Poniedziałkowy Poranny: Rok po katastrofie

Wojciech Wojtkielewicz
przeszedł w sobotę przez centrum Białegostoku
przeszedł w sobotę przez centrum Białegostoku Wojciech Wojtkielewicz
W niedzielę, o godzinie 8.41, zawyły syreny w całym mieście - o tej godzinie przed rokiem rozbił się prezydencki tupolew.

Przed pomnikiem smoleńskim zapłonęły znicze. Odczytano nazwiska pasażerów i załogi tego tragicznego lotu. Rodziny ofiar oraz delegacje władz złożyły kwiaty. Tak zakończyły się obchody pierwszej rocznicy katastrofy.

Wcześniej odsłonięto tablicę pamiątkową Krzysztofa Putry, były modlitwy w Supraślu i w miastach regionu.

Relację z obchodów drukujemy w poniedziałkowym papierowym wydaniu Kuriera Porannego.

A oto co jeszcze polecamy w poniedziałkowym wydaniu

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w Pędzacym Króliku " chleboskie z cmentarza ustalali łapówki ,a arabskie w knajpie z KGB zamach.

G
Gość

wódka do wszystkiego do po-mieszania zmysłów tuskiemu.

G
Gość

"operacje specjalne" komando -leopard PO i donalda komiarza ducka

Deszcze niespokojne
potargały sad
a my na tej wojnie
ładnych parę lat
do domu wrócimy
w piecu napalimy
nakarmimy szarika
a potem kostryka

Jak bez wódki nie razbieriosz, to też działać.

G
Gość

rok po ataku tajnos agentos

Wódką i sprytem Polacy zdobyli ważne materiały dotyczące katastrofy tupolewa.

Dziennikarze "Faktu" ustalili, że 10 kwietnia do Smoleńska i Moskwy natychmiast wyruszyła spora ekipa agentów polskich służb specjalnych. To właśnie nasi szpiedzy zdobyli – jak się teraz okazuje kluczowe – nagrania z rozmowami kontrolerów na wieży lotniska Siewernyj.

Tego, że taśma pozyskana została niezbyt legalnym sposobem można się było domyślić wysłuch***ąc mętnych wyjaśnień ministra Jerzego Millera. Na pytania dziennikarzy o to, skąd mamy nagranie, odpowiadał o jakiejś "metodzie chałupniczej" i pozyskaniu "innymi metodami". Najwyraźniej Polacy po prostu ukradli te materiały Rosjanom.

Nie ma w tym nic złego. W tak dramatycznych okolicznościach państwo musi robić wszystko, by dbać o swoje interesy. "Fakt"" cytuje wypowiedź osoby obecnej na pierwszych naradach polskich władz po katastrofie. Informator wyjaśnia, że w tym momencie Polacy nie mieli złudzeń:

Dla nas było jasne, że Rosjanie będą ukrywać dowody, że trzeba jak najszybciej i jak najlepiej zabezpieczyć na miejscu wszystko, co się da.

Szpiedzy otrzymali więc rozmaite przykrywki (np. tłumaczy MSZ) i polecieli do Rosji. Rozkaz dla nich był prosty:

W Smoleńsku i Moskwie wpychamy się, gdzie się da, zabieramy, co się da, gadamy ze wszystkimi, z kim się da. Jak bez wódki nie razbieriosz, to też działać.

T
Tomasz

Dziś rano...
Włączam tv - ani słowa o Kaczyńskim
Włączam radio - ani słowa o Kaczyńskim
Otwieram gazetę - ani słowa o Kaczyńskim
Chwilę później obudziłem się

P
Puchacz
Spytajmy tych niosących zdjęcie gdzie leży Kartus Biereza co tam było? pierwszy obóz koncentracyjny założony przez polaków naszego twórcę państwa polskiego.

dopisz jeszcze kto w nim przebywał.
ż
życzliwy

Spytajmy tych niosących zdjęcie gdzie leży Kartus Biereza co tam było? pierwszy obóz koncentracyjny założony przez polaków naszego twórcę państwa polskiego.

g
gość

Z radością stwierdziłam, że apel o flagi spalony, lekarz emerytura powyżej tysiąca złotych Pani Putra 2tysiące 500zł za rodzenie 8 ro dzieci, Bo co wniósł Pan Putra do Sejmu same gazetowe slogany.

d
doktorro

ciemnogród! i tak bedzie rok w rok z ta ciemnota

Dodaj ogłoszenie