Potrącenie na Leśnej Dolinie. Był pijany, potrącił przechodnia i uciekł. Wkrótce stanie przed sądem [ZDJĘCIA]

Magdalena Kuźmiuk
Magdalena Kuźmiuk
Potrącenie pieszego było tak silne, że na jezdnię spadła czapka, but, a nawet skarpetka 81-latka Adrian Kuźmiuk
Wypadek wydarzył się 16 marca przed południem na skrzyżowaniu ulic Popiełuszki i Batalionów Chłopskich w Białymstoku. 35-letni Paweł R. wkrótce będzie się z tej tragedii tłumaczył przed sądem. Trafił tam bowiem akt oskarżenia.

W akcie oskarżenia, który właśnie trafił do sądu, Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe umieściła dwa zarzuty. Dotyczyły tego, że 35-latek kierował fordem pod wpływem alkoholu, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nie ustąpił pierwszeństwa przechodzącemu przez pasy pieszemu. Oraz uciekł z miejsca zdarzenia.

Wypadek wydarzył się 16 marca przed południem na skrzyżowaniu ulic Popiełuszki i Batalionów Chłopskich w Białymstoku. Uderzenie pieszego musiało być bardzo silne. Na jezdni została jego czapka, but, a nawet skarpetka. Leżały porozrzucane zakupy. Policjanci wiedzieli, że sprawca odjechał ciemnym samochodem. Złapali go kilka godzin później. 35-latek był kompletnie pijany. Teraz to już pewne: miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie. I jechał fordem mondeo. Zaraz potem trafił do tymczasowego aresztu, gdzie przebywa do dziś.

81-letni potrącony pieszy trafił w ciężkim stanie do szpitala. Doznał wielonarządowego urazu. Zmarł 29 marca.

– Oskarżony przyznał się do potrącenia pieszego i do ucieczki z miejsca zdarzenia, ale nie do tego, że znajdował się wtedy w stanie nietrzeźwości – mówi Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe.

Potrącenie na Leśnej Dolinie. Był pijany, potrącił przechodnia i uciekł. Pirat drogowy trafił już do aresztu [ZDJĘCIA]

Paweł R. zarzekał się podczas przesłuchania, że alkohol wypił tuż po wypadku. Śledczy jednak - mając przed sobą wyniki badań i opinię biegłych - nie uwierzyli w przedstawianą przed 35-latka wersję.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Białymstoku. 35-letniemu Pawłowi R. za spowodowanie po alkoholu wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi 12 lat więzienia.

Łyski: Wypadek na trasie ekspresowej S8. Zderzyły się dwa po...

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-06-05T16:55:46 02:00, Gość:

wlać mu tyle spirtu aż zdechnie

A nie lepiej odsprzedac gdzies do wschodniego kamieniołomu i na tym zarobic dla rodziny???

G
Gość
2019-06-05T17:57:22 02:00, Gość:

Państwo bezprawia. Nie mogą udowodnić, że był pijany w czasie prowadzenia. W szoku po wypadku mógł wypić. Zresztą są kraje (np. Francja albo Islandia) gdzie można prowadzić mając nawet 1.5 promila.

Droga wolna .WON

G
Gość

wlać mu tyle spirtu aż zdechnie

P
Pomoc po wypadkach

Rodzinę tragicznie zmarłego mężczyzny proszę o kontakt 504-387-549

Dodaj ogłoszenie