Poniedziałkowy Poranny: Rusza centrum urazów

archiwum
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku Archiwum
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku. Tu powstaje centrum urazów wielonarządowych. Od września trafią do niego pacjenci, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy.

Środek nocy. Tir zderza się z samochodem osobowym. Poważnie ranne są cztery osoby. Wymagają natychmiastowej pomocy zarówno okulisty, jaki i ortopedy, chirurga naczyniowego, kardiologa.
Już od września tacy pacjenci z całego regionu będą od razu transportowani do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Tu dyżurować będą wyspecjalizowane zespoły lekarzy - teamy urazowe. Gotowe, by o każdej porze przyjąć pacjentów z urazami wielonarządowymi. Ideą jest, by w ciągu godziny chory został zdiagnozowany i rozpoczęło się jego leczenie.

Więcej o przygotowaniach do otwarcia centrum w USK przeczytasz w poniedziałkowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego. A oto co jeszcze będzie czekało na was w kioskach w Porannym

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
goguś

Nie zgodze sie jednak do wypowiedzi ze szefem soru jest pan dyrektor. Akurat jest szef o tym samym nazwisku co dyrektor. Lecz jeden (szef) jest tylko pelniacy obowiazki kierownika. Drugi pan doktor jest dyrektorem a na izbie przyjmuje jedynie jako ortopeda i czasem jako lekarz glowny.

akurat tutaj nie musisz sie zgadzac bo nie znasz faktow. Kierownikiem SORu jest dyrektor tego szpitala (ze zdjecia w porannym) a "szef o którym mówisz jest ortopeda, dyrektorem ds. medycznych, ale to całkiem inna osoba i nie szefuje/ ani nie kierownikuje SOR-owi.

p
pacjetka 36

Z jednym sie zgodze iz szpital nie jest przygotowany na przyjecie codziennie ostrych dyzurów. Jest za malo lekarzy pielegniarek ratownikow medycznych ( których dyrektor nie chce zatrudniać) chodz SOR jest wlasciwie po to by to oni wlasnie tam pracowali, za malo sanitariuszy jak i salowych. Smiesznym jest to ze ostatnio zanim doczekalam sie na zawiezienie na zdjecie zdarzylam zobaczyc rozne sytuacje gdzie pielegniarka kłócila się z lekarzem, lub gdy inna zachowywala sie jak lekarz. Widzialam jak lekarze licza ile osob przyjal jeden a ile drugi zeby sie chodz jeden nie przemeczyl za bardzo. Widzialam i czulam won alkoholu od pracownika jak i pacjentów. Jeden wielki haos, sodoma i gomora.
I jeszcze tam wcisnac dyzur w kazdy dzien.
Nie zgodze sie jednak do wypowiedzi ze szefem soru jest pan dyrektor. Akurat jest szef o tym samym nazwisku co dyrektor. Lecz jeden (szef) jest tylko pelniacy obowiazki kierownika. Drugi pan doktor jest dyrektorem a na izbie przyjmuje jedynie jako ortopeda i czasem jako lekarz glowny.

p
pracownik psk

Rusza centrum urazów! Tylko na papierze! Ten szpital nie jest przygotowany do pełnienia jakichkolwiek dyżurów, a co dopiero mówić o urazach wielonarządowych. Coś co nazywa się SORem, na co z unii wyciągnięto straszną kasę, jest ściężką zdrowia, jeśli przeżyjesz poczekalnię, a potem leżakowanie w wąskim korytarzu w smrodzie, to będziesz żył. I kierownikiem tego wszystkiego jest pan dyrektor. WYmyślili centrum urazowe, po co? po to, żeby z nfz wyciągać kasę. Miało to ruszyć o 1 lipca, ale okazało się, że nie ma personelu, który mógłby obsadzić dyżury. We wrześniu nie będzie lepiej, ale się zmusi pracowników. Przecież w Białym innej pracy nie znajdą. Więc już gdy ruszy to centrum, nie zmieni się kompletnie nic. Nie będzie żadnych nowych pomieszczeń, żadnej nowej diagnistyki, nie będzie się nadal używało całkowicie wyposażonej sali operacyjnej na sorze, gdzie marnuje się sprzęt za wielkie pieniądze. Pozostanie chaos i burdel jak do tej pory. Aha, wiadomo będzie kto kieruje zespołem urazowym, co było przedmiotem kłotni, więc żeby wszyscy dostali za to kasę, to raz będzie to chirurg, a raz ortopeda, który o urazach wielonarządowych nie wie nic, zna się tylko na składaniu kości, i zapewniam że na niczym więcej. Dyrektor w glorii, a pracownicy jeszcze większy zapier....l z ramach umów o pracę aneksowanych co kilka miesięcy. I wszystko wg prawa. Złodziei...

G
Gość
Co Wy wypisujecie za pierdoły. Był pan "redaktor" chociaż raz na dyżurze w PSK? Pewnie, że nie był. Tam dopiero są horrory. Proszę więc zajść i zobaczyć, warunki fatalne, gabinety bez okien, smród, zaduch niesamowity, wszyscy wk...rzeni na maxa, personelu co kot napłakał, bowiem dyrektor oszczędza ile się da, a teraz jeszcze centrum urazowe. Pytanie jest, gdzie ono będzie umiejscowione? Może w prosektorium? Teoretycznie NFOZ płaci SORO-wi za ostre dyżury codziennie, a w praktyce jest zupełnie inaczej. Więc nie piszcie peanów na temat PSK-owej służby zdrowia, tylko ruszcie tyłek i zobaczcie jak to wygląda od kuchni, bo poziom naszej regionalnej prasy sprowadza się już teraz do tego, że znaleźć w niej można przepisane njusy z internetu. Zero własnej inwencji redaktorskiej.

A myślisz, że w KP jest inaczej?

Polska doszła do absurdu. Wszystko ma być tanie, a nie dobre. I mamy tego skutki na każdym kroku.
m
mżonka

Co Wy wypisujecie za pierdoły. Był pan "redaktor" chociaż raz na dyżurze w PSK? Pewnie, że nie był. Tam dopiero są horrory. Proszę więc zajść i zobaczyć, warunki fatalne, gabinety bez okien, smród, zaduch niesamowity, wszyscy wk...rzeni na maxa, personelu co kot napłakał, bowiem dyrektor oszczędza ile się da, a teraz jeszcze centrum urazowe. Pytanie jest, gdzie ono będzie umiejscowione? Może w prosektorium? Teoretycznie NFOZ płaci SORO-wi za ostre dyżury codziennie, a w praktyce jest zupełnie inaczej. Więc nie piszcie peanów na temat PSK-owej służby zdrowia, tylko ruszcie tyłek i zobaczcie jak to wygląda od kuchni, bo poziom naszej regionalnej prasy sprowadza się już teraz do tego, że znaleźć w niej można przepisane njusy z internetu. Zero własnej inwencji redaktorskiej.

Dodaj ogłoszenie