Potrzebna przebudowa skrzyżowań. Trudna jazda po centrum.

Krzysztof Jankowski
Kierowcy obawiają się stłuczek.
Kierowcy obawiają się stłuczek. Fot. Krzysztof Jankowski
Udostępnij:
Godziny szczytu w Bielsku Podlaskim to koszmar. Potrzebna jest przebudowa skrzyżowań i stworzenie dodatkowych połączeń. Problem stanowią pieniądze.

Drogowcy zgadzają się, że niektóre skrzyżowania w centrum miasta wymagają przebudowy. Brakuje też miejsc parkingowych.

Trudna sytuacja jest np. wzdłuż głównej bielskiej ulicy - Mickiewicza.

Jest to droga powiatowa, którą (jak i przyległymi do niej skrzyżowaniami) opiekuje się Powiatowy Zarząd Dróg.

- Było wiele dyskusji o konieczności przebudowy skrzyżowań Mickiewicza z ulicami: Kazimierzowską, Widowską czy 11 Listopada. Najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie nowego kompleksowego projektu organizacji ruchu w centrum Bielska - przyznaje naczelnik PZD Leszek Aleksiejuk.

- Taki projekt powinien przewidywać nie tylko przebudowę skrzyżowań, ale i stworzenie nowych miejsc parkingowych. Te, które są, np. przy sklepie sportowym, są niefunkcjonalne. Prowadziliśmy już w tej sprawie wstępne rozmowy z samorządem miejskim i spółdzielnią mieszkaniową, ale wszystko rozbijało się o brak pieniędzy.

Utrudniony wyjazd

Wyjazd zwłaszcza z trzech ulic jest w Bielsku bardzo trudny.

Widowską często zastawiają kierowcy przyjeżdżający po dzieci do pobliskich szkół, bo nie mają gdzie zaparkować aut. Samochody wyjeżdżające na ulicę Mickiewicza z 11 Listopada (na zdjęciu) często narażone są na stłuczki. Na Kazimierzowskiej z kolei w ostatnich latach ustawiono nawet znaki zakazu skrętu, ale to spowodowało większe korki na sąsiednich ulicach, m.in. wąskiej Jagiellońskiej, przy której znajdują się przychodnie lekarskie.

- Po tej zmianie Jagiellońską trudno w ogóle przejechać - mówi radny miejski Igor Łukaszuk.

Modernizację skrzyżowania Kazimierzowskiej z Mickiewicza planuje magistrat.

- Planujemy budowę nowego pasa prawoskrętu z Kazimierzowskiej w Mickiewicza na specjalnie wykupionej do tego celu działce - informuje burmistrz Bielska Eugeniusz Berezowiec.

- A oba samorządy powinny pomyśleć nad budową brakujących parkingów w pobliżu trzech szkół leżących opodal skrzyżowania Widowskiej z Mickiewicza - apeluje radna miejska Maria Ryżyk.
Starosta tłumaczy jednak, że nie ma pieniędzy.

- I żadnych perspektyw, by w najbliższych latach fundusze na inwestycje drogowe mogły się zwiększyć - przyznaje starosta bielski Sławomir Snarski.

- Musimy nastawić się na bieżące utrzymanie tych dróg, które już mamy. Remontów wymagają np. szosy wylotowe z Bielska Podlaskiego do Narwi, Orli czy Strabli.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

h
hejhejhello
Super, to byłoby oczywiste, gdyby na rondzie były dwa pasy ruchu. Ale, załóżmy, że rondo jest na tyle szerokie, że można faktycznie w ten sposób pojechać (ja przynajmniej tak jeżdżę) - dlaczego więc przy pozostałych wjazdach polikwidowano drugie pasy? Od miasta być może za wąska była Mickiewicza, ale Piłsudskiego i Białowieska? Tam specjalnie likwidowano pasy. Może projektant ronda chciał zmniejszyć korki od strony przejazdu rozbijając sznur samochodów na dwa pasy? Ale dlaczego nie można było tego zastosować na dojeździe od strony Białegostoku? Od Hajnówki w szczycie też samochody ustawiają się czasami w ogonku aż pod dworzec. Gdzie tu konsekwencja?
PS. A odliczając pasy: w prawo i na wprost, w lewo i zawracając - nie zwróciłeś(łaś) uwagi na ulicę Narutowicza. Na tym rondzie mamy pięć zjazdów

Chodzi mi tu o niebezpieczną sytuację z tym zajeżdżaniem drogi. Spierać się dlaczego tu są dwa pasy, a tam jeden nie zamierzam, ale przydałoby się uświadomić ludziom, że stwarzają zagrożenie wyskakując nagle z wewnętrznej części ronda w ul. Mickiewicza. Pokój
a
ajstyl
Zasadniczo z tego wewnętrznego pasa powinno się albo pojechać na rondzie w kierunku na Białystok albo w przypadku zawracania. Zdarza się jednak bardzo często, że kierowcy z poza Bielska (wczoraj przede mną jechał tak delikwent tutejszy) jadą z tego lewego pasa na wprost powodując duże zagrożenie nagle zajeżdżając drogę tym jadącym w kierunku centrum prawidłowo. Samochody ciężarowe, które jadą "obwodnicą" miasta czasem zajmują dwa pasy na rondku, ale jest to uzasadnione gabarytem pojazdu i chęcią uniknięcia bliskiego spotkania z takim zajeżdżającym nagle drogę kierowcą.

Super, to byłoby oczywiste, gdyby na rondzie były dwa pasy ruchu. Ale, załóżmy, że rondo jest na tyle szerokie, że można faktycznie w ten sposób pojechać (ja przynajmniej tak jeżdżę) - dlaczego więc przy pozostałych wjazdach polikwidowano drugie pasy? Od miasta być może za wąska była Mickiewicza, ale Piłsudskiego i Białowieska? Tam specjalnie likwidowano pasy. Może projektant ronda chciał zmniejszyć korki od strony przejazdu rozbijając sznur samochodów na dwa pasy? Ale dlaczego nie można było tego zastosować na dojeździe od strony Białegostoku? Od Hajnówki w szczycie też samochody ustawiają się czasami w ogonku aż pod dworzec. Gdzie tu konsekwencja?
PS. A odliczając pasy: w prawo i na wprost, w lewo i zawracając - nie zwróciłeś(łaś) uwagi na ulicę Narutowicza. Na tym rondzie mamy pięć zjazdów
h
hejhejhello
A ktoś mi może wytłumaczy, dlaczego jadąc od strony przejazdu przed rondem są dwa pasy, a przy wjeździe na rondo z każdej innej strony jest pas jeden?

Zasadniczo z tego wewnętrznego pasa powinno się albo pojechać na rondzie w kierunku na Białystok albo w przypadku zawracania. Zdarza się jednak bardzo często, że kierowcy z poza Bielska (wczoraj przede mną jechał tak delikwent tutejszy) jadą z tego lewego pasa na wprost powodując duże zagrożenie nagle zajeżdżając drogę tym jadącym w kierunku centrum prawidłowo. Samochody ciężarowe, które jadą "obwodnicą" miasta czasem zajmują dwa pasy na rondku, ale jest to uzasadnione gabarytem pojazdu i chęcią uniknięcia bliskiego spotkania z takim zajeżdżającym nagle drogę kierowcą.
S
Socer
Aby usprawnić ruch w centrum, powinno się zabronić wjeżdżać tam samochodami - deptak i budki z piwem to jedyne logiczne rozwiązanie.

To prawda, rozwiązanie świetne, ale pod jednym warunkiem - że można byłoby tam łatwo dojechać innymi, bocznymi ulicami. Wyobraź sobie, że zamykasz Mickiewicza (np. od Kazimierzowskiej do 11 Listopada) i spróbuj dojechać do Podlasianki, a co gorsze - z niej wyjechać. Wyjechać spod ratusza, albo osiedla za sądem. Jak dowieziesz towar do wszystkich sklepów obok De Grasso? Jak do domu dojadą mieszkańcy "starej policji"? Wreszcie - co z transportem w okolicach do rynku?
I tak to jest z dobrymi pomysłami...
m
mika
Aby usprawnić ruch w centrum, powinno się zabronić wjeżdżać tam samochodami - deptak i budki z piwem to jedyne logiczne rozwiązanie.
a
ajstyl
Korki w Bielsku? to chyba przesadzone stwierdzenie,lub ten kto to pisał nigdy nie stał w korku i nie wie co to korki.

Nikt tu nie mówi o staniu pół godziny w korku. Chociaż, jak dobrze trafisz, to przy zamkniętym przejeździe spokojnie potoczysz się 10-15 minut z Brańskiej do ronda, albo spod cerkwi w centrum za tory. Problemem są niebezpieczne skrzyżowania i mała ilość parkingów. Gdyby była na to kasa i współpraca administratorów dróg, to ruch można byłoby ułatwić.
A ktoś mi może wytłumaczy, dlaczego jadąc od strony przejazdu przed rondem są dwa pasy, a przy wjeździe na rondo z każdej innej strony jest pas jeden?
g
gość
Pozdrawiam panią, która w sobotę podczas koncertu Roztańczony weekend przed Bielskim Domem Kultury swoje piekne volvo zaparkowała zajmując dwa miejsca. A było to dwumiejscowe stanowisko. Gdyby było trzy miejsca, to pewnie zajęłaby całość. Jeżeli tak będziemy parkować jak ta pani, to faktycznie może brakować miejsc parkingowych.
m
maly
To ruch wewnętrzny generuje tłok. Każdy chce podjechać pod same drzwi sklepu czy instytucji. A przecież można zaparkować pod pływalnią, biblioteką czy domem kultury. Chociaż, jak tak się lepiej przyjrzeć, to faktycznie dużych parkingów w centrum jest niewiele. Bielsk jest starym miasteczkiem i ma taki układ urbanistyczny: wszystkie budynki stoją blisko siebie. Stąd też i kłopot ze skrzyżowaniami. Tu jednak problem jest autentyczny - kilka prostych rozwiązań możnaby zastosować, np. ronda na Kazimierzowskiej czy 11 Listopada. Miejscowi wiedza, gdzie jest niebezpiecznie i omijają te skrzyżowania. Ale w czwartek jest hardkor.

Zgadzam się z wypowiedzią. W czwartki zazwyczaj nie jeżdżę przez centrum ulica Mickiewicza, bo tam po prostu nie da się przejechać. Chyba że latem jak jadę rowerem to potrafię nim szybciej przemieszczac się niż samochodem. Często korzystam z takiej mini obwodówki jaka jest ulica Dubicze. Jadąc od strony Kaczogrodu mozna bez problemów dostać się na koniec ulicy Mickiewicza nie przejeżdżając przez centrum. Do ulicy Widowskiej cały czas mam drogę z pierwszeństwem przejazdu i żaden pieszy nie przechodzi ulicy tuż przed samochodem w miejscu do tego nie przystosowanym. Polecam te trasę.
G
Gość
Korki w Bielsku? to chyba przesadzone stwierdzenie,lub ten kto to pisał nigdy nie stał w korku i nie wie co to korki.
a
ajstyl
nie radzisz sobie w mieście ?
chodź piechotą.. jest komunikacja miejska..
kto Ci każe siedać za kierownice jak masz 100 m do sklepu..

To ruch wewnętrzny generuje tłok. Każdy chce podjechać pod same drzwi sklepu czy instytucji. A przecież można zaparkować pod pływalnią, biblioteką czy domem kultury. Chociaż, jak tak się lepiej przyjrzeć, to faktycznie dużych parkingów w centrum jest niewiele. Bielsk jest starym miasteczkiem i ma taki układ urbanistyczny: wszystkie budynki stoją blisko siebie. Stąd też i kłopot ze skrzyżowaniami. Tu jednak problem jest autentyczny - kilka prostych rozwiązań możnaby zastosować, np. ronda na Kazimierzowskiej czy 11 Listopada. Miejscowi wiedza, gdzie jest niebezpiecznie i omijają te skrzyżowania. Ale w czwartek jest hardkor.
p
pracoholik
nie radzisz sobie w mieście ?
chodź piechotą.. jest komunikacja miejska..
kto Ci każe siedać za kierownice jak masz 100 m do sklepu..
Z
Znawca
Moim zdaniem ul, Ogrodowa/Jagielońska powinna mieć cały czas pierwszeństwo wtedy sporo osób jeździło by tamtędy zamiast Mickiewicza.
x
x
"...sklepie sportowym..." - dobre , chyba się zawiesił w czasie
x
xyz
Nienawiść, bo to wyznawca Niesiołowskiego
T
Też kierowca
A jeszcze nie tak dawno stukaliście się w czoło i wykrzykiwaliście, że tym urzędnikom miejskim we łbie się poprzewracało. Zachciało się im świateł na skrzyżowaniach. Wielkomiejskość im się marzy. Nie szanują przyrody. Wycinają topole na Widowskiej - szkodniki. Budują parkingi przy Liceum z BJN, przy basenie, przy Kopernika, przy ul.Kazimierzowskiej, Kazanowskiego - marnują tylko "nasze" pieniądze! Czego im się zachciewa?! A teraz larum, że parkingów brakuje? A nauczcie się przyzwoicie parkować, nie "na chama", to więcej samochodów będzie można ustawić vide parking przy Kazanowskiego), szczególnie w dzień targowy. Nauczcie Rodziców odbierających dzieci ze szkoły przy Widowskiej, że nie można blokować innym możliwości skręcenia w prawo tj. w ul. Mickiewicza. A zresztą co z tych parkingów przy Widowskiej skoro jadąc z Widowa nie można wjechać na parking bo jest ciągła linia. A jak się już zaparkuje, to nie można wyjechać na Mickiewicza, a jedynie w kierunku Widowa. Nie jestem przeciwnikiem budowy parkingów ani usprawnienia organizacji ruchu w mieście. Ale wkurza mnie ta hipokryzja. Jak Urząd Miasta wystąpi z inicjatywą budowy bardzo potrzebnych inwestycji, to zaraz zaczynają się protesty i krytyka. Tak było na przykład z budową zbiornika retencyjnego, który miasto dostałoby prawie za darmo. A tylko dzięki rajcom miejskim (tej tępogłowej części Rady Miasta) nie ma ani zbiornika, ani pieniędzy, bo środki z Unii przepadły. Został tylko strach, bo znów idzie wiosna, znów będą podtopienia, znów akcja ratownicza pochłonie dużo pieniędzy i to nie ważne czy z kasy miejskiej czy z kasy Starostwa.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie