Pożar w Galerii Białej. Zapalił się samochód. Ewakuacja 5 tys. osób (zdjęcia, wideo)

(mck)

Wideo

W Galerii Białej wybuchł pożar. Zapalił się jeden z samochodów w podziemnym parkingu. Ewakuowano klientów i pracowników.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do białostockiej straży pożarnej ok. godziny 13. W Galerii Białej, na terenie podziemnego parkingu, doszło do samozapłonu samochodu osobowego marki Volkswagen Touran. Przybyłe na miejsce służby ratunkowe ewakuowały klientów i personel centrum handlowego.

- W wyniku pożaru ewakuowano blisko 5000 osób. Obecnie trwa oddymianie obiektu, pożar udało się ugasić - poinformował dyżurny białostockiej KM PSP Białystok. - Zarząd galerii poinformował nas również, że od dzisiaj obiekt zostaje zamknięty.

Akcja strażaków zakończyła się około godziny 16:00. Potem prowadzono prace porządkowe na terenie parkingu podziemnego. Atrium Biała będzie ponownie czynna od poniedziałku.

- Procedury antykryzysowe obowiązujące w Atrium Biała sprawdziły się wzorowo, a akcja strażaków przebiegała szybko i sprawnie. Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym klientom i pracownikom zdecydowaliśmy o zamknięciu centrum i wyprowadzeniu wszystkich z budynku. Dziękuje strażakom oraz obsłudze centrum za szybką reakcję i profesjonalną pomoc- mówi Justyna Doroszkiewicz-Prokop, Dyrektor Centrum Handlowego Atrium Biała.

Służby wyprowadziły ludzi z klatek schodowych i parkingu i obecnie zabezpieczają miejsce zdarzenia. Szczegółowe okoliczności pożaru wyjaśnia policja.

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Galeria już otwarta?

G
Gość

Tylko że sufit w galerii handlowej jest dość wysoko kilkanaście metrów wyżej .... a każdy gaz się zawsze kiedyś wypali zawsze ma jakieś ograniczenie więc nie będzie się on palił w nieskończoność no chyba że w galerii będzie rura gazowa i nikt nie zamknie zaworu gazu a inne gazy typu alkohole czy gaz w zapalniczkach albo w dezodorantach to są małe ilości gazu które szybko się wypalą .  Co innego było by pożar stacji paliw gdzie oparów łatwopalnej bęzyny jest dużo ...... w galerii handlowej tych gazów będzie dość mało . 

s
smiechu

Gdy płoną gazy na pod całym sufitem butelką wody możesz polać sobie głowę i twarz, co pomoże Ci na 15 sekund bo po 30 sekundach skóra zacznie skwierczeć.

Po to uzbrajasz się w butelkę wody (...)

Jedynym ratunkiem w czasie pożaru jest odpowiednie ubranie z ochroną dróg oddechowych i linia z odpowiednią wydajnością strumienia wody.

Albo - jeśli tego nie masz - odpowiednio wczesna ucieczka.

Jeśli pożar wybuch w w centrum handlowym - nie kombinuj, uciekaj, bo szkoda życia.

Z ogniem, jak ze mną, nie podyskutujesz.

G
Gość
W dniu 14.09.2015 o 15:12, smiechu napisał:

 Zerknij na nagrania ze stadionu w Heysel, zobaczysz jak zapalają się ubrania na ludziach oddalonych o niezłych kilkadziesiąt metrów od pożaru. Oni mogli szybko uciec. W hali, gdzie przy wejściu kłębi się tłum nie masz takiej możliwości. 

 

Po to uzbrajasz się w butelkę wody żeby w razie potrzeby zmoczyć ubranie ewentualnie jak starczy całego siebie bo mokre ubranie jest słabo palne dopóki nie wysechnie dodatkowo rozglądasz się wypatrując płomieni i kierujesz się tam gdzie jest najmniej ognia ewentualnie najmniej łatwopalnych przedmiotów typu alkohole dezodoranty perfumy papier itp .  

z
zupapomidorowa
co cie to interesuje co inni robia w niedziele. Kazdy ma prawo do spedzania czasu wg swojego pomyslu
K
Kosmitka

Kosmici uważają, że w Białymstoku ogólnie świadomość jakie zagrożenie niesie pożar jest bardzo słaba, poczynając od zwykłego Kowalskiego, poprzez Straż Pożarną, aż do włodarzy miasta.

 

Wystarczy pójść na jakąkolwiek klatkę schodową w bloku i od razu widać.

Wielu mieszkańców przerobiło drzwi i otwierają się one na klatkę schodową zamiast do mieszkania.

Droga ewakuacji jest zablokowana lub przynajmniej mocno utrudniona!

I nikt z tym nic nie robi: ani administracje spółdzielni, ani straż, ani włodarze.

Będzie lament, gdy dojdzie do pożaru.

s
smiechu
W dniu 14.09.2015 o 15:12, smiechu napisał:

Super,Twoja rada działa tylko w przypadku zadymienia.W przypadku pożaru w hali, gdy produkty pirolizy palą się pod całym sufitem masz kilka (i to bliżej 2 niż 9) minut na ewakuację.Potem, nawet jeśli się nie zatrujesz to przypalone ubranie zdejmą Ci razem ze skórą.Uwierz mi a jeśli nie chcesz, to poczytaj o pożarze w hali Stoczni Gdańskiej.Zerknij na nagrania ze stadionu w Heysel, zobaczysz jak zapalają się ubrania na ludziach oddalonych o niezłych kilkadziesiąt metrów od pożaru. Oni mogli szybko uciec. W hali, gdzie przy wejściu kłębi się tłum nie masz takiej możliwości. Dlatego do szału doprowadzają mnie zastawione lub zamknięte na stałe wyjścia ewakuacyjne (vide Teatr Węgierki)Pożar to jest straszny żywioł, kto nie widział, nie czuł, niech się cieszy.Jak się włączy syrena w miejscu w którym jestem, to robię w tył zwrot i patrzę tylko gdzie moja rodzina i gdzie wyjście ewakuacyjne. Wszystkim radzę to samo. Po samochód przyjdę

Po samochód przyjdę później. Jak się spali to od tego mam ubezpieczenie

Sorki za pomyłkę chodziło o pożar na na stadionie w Bradford.

s
smiechu
W dniu 14.09.2015 o 03:12, Gość napisał:

(...)a następnie spokojnie przepuścić tłum spanikowanych baranów stojąc gdzieś z boku spakować wszystkie swoje rzeczy i spokojnie opuścić budynek jako jeden z ostatnich .......  .  Trzeba tylko unikać płomieni oraz nadmiernego wdychania dymu ......(...) . 

Super,

Twoja rada działa tylko w przypadku zadymienia.

W przypadku pożaru w hali, gdy produkty pirolizy palą się pod całym sufitem masz kilka (i to bliżej 2 niż 9) minut na ewakuację.

Potem, nawet jeśli się nie zatrujesz to przypalone ubranie zdejmą Ci razem ze skórą.

Uwierz mi a jeśli nie chcesz, to poczytaj o pożarze w hali Stoczni Gdańskiej.

Zerknij na nagrania ze stadionu w Heysel, zobaczysz jak zapalają się ubrania na ludziach oddalonych o niezłych kilkadziesiąt metrów od pożaru. Oni mogli szybko uciec. W hali, gdzie przy wejściu kłębi się tłum nie masz takiej możliwości. Dlatego do szału doprowadzają mnie zastawione lub zamknięte na stałe wyjścia ewakuacyjne (vide Teatr Węgierki)

Pożar to jest straszny żywioł, kto nie widział, nie czuł, niech się cieszy.

Jak się włączy syrena w miejscu w którym jestem, to robię w tył zwrot i patrzę tylko gdzie moja rodzina i gdzie wyjście ewakuacyjne. Wszystkim radzę to samo. Po samochód przyjdę

K
Klient
JAKA ewakuacja
t
toya
W dniu 14.09.2015 o 03:12, Gość napisał:

Na początku trzeba się uzbroić w szmatę lub gąbkę oraz butelkę wody ....  w celu zrobienia filtra przeciw dymowego następnie rozejrzeć się gdzie jest dym ewentualnie płomienie i nie panikować tam gdzie jest niewielkie zadymienie tam oddychać szybciej a w miejscach zadymionych wstrzymywać oddech lub korzystać ze wcześniej stworzonego prowizorycznego filtra następnie spokojnie przepuścić tłum spanikowanych baranów stojąc gdzieś z boku spakować wszystkie swoje rzeczy i spokojnie opuścić budynek jako jeden z ostatnich .......  .  Trzeba tylko unikać płomieni oraz nadmiernego wdychania dymu ...... a wybuch samochodu nawet jak by jeden z filarów wyburzył to nie spowodowało by to zawalania się całej galerii bo to jest raczej beton zbrojony . 

 


Nareszcie ktoś rozsądny. Pozdrawiam.

f
frodo

to niemozliwe że folkswagen, te samochody nigdy się nie psują

G
Gość

Czy wiadomo, kto jest właścicielem samochodu?

.

Ten samochód nie był prawidłowo zaparkowany!!!!!!!!!! Stał na przejeździe.

G
Gość
W dniu 13.09.2015 o 19:54, Gość napisał:

Paranoja to ratowanie auta jak się taki obiekt pali. Normalny cżłowiek po prostu wyszedłby na zewnątrz jak najdalej od zagrożenia a nie ryzykował zatrucie dymem.

 

Na początku trzeba się uzbroić w szmatę lub gąbkę oraz butelkę wody ....  w celu zrobienia filtra przeciw dymowego następnie rozejrzeć się gdzie jest dym ewentualnie płomienie i nie panikować tam gdzie jest niewielkie zadymienie tam oddychać szybciej a w miejscach zadymionych wstrzymywać oddech lub korzystać ze wcześniej stworzonego prowizorycznego filtra następnie spokojnie przepuścić tłum spanikowanych baranów stojąc gdzieś z boku spakować wszystkie swoje rzeczy i spokojnie opuścić budynek jako jeden z ostatnich .......  .  Trzeba tylko unikać płomieni oraz nadmiernego wdychania dymu ...... a wybuch samochodu nawet jak by jeden z filarów wyburzył to nie spowodowało by to zawalania się całej galerii bo to jest raczej beton zbrojony . 

G
Gość
W dniu 13.09.2015 o 14:49, Łukcio napisał:

Haaa! 500 tyś. osób.... Caly Białystok + 150 tyś ze wschodu + 50 tyś Syryjczyków napewno!

dobre!!

Dodaj ogłoszenie