł na najdroższy lek świata. Do wielkiej zbiórki postanowił dołączyć premier Mateusz Morawiecki.

Niespełna dwuletni Mikołaj z Białegostoku cierpi na SMA - rdzeniowy zanik mięśni. Pomóc może mu terapia genowa. Jednak jej koszt to ponad 9 mln zł.

W zbiórkę pieniędzy na leczenie syna rodzinie Karelusów angażują się wolontariusze z całej Polski. Jeden z nich jest pracownikiem Kancelarii Premiera i kiedyś otrzymał od Mateusza Morawieckiego w prezencie świąteczną bombkę. Teraz postanowił przekazać ją na licytację dla Mikołaja. By podnieść jej wartość poprosił Pana Premiera jej o podpisanie. Premier się zgodził i złożył na bombce dedykację: „Dla Dzielnego Rycerza Mikołaja”.

Porcelanowa bombka posiada certyfikat autentyczności i została wykonana ręcznie w Fabryce Porcelany AS Ćmielów z najwyższej jakości porcelany według unikatowej receptury będącej tajemnicą fabryki. Ręcznie malowana czerwoną farbą ceramiczną bombka jest ozdobiona złotą litografią przedstawiającą polskiego orła.

To nie pierwszy prezent ze świata polityki, który wspiera zbiórkę. Na licytacji pojawił się naszyjnik od Agaty Kornhauser-Dudy. Cena wywoławcza naszyjnika również wynosiła 100 zł, a zwyciężczyni licytacji zapłaciła za niego 12 tysięcy. Jednak osoba, która złożyła niższą ofertę w wysokości ponad 11 tysięcy zł również wpłaciła pieniądze na zbiórkę, mimo że nie mogła już otrzymać licytowanego przedmiotu. To w efekcie dało ponad 23 tysięcy złotych.

Licytacja rozpoczęła się w środę na faceboookowej grupie aukcyjnej. Cena wywoławcza to jedynie 100 zł. Bombkę będzie można licytować do niedzieli, do godziny 20.00.

Link do licytacji TUTAJ.

Mały Rycerz

SMA to okrutna choroba genetyczna, która powoduje stopniowe osłabienie mięśni, a w konsekwencji ich zanik. Mikołaj Karelus intelektualnie rozwija się szybko, jednak nie stanął nigdy na nogi.

- Nie chcemy, aby nasz syn stał się inteligentnym więźniem własnego ciała. Boimy się kolejnych etapów choroby. Na razie Mikołaj przestaje raczkować. Jesteśmy przerażeni myślą o tym, że pewnego dnia nie będzie mógł nawet usiąść. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać tego, że mógłby przestać samodzielnie jeść lub oddychać – mówi mama Mikołaja, Natalia Karelus.

Pomóc może ZolgenSMA, czyli kuracja genowa, o którą rodzice małego Mikołaja walczą od sierpnia tego roku.

Formą wsparcia Mikołaja jest zbiórka na portalu siepomaga.pl i licytacje. Na Facebooku założono grupę, gdzie ludzie o wielkich sercach wystawiają swoje przedmioty. Każda złotówka z ich sprzedaży trafia na konto chłopca.

Link do zbiórki TUTAJ.

Zobacz też:

W wodach śródlądowych ubywa tlenu. To niebezpieczne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie