Pracownik GITD sprzedawał kradzione radia

(azda)
Pracownik GITD sprzedawał kradzione radia
Pracownik GITD sprzedawał kradzione radia archiwum
Udostępnij:
Białostoccy policjanci urządzili zasadzkę na sprzedawcę kradzionych odbiorników CB. Okazał się nim pracownik naszej delegatury Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Policję zawiadomił mieszkaniec Białegostoku. Mężczyzna na jednym z portali aukcyjnych znalazł radio, które w sierpniu skradziono mu z przyczepy kempingowej. Umówił się ze sprzedawcą na jednej ze stacji benzynowych. O sprawie powiadomił też policjantów.

Tuż przed transakcją, wkroczyli funkcjonariusze. Okazało się, że handlarz w aucie miał aż pięć odbiorników CB. Z ustaleń policji wynika, że trzy należały do mężczyzny, który złożył zawiadomienie. Wszystkie zostały mu skradzione. Nie wiadomo, czy pozostałe odbiorniki pochodzą z przestępstwa. Ustalają to policjanci.
Po wylegitymowaniu handlarza okazało się, że to pracownik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. W środę był przesłuchiwany.

Po ustaleniu, jak odbiorniki trafiły w ręce pracownika GITD, okaże się czy otrzyma on zarzut paserstwa czy także kradzieży.

Grozi mu też utrata pracy.

- Wystosowałem już pytanie do miejskiego komendanta policji w tej sprawie - mówi Henryk Karwowski, naczelnik delegatury GITD w Białymstoku.

Gdy pracownik usłyszy zarzuty, rozpocznie się wobec niego podstępowanie dyscyplinarne.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 19.10.2013 o 22:29, Gość napisał:

 Tak 

 

Rozumiem, że nigdy nie kwestionujesz wyroków i orzeczeń sądu. Twoja sprawa.

A ja kwestionuję i nie ufam.

Najlepszym przykładem, moim zdaniem, jest sprawa zamordowanej aplikantki.

G
Gość
W dniu 18.10.2013 o 22:23, Gość napisał:

A jak się wypowie, to będziesz wiedział?

 


A jak się wypowie, to będziesz wiedział?

Tak

r
regionalny
W dniu 18.10.2013 o 21:04, Gość napisał:

"Gdy pracownik usłyszy zarzuty, rozpocznie się wobec niego podstępowanie dyscyplinarne."Zastanawiam się czy to dziennikarz który napisał artykuł jest tak głupi , czy może szef podejrzanego? Pracownik dopiero usłyszał zarzut. Może okaże się że jest zupełnie niewinny. W porannym już piszą o zwolnieniu dyscyplinarnym. Później kiedy okaże się że jest niewinny przywrócą do pracy i wypłacą odszkodowanie? W ten sposób można zwolnić dyscyplinarnie każdego pracownika służb i administracji państwowej. Wystarczy pójść na komisariat i naopowiadać głupot. Zanim się oczyści z zarzutów już będzie bezrobotny. Żyjemy w kraju gdzie idioci z jakichś niepojętych przyczyn zajmują wysokie stanowiska w państwowych służbach.

 

Postępowanie dyscyplinarne nie oznacza od razu dyscyplinarki. Wobec tego pracownika są mocne podejrzenia o kradzież, więc normalne, że go się zawiesza do wyjaśnienia sprawy. Jeżeli sąd oczyści z zarzutów, zostaną przywrócone wszelkie przywileje, dodatki, itd. Zawieszenie jest normalna procedurą w takim przypadku, a postępowania nie wszczyna się bo "ktoś przyszedł na komisariat i naopowiadał głupot", tylko gdy są poważne dowody w sprawie.

G
Gość
W dniu 18.10.2013 o 22:09, Gość napisał:

 Nic nie uważam. Od uważania to w Polsce jest sędzia w sądzie. Zanim sąd się w wyroku nie wypowie to ja nic nie wiem. 

 

A jak się wypowie, to będziesz wiedział?

G
Gość
W dniu 18.10.2013 o 21:14, Gość napisał:

Uważasz, że te 3 odbiorniki znalezione u pracownika są jego, a nie gościa, któremu je skradziono i który zawiadomił policję?

 


Uważasz, że te 3 odbiorniki znalezione u pracownika są jego, a nie gościa, któremu je skradziono i który zawiadomił policję?

Nic nie uważam. Od uważania to w Polsce jest sędzia w sądzie. Zanim sąd się w wyroku nie wypowie to ja nic nie wiem.

G
Gość
W dniu 18.10.2013 o 21:04, Gość napisał:

"Gdy pracownik usłyszy zarzuty, rozpocznie się wobec niego podstępowanie dyscyplinarne."Zastanawiam się czy to dziennikarz który napisał artykuł jest tak głupi , czy może szef podejrzanego? Pracownik dopiero usłyszał zarzut. Może okaże się że jest zupełnie niewinny. W porannym już piszą o zwolnieniu dyscyplinarnym. Później kiedy okaże się że jest niewinny przywrócą do pracy i wypłacą odszkodowanie? W ten sposób można zwolnić dyscyplinarnie każdego pracownika służb i administracji państwowej. Wystarczy pójść na komisariat i naopowiadać głupot. Zanim się oczyści z zarzutów już będzie bezrobotny. Żyjemy w kraju gdzie idioci z jakichś niepojętych przyczyn zajmują wysokie stanowiska w państwowych służbach.

 

Uważasz, że te 3 odbiorniki znalezione u pracownika są jego, a nie gościa, któremu je skradziono i który zawiadomił policję?

G
Gość

"Gdy pracownik usłyszy zarzuty, rozpocznie się wobec niego podstępowanie dyscyplinarne."

Zastanawiam się czy to dziennikarz który napisał artykuł jest tak głupi , czy może szef podejrzanego? Pracownik dopiero usłyszał zarzut. Może okaże się że jest zupełnie niewinny. W porannym już piszą o zwolnieniu dyscyplinarnym. Później kiedy okaże się że jest niewinny przywrócą do pracy i wypłacą odszkodowanie? 

W ten sposób można zwolnić dyscyplinarnie każdego pracownika służb i administracji państwowej. Wystarczy pójść na komisariat i naopowiadać głupot. Zanim się oczyści z zarzutów już będzie bezrobotny. 

Żyjemy w kraju gdzie idioci z jakichś niepojętych przyczyn zajmują wysokie stanowiska w państwowych służbach.

 

s
solniczka

jak za PRL-u - mundur coraz częściej kojarzy się z bezprawiem

g
gawarit radio biełastok

Stary radiowiec. Niedługo ITD zacznie opierda..ać aparaty fotograficzne wsadzone w fotoradary ... 

000

Na pysk dziada, na pysk !!!!

Dodaj ogłoszenie