Porosły. Protest rolników. S 8 zablokowana. Blokada ósemki do środy (wideo)

Wojciech Wojtkielewicz
Rolnicy wyjechali na S8
Rolnicy wyjechali na S8 Wojciech Wojtkielewicz
Rolnicy przekonali burmistrza. S 8 jest zablokowana. Zezwolenie jest ważne do środy.

Ósemka jednak zablokowana. Rolnicy mieli rozpocząć blokadę dziś około godziny 9. Jednak policja zatrzymywała maszyny w Nowosiółkach. Przyczyną interwencji był brak zezwolenia na protest ze strony burmistrza Choroszczy. Robert Wardziński w oficjalnym piśmie zakazał organizowania zgromadzenia w Porosłach. Napisał, że droga ta jest kluczowa dla Choroszczy, Białegostoku i ruchu międzynarodowego. Poza tym protest w tym miejscu, według burmistrza, może zagrażać zdrowiu lub życiu użytkowników drogi.

Zatrzymywani rolnicy ruszyli do Choroszczy na spotkanie z burmistrzem. Przekonali go, że muszą rozpocząć blokadę ósemki. W tej chwili mają jego pozwolenie na prowadzenie akcji do środy do godziny 22.

Wolne od blokad pozostaną drogi serwisowe.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 184

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 16.02.2015 o 15:07, Janiołek napisał:

A więc to prawda,ze dobry gośc,to rzadki gość!!! Nie za czesto - to dobra uwaga z Twojej strony dla tych którzy będą to czytac,ciesze sie ze ujawniamy takie okolicznsci z zycia wziete,bedzie dobrze jesli choc jedna osoba wezmie sobie tą wiedzę do serca. Skoro tak jest u Ciebie jak piszesz to rzeczywiscie przesada,ale nalezy o tym rozmawiac delikatnie i rzeczowo tak bez urazy to wymaga troche taktu i "mądrości" ale warto powiedziec aby  nie gromadzily sie negatywne emocje w rodzinie.Inna sprawa to masz fajnie ze do Ciebie chca jezdzic bo my z kolei juz ponad 15 lat nie jezdzimy do brata, wiec ma spokoj,ale nie wiem czy jemu tak jest miło,ze nawet na komunie jego dzieci nie ma komu pojechac,czy na roczne święta,sa tam sami od lat.

Prawda jest taka że jak rodzice chcą to dzieci je mogą odwiedzać kiedy rodzicom to odpowiada i mogą ich gościć na własny koszt. Nie na koszt syna chyba że jest taki zapis w umowie że syn ma obowiązek za otrzymane gosp. gościć swoje rodzeństwo w tedy kiedy ono chce i na jego koszt.

Jak nie ma takiego zapisu to syn ma prawo powiedzieć rodzice goście ich sami, mnie na to nie stać.

G
Gość
W dniu 16.02.2015 o 11:30, Gość napisał:

A gdzie byles jak tata przepisywal ziemie bo musiales chyba sie podpisac ze sie zrzekaz praw . czy moze sie myle. oswiec mnie. bo ja znam przypadek ze bylo 2 braci i siostra i nikt wtedy nie chcial brac tylko teraz to raptem wszyscy by robili tylko ze jak widze jezykami a nie w polu i odpoczac chca  temu jada na wies tylko rolnikowi odpoczynek sie nie nalezy bo rolnik jak robokop B)

Tata nie musi nikogo pytać o zgodę komu chce to daje komu nie to nie daje i tyle. 

G
Gość
W dniu 15.02.2015 o 23:36, Janiołek napisał:

Bo rodzice przekazali na jednego syna ktory nie poradzil sobie w miescie bedac kawalerem do 40-tki.bo gral na maszynach hazardowych. Dzis sprowadzil babe ktora nie zyczy sobie naszej obecnosci w naszym domu rodzinnym podkresla ze ona jest  zona i to jej wszystko a nie nasze wiec ODPOWIADAM na Twoje pytanie: nie mamy do czego wracac,mozemy tylko wspomnieniami z dziecinstwa wrocic do rodzinnych stron i do rodzinnego domu... Z tego co wiem takich przypadkow jest mnostwo,takze nie pytaj wiecej dlaczego nie wracamy do rodzinnych stron i na gospodarke,a Twoje rodzenstwo czuje sie na "Twoim" gospodarstwie jak u siebie? Niektorzy rolnicy mieszkaja w domach stojacych na łzach rodzenstwa i jeszcze buńczucznie ida blokowac szose dla innych bo im wiecznie malo...Licze na to ze nic nie uzyskaja i niech nie szukaja wiecej "łatwizny", bo Bozia moze pokarać...

Zrozum że rodzice to darczyńcy, mieli co to darowali i to w dodatku temu komu chcieli i nie musieli nikogo pytać o zgodę, komu mają dać, mogli sprzedać i przehulać kasę. Ten co dostał to obdarowany chciał to przyjął podarunek, równie dobrze mógł odmówić. 

Jak masz pretensje to tylko do taty i mamy, że tobie nic nie dali, a nie do brata. On nie odpowiada za decyzje swoich rodziców. Brat przyjął zapewne podarunek na określonych zasadach, to tyle w temacie.

J
Janiołek
W dniu 16.02.2015 o 14:22, Gość napisał:

Dziwna sprawa z tym przepisywaniem bez zgody rodzenstwa w moim przypadku wszyscy sie zrzekli. a z tym przyjezdzaniem do domu to tak jak jeszcze w nim zyja rodzice to zrozumiale jest ze dzieci wnuki jada w odwiedziny ale nie koczuja tygodniami z calymi rodzinami jedza spia kopia sie myja samochody zostawiaja dzieciaki na wakacje na koszt jednego ze swoich braci . bo tak zeby cala rodzinka zwalila sie co tydzien na weekend do mieszczucha i na kazde swieta ze spaniem i dziecmi tak ze 16 osob przez 15 lat z rzedu to nie wiem czy ktos tak chetnie obcowalby z rodzinka i rodzice nie byliby potrzebni jak by sie trzeba bylo z nimi zajac na stare lata i emerytura wtedy nie potrzebna ja mam takie doswiadczenie i jak dzis pomysle o swietach rodzinnych to mi sie zygac chce. . 

 

 

A więc to prawda,ze dobry gośc,to rzadki gość!!! Nie za czesto - to dobra uwaga z Twojej strony dla tych którzy będą to czytac,ciesze sie ze ujawniamy takie okolicznsci z zycia wziete,bedzie dobrze jesli choc jedna osoba wezmie sobie tą wiedzę do serca. Skoro tak jest u Ciebie jak piszesz to rzeczywiscie przesada,ale nalezy o tym rozmawiac delikatnie i rzeczowo tak bez urazy to wymaga troche taktu i "mądrości" ale warto powiedziec aby  nie gromadzily sie negatywne emocje w rodzinie.Inna sprawa to masz fajnie ze do Ciebie chca jezdzic bo my z kolei juz ponad 15 lat nie jezdzimy do brata, wiec ma spokoj,ale nie wiem czy jemu tak jest miło,ze nawet na komunie jego dzieci nie ma komu pojechac,czy na roczne święta,sa tam sami od lat.

G
Gość
W dniu 16.02.2015 o 14:04, Janiołek napisał:

Niestety jestes w bledzie  nie musialem sie nigdzie podpisywac ani zrzekac do aktu notarialnego absolutnie nie jest to potrzebne.Nikt nie pytal mnie o zdanie i nikt nie proponowal mi rodzinnego majatku gospodarstwa. Gdyby jednak rodzice to dla mnie przekazali to natychmiast zorganizowalbym spotkanie z rodzenstwem i zapytalbym czy nie beda mieli do mnie pretensji zalu i ustalilbym forme rekompensaty,splaty,bo nie kazdy ma od razu jak splacic. I dopiero wtedy gdy rachunki sa wyrownane wybor czy rodzenstwo chce sie ze soba spotykac czy nie nalezy do nich samych. A dopoki rodzenstwo nie otrzymalo splaty ma prawo bywac tam ile chce i kiedy chce bo wszystkie dzieci maja byc rowne.Jesli tak nie jest to juz jest to jakas patologia.A rolnik to nie robokop jak piszesz,wystarczy przemyslana organizacja pracy i bedzie tez czas na odpoczynek.

Dziwna sprawa z tym przepisywaniem bez zgody rodzenstwa w moim przypadku wszyscy sie zrzekli. a z tym przyjezdzaniem do domu to tak jak jeszcze w nim zyja rodzice to zrozumiale jest ze dzieci wnuki jada w odwiedziny ale nie koczuja tygodniami z calymi rodzinami jedza spia kopia sie myja samochody zostawiaja dzieciaki na wakacje na koszt jednego ze swoich braci . bo tak zeby cala rodzinka zwalila sie co tydzien na weekend do mieszczucha i na kazde swieta ze spaniem i dziecmi tak ze 16 osob przez 15 lat z rzedu to nie wiem czy ktos tak chetnie obcowalby z rodzinka i rodzice nie byliby potrzebni jak by sie trzeba bylo z nimi zajac na stare lata i emerytura wtedy nie potrzebna ja mam takie doswiadczenie i jak dzis pomysle o swietach rodzinnych to mi sie zygac chce. . 

J
Janiołek
W dniu 16.02.2015 o 11:30, Gość napisał:

A gdzie byles jak tata przepisywal ziemie bo musiales chyba sie podpisac ze sie zrzekaz praw . czy moze sie myle. oswiec mnie. bo ja znam przypadek ze bylo 2 braci i siostra i nikt wtedy nie chcial brac tylko teraz to raptem wszyscy by robili tylko ze jak widze jezykami a nie w polu i odpoczac chca  temu jada na wies tylko rolnikowi odpoczynek sie nie nalezy bo rolnik jak robokop B)

 

Niestety jestes w bledzie  nie musialem sie nigdzie podpisywac ani zrzekac do aktu notarialnego absolutnie nie jest to potrzebne.Nikt nie pytal mnie o zdanie i nikt nie proponowal mi rodzinnego majatku gospodarstwa. Gdyby jednak rodzice to dla mnie przekazali to natychmiast zorganizowalbym spotkanie z rodzenstwem i zapytalbym czy nie beda mieli do mnie pretensji zalu i ustalilbym forme rekompensaty,splaty,bo nie kazdy ma od razu jak splacic. I dopiero wtedy gdy rachunki sa wyrownane wybor czy rodzenstwo chce sie ze soba spotykac czy nie nalezy do nich samych. A dopoki rodzenstwo nie otrzymalo splaty ma prawo bywac tam ile chce i kiedy chce bo wszystkie dzieci maja byc rowne.Jesli tak nie jest to juz jest to jakas patologia.A rolnik to nie robokop jak piszesz,wystarczy przemyslana organizacja pracy i bedzie tez czas na odpoczynek.

G
Gość
W dniu 16.02.2015 o 10:46, Janiołek napisał:

Te kabany,kartofle i jajka normalnie  naleza sie rodzenstwu,za darmo,bo w ten sposob mozna "splacic" swojego brata czy siostre skoro caly majatek  sie zgarnelo dla siebie. Ile jajek czy kartofli mozna kupic za 1 ha ziemi? Wez kalkulator i policz i przez ile lat powinienes dawac kartofle zeby splacic brata? Zabral taki wszystko i jeszcze zada pomocy? A ty pomagasz siostrze czy bratu w pracy w miescie? Myslisz ze w miescie daja pieniadze za darmo? Ten wyjazd do "rodzinnego" domu to odskocznia,kazdy chce odpoczac,ale dązycie do tego zeby brat,siostra nie jechai do was. A potem zdziwienie,ze "sprawiedliwosc dosiegła". Ja to tak rozumuje: dostales od rodzicow "fabryke,miejsce pracy" i co wyprodukujesz,plony beda twoje,ale "fabryka" jest wlasnoscia wszystkich dzieci rodzicow.wiec jesli jestes "czlowiekiem" rozumnym i uczciwym to powinienes splacic rodzenstwo,mozesz w naturze np kartoflami czy jajkami lub kabanami.

A gdzie byles jak tata przepisywal ziemie bo musiales chyba sie podpisac ze sie zrzekaz praw . czy moze sie myle. oswiec mnie. bo ja znam przypadek ze bylo 2 braci i siostra i nikt wtedy nie chcial brac tylko teraz to raptem wszyscy by robili tylko ze jak widze jezykami a nie w polu i odpoczac chca  temu jada na wies tylko rolnikowi odpoczynek sie nie nalezy bo rolnik jak robokop B)

J
Janiołek
W dniu 16.02.2015 o 08:11, Gość napisał:

Wracaja co sobote  na grila i po jajka z kartoflami o kabanach nie wspomne przed swietami. ale jak trzeba pomoc i do roboty przyjechac to wszystkie soboty sa w miescie pracujace wiec przyjezdzaja w niedziele 

 

Te kabany,kartofle i jajka normalnie  naleza sie rodzenstwu,za darmo,bo w ten sposob mozna "splacic" swojego brata czy siostre skoro caly majatek  sie zgarnelo dla siebie. Ile jajek czy kartofli mozna kupic za 1 ha ziemi? Wez kalkulator i policz i przez ile lat powinienes dawac kartofle zeby splacic brata? Zabral taki wszystko i jeszcze zada pomocy? A ty pomagasz siostrze czy bratu w pracy w miescie? Myslisz ze w miescie daja pieniadze za darmo? Ten wyjazd do "rodzinnego" domu to odskocznia,kazdy chce odpoczac,ale dązycie do tego zeby brat,siostra nie jechai do was. A potem zdziwienie,ze "sprawiedliwosc dosiegła". Ja to tak rozumuje: dostales od rodzicow "fabryke,miejsce pracy" i co wyprodukujesz,plony beda twoje,ale "fabryka" jest wlasnoscia wszystkich dzieci rodzicow.wiec jesli jestes "czlowiekiem" rozumnym i uczciwym to powinienes splacic rodzenstwo,mozesz w naturze np kartoflami czy jajkami lub kabanami.

G
Gość
W dniu 15.02.2015 o 23:36, Janiołek napisał:

Bo rodzice przekazali na jednego syna ktory nie poradzil sobie w miescie bedac kawalerem do 40-tki.bo gral na maszynach hazardowych. Dzis sprowadzil babe ktora nie zyczy sobie naszej obecnosci w naszym domu rodzinnym podkresla ze ona jest  zona i to jej wszystko a nie nasze wiec ODPOWIADAM na Twoje pytanie: nie mamy do czego wracac,mozemy tylko wspomnieniami z dziecinstwa wrocic do rodzinnych stron i do rodzinnego domu... Z tego co wiem takich przypadkow jest mnostwo,takze nie pytaj wiecej dlaczego nie wracamy do rodzinnych stron i na gospodarke,a Twoje rodzenstwo czuje sie na "Twoim" gospodarstwie jak u siebie? Niektorzy rolnicy mieszkaja w domach stojacych na łzach rodzenstwa i jeszcze buńczucznie ida blokowac szose dla innych bo im wiecznie malo...Licze na to ze nic nie uzyskaja i niech nie szukaja wiecej "łatwizny", bo Bozia moze pokarać...

Wracaja co sobote  na grila i po jajka z kartoflami o kabanach nie wspomne przed swietami. ale jak trzeba pomoc i do roboty przyjechac to wszystkie soboty sa w miescie pracujace wiec przyjezdzaja w niedziele 

J
Janiołek
W dniu 09.02.2015 o 14:14, . napisał:

Skoro wg niktorych tak dobrze na wsi, to czemu nie wrócą do rodzinnych stron tylko w mieście siedzą :)

 

 

Bo rodzice przekazali na jednego syna ktory nie poradzil sobie w miescie bedac kawalerem do 40-tki.bo gral na maszynach hazardowych. Dzis sprowadzil babe ktora nie zyczy sobie naszej obecnosci w naszym domu rodzinnym podkresla ze ona jest  zona i to jej wszystko a nie nasze wiec ODPOWIADAM na Twoje pytanie: nie mamy do czego wracac,mozemy tylko wspomnieniami z dziecinstwa wrocic do rodzinnych stron i do rodzinnego domu... Z tego co wiem takich przypadkow jest mnostwo,takze nie pytaj wiecej dlaczego nie wracamy do rodzinnych stron i na gospodarke,a Twoje rodzenstwo czuje sie na "Twoim" gospodarstwie jak u siebie? Niektorzy rolnicy mieszkaja w domach stojacych na łzach rodzenstwa i jeszcze buńczucznie ida blokowac szose dla innych bo im wiecznie malo...Licze na to ze nic nie uzyskaja i niech nie szukaja wiecej "łatwizny", bo Bozia moze pokarać...

f
fan
W dniu 12.02.2015 o 18:55, Gość napisał:

walnij się to  palo w swój pusty głupi lep

Pusto to w tych głowach pod Warszawą. Nie wiedzą co robić, tak sprytnie stosuje techniki socjotechniczne wasz nowy guru Izdebski. W efekcie wielki odwrót. Było warto tyle dni koczować żeby wasz WIELKI ZWIĄZKOWY obraził się po 15 minutach rozmowy z Sawickim? Tak w ogóle kto na tego oprawcę polskiej wsi Sawickiego głosował. Taka pusta pała jak ty!

G
Gość
W dniu 12.02.2015 o 18:45, fan napisał:

Nie ma, wyszły do Warszawy i tam zostały bez kierowców, bo ci przed mandatami i pałami pospierdzielali na łąki.  

walnij się to  palo w swój pusty głupi lep

f
fan
W dniu 12.02.2015 o 09:19, zza miedzy napisał:

Co tam dzisiaj za firanką? Ile New Hollandów przejechało? Pała i kask z szafy wyciągnięte i wyczyszczone?

Nie ma, wyszły do Warszawy i tam zostały bez kierowców, bo ci przed mandatami i pałami pospierdzielali na łąki.  

T
Tom01
W dniu 12.02.2015 o 14:57, leśny dziadek z UwB napisał:

Koleżko, ja nie jestem ekonomistą ale twój brak elementarnej wiedzy poraża. Piszesz rzeczy, które może w 5 minut negatywnie zweryfikować każdy laik z dostępem do internetu. Powtórzę: w ten sposób ośmieszasz tylko alma mater która i tak nie ma dobrej opinii. 

Nie jestem Pańskim koleżką. To, że nie jest Pan ekonomistą widać z kilometra, ale, przepraszam za bezpośrednie ujęcie, nie potrafi Pan również samodzielnie wyciągać wniosków z podanych na talerzu faktów. Pańskie rozumowanie przypomina papkę podawaną w TV. Zero analityki. Nie rozumie Pan podstawowych mikroekonomicznych zasad rządzących funkcjonowaniem gospodarki. Nie ma Pan zielonego pojęcia jaki ma wpływ sterowanie choćby giełdą towarową, co jest powszechne w USA, na wskaźniki makroekonomiczne. Nie rozumie nawet czym się różni ekonomia mikro od makro. 

 

Mogę z Panem z przyjemnością porozmawiać. To i owo wyjaśnić, szczególnie w kontekście obecnej sytuacji będącej przedmiotem tego wątku, ale nie trawię przemądrzania się ignorantów. Jeśli Pan się uspokoi i przestanie wyciągać głupoty w stylu struktury PB w naszym regionie, to możemy podyskutować co zrobić aby sytuację poprawić. Z jałowego mielenia pojęć których się nie rozumie, nic nie będzie.

l
leśny dziadek z UwB
W dniu 12.02.2015 o 14:51, Tom01 napisał:

Nie będę Pana dokształcał. Mówiłem, że Pan nie rozumie co się dzieje w gospodarkach na skalę globalną i jak widać mam rację. Odejście od liberalizmu gospodarczego w USA trwa od dziesięcioleci i to jest ogólny trend. Lokalne balony nie mają żadnego znaczenia. Winę za to ponoszą..... co? To samo pytanie i odpowiedź co w przypadku spowolnienia Chin oraz coraz głębszego popychania w ruinę naszego kraju. Łudzę się, że może się Pan domyśli, ale z postu na post nadzieja jest mniejsza.

 

Koleżko, ja nie jestem ekonomistą ale twój brak elementarnej wiedzy poraża. Piszesz rzeczy, które może w 5 minut negatywnie zweryfikować każdy laik z dostępem do internetu. Powtórzę: w ten sposób ośmieszasz tylko alma mater która i tak nie ma dobrej opinii. 

 

Po raz kolejny EOT i tym razem bez odbioru.

Dodaj ogłoszenie