Praczki będą podglądane

    Praczki będą podglądane

    (tż)

    Kurier Poranny

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Rzeźba Praczek w Parku Planty jest już naprawiona. Jest też duża szansa, że teraz nie będzie już tak często dewastowana - władze miasta i policja chcą zamontować kamerę, która będzie przez 24 godziny na dobę obserwowała pomnik.
    Praczki trzeba było naprawiać po tym, jak w ostatni weekend marca ktoś przepołowił jedną z trzech figur. Rozbita część pomnika trafiła do magazynu, a wydział kultury rozpoczął poszukiwania fachowca, który naprawiłby figurę. Pod koniec czerwca wybrano konserwatorów z Warszawy, którzy za niecałe 10 tysięcy złotych zgodzili się ją odnowić. Dwa tygodnie czyścili, łatali, malowali, pomnik wygląda jak nowy.

    Długo czekały na remont

    Sam remont budził ogromne zainteresowanie mieszkańców Białegostoku i turystów.
    Naprawiający Praczki Paweł Jędrzejczak i Michał Jackowski byli zasypywani pytaniami o pomnik - coraz częściej jest on uważany za jeden z symboli Białegostoku. Pracę konserwatorów przyjechała nawet obejrzeć rodzina twórcy rzeźby, Stanisława Horno-Popławskiego.
    Wcześniej po raz ostatni Praczki były naprawiane w 1978 roku - pomnik został wtedy wyczyszczony i połatany cementem. Od tego czasu był wiele razy obijany, mazany, łamany. Trzy lata temu rzeźba była poważnie uszkodzona - jedna z figur straciła wtedy głowę. Na szczęście ułamana część została odnaleziona i Praczki można było odrestaurować. Urzędnicy trzymający pieczę nad pomnikiem przyznają, że drżą o to, by któregoś razu ułamana część pomnika nie zniknęła i nie stała się ozdobą czyjegoś ogródka. Wtedy restauracja rzeźby byłaby bardzo trudna.

    Ochrona to konieczność

    PRACZKI ROCZNIK 1946


    Pomnik Praczek powstał w 1946 roku. Jego autorem jest Stanisław Horno-Popławski, rzeźba powstała w Toruniu na zlecenie ówczesnego wojewody białostockiego.
    Mało kto wie, że jej wierna replika w skali 1:1 znajduje się w jednym z gdańskich muzeów. Praczki są zabytkiem sztuki najnowszej, w 1992 roku zostały wpisane do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Rzeźba jest jedyną niesakralną pracą Stanisława Horno-Popławskiego, którą można podziwiać w Białymstoku.



    O tym, że warto byłoby pomyśleć o ochronie Praczek urzędnicy wspominali od wielu lat. Ale dopiero teraz jest szansa, że pomnik będzie chroniony. Okolicę obejrzeli już policjanci, jest kilka pomysłów na zorganizowanie jego dozoru (pod dozorem kamery jest w Białymstoku m.in. fontanna na Rynku Kościuszki). Być może już wkrótce na budynku Urzędu Wojewódzkiego lub na budynku Wydziału Prawa UwB zamontowana będzie kamera. Praczki pod jej czujnym okiem mają być bezpieczne, tym bardziej, że Urząd Miejski ma zamiar zadbać o lepsze oświetlenie terenu wokół Praczek. Niewykluczone, że magistrat sfinansuje też część kosztów kamery.

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Poranny.pl poleca

    Wideo