Pożar na Malmeda. 22-latka i jej 2-letnia córeczka straciły mieszkanie w pożarze. Każdy może pomóc im odbudować dom [ZDJĘCIA]

(mw)
Internetową zbiórkę pieniędzy na odbudowę spalonego mieszkania założyła przyjaciółka rodziny - Magdalena Koszykowska
Internetową zbiórkę pieniędzy na odbudowę spalonego mieszkania założyła przyjaciółka rodziny - Magdalena Koszykowska Wojciech Wojtkielewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pożar w niewielkim mieszkaniu w centrum Białegostoku wybuchł rankiem 24 kwietnia. Ogień strawił dorobek życia nieżyjących już rodziców pani Sylwii. Ona wybiegła z domu tak, jak stała. Na szczęście ani jej, ani jej 2-letniej córeczce Amelce nic się poważnego nie stało. Przyjaciółka matki pani Sylwii zorganizowała w internecie zbiórkę.

- Sylwia ma tylko 22 lata, ale tyle już w życiu przeszła. Niedawno - jedno po drugim - odeszło oboje jej rodziców, z którymi mieszkała, ona choruje na zagrażającą życiu cukrzycę, sama wychowuje córeczkę. Kiedy już wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, spłonęło jej mieszkanie - opowiada Magdalena Koszykowska.

To ona kilka godzin po pożarze w internecie założyła zbiórkę pieniędzy na materiały, które pozwolą odbudować strawione przez ogień mieszkanie przy ulicy Malmeda w Białymstoku. Pani Magdalena założyła, że będzie to koszt około 40 tysięcy złotych.

Pożar w niewielkim mieszkaniu wybuchł rankiem w ubiegłą środę, 24 kwietnia. Ogień strawił dorobek życia nieżyjących już rodziców pani Sylwii. Ona wybiegła z domu tak, jak stała. Na szczęście ani jej, ani jej 2-letniej córeczce Amelce nic się poważnego nie stało.

- Nagle Sylwii bardzo niebezpiecznie podniósł się poziom cukru. Amelką zaopiekowali się jej dziadkowie, a ona trafiła do szpitala.
Oprócz cukrzycy, lekarze muszą też zająć się stanem psychicznym Sylwii, bo ten nie jest najlepszy. Ciągle jest w szpitalu - nie ukrywa pani Magdalena.

Pożar w bloku przy Malmeda w Białymstoku (zdjęcia, wideo)

Pani Magdalena podkreśla, że nie może córki przyjaciółki zostawić w potrzebie. Już raz organizowała dla niej prywatną zbiórkę. Zaraz po śmierci rodziców, pomogła Sylwii przeorganizować niewielkie mieszkanie tak, aby 22-latce i jej córce wygodnie się tam żyło. Udało się kupić pralkę, kuchenkę, mebelki dla Amelki. To było w ubiegłym roku.

- Dlatego teraz też proszę o wsparcie. Zbieramy środki, by móc odremontować mieszkanie Sylwii, kupić najpotrzebniejsze przedmioty i sprzęty, które pozwolą jej i jej córeczce znów wieść spokojne życie. A potrzebne jest praktycznie wszystko, szczególnie dla Amelki - mówi Magdalena Koszykowska.

Jemieliste. Tragiczny pożar domu. Już cztery osoby nie żyją. Wśród nich dwójka dzieci (zdjęcia)

Najpilniejsze jest uprzątnięcie mieszkania ze spalonych i zalanych wodą sprzętów. - Potem będziemy w mieszkaniu przeprowadzać generalny remont. Trzeba wymienić wszystko: instalację, bo jest stara, aluminiowa, podłogi, sufity, tynki. Potrzeby są duże. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc - mówi organizatorka zbiórki na Pomagam.pl.

Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Sylwii i małej Amelce w odbudowie mieszkania, może to zrobić, wpłacając pieniądze.

TUTAJ LINK DO ZBIÓRKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie