Prawda i honor

Adam Czesław Dobroński
Udostępnij:
Ośmiu bohaterskich obrońców Polski we wrześniu 1939 roku z 10 Pułku Ułanów Litewskich nie otrzymało Orderu Wojennego Krzyża Virtuti Militari, chociaż został im przyznany. Odnaleźliśmy listę wniosków.

Witam, przesyłam 19 wniosków na Order Wojenny Krzyża Virtuti Militari, podpisanych przez dowódcę 10 Pułku Ułanów Litewskich, jego zastępcę oraz kwatermistrza. Sprawdziłem tę listę w książce P. Wesołowskiego wydanej w USA, a dotyczącej wszystkich odznaczonych tym Orderem w latach 1792-1992. Wynik jest następujący: z 10 oficerów - 8 otrzymało odznaczenia za wrzesień 1939 roku, dwóch za działalność w AK ( rtm. Abramowicz, ppor Józefowski), na 9 podoficerów i ułanów z tej listy jest tylko jedno nazwisko (kpr. Piekarskiego). A więc gdzie są odznaczenia dla 8 bohaterskich obrońców Ojczyzny z 10 Pułku Ułanów Litewskich?
List ten treści otrzymałem od Andrzeja Siegieńczuka z Nowego Jorku (dziękuję bardzo i gratuluję sukcesów w kolekcjonowaniu materiałów historycznych) wraz z fotokopiami wniosków odznaczeniowych podpisanych przez ppłka Kazimierza Buslera, jego zastępcę ppłka Józefa Plackowskiego i kwatermistrza mja Stanisława Federowskiego, który te dokumenty przetrzymał.

Na liście zbiorczej są nazwiska oficerów: 2 rotmistrzów Władysław Abramowicz, Kazimierz Nostitz-Jackowski,), 3 poruczników (Wincenty Bogucki, Zbigniew Chamski, Teodor Kopeć), 5 podporuczników (Zbigniew Budyń - fragmenty jego pamiętnika drukowaliśmy w "Kurierze Porannym" , Bohdan Józefowski, Jan Mączka, Bolesław Rostocki, Bohdan Urbanowicz) oraz 2 plutonowych (Stanisław Godlewski, Józef Roszkowski), 6 kaprali (Władysław Dusikowski, Józef Grześ, Zygmunt Kokot, Czesław Kotarski, Piekarski, Mieczysław Wołkoński) i starszego ułana Antoniego Roszkowskiego.

Bohaterskie czyny oficerów białostockiego 10 pułku warte są spopularyzowania, spragnieni tej wiedzy mogą już nieco przeczytać o ich służbie i zasługach. Dwóch z nich za czyny bojowe w kampanii polskiej 1939 roku otrzymało Virtuti Militari pośmiertnie. Ppor. J. Mączka, dowódca plutonu kolarzy, a następnie 2. szwadronu 5 października w lesie gułowskim poderwał szwadron do walki wręcz, chciał granatem ręcznym zniszczyć wyłaniający się karabin maszynowy, padł przeszyty serią. Tam zginął także ppor. W. Bogucki.

O wszystkich wymienionych oficerach dowódcy pułku napisali, że wyróżniali się swym charakterem, uporem i zarazem rozsądkiem, wykazywali inicjatywę bojową, byli "sumienni w pracy wojennej", dawali przykład osobisty, mieli wielki wpływ na zachowanie się szwadronów i plutonów, wykonywali odważnie ważne zadania. Okazali się najlepszymi w dniach próby wojennej.

Zapomniane wnioski

Kwatermistrz 10 Pułku Ułanów Wileńskich mjr Stanisław Federowski (zdjęcie ze zbiorów A. Siegieńczuka)

W cieniu oficerów walczyli podoficerowie i ułani, od nich to jednak zależało wykonanie akcji planowanych przez oficerów, stawali się już nie tylko podkomendnymi, ale partnerami na polach bitewnych.
Plutonowy Stanisław Godlewski, jako zastępca dowódcy plutonu, 2 września 1939 r., podczas wypadu na teren Prus Wschodnich, rzucił się wraz ze szpicą na przeważające siły nieprzyjaciela. Następnie atakujący podjęli walkę na bagnety, czym dali możność szwadronowi rozpoczęcia planowanej akcji. "Przez cały czas dalszych działań służy przykładem odwagi i wysoce zrozumiałej obowiązkowości żołnierskiej dla podoficerów i ułanów szwadronów."
Kapral Zygmunt Kokot był dowódcą armatki przeciwpancernej. 29 września na postoju we wsi Bieńki dopuścił czołgi niemieckie na bardzo bliską odległość i dwa z nich zniszczył. "Nie mając dobrego obstrzału z tego stanowiska na pozostałe czołgi, wyciąga działko na otwarte pole, ściąga na siebie uwagę npla, brawurowo dopuszcza czołgi na odległość 100 m i z jednym ułanem obsługi, niszczy w ten sposób trzeci czołg". Tym ułanem (awansowanym do stopnia kaprala) był Mieczysław Wołkoński, który "swoją osobistą odwagą i dzielnością, okazaną i w innych wypadkach, kwalifikuje się do oznaczenia krzyżem Virtuti Militari".
Kapral Piekarski był także dowódcą armatki ppanc. 2 października, pod Serakomlą, zajął "wysunięte stanowisko, jedyne umożliwiające użycie działka, a wykluczające możliwość wycofania się, z czego zdawał sobie sprawę, wybierając stanowisko. Pomimo silnego ognia broni maszynowej skierowanego na działko wytrwał na stanowisku zestrzeliwując kilka aut transportowych npla, ponosząc ostatecznie śmierć na miejscu. Wyciągnięte nocą działko okazało się postrzelane jak sito".
Starszy ułan Antoni Roszkowski został 25 września wysłany jako goniec z meldunkiem do dowódcy dywizji, nie otrzymując dokładnego określenia miejsca jego pobytu. Przebył około 40 km, miał kilka spotkań z nieprzyjacielem, a jednak na czas dostarczył ważne wiadomości. Natomiast 2 października, kiedy pod silnym ogniem niemieckich karabinów maszynowych "załamało się natarcie szwadronu, widząc leżącego rannego d-cę plutonu ppor. Urbanowicza, wraca i wynosi go z pola walki".
Zachowały się także wnioski o nadanie Krzyża Orderu Wojennego Virtuti Militari plutonowemu Józefowi Roszkowskiemu i kapralom: Władysławowi Dusikowskiemu, Józefowi Grzesiowi, Czesławowi Kotarskiemu. Widnieją na nich osobiście złożone podpisy dowódcy pułku, jego zastępcy i kwatermistrza, co czyni je w pełni autentycznymi i zasadnymi. Jest też tam zdanie, że wnioski zostały zakwalifikowane na komisji odznaczeniowej w dniu 6 października, tuż przed kapitulacją, a jedynie dokładny opis czynów zostanie uzupełniony. Nie mógł on być podany w czasie podejmowania decyzji "z powodu nieobecności w obozie bezpośrednich przełożonych".

Co dalej?

Virtuti Militari to najwyższe odznaczenie bojowe w Rzeczypospolitej Polskiej. Zostało ono ustanowione w 1792 roku, po bitwie pod Zieleńcami w czasie wojny z Rosją w obronie dzieła Konstytucji 3 Maja i bytu niepodległego państwa. Pierwszymi kawalerami zostali dwa ówcześni wodzowie: ks. Józef Poniatowski i Tadeusz Kościuszko. Nadawano ten honor w okresie napoleońskim i powstania listopadowego, a po okresie niewoli przywrócono Order Wojskowy (Wojenny) Virtuti Militari w 1919 roku. Z dumą nosili go marszałkowie, generałowie, jego wstęga widniała na niektórych sztandarach. Po zawiłościach lat powojennych (w kraju Order Virtuti Militari nadano nawet Breżniewowi) w 1992 roku przywrócono Kapitułę, ta rozpatruje nadal zaległe wnioski, sporządzone nie później niż 5 lat od zakończenie wojny. Dziś coraz rzadziej widzi się weteranów z wstęgą niebieską z czarnymi pasami wzdłuż, dobrze znanym kształtem krzyża, na którym umieszczono dewizę Honor i Ojczyzna.

***
Proponujemy, by Wojewódzki Sztab Wojskowy wystąpił oficjalnie do Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari o rozpatrzenie odnalezionych wniosków, dotyczących z 10 Pułku Ułanów Litewskich. Trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście zostały zrealizowane wszystkie wnioski dla oficerów, a przede wszystkim zająć się wnioskami dla podoficerów i starszego ułana A. Roszkowskiego. Zwracamy się z prośbą do odpowiednich służb, organizacji i naszych Czytelników o ustalenie miejsc zamieszkania rodzin wymienionych osób oraz dopisanie biogramów tych, którzy przeżyli walki we wrześniu 1939 roku. Chętnie zamieścimy ich zdjęcia i życiorysy.
Zróbmy wszystko co możliwe, by wykorzystać szansę utrwalenia pamięci o bohaterskich obrońcach Ojczyzny z garnizonu białostockiego. Niech staną obok siebie sztandary wojskowe, kombatanckie i szkolne, niech zabrzmią werble, niech pochylą się nasze głowy i padną słowa uznania za czyny bojowe naszych rodaków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie